Ofiara Wróżek - Ogłoszenia

1235711

Komentarz

  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    @Bożena: :mrgreen: Właściwie, to pomyślałam, że tak może być, ale rzeczywiście lepiej będzie z ''przez'' :mrgreen:
    Cieszę się, że wreszcie zajrzałaś :wink:

    @Wszyscy: bardzo Wam dziękuję! Cieszę się, że Wam się podoba.
    @Wszyscy czkeający na więcej: sama nie wiem kiedy dodam kolejny rozdział. Nie mam zbytniej weny, żeby to co mam w głowie, ładnie ubrać w słowa.
  • AlaAliceAlaAlice Posty: 43
    edytowano lipca 2012
    bardzo ciekawie się zaczyna.
  • maff_07maff_07 Posty: 318 Member
    edytowano lipca 2012
    Zacznę od tego że elfy są genialne. Wyglądają bardzo ładnie i widać że się napracowałaś. :D
    Co do powieści to moim zdaniem treść jest trochę dziecinna i nie bardzo rozumiem o co w niej chodzi , ale może to i dobrze. W tychczasach brakuje czegoś takiego :roll:
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    Hahaha! xD Najpierw Kasiu p.i.s.z.e.s.z, że treść jest dziecinna, a potem, że nie rozumiesz o co chodzi w tej historii!!! Ahahahha! xD
    Wiesz, na razie może wydawać się dziecinna, ale tą hisotrią, staram się przełamać stereotypy o tym, że Elfy i Wróżki są słodkie. Miej swoje zdanie, jasne, ale nie przecz sama Sobie!
  • arekisarekis Posty: 2,661 Member
    edytowano lipca 2012
    Jeśli nie masz weny skoncentruj się na przedstawieniu świata przedstawionego xD
    Np. Opisz co te elfy robią cały dzień, gdzie pracują, co jedzą i jak wygląda ich codzienne życie :P
    Zwykle dzięki temu literatura typu epiki jest zawsze taka ,, napakowana '' epitetami itd. :mrgreen:
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    No nie wiem... mnie to denerwuje. A tak wgl co Elfy mogą robić, hę? One się chowają! Ee... może nie będę pisać, bo się wygadam :mrgreen:
  • arekisarekis Posty: 2,661 Member
    edytowano lipca 2012
    Dobra, p i s z nowy rozdział i dawaj go ! :D
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano lipca 2012
    Elfy? Och to moje ulubione stworzenia. Karolina zależy jaki charakter mają twoje elfy :) W niektórych opowieściach mają one skrzydła i są słodkie. W innych walczą i są najlepszymi w posługiwaniu się łuków :) O elfach to można dużo wymyślać, jednak to wszystko zależy od autora :)
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    Sandra napisał użytkownik:
    O elfach to można dużo wymyślać, jednak to wszystko zależy od autora :-)

    Czyli ode mnie ^^
    Nowy rozdział, pewnie pojawi się w przyszłym tygodniu... ewentualnie jutro :mrgreen:
  • Anilewe89Anilewe89 Posty: 3,050 Member
    edytowano lipca 2012
    Zdecydowanie wolę tą ewentualną opcję :D
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano lipca 2012
    Mam nadzieję, że jutro coś tu wstawisz :)
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    Twoje nadzieje się potwierdziły :mrgreen:

    Rozdział VI:

    ,,Do.pó.ki idziesz ciemnością, mrok jest Twoim przyjacielem. Gdy próbujesz go
    rozświetlić, wszechogarniająca ciemność staje się Twoim wrogiem.''

    ~Lucy Maud Montgomery

    Obudziłam się w pokoju pachnącym lawendą, cynamonem i żywicą. Powoli otworzyłam oczy, zastanawiając się jednocześnie co ja w nim robię. Mój umysł zalała fala wspomnień. Krótkie urywki snu i wydarzenia rzeczywiste. Widziałam lustro w środku lasu, siebie na złotym tronie, olbrzymią postać ze skrzydłami i czerwonymi oczami oraz moją mamę. Całkiem wyraźnie. Zaraz... lustro... lustro... Miałam wrażenie, że lustro istniało, albo istnieje na prawdę. Dziwne...

    screenshot428f.jpg

    - O mój Boże! - zerwałam się z łóżka i rzuciłam do lustra. Uświadomiłam sobie, że
    lustro istnieje, las także, a postacie ze skrzydłami... prawdopodobnie znajdowałam się właśnie w ich domku.
    Przerwałam swoje rozmyślania, ujrzawszy w małym lusterku wiszącym nad drewnianą komodą swoje odbicie. Wyglądałam... jak osoba w ciężkim szoku. Nie przypominałam sobie momentu zasypiania, ani tego, że przebrałam się w zwiewną koszulkę nocną z szorstkiego materiału. Usłyszawszy o tym, że ktoś chce mnie zabić, musiałam stracić przytomność.
    Spuściłam wzrok i moje spojrzenie natrafiło na starannie wykaligrafowane słowa na ozdobnym papierze.

    ,,Ja, Kalya i Fair polecieliśmy na spotkanie Wojowników. Wrócimy przed zachodem słońca. W komodzie znajdziesz czyste ubrania, a w komódkach nad paleniskiem coś do zjedzenia. Jeśli chcesz, możesz się umyć. Miednica powinna leżeć przed chatą.''

    Przeczytawszy liścik, poczułam, że z głodu zbiera mi się na mdłości. Szybko wyjęłam z szafy jakieś wygodne ubranie i ruszyłam do kuchni. Pomieszczenie było czyste i pachnące. Przeważały tu drewniane i kamienne elementy... przeważały... właściwie, to w pomieszczeniu nie było nawet kawałka plastiku, a gdzieniegdzie można było zauważyć jakiś metal. Na środku pokoju górował piec z paleniskiem. Dookoła niego, na ścianach wisiały małe szafeczki z ozdobnymi kwiatami wyrzeźbionymi na drzwiczkach. Szybko otworzyłam pierwszą z brzegu i znalazłam w niej koszyk z ciasteczkami. Łakomie zjadłam kilka, po czym otworzyłam kolejną szafkę. Tym razem w środku było kilka słoików z konfiturami o dziwnym kolorze. Połyskliwym, jaskrawym i błyszczącym. Z kolejnego regału wzięłam chleb i posmarowałam go dżemem o kanarkowym odcieniu. Smakował jak najpyszniejszy lizak.
    Ponieważ nawet w sierocińcu brałam rano prysznic, to najedzona wybiegłam przed dom i porwałam miednicę... Tak... miednicą. Zrozumiałam, że o wannie mogę zapomnieć.

    Po ukończeniu toalety panicznie zerknęłam na niebo. Dopiero teraz zauważyłam, że było już ciemno. Prawdopodobnie spałam do późnego południa.
    Ostrożnie wstałam z ziemi, na której siedziałam i z niepokojem zerknęłam w głąb lasu. Nikt nie przychodził.
    ,,Co się mogło stać? Mieli wrócić przed zachodem, a nie po!''
    Miałam wielką nadzieję, że nic im się nie stało, a gigantyczną, że to nie przeze mnie.
    ,,Dosyć! Namieszałaś! Musiałaś wtykać nos w nie swoje sprawy, to teraz masz nauczkę!''
    Zganiłam w myślach sama siebie. Urwałam kawałek rozprutego materiału, którego nosiłam i związałam nim sobie włosy. Ponieważ byłam na bosaka, wyjęłam z komody jakieś jasne sandałki i włożyłam je sobie na stopy. Oczywiście ubranie, które na sobie miałam, było w kolorach ziemi. Bardzo ''elfie''. Ostatni raz popatrzyłam w lusterko. Ze zwierciadła spoglądała na mnie zdeterminowana dziewczyna.

    screenshot429p.jpg

    Zostawiłam lustro i wyszłam z domku. Ruszyłam ścieżką , ale nie tą, którą przyszłam, tylko inną.
    Gdy tylko natrafiałam na odnogi ścieżki, s.z.u.k.a.ł.am jakiegoś znaku, który powiedziałby mi, że idę w dobrą stronę. Nic jednak nie znalazłam. Szłam więc dalej.
    Nagle tchnięta jakimś dziwnym przeczuciem zerknęłam na swoje dłonie. Były czyste. Ostatnim razem, gdy na nie patrzyłam, były upaćkane w soku i pyłku z tutejszych roślin. Zaniepokoiło mnie to, ponieważ jeszcze przed umyciem się, były czyściutkie.
    Gdy tak przyglądałam się własnym rękom, powoli zaczęły się mienić. Tak, jakby ktoś pisał na nich złotym piórem, pojawiły się na nich słowa, powoli układające się w zdania.

    ,,Idź prosto...''

    screenshot432k.jpg

    Napis znikł, ale zaraz pojawił się następny.

    ,,Przy źródle skręć w prawo...''

    Spojrzałam przed siebie. Wśród mchu, znajdowało się małe źródełko, a obok niego rozwidlenie ścieżki. Posłuchałam swoich dłoni.
    Przede mną stała wielka jaskinia, z brązowego kamienia. Wokoło rozsypane były kości.
    - Co teraz!? - szepnęłam z paniką w głosie, mając nadzieję, że tajemnicza magia mnie usłyszy.

    ,,Wejdź do pieczary...''

    - Co!? - czy magia zwariowała? Ta jaskinia była domem jakiegoś stwora, który zabijał!

    ,,Nie bój się... On nic ci nie zrobi...''

    Ostrożnie podeszłam kilka kroków do przodu. Z wnętrza pieczary nie dochodziły do mnie żadne dźwięki. Trwożnie spojrzałam za siebie. Nikogo nie było. Weszłam do jaskini i rozejrzałam się. Była pusta.
    - Co mam zrobić!? - syknęłam do dłoni

    ,,Spójrz w górę...''

    Odchyliłam głowę do tyłu i krzyknęłam przerażona. Na suficie jaskini siedział stwór podobny do smoka. Nie był jednak tym dostojnym stworzeniem rodem z baśni, tylko ohydnym, łuskowatym gadem.
    Cofnęłam się do wyjścia, ale potwór ruszył za mną. Zaczęłam biec, a po chwili uciekałam już najszybciej, jak potrafiłam. Coś człapało głośno za mną. Słyszałam, jak łamią się drzewa i ze strachem uświadomiłam sobie, że to ja miałam być pierwszą ofiarą, a nie rośliny. Stwór zaryczał głośno, niezadowolony z tego, że przed nim uciekałam... Biegłam, uciekałam przed nieznanym. Może To również myślało, że goni coś obcego!? Nie było sensu się nad tym zastanawiać. Przed sobą dostrzegłam odnogę ścieżki, która nagle skręcała w lewo. Rzuciłam się tą dróżką, mając nadzieję, że zmyli to mojego przeciwnika.

    screenshot430m.jpg

    Nie pomyliłam się. Gad popędził prosto, zdradzając, jaki na prawdę jest olbrzymi. Jego wielki ogon ciągnął się bez końca.
    Wyczerpana biegiem usiadłam na ziemi. Gdy oddech mi się wyrównał, wstałam i poszłam dalej ścieżką, która mnie uratowała. Na dłoniach natychmiast pojawił się kolejny napis.

    ,,Nie zbaczaj ze ścieżki... idź prosto... za Nim... ''

    Zła na przedziwną moc, wytarłam ręce o pień starego dębu. W tym lesie zdarzały się i normalne drzewa. Niestety nie pomogło. Kolejne zdanie już formowało się na mojej ręce.

    ,,Słuchaj się!''

    Zignorowałam rozkaz i ruszyłam ścieżką. Nagle poczułam palący ból w dłoniach. Gdy na nie spojrzałam, czułam jak niewidzialne noże się po nich przesuwają.
    Zrozumiałam, że to tylko iluzja. Dłonie były czyste i nie miały śladu nawet zadrapania. Na próbę przejechałam palcem po skórze na rękach. Na moim palcu został pyłek. Niewiele się zastanawiając, urwałam liść z drzewa i wytarłam w niego ręce. Listek momentalnie usechł. Ból miałam z głowy. Zostało mi tylko poczucie zagubienia. Im dalej zagłębiałam się las, tym roślinność stawała się normalniejsza. W pewnej chwili stałam na małym wzniesieniu. Daleko, daleko widziałam przepiękny pałac, a obok niego miasteczko. Uznałam, że może to być cel mojej wędrówki. Spostrzegłam też, że zaczynało świtać.
    Znacznie spokojniejsza szłam przed siebie.
    Tylko kilka myśli zatruwała mi wszystko:
    Co u licha stało się z Elfami!?
    Kto nasłał na mnie potwora!?
    Dlaczego Dayra mówiła coś o jakichś Wojownikach!?

    Nie zapowiadało się niestety, żebym miała na te pytania uzyskać odpowiedź.

    Zapowiedź kolejnego rozdziału:
    ,,Widziałam ich! Tak, jakby przede mną stali! To jednak była tylko zjawa.''

    ----
    Pozdrawiam ;D
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Martyna109Martyna109 Posty: 2,113 Member
    edytowano lipca 2012
    Robi się coraz ciekawiej! ;D
    Czekam na kolejny rozdział :)
  • arekisarekis Posty: 2,661 Member
    edytowano lipca 2012
    Ciekawe, interesujące, wciągające i co tam jeszcze :D
    Tylko gdzieś pisało o zielonym ubraniu, a tutaj widzę coś między pomarańczowym a brązowym :mrgreen:
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    Pisało o ''w kolorze ziemi'', a dla mnie, to ten ciuszek jest w tym kolorze :mrgreen:
  • maff_07maff_07 Posty: 318 Member
    edytowano lipca 2012
    Co do poprzedniego komentarza to napisałam że nie bardzo wiem o co chodzi w tej historii , ale już zaczyna się coś dziać :wink:

    Hmm... co tu napisać... długi rozdział , dużo akcji :)
  • muszelka21muszelka21 Posty: 966 Member
    edytowano lipca 2012
    Bardzo ciekawy rozdział :P Stwarzasz naprawdę inny magiczny świat :wink:
  • bwsunnybwsunny Posty: 1,255 Member
    edytowano lipca 2012
    Kolejne tajemnice?? A co ja się przejmuję, będą następne :mrgreen:

    A ten rozdział jest chyba takim pomostem między sąsiadującymi epizodami? Bo tak troszkę mało wnosił... Muszę to powiedzieć, nie wiem czy grasz na jednej parceli czy kilku, ale są p-r-z-e-p-i-ę-k-n-e :D
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano lipca 2012
    Dziękuje, że spełniłaś moje nadzieję Karolino xD

    Mi się bardzo spodobał pomysł z tym napisem na dłoni. Aby więcej takich "cudów" :) A ta su.ki.en.ka mi się wydaje bardzo ładna, lecz "elfista" to nie za bardzo. Bardziej taka wakacyjna:) to chyba przez te kwiaty :D
  • Metalova1996Metalova1996 Posty: 242 Member
    edytowano lipca 2012
    Czytając twoje rozdziały mam wrażenie, że czytam książkę ;) Dopiero widząc screeny przypominam sobie, że to Twoje dzieło. Bardzo mi się podoba, nie mogę doczekać się następnego rozdziału ( szczególnie po końcówce) :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top