,,Dreszcz przebiegł moje blade ciało,kiedy go zobaczyłam...stał w drzwiach garażu i uśmiechał się gorzko,w prawej dłoni coś trzymał..tak,to zdecydowanie był nóż,wrócił...po tylu latach...ten,który miał mnie poślubić,ten,który zniszczył mi życie...wrócił..."
Na razie chciałam,żeby ,,prolog" był bez zdjęć,żeby nie było wiadomo,jak wygląda bohaterka,imienia na razie nie zdradzę xD
EDIT-Daję rozdział pierwszy,jeśli nie widać zdjęć,to koszmarnie,postaram się to jakoś naprawić ^^
,,Zapowiadał się kolejny,nudny dzień bez wizyty moich rodziców,którzy aktualnie przebywali gdzieś w Ameryce Południowej...Jak zwykle z pewnymi oporami podniosłam się z łóżka
<script src='
http://imageshack.us/shareable/?i=screenshot2rq.jpg&s=209' type='text/javascript'></script><noscript>

</noscript>
I zasiadłam przed moim ukochanym komputerem,by sprawdzić pocztę,ale przyszło mi tylko kilka reklam i nic po za tym...,,Głupia"pomyślałam,tyle lat czekam na choć jeden e-mail od niego,i wciąż pusto,nic...choć-,,czemu daję sobie nadzieję,że napisze?"przecież-odkąd uciekł sprzed ołtarza w dniu ślubu ze mną...na co mogę liczyć?Na to,że znów będzie chciał mnie poślubić?Och,kto wie.....

</noscript>
Moje rozmyślania przerwał dzwięk komórki,która leżała na biurku,podniosłam ją i wcisnęłam ,Odbierz"
-Halo?
-Czy tu Kate Robinson>-zapytał kobiecy głos,
-tak to ja?-o co chodzi>
-Chciałabym poinformować Panią,że Pani rodzice nie żyją,zginęli w wypadku samochodowym...-ostatnie słowa kobieta wypowiedziała niemal szeptem...
Poczułam nagły zawrót głowy i...ciemność..."
<script src='
http://imageshack.us/shareable/?i=screenshot7xw.jpg&s=402' type='text/javascript'></script><noscript>

</noscript>
Uff,napisane^^Na razie krótko i nudno-ale jak to P.I.S.Z.Ą-,,pózniej będzie akcja"
Komentarz
1. przecinki stawia się po lewej stronie, a po nich przerwa i następny wyraz.
2. kropki stawia się równo 3, chyba, że to ukryty jakiś wyraz.
3. Napisałaś:
,,Dreszcz... wrócił.....,, na koncu powinny być kropki na górze.
To tylko takie szczególiki, ponieważ historia zapowiada się ciekawie, to fajnie by było, gdyby była napisana poprawnie
Naprawdę?Wybacz,nie pomyślałam o tym :oops: Zastosuję się,co do twoich rad,oczywiście,i dziękuję za szczerą opinię!
http://ktosiksims.tumblr.com
-Kim jesteś?-zapytałam
-Jestem Nathaniell,przyszedłem,by w razi czego pomóc Ci dojść do domu,-odpowiedział chłopak z uśmiechem
-och,naprawdę?,Dobrze..więc..możesz mi pomóc-zrobiłam swój słynny uśmiech w stylu-,,Pomóż mi" - podałam chłopakowi dłoń....
Po powrocie do domu postanowiłam przebrać się w jakieś inne ciuchy,lecz przedtem chciałam wypić kawę,umyć głowę...nagle przypomniałam sobie o swoich rodzicach!
-Boże,oni nie żyją!Nie,nie,nie!natychmiast wybrałam numer kobiety,która wcześniej do mnie dzwoniła...
-Halo?-tu Kate Robinson,dzwonię w sprawie wypadku...
-Tak?Jakiego wypadku?-tym razem odebrał mężczyzna-
-Nooo...tego w którym zginęli moi rodzice,Emma i Tod Robinson..
-tak?Proszę zaczekać,sprawdzę dokumenty...-tu usłyszałam szelest kartek,a po chwili mężczyzna znów przemówił-Chyba Pani się pomyliła,nikt taki nie zginął w ostatnich dwóch tygodniach,ani wcześniej...
Zszokowana otworzyłam oczy i zapytałam-ale jak to?-przecież dzwoniła do mnie wczoraj pewna Pani z waszego numeru i poinformowała mnie o wypadku i śmierci moich rodziców!-tu już niemal krzyczałam-
-proszę Pani,nikt do Pani nie dzwonił,nie mamy Pani numeru w bazie osób,,do których dzwonimy,dane się zapisują,i nie można ich usunąć!chyba ze zniszczy się komputer,ale to niemożliwe!
-jak to?Co Pan mówi!Proszę...-usłyszałam piii...,i zdenerwowana rzuciłam telefon na łóżko..
-,,jak to"przecież wczoraj jakaś kobieta dzwoniła do mnie,i poinformowała o śmierci moich rodziców...-,,O co tu chodzi?"
@Wszyscy-dziękuję za miłe komentarze <*;
trzeci rozdział już jutro ;D
PS : Zanim wydasz tekst wybierz opcję podglądu i przeczytaj tekst jeszcze raz. Wstawiasz oznaczenia <script> i <nonscript> oraz trochę za dużo przecinków. A wielokropek pi sz esz nie dwoma, lecz trzema kropkami :P
,,Przy brazyliskiej granicy znaleziono dwa samochody,które było ,,w sobie".Koło autach znaleziono ślady zaschniętej krwi,oraz ludzki szkielet,jak się okazało-gumowy,w samochodach nie było żądnych ciał,Policja poszukuję właścicieli samochodów o rejestracjach ,,TST-75TM,oraz ,,TST-81TL",osoby,które widzą cokolwiek w związku z tą sprawą,proszone są o kontakt pod numer 279-423-916".
W jednej chwili zamarłam z pilotem w dłoni..przecież to są numery rejestracyjne samochodów moich rodziców!Ale ten drugi samochód,to..kto kto mógł być!Ale co do diabła samochody moich rodziców robiły przy brazyliskiej granicy!Przecież oni byli w Chile!Nic już nie rozumiem..ale postanowiłam zadzwonić..wybrałam numer podany w TV.
-Halo?-tu Kate Robinson,dzwonię w sprawie dwóch aut,które się zderzyły.
przepraszam,że tak krótko,ale jakoś nie miałam pomysłu co napisać ;D
Ciekawie... ale dziwne, że nie zadzwoniła do razu do rodziców :P
Mam nadzieję, że późniejszych rozdziałach wszystko się wyjaśni ;D
Hmm..wiem..zawsze miałam( i mam)problemy z interpunkcją
1. Widać, że boisz się postawić kropkę.
,, Zaskoczona informacją o tym,że się prawdopodobnie pomyliłam,postanowiłam włączyć telewizor,by się nieco odstresować i zacząć myśleć o tym co dalej robić,wzięłam do ręki pilota,wcisnęłam czerwone kółeczko i wygodnie rozsiadłam się na mojej długiej,ukochanej kanapie,akurat natrafiłam na ,,Wiadomości"już chciałam przełączyć na inny kanał,gdy... ''
To trochę za długie zdanie. Powinnaś je podzielić na kilka mniejszych zamiast bez końca stawiać przecinki :P
2. ,,przy brazyliskiej granicy znaleziono dwa samochody,które było ,,w sobie".Koło autach znaleziono ślady zaschniętej krwi,oraz ludzki szkielet,jak się okazało-gumowy,w samochodach nie było żądnych ciał,Policja poszukuję właścicieli samochodów o rejestracjach ,,TST-75TM,oraz ,,TST-81TL",osoby,które widzą cokolwiek w związku z tą sprawą,proszone są o kontakt pod numer 279-423-916"
Tu powinno być z dużej litery :P
I tu też brakuje porządnej kropki :P
3. W jednej chwili zamarłam z pilotem w dłoni..przecież to są numery rejestracyjne samochodów moich rodziców!Ale ten drugi samochód,to..kto kto mógł być!Ale co do diabła samochody moich rodziców robiły przy brazyliskiej granicy!Przecież oni byli w Chile!Nic już nie rozumiem..ale postanowiłam zadzwonić..wybrałam numer podany w TV.
-Halo?-tu Kate Robinson,dzwonię w sprawie dwóch aut,które się zderzyły..
Wielokropki p i s z e s z nie ,,..'' tylko ,,...''
Dialogi p i z e s z wciskając Enter :
- Cośtam cośtam ?
- Cośtam cośtam cośtam.
xD
Treść jest bardzo ciekawa, tylko chyba ciężko Ci idzie przelewanie tego co chcesz przekazać na kartkę. Jeszcze coś : Jeśli rozdziały będą za krótkie powieść będzie się toczyła za wolno. Moim zdaniem powinnaś łączyć najkrótsze rozdziały z następnymi, aby uniknąć takich maluszków
Brakuje mi dużej ilości spacji.
Ty p.i.s.z.e.s.z tak:
,,Mam nadzieję,że jutro nie będzie kolejek w sklepie!Oby nikt nie przyszedł do sklepu!''
Albo:
,,Halo?-wyczułam panikę w swoim głosie-z kim rozmawiam?
Po każdym przecinku, przed i po myślinkach oraz po pytajnikach i wykrzyknikach stawiaj przerwy!!!
Zauważyłam też, że zdarza Ci się stawiać przecinki przed ''i''. Jest niekiedy d.o.p.u.s.z.c.z.a.l.n.e, ale lepiej unikać tego. ''I'' to łącznik między dwoma zdaniami, tak jak przecinek, dlatego: albo jedno, albo drugie.
O matko,ale tego dużo!poprawiłam wiadomość,tak by była choć w połowie OK xD Na 100 % następny rozdział będzie napisany w miarę dobrze ;D
http://ktosiksims.tumblr.com
Moja rada- ZWOLNIJ DZIEWCZYNO !!! :XD:
Wiem że to wszystko za szybko się dzieje,ale chciałam to napisać w tempie szybko-wolno,wolno,szybko,szybko!I dlatego tak jest napisane ;D
@Wszyscy-dzięki,nat interpunkcją na pewno popracuję
,, Uderzyła mnie przyjemna woń róż, otworzyłam oczy i zobaczyłam.. mnóstwo różanych krzewów i drzew jabłoni! ,,To sen" -pomyślałam i podniosłam się z ziemi, zaczęłam przechodzić między równymi rzędami kwiatów i wąchać je,po jakimś czasie zobaczyłam Nathaniela oraz jakąś kobietę! Nathaniel chyba ją o coś błagał,bo klęczał, a kobieta obrzucała go niechętnym wzrokiem i poprawiała włosy,nagle usłyszałam coś, co brzmiało jak krzyk!
Natychmiast odwróciłam wzrok od róż i spojrzałam w stronę Nathaniela..a raczej na jego szczątki! Jak można w ciągu trzech sekund zabić człowieka? Najwyrazniej ta kobieta ta potrafiła .. obawiając się, że mnie zobaczy, schowałam się za krzakiem i wtem.. obudziłam się! Zszokowana tym co zobaczyłam we śnie, podniosłam się i zaczęłam przypominać sobie fakty z wczoraj..,, Zadzwoniłam to telewizji,znaleziono samochód moich rodziców, nic nie wiadomo o ich śmierci.." - to brzmiało bardzo dziwnie! Postanowiłam zająć się dzisiaj sobą i nie myśleć o tym.ale, ale..nie myśleć o śmierci swoich rodziców? jestem taka nieczuła? ,,Haha"-zaśmiałam się w duchu-,, Przecież oni mogą żyć..ta kobieta mogła się mylić i..". ,,Drrr!!!" to dzwonił mój telefon na biurku,niechętnie podniosłam go,wcisnęłam ,,Odbierz"i przystawiłam do ucha..
-halo? Tu Kate Robinson,o co chodzi?
-Dzień doby, tu Emma Tahrtak ze Szpitala Miejskiego im.Belli Ćwir w Pradze, dzwonię, ponieważ Pani znajomy nie żyje i..
- Zaraz,jaki znajomy?-wyczułam strach w swoim głosie..
- Nathaniel Cilconsc,lat 25,wysoki,krótkie włosy..
- Przepraszam?!- brutalnie przerwałam tej kobiecie-Pani żartuje,prawda? Nathaniel żyje,a to wszystko to chory żart!Proszę więcej nie dzwonić!Zdenerwowana rzuciłam telefon na podłogę, który..cóż, nie przeżył tego..natychmiast udałam się do kuchni,z zamiarem zrobienia sobie kawy, potarłam dłonią o czoło i zaczęłam myśleć..
Zlepiaj 2 ze sobą i nie bój się, że za dużo uronisz. Przez to moje historia jest beznadziejna... .__.
No cóż, prawie nic się nie wydarzyło ale bardzo mhrocznie
Czekam na następne rozdziały :P