Ognista ...

24

Komentarz

  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "



    Rozdział -3-
    "Bo to ścieżka lepszego jutra..? "

    " ...Tym co pozostają tutaj z garbem bólu,
    Jedyną pociechą jest cisza i pamięć...
    Oszczędźmy im cierni pytań i rad,
    Bo oni są mrokiem okryci w środku dnia,
    i Wciąż wpatrzeni w bliznę ziemi nad grobem... "
    Małgorzata Tuora .

    Po tym jak policja przesłuchała Willow , ta , nie wiedziała gdzie pójść .
    Śmierć Rose była przerażająca ...
    Tyle krwi ...
    - Boże ... - wyszeptała
    Śmierć nie była jej bliska , ale teraz , teraz kiedy Rose umarła ,albo raczej została ZAMORDOWANA ona też się zastosowała do tej myśli , że ona też kiedyś umrze ...
    - Nie ma rzeczy gorszej niż strach bezprzedmiotowy, strach przed nieznanym, przed groźną tajemnicą, która zdaje się czaić wszędzie.- powiedział damski głos stojący za krzakami .
    Jezu , Gwen ! Przestraszyłaś mnie ! - wykrzyknęła kiedy postać wynurzyła się z lasu i ..
    I dopiero teraz zdała sobie , że nogi zaniosły ją do przydroża lasu i , że pada śnieg .
    - Myślałam , że mnie zauważyłaś - powiedziała
    - Nie nie za uwarzyłam . Tyle się dzisiaj stało ... - wyszeptała
    - Przykro ci z powodu Rose ?
    - Nie ... znaczy tak ... sama nie wiem TO mnie nie wystraszyło , PRZERAZIŁA mnie za to sama śmierć ...
    - Śmierć nie jest straszna , to cząstka naszego życia ... - wyszeptała półgłosem zbliżając się do twarzy Willow
    - Wiem .
    - Nie nie wiesz .... boisz się jej - stwierdziła Gwen
    - Wychowano mnie po chrześcijańsku ... - zaczęła , ale ona jej przerwała
    - To niczego nie zmienia , śmierć , śmierć , śmierć - zaczęła nucić dziecięcym głosikiem - Idz , do domu w lesie czeka śmierć , Willow , a w domu nie , w domu ...
    Willow ni usłyszała końca słów Gwen bo zaczęła biec w stronę bardziej zabudowanych miejsc .Gwen ją przerażała od przedszkola do , którego chodziła w Wirginii i nadal w niej mieszka , jej czarne jak noc włosy i tak samo czarne oczy były tak samo straszne co las w nocy ...
    - Willow ! - zatrzymał ją czyjś męski głos
    Odwróciła się w stronę źródła głosu , ale nie zauważyła kamienie , który miała przed sobą i się podknęła, a potem była już tylko ciemność ...

    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "


    Rozdział -4-
    " Willow - Wierzba "

    "Wolałbym być nieśmiertelny nie umierając." - Woody Allen

    Willow ocknęła się w ciepłym pokoju , a na głowie miała mokry ręcznik .Próbowała się podnieść , ale powstrzymała ją delikatna dłoń Emily .
    - Lekarz powiedział , że powinnaś leżeć - powiedziała Emily
    - Nic mi nie jest - odparła Willow
    Emily przygryzła dolną wargę i pokręciła głową .
    - Oszalałaś Willow ! Iść zaraz po tym jak zamordowali Rose don lasu !
    - Gwen , też tam była - próbowała się usprawiedliwić przed przyjaciółką , ale po wypowiedzi imienia Gwen zauważyła , że przeszedł Emily dreszcz i się wzdrygnęła .
    -Gwen , to , Gwen ! Nikt się z nią nie przyjaźni bo wszyscy uważają , że jest dziwna i straszna !
    Willow się zdenerwowała , miała dość TEGO !
    -Dobra , przejdźmy do rzeczy !Co się mi stało ?
    - A co pamiętasz ? - spytała Emily
    - Rozmawiałam z Gwen , przeraziła mnie , więc pobiegłam w stronę miasta , ale kilka metrów przed twoim domem , ktoś mnie zawołał i się obróciłam , a potem już nic nie było ...
    Emily przewróciła oczy aby rozładować napięcie jakie się naładowało w sprawie Gwen .
    - Potknęłaś się i uderzyłaś głową o kamień, długo cię nie było , a byłyśmy umówione pamiętasz ?
    Nie , nie pamiętała , ale wiedziała jedno , że się nie podkęła . Ktoś jej w tym pomógł ...
    - A potem przyszedł do mnie Col , powiedział , że ... - nie dokończyła zdania bo się rozpłakała .
    - Emily , co jest ? - spytała ją Willow
    - Powiedział , powiedział - zająkiwała się - że Gwen została zamordowana - wydusiła jednym tchem
    ZAMORDOWANA ...
    To słowo uderzyło w nią jak w bęben .
    - To niemożliwe ! - powiedziała
    - A jednak i ten , psychol , zostawił przy ciele Gwen , kartkę na razie policja ją bada , ale pamiętam co było tam napisane - i wyrecytowała : "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma."
    - I co ty na to ? - spytała ją Emily
    Willow przebiegł zimny dreszcz i wypowiedziała te oto słowa : Znam ten wiersz ...



    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "


    Rozdział - 5 -
    " Wyjaśnienia "

    „Pamiętajmy o tych, którzy odeszli, bo inaczej naprawdę będą martwi „ - Autorka

    Emily zamrugała kilkakrotnie i dopiero potem się spytała Willow :
    - Jak to znasz ten wiersz ?
    - Nie , nie , znam tylko wiem czemu zabił Gwen i to napisał - powiedziała przerażając tym samą siebie .
    - To mów !
    - Zabi ją bo powiedziała mi żebym , nie zbliżała się do lasu , ale ja uciekłam nie chciałam słuchać tego co ona mi mówiła , ale podejrzewam że zaraz po naszym spotkaniu poszła do lasu ... za mnie ... nie jestem pewna , ale morderca zabija tych , którzy stoją w cieniu mnie i zajmują miejsce na , którym ja byłam albo mam być ...
    - Ej , to ma sens ! - powiedziała energicznie Emily - Rose stała na miejscu gdzie ty stałaś , ale później ja cię posunęłam bo było ciasno i ona tam stanęła , a Gwen specjalnie cię straszyła , żebyś nie szła do lasu , a chciałaś do niego pójść ?
    - Chciałam , chciałam jak najdalej od tego wszystkiego ....
    - A więc pozostaję pytanie skąd on o tym wiedział ?
    - Może przewidział to ? - spytała niepewnie Willow
    - Trzeba to zapisać - po czym wzięła długopis i notatnik i zaczęła coś pisać .
    - Skoro zabił dwa osoby jest zdolny do zabicia trzeciej , nie ?- spytała Willow
    - Dokładnie - odpowiedziała Emily
    - To szaleniec ! - wydusiła Willow opadając na łózko
    - Dokładne - powtórzyła
    - Czy ty mnie wogle słuchasz ?
    - Yhy - mruknęła Emily pod nosem
    - Co zamierzasz z tym zrobić ?
    - To jasne ! Dać to policji , i opowiedzieć o wszystkim co mi powiedziałaś .
    - I o Gwen ...
    - Tak i o Gwen - powiedziała po czym spuściła wzrok ...


    KOMENTOWAĆ !
    PS : Sorry , że takie krótkie , ale jestem padnięta ! :roll:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano sierpnia 2012
    No to następnym razem odpocznij i na.pi.sz więcej ok? ;) Nie podoba mi się taki chaotyczny styl, ale da się do niego przyzwyczaic. Twoja historia mnie zainteresowala, ale musi byc dluższa! Z dwóch rozdzialów rób jeden dlugi.
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    WIEM i dzięki za koma , 6 rozdzial
    będzie baaardzo długi , dlatego trochę sobie na niego poczekacie :lol:
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "

    Rozdział - 6 -
    " Gniew "

    " Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem. " - Autorka


    Policjant patrzył na nie kpiącym wzrokiem ...
    - A więc sądzicie , że zabójca próbuje zabijać wszystkich , którzy staną mu na drodze przed Williow ?
    - Nie próbuje !- wykrzyknęła Emily , ale na widok karygodnego spojrzenia policjanta
    uspokoiła się - On to ROBI , niech pan pomyśli o Gwen , czy to nie niepokojące ?
    - Dwie martwe zamordowane nastolatki to dla miasta zbyt duży szok - mruknął pod nosem
    Willow wręcz buzowała od środka .
    Jak on mógł tak bezuczuciową drogą wyrażać się o Gwen i o Rose .
    " One nie powinny zginąć " - pomyślała z goryczą Willow
    I pod wpływem impulsy , podniosła się z krzesła na , którym siedziała i przemówiła prosto w oczy policjanta , jednym z najbardziej lodowatych głosów jaki tylko mogła , nie zwracając uwagi na obserwującą ją Emily .
    - Jak pan może tak się o nich wyrażać ! Nie powinien pan , a ja dłużej tego nie wytrzymam ! Ktoś próbuję mnie zabić , a ja nie wiem dlaczego !- po czym wyszła z sali zamykając za sobą drzwi zbyt głośno niż to było potrzebne
    - To szaleństwo - powiedział
    Emily też była pod wrażeniem nie widziała , żeby Willow kiedykolwiek tak odezwała się do kogoś dorosłego .Więc musiała być naprawdę wzburzona .Ale ona sama o mało co by tak nie postąpiła co ona , ten policjant irytował ją jeszcze bardziej niż jedna z katergoli lasek-barbie-plastików !
    - Żegnam , pana , spotkamy się kiedy indziej - powiedziała Rmily po czym wyszła z sali , ale ciszej od Willow .


    *

    - Nie zniosę tego ! - wykrzyknęła prosto w twarz Emily , Willow
    - ALE MUSISZ - powiedziała podkreślając te słowa ruchami ręki
    Willow zjechała oparta o pień drzewa okapując przy tym na zimny śnieg .
    - Jestem wkurzona , naprawdę wkurzona ! - powiedziała
    Emily ruchem ręki poklepała ją po głowie
    - Nigdy , nie jest tak źle jak się wydaję - powiedziała pocieszającym tonem Emily
    - Nigdy , nie mów nigdy , pamiętasz wykład Addiego z pierwszej klasy ?
    - No jasne , zaraz po tm dostał książką w łeb od Petera ! - zachichotała
    - Wydaję mi się , że to nie odpowiedni dzień na śmiech - wyszeptała ze smutkiem
    - A mi się wydaję , że Rose i Gwe nie chciały byśmy przez całe życie ryczały z tego powodu !
    - Może , masz rację - powiedziała po czym wstała otrzepując się ze śniegu
    - Okey , to idziemy do domu ? - spytała Emily
    - Tak do domu ... - odpowiedziała jej

    C.D.N
    :mrgreen:
    I jak ?
    Komentować !
    P.S : ****ę to w drodze do domu , a jutro mie nie będzie więdz dopiero za dwa dni > :wink:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • ANNA5543ANNA5543 Posty: 44 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Superowa opowieść :P
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "

    Rozdział - 7 -
    " Pogódź się ze swoim losem ... "

    "Są chwile, by działać, i takie, kiedy należy pogodzić się z tym, co przynosi los" -
    Paulo Coelho

    Willow siedziała , właśnie u swojej babci w pokoju razem z Emily .
    Babcia była przyjazną staruszką z srebrnymi włosami , do której Willow przychodziła z Emily gdy miała kłopoty , a babcia pomagała im je rozwiązywać .
    Lecz tym razem Willow nie przyszła do babci na rozwiązanie kłopotów tylko po to , aby poszukać pocieszenia .
    - Jesteś bardzo podobna do mamy - zaskoczyła ją nagle babcia
    - Wcale , że nie ! - powiedziała zbyt mocno , niż to było konieczne Willow
    Emily odchrząknęła znacząco , aby złagodzić sytuację .
    - Może , tak , babcia , zaparzyła by nam kawy ? Przydała by się nam kofeina - powiedziała z uśmiechem na twarzy
    Oczywiście , że babcia nie wiedziała o wydarzeniach najbliższych , dwóch dni , razem z Willow uznały , że tak będzie lepiej .
    Kiedy już babcia wyszła z pokoju Emily , zwróciła się do Willow :
    - Co ty wyprawiasz ? - sykneła
    Willow na to wzruszyła ramionami
    - Zawsze kiedy ktoś mówi , że jesteś podobna to twojej nieżyjącej matki , ty , na to zaprzeczasz albo rzucasz się tej osobie do gardła ! Co z tobą ?
    - Wiesz ,. jak mama umarła , prawda ?
    Emily kiwnęła sztywno głową .
    Mama Willow umarła z rąk jakiegoś gościa , który poderżną jej gardło w ciemnym zagłówku ulicy San Francisco .
    I nagle Emily , uderzył szok .
    " No jasne " - pomyślała
    Bo przecież to było dość proste !
    Patrząc na to ze strony widzenia Willow , porównywanie jej do matki było jak porównywanie jej losu do tamtej nieżyjącej kobiety !
    Willow prawie , nie znała , własnej mamy do ta umarła kiedy ta miała zaledwie trzy latka .Emily od razu zrobiło się przykro , bo ona miała , zawsze przy sobie dwójkę rodziców .
    - Sorry - odparła bezradnie Emily
    W tedy Willow złapała ją za rękę i popatrzyła jej prosto w oczy :
    - Nie , chcę skończyć jak mama . Boję się , że ON mnie dopadnie ! - powiedziała piskliwym szeptem
    Emily przewróciła znacząco oczami , aby złagodzić napięta sytuację .
    - Nie dopadnie cię , jutro policja zabiera CIĘ z tond do innego miasta , do innego domu , WSZYSTKO BĘDZIE OK - powiedziała podkreślając władczym tonem ostatnie słowa .
    - Brzmi nieźle - powiedziała Willow z nonszalanckim uśmiechem
    Lecz tak naprawdę w głębi ducha czuła , że nic nie będzie dobrze ...

    C.D.N :mrgreen:
    P.S : Dzięki Anu ! :thumbup:
    Jeśli czekacie z napięciem na kolejny rozdział TO P.I.S.Z.C.I.E !
    :roll:

  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    12773669383514_large.jpg?1308423838

    " Ognista "

    Rozdział - 8-
    " Czy moje , życie , ma sens ? "

    " Życie bez ludzi, których się kocha, jest samotnością " Autorka

    Willow jechała czarnym autem po wyboistej asfaltowej drodze do miejsca gdzie miała czekać na nią osoba , która ją poprowadzi do miejscu , w którym ma być ukryta .
    Czuła , obrzydzenie do siebie , za to co ON zaczął wyrabiać . A do NIEGO czuła nienawiść !
    Nie chciała tego !
    Pomyślała o Gwen , która próbowała przemówić jej do rozsądku , ale ona okazała się zbyt wielkim tchórzem by choć przez chwilę ją posłuchać , ale Gwen trafiła w jej czuły punkt , owszem bała się tego co jest po śmierci i też samej ŚMIERCI.

    ( Znalazłam to w szkicowniku koleżanki i postanowiłam wam też pokazać , owszem jest to grafika kompa , taki szkicownik angielski ):Takie inne wyobrażenie , anioła śmierci :mrgreen:

    images?q=tbn:ANd9GcQyd7ix8Ss1eF-0XNID3cc6wWHPxIcLuE69_my80W8ZYVWto5yG

    A kiedy przypomniała sobie o Willow to po jej policzkach spłynęły łzy , nie powinna jej tam samej zostawiać , przecież tam był ON , co prawda Emily miała
    Cola , ale on to COL i był jeszcze tylko dzieciakiem , a ten zabójca był dorosłym mężczyzną prawdopodobnie wariatem ...
    Wzięła głęboki oddech i skupiła się na przejeżdżającym obok auta było czerwone i małe a w środku kierował starszy pan , siedząca obok niego kobieta podawała dzieciaka kanapki .
    Też by tak chciała ...
    A jednak los chciał inaczej .
    Miała za to najlepszą przyjaciółkę , której mogła powiedzieć wszystko , która jej pomorze , mało kto taką przyjaciółkę mógł mieć . Większość to były rozpieszczone laski , które ukradną przyjaciółce faceta spod nosa .
    Jej życie wcale nie było take beznadziejne , była ładna , popularna , lubiana ,i przede wszystkim uprzejma .
    To , że bała się śmierci to normalne , ale przecież nie miała się niczym martwić bo ma przed sobą dużo czasu ...
    Zastanowiła się co teraz robi Emily, czy jest w szkolę , a może z Colem , była szczęściarą taki facet jak Col to coś niesamowitego był zabawny , ładny , i co najważniejsze szanował Emily , a nie zachowywał się jak ta banda przygłupów , którzy ładują dymem od fajek w twarz dziewczyny .
    Patrząc przez okno zaparzyła się na jezioro , piękne błękitne jeziorko i z podnieceniem zaówarzyła , że tam właśnie zmierzają !
    Wspaniale ...


    KOMY OBOWIĄZKOWO ! :mrgreen:



  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Twoja historia jest ciekawa, tylko nadal musisz popracować nad stylem. Jest już mniej błędów, więc widać, że się starasz. :D Zdjęcie anioła śmierci, bardzo fajne.
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Ojejku , dzięki !
    I masz rację staram się ! :D
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Ty to naprawdę przeżyłaś? *unosi podejrzliwie brew*
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Ty wiesz , że to nie ja ! Tylko domyślam się jak się czuła wnet czas Willow !
    ( Smieję się ) nie ja byłam tylko 3 osobą ! :)
    :(
    Następnym razem przeczytaj jeszcze raz wstęp !
    ^__^

    Do wszystkich , którzy p.i.s.z.a , że ja to przeżyłam to błąd dałam tam gwiazdki bo to moja koleżanka ( tajemnica ) tak a sydnaturce napisałam , że przeżyłam te przeszłe wydarzenia , nie , że to ja byłam tylko światkiem TYCH WYDARZEŃ !
    :| :twisted:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Czyli Twoja koleżanka umarła? Czy co? Bo już się pogubiłam -.-
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Sorry , ale to dla mnie trudny temat .
    Wybacz ...
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Jakby to był dla Ciebie faktycznie trudny temat, to byś w ogóle nie pisała o tym historii...
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    A to , że chcę to opisać to nic !
    Alle gadanie o śmierci bliskiej osoby to coś !
    A ty się wg ode mnie odwal mślałam , że jesteś modelatorką , a nie czepialska i , że jesteś mądrzejsza !
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Moja droga, nie tym tonem do Pani Moderator Eweliny!

    Chodzi po prostu o to, że jeśli kłamiesz, żeby zyskać rozgłos, zyskasz tylko złośliwe komenatrze i wpisy, którymi już zostałaś obdarzona. Przyznaj się do błędu, brnij dalej w kłamstwie, lub wytłumacz nam proszę o co chodzi, bo Twoje wypowiedzi są bardzo chaotyczne.Rozumiem, że może ciężko Ci o tym pisać, ale nie musisz od razu tak agresywnie reagować, na w gruncie rzeczy pytania niewinne, które może zadać każdy obserwator historii.
  • EmilaXDEmilaXD Posty: 711 Member
    edytowano sierpnia 2012
    Chodzi o to , że zakończenie ma być na razie tajemnicą ! :(
    A o tym to przeztańcie się mnie czepiać bo czy ktoś kędyś wam umarł , a wy mieliście
    szanse go uratować ?
    Przestańcie się mnie w końcu czepiać zachowujecie się jak dzieci pierw JanQboy
    , a tera JA !
    I czy myślicie , że zmyślam :?
    MYLICIE SIĘ ! :hunf:
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano sierpnia 2012
    No tak. Zakończenie to dla ciebie trudny temat... Znam to uczucie :/ Te zakończenia to Trudne Sprawy.

    A poza tym to powiedzialaś, że:
    "Alle gadanie o śmierci bliskiej osoby to coś ! "
    A teraz mówisz, że to o zakończeniu. :D
    Pozdrawiam.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top