Dead Like Me - VIII Odcinek

1235

Komentarz

  • ANIA3ANIA3 Posty: 1,331 Member
    edytowano września 2012
    Świetne i dobrze się czyta. Lubię taki styl pisania :)
    Myślę tak jak Ewelina, że to bandyta umarł.
    Keep Calm 
    and 
    patatajaj na tęczowej owcy 

    B)
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano września 2012
    Ja również nie wiem. :>
  • arekisarekis Posty: 2,661 Member
    edytowano września 2012
    Dopiero przeczytałem a Ty już zamykasz :roll:
    Ale i tak było fajne ^^
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano września 2012
    Hmm...
    I like death xD
    Znaczy się... That xD
  • P916P916 Posty: 171
    edytowano września 2012
    A ja myślę, że to Arwen dostał...xD

    No no no.. :mrgreen: Co tu dużo gadać ogólnie cała ... powieść ( :?: ) bardzo mi się podoba i tak, jak przedmówcy czekam na więcej. :wink:

    Co do wątku romantycznego to tak jak zazwyczaj - jestem sceptyczna i zgadzam się z Muszelką. Ale jeżeli już, to podzielam zdanie Eweliny: nie kiczowaty, bardziej skomplikowany i złożony..Albo...

    Może w ogóle by się okazało, że Daisy się podkochuje w "Orzeszku"?!.xD To by mogło być już gdzieś tak pod koniec i wydałoby się podczas jednej wielkiej akcji kończącej.. :!: :twisted:
    ..Chociaż nie jestem pewna, czy akcję też bierzesz z serialu, czy tylko postaci?

    No nie wiem. Przemyśl. :P

    To tyle z mojej strony. Czekam na dalsze dzieje z niecierpliwością. :)
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano września 2012
    Trochę zagmatwane te dwa ostatnie rozdziały, ale nadal fajnie się czyta. :lol:
    Mnie się wydaje, że nikt nie umarł, chyba mu się to przyśniło. We śnie pewnie uśmiercił myszkę miki xD
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano września 2012
    Kiedy kolejny rozdział? Może dasz go w ten weekend? :D jakbyś oczywiście znalazł czas.
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano września 2012
    Taak w weekend może wcześniej nawe. :P
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano września 2012
    Łee, weszłam tu z nadzieją na nowy rozdział, a tu zonk :P
  • BungaczBungacz Posty: 48
    edytowano października 2012
    Anilewe89 napisał użytkownik:
    Łee, weszłam tu z nadzieją na nowy rozdział, a tu zonk :P

    Ja tak samo...Cholera,gdzie kolejny rozdział!?Czekam. :twisted: :twisted: :twisted:
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano października 2012
    Komputer mu zjadł :(
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano października 2012
    Komputer mi zjadł i sam się tym zakrztusił na śmierć. :roll:
    Musicie uzbroić się w cierpliwość, bo Lethias ma dużo nauki, pi.sz.e książke, a jego zapał jest równy zero...
    Forgive me plz.
  • BungaczBungacz Posty: 48
    edytowano października 2012
    Lethias napisał użytkownik:
    Komputer mi zjadł i sam się tym zakrztusił na śmierć. :roll:
    Musicie uzbroić się w cierpliwość, bo Lethias ma dużo nauki, pi.sz.e książke, a jego zapał jest równy zero...
    Forgive me plz.
    Dobra.Uzbrajam się w cierpliwość. :D A co do Twojego komputera...No cóż,dobrą historią to się zakrztusić można. :mrgreen:
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano października 2012
    Odcinek podzielony na dwie części. :wink:

    Dead Like Me... VIII

    Głośna muzyka. Coś co przeszkadza sąsiadom, dzieciom i… mi. Nie wiedziałem, że impreza będzie tak fatalna w skutkach i tak zakręcona. Ale zacznijmy od początku czyli od wczesnozimowego poranka, który przyniósł pierwszy śnieżek. Obudziłem się w niemieckim barze.
    -Kawy? – spytała Kiffany trzymając parujący dzbanek w ręku.
    Szybko podniosłem się do pozycji siedzącej.
    -Co?
    -Chcesz kawy kochanie?
    Kobieta stała niespokojnie.
    -Nie… - dopowiedziałem zachrypniętym głosem.
    Dziesięć minut później przyszedł Rube. Jak zwykle z gazetą.
    -Jak się spało?
    -Nie mam pracy i jestem bezdomny – oparłem krótko.
    -I w dodatku martwy – dodał Mason siadając obok i kładąc na stół gazetę.
    To byłem ja. Na pierwszej stronie.
    -Wygląda na to, że znaleźli twoje ciało orzeszku – powiedział Rube.
    Spojrzałem na artykuł i zakręciło mi się w głowie.
    -Tutaj jest napisane, że znaleźli moje ciało w sadzawce… - odłożyłem gazetę z niechęcią – Tyle czasu im to zajęło?
    Kilka miesięcy. Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym umarłem. Nie wiem jak, ale już o tym zapomniałem, już przestałem o tym myśleć. Nagle jakoś dostałem inne zmartwienia na głowę…
    -Kto ma ochotę na jajecznicę z bekonem? – spytał Rube – Choć w sumie to nie mówcie, bo mnie to nie obchodzi. W każdym razie ja mam, ale najpierw jest robota to zrobienia.
    Uniosłem brwi. Nie. Nie. Nie. Tylko nie to. Marzyłem o jakimś porządnym śniadaniu… kawa… jajecznica z bekonem… Rube jednak zawsze musiał wszystko zepsuć i to na przykład wtedy kiedy powiedział, że jestem martwy. Tak dobrze mi się żyło… Teraz psuł mi humor jeszcze bardziej, za każdym razem kiedy go widziałem. Szef, karteczki, śmierć, zabijanie… jajecznica z bekonem. Ścisnąłem pięści.
    -Tylko nie to… - westchnąłem ze złością. Wdech, wydech, wdech, wydech…
    Cholerny Rube wyciągnął swój cholerny notesik z cholernymi karteczkami i cholerną ręką wyciągnął dziwny plik kartek. To nie były jednak żółte karteczki samoprzylepne…
    -Rachunki za śmierć przyszły? – spytał Mason ostrożnie – Mamy płacić, bo jesteśmy martwi?
    -Gdyby nie to, że przysypiam walnąłbym teraz pięścią w stół i krzyknął „co!?”, ale tego nie zrobię… – powiedziałem szeptem. Wdech, wydech, wdech, wydech…
    Gdy na twarzy naszego szefa zawitał uśmiech wszystko powinno zmienić obrót. Powinniśmy wstać i zacząć tańczyć śmiejąc się radośnie i śpiewać do dziwnych rytmów. Znikąd pojawiłby się mikrofon, przyszłaby Daisy i dała występ. Na końcu z dachu spadłyby kolorowe konfetti albo inne gównianie ozdoby. Tak się jednak nie stało i na pewno nie stanie, bo gdy na twarzy Rube’a pojawia się drwiący uśmieszek można się spodziewać tylko jednego…
    -Orzeszku, jesteś czerwony na twarzy. Weź tą małą karteczkę i wyjdź zanim eksplodujesz. Wtedy na pewno nie zjem mojej jajecznicy z bekonem.
    Wziąłem od niego swój przydział i wybiegłem szybko na zewnątrz.
    -H. Luther, ósma dwadzieścia, Plac Ukochanych – przeczytałem na głos.
    Nie wiedziałem wtedy czy mam się cieszyć czy płakać, czy mam odetchnąć z ulgą czy się złościć. Po prostu poszedłem mając nadzieję na, po prostu, szybki powrót do baru.
    Gdy dotarłem na miejsce sprawy nieco się skomplikowały bowiem Plan Ukochanych to miejsce gdzie głównie odbywają się koncerty i występy, a co z tym idzie – są tłumy ludzi. Przekląłem cicho pod nosem i usiadłem na ławce. Scena, plac i ulica, a gdzieś między tym ktoś kto dzisiaj zejdzie z tego świata. A ja muszę go znaleźć i zaopiekować się nim udając, że mi na tym zależy. Gdyby chociaż za to płacili…
    Gruby mężczyzna wszedł na scenę z mikrofonem.
    -Panie i panowie! Wielki debiut sceniczny właśnie tutaj! Już zaraz! Hall Luther, iluzjonista z Barbados pokaże nam swe największe sztuczki!
    Uniosłem brwi.
    -No bez jaj – powiedziałem głośno i westchnąłem.
    Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech, wydech…

  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano października 2012
    Napisałeś tak, żeby od razu czekać na następną część, bo ta nic nie mówi :P
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano października 2012
    Aha, nie wiem czy zauważyliście, ale zaczyna się wątek milosny :D :P
  • Martyna109Martyna109 Posty: 2,113 Member
    edytowano października 2012
    Podoba mi się ten rozdział ;D
    A co do wątku miłosnego, to nie jestem zbyt przekonana, ale pożyjemy zobaczymy, w Twoim wykonaniu wątek miłosny może być ciekawy :P
  • kreatorakreatora Posty: 7,255 Member
    edytowano października 2012
    Jaki by ten serial nie byl. Ja wole to. Jesli chodzi o zauwazenie watku milosnego to ja go tu nie odkrylam, chyba, ze baba z kawa zostala trafiona strzala amora. :)
    Moj EA id w Galerii kreatora
    Champion on EA AHQ
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano października 2012
    Ja też bym się widziała o tym wątku miłosnym, gdybyś nie napisał :P Jestem na takie rzeczy chyba mało wrażliwa xD
    Dobra, a teraz muszę to zrobić. xD
    Łuuuuuuuuuuuuhuuuuuuuuuuuu! Kontynuacja historii się zaczeła :D:D
  • BungaczBungacz Posty: 48
    edytowano października 2012
    Yeah! :D
    NIe ma to jak nowy rozdział Dead Like Me do przeczytania! :mrgreen: I dawać mi tu kolejny! :twisted: :twisted: :twisted:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top