The Child - 8 rozdział "To koniec"

24567

Komentarz

  • Asiunia1024Asiunia1024 Posty: 692 Member
    edytowano czerwca 2012
    arekis napisał użytkownik:
    Pobudka !
    Czas na następny rozdział ! :x


    spokojnie... złości tu nie chce.Każdy ma tyle czasu ile ma a na czyjeś pośpieszanie nie mam zamiaru zwracać uwagi. :wink: Dodam jak zrobie zdjęcia w chwili obecnej robiłam simke do kącika.
    >:)
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano czerwca 2012
    Ciekawie się zapowiada :) to będzie idealna historia do przeczytania przed snem :D
  • Asiunia1024Asiunia1024 Posty: 692 Member
    edytowano czerwca 2012
    2.Przeszywający strach


    -Ciesze się że tu zamieszkaliśmy, w końcu mamy swój własny kącik.
    -Ness pamiętaj, że ten dom nie jest nowy, nie jest też do końca wyremontowany-chciał zapewnić swoją dziewczynę, że znajdzie dla nich lepszy dom ale tu też wcale nie było mu źle.
    -Jak bardzo stary jest ten dom ? Spojrzała na niego z ciekawością na twarzy.
    -Jeszcze mój dziadek opowiadał mi o tym domku.Mówił, że mieszkała tu okropna kobieta,która na wszystko zrzędziła a plotki rozsiewała po całym mieście.Później się wyprowadziła po tym jak wszyscy mieszkańcy obrazili się na nią.Od tamtej pory dom stał pusty.
    -Uf... pewnie wszystkim tu ulżyło jak się wyprowadziła- Ness o mało nie pękła ze śmiechu.
    -Mam nadzieję, że z powodu naszego mieszkania tutaj ta zrzędliwość nie przejdzie na Ciebie.
    -Bardzo śmieszne...
    Rozmawiali dość długo aż do momentu kiedy Ness nie wspomniała..
    -Wiesz ja też coś słyszałam...ale o okolicy,na której mieszkamy.
    -Chodzi Ci o tajemnicze małżeństwo?
    -Tak.Wiesz coś o tym?
    -Daj spokój to bujdy.Oczywiście małżeństwo takie tu mieszkało ale te plotki o potworze zamiast dziecka jakoś nie przekonywują mnie..O pamiętam ! Te plotkę to rozsiała Pani Salivan ta co tu mieszkała.
    -Ale... -Nie dokończyła, ponieważ po minie swojego ukochanego wiedziała,że już nic więcej nie ma mówić.
    Gdy on odszedł od stołu Ness mrukneła do sobie-O tym nie mówiła tylko Pani Salivan tylko cała okolica...

    screenshot1104.jpg

    Na drugi dzień,gdy Ness została w domu postanowiła porobić trochę porządków w domu.Czyszcząc kuchnie, pokój jadalny, łazienkę stawała się coraz bardziej zmęczona, nie wierzyła, że na półkach zwykłych mebli może znajdować się aż tyle kurzu.Sprzątając myślała nad wczorajszą rozmową.W sumie nie wiedziała nawet, gdzie mieszka i czy historie o tym sąsiedztwie są prawdziwe czy też nie.
    Po wysprzątaniu wszystkich pomieszczeń przyszedł czas na najgorsze..piwnice.Zeszła powoli schodkami w dół uważając przy tym aby się nie potknąć.W piwnicy oczywiście czysto nie było.Na ścianach wisiały pajęczyny,podłoga aż kleiła się od brudu a na niej znajdowały się pudełka, zwykłe takie służące do przeprowadzki.Ness obrzydziło otoczenie ale wiedziała, że kiedyś będzie musiała się za to wziąć i posprzątać.Chciała jak najszybciej opuścić piwnice dlatego od razu wzięła się za sprzątanie.Pomyła podłogi, pościągała pajęczyny teraz zostało jej tylko zrobić coś z pudełkami.Wzięła pierwsze lepsze w ręce i już je miała położyć w inny kąt, gdy nagle w środku niego zauważyła gazetę...Spojrzała tylko na nagłówek "Morderstwo w miasteczku Hill". Wybiegła z piwnicy z gazetą w ręce i usiadła w pokoju wypoczynkowym.Była przerażona, lecz nie była typem tchórza. Otworzyła znalezioną w piwnicy gazetę a przeglądając ją jej twarz robiła się coraz bardziej sina.

    screenshot1119.jpg

    "Morderstwo w miasteczku Hill" 23 październik

    Znaleziono w domu zamordowane małżeństwo.Śledczy, którzy pojawili się na miejscu zeznali:
    -Pojawiliśmy się tam zaraz po tym, gdy dostaliśmy telefon od kobiety, która wzywała pomocy, ponieważ słyszała potworne krzyki dochodzące z domu właśnie tego małżeństwa.Po dotarciu tam znaleźliśmy ciało kobiety, która miała w dziwny sposób okaleczony brzuch tak jakby rozdarło je zwierze.Oczywiście nie żyła.Nad łóżkiem stał mężczyzna, który nie reagował na polecenia,wydawał się nieobecny,miał przyłożony do głowy pistolet.Nie udało się go powstrzymać przed popełnieniem samobójstwa na koniec wydukał z siebie jedynie "I tak wszystkich dopadnie". [...]

    screenshot1100.jpg

    screenshot1103.jpg


    Po obejrzeniu tego artykułu Ness nie wiedziała co ma zrobić.Teraz już była pewna, że to co się stało w tym miasteczku nie było wyssaną z palca plotką.Robiąc dalej porządki starał się już o tym nie myśleć jednak do piwnicy już nie schodziła.Czekała na swojego ukochanego robiąc w domu obiad.Gdy wybiła godzina 14 zajrzała przez okno, ponieważ zawsze o tej porze jej chłopak wracał z pracy.Ness podskoczyła aż ze strachu.W oknie zauważyła dziwną postać,która stała razem z psem.Jakby nie było mało w tym samym czasie w radiu w kuchni zaczęła grać muzyka.Dziewczyna modliła się aby jak najszybciej przyszedł do domu jej chłopak.

    screenshot1118.jpg

    -Halo ! Ness ! wróciłem-krzycząc zamkną za sobą głośno drzwi.
    -Dzięki Bogu że jesteś !-mówiąc to wyglądała jak trup,była cała przestraszona i trzęsła się.
    -Co się stało?
    -Spójrz przez okno!- złapała go za rękę i pociągnęła za sobą do kuchni.
    -Tak Ness..jest piękna pogoda i co z tego?
    Dziewczyna popatrzyła przez okno..faktycznie nie było nikogo a raczej niczego..

    Wieczorem usiedli razem aby porozmawiać o dzisiejszym dniu.Czy można to było nazwać rozmową?Dziewczyna nie chciała nic mówić a jej chłopak pocieszał ją, mówiąc, że coś jej się przewidziało i wszystko jest w porządku.Gdy położyli się już spać wyszeptała tylko do niego -Przysięgam,że to co widziałam wydawało się takie prawdziwe, takie realne...
    screenshot1099.jpg



    Promienie słońca obudziły Ness.Wstała i tak jak każdego dnia poszła jeszcze prawie nie widząc na oczy do łazienki.Przebrała się i zeszła na dół.Zauważyła, że jest sama, jej ukochany już pewnie poszedł po pracy.Zjadła śniadanie a przy tym pomyślała i spojrzała na kalendarz...-Hmm...dzisiaj 26.Pora odebrać listy i rachunki.Wsunęła szybko swoje stare, podarte ale jednak ukochane trampki i wyszła przed dom wprost do skrzynki na listy.


    screenshot1110.jpg

    Gdy wyciągnęła dokumenty znajdujące się w skrzynce skierowane do niej i jej chłopaka zdziwiła ją pewna koperta, która nie była zaadresowana a w dotyku przypominała poklejoną podłogę w piwnicy.Jeszcze w tej chwili otworzyła dziwną kopertę a z niej wyciągnęła kartkę o treści....

    Chcesz być moją mamą?

    Post edited by Nieznany użytkownik on
    >:)
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano czerwca 2012
    Strasznie i ciekawie :D Dobrze, że w piwnicy nic jej nie wyskoczyło zza ściany etc., bo bym już nigdy do mojej nie zeszła :shock: Zastanawiam się, czyją ma być mamą... A ta dziwna postać za oknem jest strasznie straszna! :lol:
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano czerwca 2012
    OMB!!! To są ucieślenia moich lęków! Nie boję się strasznych, boję się przerażająco-dziwnych... Historia świetna, ale nie trzyamj moich biednych nerwów długo w strachu i szybko dawaj kolejny rozdział :lol:
  • arekisarekis Posty: 2,661 Member
    edytowano czerwca 2012
    Według mnie nic się nie trzyma kupy, a jednocześnie wszystko układa się w logiczną całość 0_o
    Fajny rozdział, nie mam uwag :D
    PS : Mogłabyś wysłać dom z tego rozdziału na GW ? :roll: Wydaje się fajny...
  • maff_07maff_07 Posty: 318 Member
    edytowano czerwca 2012
    zgadzam się z kakanovą , przerażająco-dziwna i dlatego fajna historia :wink:
    PS: fajne masz pozy , zwła.sz.cz.a z tym pistoletem :D
  • PomaranczowaPomaranczowa Posty: 1,780 Member
    edytowano czerwca 2012
    Zaczyna się niezła historia, ale ja pozwolę sobie popoprawiać kilka Twoich błędów (choć nie wiem, czy to jest w porządku, skoro sama tak często je robię). Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako "hejterstwo".
    Asiunia1024 napisał użytkownik:
    Mówił, że mieszkała tu okropna kobieta,która na wszystko zrzędziła a plotki rozsiewała po całym mieście.
    Tu jest coś nie-tak z szykiem zdania. Brzmiałoby ono lepiej tak: Mówił, że mieszkała tu okropna kobieta, która cały czas zrzędziła (albo - na wszystko narzekała) i rozsiewała po całym mieście plotki.
    Asiunia1024 napisał użytkownik:
    Oczywiście małżeństwo takie tu mieszkało ale te plotki o potworze zamiast dziecka jakoś nie przekonywują mnie.
    "Przekonywują"? Rozumiem, to słowo jest dopuszczalne (choć w słowniku nie występuje, sprawdzałam), ale w tekście pisanym raczej nie powinno występować. Dla potwierdzenia moich słów:O tym, że jest dopuszczalne ;D i o tym, że lepiej tego unikać :roll:

    Niczego innego, co raziłoby mnie w oczy nie znalazłam, a nie będę Ci zwracać uwagi za błędy interpunkcyjne (to byłaby już całkowita hipokryzja ._.)
    Nie zrozum mnie źle, bo pokazuję Ci te błędy tylko dlatego, że historia bardzo mnie zaciekawiła i chciałabym, żeby była jak najlepsza - nie tylko pod względem fabuły.

    Pozdrawiam ;)
  • magdajkmagdajk Posty: 409 Member
    edytowano czerwca 2012
    A ja chyba wiem, co to jest za postać i czyją mamą miałaby zostać! 8)
  • Sandzia123Sandzia123 Posty: 1,180 Member
    edytowano czerwca 2012
    Fajna historia :)
  • KtosikKtosik Posty: 3,546 Member
    edytowano czerwca 2012
    Tajemniczy dom, straszna piwnica, nienaturalna postać za oknem i kartka z dziwnym pytaniem sprawiły, że czekam na dalszy ciąg historii.:D
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano czerwca 2012
    Mam wrażenie, że chodzi o komedię z dziećmi-mutantami w roli głównej xD Gabi: zdradź mi, proszę!
  • Asiunia1024Asiunia1024 Posty: 692 Member
    edytowano czerwca 2012
    komedia?Ja bym nauczyła się rozróżniać gatunki.Historia nie ma być nie wiadomo jak nieprzewidywalna..Czyta się historie dla umilenia czasu tak jak ja czytam inne na tym forum i jakoś nie zadaje pytań "co będzie dalej " lub "chyba wiem o czym będzie ". Jak tak przewidujecie co będzie dalej to może bezsensu pisać to w ogóle ?Może całkiem przydało by się zamknąć ten dział "historie" skoro wszyscy wiedzą co będzie dalej..Jeśli takie to wiadome to po co czytacie ?Odechciewa się tego pisać po tego typu komentarzach "wiem co będzie dalej i czyją mamą ma zostać"..noo ludzie.. Może Wy dokończycie to ? Mało brakuje żeby jedna osoba z forum napisała co myśli na ten temat i akurat trafiła w to o co chodzi autorowi i co ma robić ? Pisać to dalej ?Nie sadzę. Dziękuje za sensowne komentarze co niektórym i Pom, której zależy żeby każda historia tu jakoś wyglądała.
    >:)
  • PomaranczowaPomaranczowa Posty: 1,780 Member
    edytowano czerwca 2012
    Asiunia1024 napisał użytkownik:
    Historia nie ma być nie wiadomo jak nieprzewidywalna. Czyta się historie dla umilenia czasu tak jak ja czytam inne na tym forum i jakoś nie zadaje pytań "co będzie dalej " lub "chyba wiem o czym będzie ". Jak tak przewidujecie co będzie dalej to może bezsensu pisać to w ogóle ? [...] Jeśli takie to wiadome to po co czytacie ?Odechciewa się tego pisać po tego typu komentarzach "wiem co będzie dalej i czyją mamą ma zostać"..noo ludzie.. Może Wy dokończycie to ? Mało brakuje żeby jedna osoba z forum napisała co myśli na ten temat i akurat trafiła w to o co chodzi autorowi i co ma robić ? Pisać to dalej ?Nie sadzę.
    Zgadzam się w stu, a nawet dwustu procentach. Nic dodać, nic ująć.
  • LethiasLethias Posty: 2,306 Member
    edytowano czerwca 2012
    Dziękuję panu bogu, że są osoby, które mają te same odczucia co ja. Dodatkowo jeszcze strasznie wnerwiają mnie te pytania w stylu 'kiedy coś nowego?'. Kurde, gdyby bylo coś nowego to by chyba dana osoba dala prawda? -,-' Są wakacje, niektórym się widac nudzi.

    Pi,sz Asiunia, bardzo mi się podoba. :) Czekamy na więcej.
  • kakanova2000kakanova2000 Posty: 1,210 Member
    edytowano lipca 2012
    No to przepraszam xD Ale strasznie intryguje mnie ta historia i chciałabym się dowiedzieć co będzie dalej i zdradzę Ci sekret: miałam koszmar z nią związany xD
    Pozdrawiam i również czekam na więcej :)

    EDIT: a i wiesz dlaczego komedia? Bo wszystko jest takie straszne, ludzie umierają, a tu nagle okazuje się, że to dzieci mutanty! Ta-da-da-dam!!!
  • maff_07maff_07 Posty: 318 Member
    edytowano lipca 2012
    Kiedy następny rozdział bo się doczekać nie mogę ;33
  • Asiunia1024Asiunia1024 Posty: 692 Member
    edytowano lipca 2012
    3.Tajemnicze zniknięcie


    Dawid obudził się nad ranem. Nie wiedział nawet, która jest godzina a jedyne co przyszło mu na myśl to spóźnienie się do pracy lub pobudka przed zadzwonieniem budzika. Ale chwila....przecież dzisiaj była sobota i chłopak wcale nie musiał iść do pracy. Zaraz po tym jak otworzył oczy, obrócił się na bok i zauważył, że koło niego nie ma Ness. Natychmiast podniósł się z łóżka, założył ubranie i udał się w stronę kuchni aby zjeść śniadanie.

    screenshot1120.jpg

    Otworzył lodówkę i wyjął z niej mleko a następnie z szafki płatki. Siadł do małego kuchennego stolika, rozejrzał się dookoła i zaczął jeść śniadanie nie mając przy tym apetytu. Myślał o Ness, gdzie mogłaby się podziewać. Choć nigdy wcześniej tego nie robił, zaczął zastanawiać się nad tym czy dobrze uczynił kupując ten dom w jakże dziwnej okolicy. Po zjedzeniu płatków, starannie posprzątał po sobie na stoliku i zasunął krzesło. Wsadzając miseczkę do zlewu, zauważył leżącą obok na blacie kartkę, na której było napisane: "Poszłam odwiedzić koleżankę z dawnych lat, która się również tutaj przeprowadziła.Będę o 10:00. Buziaki. "

    screenshot1125.jpg

    Po przeczytaniu kartki spojrzał na zegar wiszący na ścianie. Dochodziła godzina 10:30. Był zaniepokojony, ponieważ Ness nigdy od czasu ich pierwszego spotkania się nie spóźniała. Jego nerwy jednak ustały i zaczął myć naczynia. Pomyślał, że skoro poszła do koleżanki a nie do sklepu lub na miasto to może się spóźnić. W dalszym ciągu myjąc naczynia, wyszeptał do siebie "na pewno jest bezpieczna". W tym momencie z kranu prosto na jego ręce zaczął lać się potworny wrzątek. Dawid gwałtownie odsunął się od zlewozmywaka i zaczął wycierać w ścierkę ręce. W tym samym czasie rozległ się dźwięk telefonu. Dawid podniósł słuchawkę.
    -Tak, słucham ?
    -Halo! Tu Anita, koleżanka Ness. Kiedyś chodziłyśmy do jednego liceum i miałyśmy się dzisiaj spotkać, lecz Ness nie odezwała się do mnie.
    Dawid nagle przestał czuć chłodny powiew z wiatraka, spojrzał na niego i zauważył, że w dalszym ciągu powinien schładzać mieszkanie a on jednak przestał działać.
    -Dawid ! Jesteś tam ?-pytała zaniepokojona Anita
    -Tak, tak jestem.... Przepraszam nie mogę teraz rozmawiać, zadzwonię później-powiedział załamanym głosem.

    beztytuustb.png

    Dawid odłożył słuchawkę i przestraszony udał się łazienki .Wszedł pod prysznic, zlał się zimną wodą, aby w końcu zacząć myśleć realnie. Wytarł się bardzo szybko, nie chciał ani sekundy spojrzeć w lustro, bo często oglądał z Ness horrory i wiedział jak często jest wykorzystywany motyw strasznej postaci w lustrze. Usiadł w salonie obok i już, gdy podnosił pilot w celu włączenia telewizora, usłyszał pukanie do drzwi. Zszedł przerażony na dół i myślał o tym co Ness mówiła mu w dniu, w którym się tu przeprowadzili. Będąc coraz bliżej drzwi był pełen nadziei, że to jednak jego dziewczyna wróciła cała i zdrowa do domu. Złapał za klamkę i niepewnie wyszedł przez próg.Nie było nikogo...
    Przed domem znajdowały się tylko czarne wręcz obrzydliwe koty, które dziwnie spoglądały na Dawida.

    vbnc.png

    Bez chwili namysłu zamknął drzwi na klucz i pobiegł poszukać swojej dziewczyny. Błąkał się po okolicy mając mętlik w głowie. Męczyły go pytania, na które odpowiedzi niestety nie znał.
    Mijając domy, sklepy i place zabaw nagle przystanął. Ku jego oczom ukazał się dom, który wywarł na nim więcej strachu niż poranne wydarzenia. Stał długo przyglądając się staremu domowi.
    Był on porośnięty pnączami, pajęczynami a okna były jakby zakryte prześcieradłami. Na dachu znajdował się kot, który wydawał dziwne i nienaturalne dźwięki. Dawid stał jeszcze tam jakiś czas aż nie zauważył, że w domu pozapalały się wszystkie światła. Zaczął uciekać, jeszcze koło domu na trawniku zobaczył coś dziwnego.

    ikfpokhn.png

    Podszedł bliżej i podniósł jedną słuchawkę elektrycznej niani, z której rozległ się szumiący, przeraźliwy i ledwo zrozumiały głos, wyszeptał tylko....
    "gdzie...podziała...się...Ness...?"
    >:)
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano lipca 2012
    Jak...ja...teraz...zasnę? :shock: Rozdział super, ale mnie przeraził, bo w momencie po zdjęciu z kotami zaczęło mi się wydawać, że gdzież gra taka dziwna muzyka :shock: Dobrze, że to tylko moje zwidy :D Czekam na zapewne jeszcze upiorniejszy ciąg dalszy
  • PomaranczowaPomaranczowa Posty: 1,780 Member
    edytowano lipca 2012
    O Boże, chyba zaczynam się bać :shock: Bardzo dobrze budujesz napięcie, czekam na więcej!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top