Teraz moja kolej, chciałabym przedstawić wam moje wiersze, czasami też piosenki
Oto jedna z nich :pt " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ? "
1. Tego dnia idąc jesienną alejką, dostrzegła parę spacerującą razem.
Wtedy,właśnie,wróciły do mnie wspomnienia.
2. Przykucnęłam, podniosłam z ziemi czerwony liść, wszystko wróciło.
Wtedy sprawiłeś,że trudniej jest ruszyć naprzód, nie mogąc się zdecydować .
Ref. Zastanawiam się " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?".
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?"
Nie dostrzegam w tym sensu.
3.Ból prowadzi Cię do mnie, do mnie.
A ja zawszę będę raniona.
Jeśli kiedyś zacznę myśleć rozsądnie .
To zapomnę o bólu.
A tymczasem...
Ref: Zastanawiam się " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?"
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?
Nie dostrzegam w tym sensu.
W książkach mądrość jest zawarta,
I w tych starych,
Młodych też.
Każda ma gdzieś swój początek,
Koniec no i chwałę też.
Książka wierna i przyjacielem jak pies jest.
A od ludzi różni się tym,
Że nigdy nie dobije cię.
Może jest niewinna jak niemowlę,
Dokładnie tak.
Może przetrwać w swym milczeniu,
Dobrych jeszcze parę lat.
Nie zostawi nie opuści,
Choć ty pójdziesz w siną dal.
Książka kumpel na deszcz dobry,
Zgłębisz także historię jej.
Będzie opowiadała bez słów,
Choć to niemożliwe.
'Wysłuchaj mnie.'-prosi.
Bo ona duszę również ma.
Przyłącze sie do Was, jeżeli pozwolicie, pieknie tworzycie, serce rośnie.
raz...
dwa, dwa...
trzy, trzy, trzy...
po szkarłacie Twoich ust płyną krople krwi
słowa goryczy kwitną na języku
raz...
w błękicie Twoich oczu
utopiły się Twoje marzenia, zamarzły
dwa, dwa...
na dłoniach, w bruzdach pól
odłogiem leżą pieszczoty
trzy, trzy, trzy...
Twoja twarz odległa, zroszona zamyśleniem
tylko mój cierpki krzyk
żebyś się zlitował...
Pięknie jak na początkującą. Naprawdę pięknie. Myślałam, że już nikt nie napisze, ale jestem szczęśliwa, iż się myliłam. Nie wiem czy wam się ten wiersz spodoba, ale oto on:
Budzić się przytomnym to już za dużo, nie?
Być może to twa droga i dziś wybrałeś ją.
Otwórz wreszcie wrota i do domu wejdź!
Być może tam zastaniesz tylko cichy szept...
Który będzie nakazywał właśnie tobie;
Rób co chcesz, będziesz zawsze tylko sobą.
W chwili śmierci będzie i tak twój sąd.
Jeśli tylko jedno, jedno będziesz miał za sobą;
Dziwne życie te, te dziwne życie...
Nie bądź ubogim w wiarę,
Zajdziesz zawsze, gdzie pragniesz.
Zbierz się wreszcie w sobie i zawołaj, że
Jesteś już panem świata i umierać już chcesz,
O ile ktoś pogrzebie z gitarą w ręku cię.
Ty nadal będziesz wierny światu i nie zawiedziesz go!
Już teraz wiedz,
Że dni są godzinami,
A los nasz naszymi uczynkami,
Powiedz mi, że tylko tego teraz chcesz,
Już dziś nic nie stoi ci na twej drodze.
Koniec jest już blisko,
Puka do twych drzwi,
Bądź gotów na wszystko,
Na ciemność ich, i na światło oświeconych, i na setki drwin...
Póki co jest bez tytułu. Może pomożecie mi go wymyślić? :-o
A tak przy okazji długo dość wierszy nie pisałam. Po pierwsze: nie miałam weny, po drugie: nie miałam czasu. W ostatnim czasie tylko przy muzyce Zawsze tam gdzie ty to napisałam, co wyjaśnia że można z tą zmianą tekstu ową piosenkę zaśpiewać i dwa inne, kiedy słuchałam openingi i endingi z Vampire Knight.
ja juz z piorem bratalam sie 16 lat temu to wiersze zakochanej dziewczyny, teraz zakochanie zmienilo sie w malzenstwo to nie tworze wiecej tylko wiecej uczuc okazuje pozdrawiam!
p.s SimkoDino masz talent Szanowna Kolezanko, wiec niczym sie nie zniechecaj i ciesz innych swoim talentem nie myslalas nigdy zeby podeslac jakims muzykom swoje wiersze? Ten ostatni slysze jako dobra piosenke nazwalabym go ballada na życie
Och, naprawdę tak myślisz? Cóż, większość ludzi uważa mnie za nienormalną, nad którą łatwo się pastwić... Ale do rzeczy. Proszę pozwólcie mi na tą śmiałość: Ostatnio mam wrażenie, iż Muszelka zaniedbuje ten temat. Rozumiem, że nie ma czasu. W końcu nie mogę od niej tego oczekiwać, bo sama prawie go nie mam. Jednak byłoby lepiej gdyby Muszelka powróciła. Jeśli tak można to nazwać... Ale teraz pomówmy o trochę mniej smutnych wydarzeniach. Więc powiem tak: Jestem wszechstronna, mam talent do rysowania (choć moja koleżanka twierdzi inaczej, że lepiej umie i ją w ogóle nie obchodzę :? ), pisania wierszy i opowiadań (podobno), ale co do wierszy pewna nie jestem moja koleżanka znowu ta sama uważa że ten wiersz jest dobry, ale zrobiłaby to lepiej... Talent do śpiewu zaczął się objawiać kiedy pięć lat około miałam... XD Uwielbiałam występować na scenie, dlatego też jestem stylem gwiazdy Nie wiem czy wstawiać będę kolejne wiersze, ale proszę Was abyście ten temat podtrzymywały... A i tak nie wiem czy napiszę kolejne straciłam sens życia, ale jeszcze chcę żyć, bo mam pewne cele do spełnienia.
Możecie potraktować to jako pożegnanie, ale nie wiem czy zdołam się od Was uwolnić. W każdym bądź razie nie żywcie nadziei że coś napiszę...
Mam niezwykłą przyjemnosc odpowiedziec Ci cytatem z mentora mojego zycia, Stephena Kinga:
Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.
Tak to widze, trzeba robic swoje
Znajdz cel i trzymaj sie go jak Pana Boga za mankiet.
Wszystkiego dobrego, Pozdrawiam.
p.s. P.I.S.Z.! To czasem ratuje zycie (i nie mowie tu o Twoim).
S.IM.K.A.D.i>n.A, i odczep się od koleżanki! Ona działa na Ciebie destrukcyjnie! Jeśli się od niej uwolnisz, zaczniesz pisać zupełnie inną poezję, bo na razie tylko ona jest Twoim natchnieniem, a nie coś, co jest piękne wokół Ciebie. Przestań z tą dekadencją , zastań sama choć na chwilę, byleby wszystko ułoży Ci się po Twojemu! Czekam na wiersze inne... Stać Cię na to...
Ona sama cała jest destrukcją, chaosem i ruiną... -.- Tylko że nie ja się do niej doczepiłam tylko ona do mnie! A dopiero teraz kiedy jesteśmy w tej samej klasie to się mnie uczepiła jak rzepak. -.- Ale teraz przynajmniej znalazła sobie przyjaciół(można by to tak nazwać )... I ich będzie męczyć! XD A tak właściwie to nie wiem czy się zorientowała, ale wykorzystałam ją. Wyciągnęłam od niej informacje, za cenę mojej kochanej psychiki (wiem już moja ty droga, nie oddam cię już!:() za którą dałby się pociachać każdy wielki fan anime (i My Little Pony również!). :-o Hah, zaskoczone? :twisted: Nie mówiłam że jestem aż tak zła! Więc możecie teraz mnie wyklinać od najgorszych! Proszę bardzo! Naciągaczka, udawana przyjaciółka! Tak! Ale zważcie u siebie, że to jeszcze nie koniec mojej zemsty na niej... :P No dobra, taak próbuje was odstraszyć ale od tych ciągłych prób z układem tanecznych zaczynam wariować (tak jak było z tym układem na koniec roku!). :evil: Hah a tu takie zaznaczenie: Ja nie znam takiego słowa jak dekadencja! Nawet kujon taki jak ja czasami czegoś nie wie... :?: Ale póki co w piątek powinnam być już spokojna. Robimy fanduba z przyjaciółką więc powinno być ok. W każdym bądź razie nie obraziłabym się gdyby Muszelka coś tutaj napisała. Bo my tu cały czas gadu, gadu o moich życiowych problemach. :roll: A mi się swojego smędzenia też nie chce słuchać.
A tak na osłodę macie tutaj wiersz, albo raczej przerobioną piosenkę. Nie wiem, sami to stwierdźcie... -.- (bez tytułu znowu xD) :
Tej dziewczynie,
co kochała zblakłe.
Tej księżniczce,
której czasu zawsze brak.
Tej, co stawia na uczciwość wykształcenie.
I potrafi przeciwstawić złemu się.
Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Wiara złudna, czas pokorny zawsze jest.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Już nie wszystko czarno-białe takie jest.
Tej dziewczynie,
co kolejny raz dziś kłamie,
aby honor uratować rodziny.
No bo przecież przyjaciele też rodzina,
której honor,
równie dobrze życiem jest.
Nowa szkoła to też nowa jej rodzina,
żałuję że zobaczyć nie mogę.
Niech ta miłość będzie twoim przeznaczeniem,
wyborowym zależącym od ciebie.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Wina moja, że zepsułam wtedy cię.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Ty przyjaciół teraz zaufanych masz.
Tak, jak widzicie nie przestałam fantazjować. :roll: Może to i lepiej dla mojego opowiadania. A właśnie i jeszcze jedno: to coś jest o moim opowiadaniu, nie cierpię pisać wszystkiego o moim opowiadaniu. No bo pewnie się raczej nie połapiecie. xD A coś mi się wydaje że mojego opowiadania nie czytaliście. :?
P.S.:Tego o Vampire Knight! Nie tych o strażnikach, itp....
A tak na osłodę macie tutaj wiersz, albo raczej przerobioną piosenkę.
Bardzo zaniepokoiło mnie te zdanie a zwł.a.sz.cz.a piosenka. Wiadomo, każdy może sobie pi.sa.ć piosenki. Ale dziwne, jest to,że tydzień temu prosiłaś mnie na GG,żebym pokazała Tobie kilka swoich piosenek. Pokazałam. A co tutaj teraz widzę...
Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
To jest refren do jednej z moich piosenek " Czas"
Proszę bardzo nawet wam daję tą piosenkę:
pt" Czas"
1. Przywykliśmy, by zaprzyjaźniać się tak łatwo,
Nigdy nie sądząc nikogo, tak miało być.
Ale telewizja i gazety szybko zmieniły nasze myśli.
Ale kiedy wyjechałeś, we mnie jest taka pustka.
Ref:Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
2.Byłam samotna w tłumie ludzi, którzy ustawili mi moją pozycję bez mojego zdnaia.
Niewolnica, ******ąca wolności.
Czas sprawi,ze któregoś dnia zapomnisz... o mnie
Wkrótce to odejdzie i się oddali...
A ja nie doczekam się tej chwili kiedy...
Ref:Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
3.Kiedy w końcu się ockniesz,
Cienie zmienią się w duchy.
Simkadino, dziwne,ze w twoim piosenko-wierszu znalazła się zwrotka identyczna do mojego refrenu.
A piosenkę napisałam w tamtym roku.
Brak mi słów :?
Napisałam ten wiersz, kiedy była smutna xD jest strasznie przygnębiający, a ja rzadko ***** takie depresyjne wiersze xD Ale wrzucam tutaj może ktoś polubi xD xD
,,Bez tytułu"
Bezkresne morze,
bez lądu, bez
plaży...I
wielki księżyc,
co tonę waży.
I mgła ta przejrzysta i
drzewa płaczące.
Ten smutek,ten żal,
co w sercu mym gości.
Uczucia te
smutne, ponure
złośliwe, chwytając
mnie w swoje
szpony chciwe.
Żadnej nadziei,
miłości czy
szczęścia!
Nic...Nic,
tylko łzy
gorzko płynące...
Ciężko się czyta,to fakt. To jest mój jedyny smutny wiersz, jak już pisałam ;p
Sprzeciw! To zwykły zbieg okoliczności, a raczej wola tego beznadziejnego przeznaczenia, bo w zbiegi okoliczności to ja raczej nie wierzę. Mimo że jestem chrześcijanką to jednak trochę się to gryzie z moją religią... :x Po pierwsze primo moja droga ja nie mam GG! Więc wgl jak miałabym do ciebie napisać?! Chyba ci się coś pomyliło. :roll: Po drugie to znaczenie słowa "przerobiona" ma w moim mniemaniu całkowicie inne korzenie. Wstyd się przyznać ale przerabiam oryginalne piosenki tylko te teksty, a melodię pozostawiam tą samą. :oops: A ta którą Wam dopiero co tu podałam (tą której się tak uczepiła jak rzep Emilia. :roll: Wybacz. Musiałam to powiedzieć!) to inny tekst, ale do melodii piosenki "Nie jesteś sama". :-) I kiedy tylko tą piosenkę usłyszałam zaczęłam pisać ten tekst. A było to jakieś kilka lat temu. :P A tą poprzednią to zgadnijcie do jakiej melodii to było! "Zawsze tam gdzie ty..."! Potem mi zostały jeszcze przerobione openingi i endingi anime, a także vocaloidzkie piosenki! Bo widzisz Emilio, najpierw zazwyczaj jest wena, p.i.s.a.n.i.e do zapamiętania, a później dopiero piosenka! A ja mam najpierw melodię (piosenkę), potem wenę, a na końcu dopiero pisanie! Trzymało się te utwory przez dobre parę lat to teraz się zapłaciło... To źle że trzymałam je w ukryciu?! Naprawdę tak okropnie zgrzeszyłam?! Cóż, to przynajmniej nauczyłam się, żeby nie być cichą... -.- Bardzo mnie też zabolało twoje oskarżenie Emilio. :? Chcę ci powiedzieć, że wyrządziłaś mi dość dużą krzywdę, tymi swoimi pochopnymi wnioskami. Musisz się przyzwyczaić iż Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się naszym filozofom. Co prawda to cytat Szekspira, ale ja tej zasady przestrzegam, jak prawdziwy żołnierz rygoru. To było wiadome, że tam gdzieś jest coś co przejdzie twoje ludzkie pojęcie... To się musiało zdarzyć. 8) No i znowu te cytaty! Zjeżdżać mi z nimi do mojego tematu, ale już! Ciebie też się to dotyczy simkodino... -.- Wracając do rzeczy: Jak mogłaś! Wszystkim staram się iść na rękę... I to chyba jednak nie jest dobre. Zawsze jestem uczciwa wobec innych! Gdybym chciała użyć twego tekstu od razu bym zapytała. Jestem bezpośrednia. Nie jestem przecież na tyle głupia, żeby niesprawiedliwe formy plagiatu Wam tu demonstrować! A zresztą jeśli jeszcze tego nie zauważyliście to ja jestem indywidualistką. Zawsze pracuję sama, przez co łatwo mnie wykorzystać. :evil: I do tego mam taką cechę jak honor! Nigdy nie odpiszę zadania, choćbym i piętnaście pał miała dostać! Krzywdy chętnie daruję, a urazy cierpliwie znoszę... Wróć nie tak to miało być! Na odwrót! :shock: Super, teraz jeszcze skleroza doszła. Chcę ci tylko powiedzieć, że to solidnie zabolało! Sorry bardzo, ale musiałam tu napisać i oczyścić się z tych fałszywych zarzutów! Przepraszam że zaśmiecam ci wątek Muszelko, zaś muszę, bo na jednym poście się zapewne nie skończy! Nie wnerwiać chorej! A tu żeby nie było że jestem nerwowa, to dam coś łagodniejszego,(MÓJ!) wiersz czyli przeróbkę do tekstu piosenki śpiewanej przez Kanon Wakeshimę o tytule "Still Doll" (uprzedzam że rytm się czasami nie zgadza, więc nie próbujcie nawet tego zaśpiewać!):
Czy wiesz,
o co pokłóciły się dwa księżyce nocy tej?
Jaki był ich cel?
Jaki był ich cel?
Tak krótko widziały słońca blask,
tak uległy, troskliwy też.
Zawsze pragnęły go.
Kochały, choć serc nie miały.
Pragnęły z całych ich serc siły.
Tak chciały mieć go.
Lecz blasku nie miały.
Nie dziwcie się, ten ending z Vampire Knight też jest równie krótki.
Sprzeciw! To zwykły zbieg okoliczności, a raczej wola tego beznadziejnego przeznaczenia, bo w zbiegi okoliczności to ja raczej nie wierzę. Mimo że jestem chrześcijanką to jednak trochę się to gryzie z moją religią... :x Po pierwsze primo moja droga ja nie mam GG! Więc wgl jak miałabym do ciebie napisać?! Chyba ci się coś pomyliło. :roll: Po drugie to znaczenie słowa "przerobiona" ma w moim mniemaniu całkowicie inne korzenie. Wstyd się przyznać ale przerabiam oryginalne piosenki tylko te teksty, a melodię pozostawiam tą samą. :oops: A ta którą Wam dopiero co tu podałam (tą której się tak uczepiła jak rzep Emilia. :roll: Wybacz. Musiałam to powiedzieć!) to inny tekst, ale do melodii piosenki "Nie jesteś sama". :-) I kiedy tylko tą piosenkę usłyszałam zaczęłam pisać ten tekst. A było to jakieś kilka lat temu. :P A tą poprzednią to zgadnijcie do jakiej melodii to było! "Zawsze tam gdzie ty..."! Potem mi zostały jeszcze przerobione openingi i endingi anime, a także vocaloidzkie piosenki! Bo widzisz Emilio, najpierw zazwyczaj jest wena, p.i.s.a.n.i.e do zapamiętania, a później dopiero piosenka! A ja mam najpierw melodię (piosenkę), potem wenę, a na końcu dopiero pisanie! Trzymało się te utwory przez dobre parę lat to teraz się zapłaciło... To źle że trzymałam je w ukryciu?! Naprawdę tak okropnie zgrzeszyłam?! Cóż, to przynajmniej nauczyłam się, żeby nie być cichą... -.- Bardzo mnie też zabolało twoje oskarżenie Emilio. :? Chcę ci powiedzieć, że wyrządziłaś mi dość dużą krzywdę, tymi swoimi pochopnymi wnioskami. Musisz się przyzwyczaić iż Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się naszym filozofom. Co prawda to cytat Szekspira, ale ja tej zasady przestrzegam, jak prawdziwy żołnierz rygoru. To było wiadome, że tam gdzieś jest coś co przejdzie twoje ludzkie pojęcie... To się musiało zdarzyć. 8) No i znowu te cytaty! Zjeżdżać mi z nimi do mojego tematu, ale już! Ciebie też się to dotyczy simkodino... -.- Wracając do rzeczy: Jak mogłaś! Wszystkim staram się iść na rękę... I to chyba jednak nie jest dobre. Zawsze jestem uczciwa wobec innych! Gdybym chciała użyć twego tekstu od razu bym zapytała. Jestem bezpośrednia. Nie jestem przecież na tyle głupia, żeby niesprawiedliwe formy plagiatu Wam tu demonstrować! A zresztą jeśli jeszcze tego nie zauważyliście to ja jestem indywidualistką. Zawsze pracuję sama, przez co łatwo mnie wykorzystać. :evil: I do tego mam taką cechę jak honor! Nigdy nie odpiszę zadania, choćbym i piętnaście pał miała dostać! Krzywdy chętnie daruję, a urazy cierpliwie znoszę... Wróć nie tak to miało być! Na odwrót! :shock: Super, teraz jeszcze skleroza doszła. Chcę ci tylko powiedzieć, że to solidnie zabolało! Sorry bardzo, ale musiałam tu napisać i oczyścić się z tych fałszywych zarzutów! Przepraszam że zaśmiecam ci wątek Muszelko, zaś muszę, bo na jednym poście się zapewne nie skończy! Nie wnerwiać chorej! A tu żeby nie było że jestem nerwowa, to dam coś łagodniejszego,(MÓJ!) wiersz czyli przeróbkę do tekstu piosenki śpiewanej przez Kanon Wakeshimę o tytule "Still Doll" (uprzedzam że rytm się czasami nie zgadza, więc nie próbujcie nawet tego zaśpiewać!):
Czy wiesz,
o co pokłóciły się dwa księżyce nocy tej?
Jaki był ich cel?
Jaki był ich cel?
Tak krótko widziały słońca blask,
tak uległy, troskliwy też.
Zawsze pragnęły go.
Kochały, choć serc nie miały.
Pragnęły z całych ich serc siły.
Tak chciały mieć go.
Lecz blasku nie miały.
Nie dziwcie się, ten ending z Vampire Knight też jest równie krótki.
Dobrze, już dobrzse simkadino, tylko skoro ty nie masz GG to kto do mnie pi.sał.?
Porozmawiam z ta osoba, po to pewnie jakiś oszust, no dobrze, nie chcę z tego robić afery. Ale to naprawdę dziwny zbieg okoliczności. Nie powinno Cię dziwić,ze tak pomyślałam skoro to MÓJ refren. A więc wszystko wyjaśnione
Ech... Ja naprawdę nie wiem jak obcym ludziom, oszustom takim potraficie ufać.:? :(Ale cóż, to nie moja sprawa. Rób co chcesz tylko mnie w to nie mieszaj. 8) Echu, ech... Coś ostatnio nie mam czasu pisać wierszy, choć raczej ich wstawiać. Pełna powaga! W mojej teczce (ostatnio się rozwaliła od nadmiaru kartek wykorzystanych do moich "dzieł" :roll: ) leżą stosy nieuporządkowanych kartek typu A4. Wiersze, wierszo-piosenki, rysunki, opowiadanie... Z Vampire Knight! :-) Ech, za to chyba sami rozumiecie-ostatnio nie wyrobiłyśmy się z fandubem, a musimy nadrobić zarówno Vampire Knight jak i całą resztę... Czyli: My Little Pony, K.u.r.o.s.h.i.t.s.u.j.i (cenzura?!), Mirai Nikki, Angel Beats i... chyba coś jeszcze. A no tak! Jeszcze ta przeklęta Historia Zła (Story of Evil) i inne dziwne vockaloidzkie piosenki. Na pewno nie z dużą zawartością nuuudnej Miku!:x Taaa... Więc to by chyba było na tyle. O! I nagrywamy te fanduby z moją przyjaciółką i Panią Destrukcyjną. Przestała mi przeszkadzać. ^^ I jeszcze macie tu ode mnie (miało być na powitanie wiosny, ale że "Mija zima" słuchałam to wszystko mi się jakoś pokićkało :XD: ) Hehe... spróbujcie to zaśpiewać z melodią wyżej wymienionej piosenki... A jak się nagracie, to dajcie posłuchać na linku plis!
Miesiące suchych liści
i szkoły nowy czas.-tę (tą?!) zwrotkę powinna według zasady śpiewać Rainbow
Szafek dźwięk i stuk i brzęk,
zachwycał dotąd nas.-to powinna Pinkie
Marznie każdy kto, zapomni o,
cieplutkiej kurteczce-to akurat Applejack, "kurteczce"?naprawdę?!
Choć buty te wygodne są,
to wolę cieplejsze.-tutaj Rarity
Powitać z zimą święta te, zadanie ciężkie.
Ledwo co straciłam rzecz, odzyskać ją muszę.
Wiarę w Ducha Świąt by nie obraził się.
I wybaczył mi zachowanie złe.-z tej strony Twilight. Ducha Świąt z małej, poważnie???!:hunf: :XD: Jak znajdę resztę kartek na których mam to zapisane to wam dam cynka .
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-to chórem :XD:
Wprost z wysokich bardzo gór, widać już śniegu sznur.
Burzowych chmur teraz będzie brak, z nieba sypnie gradu garść.
Choinka świecić będzie. Zjeżdżaj z górki!
Czeka na ciebie znowu wujek ci drogi!-ta zwrotka należy do Rainbow
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-znowu chórem :XD:
Choć tak wielką sztuką jest, uśmiechać zawsze się.
To jednak warto napomknąć, że uśmiech również jest,
Doceniany w czasie Wesołych Świąt,
No bo przecież same wesołe są!-Fluttershy (chyba :XD: )
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może.-trzeci raz chórem :XD:
Trzeba uprzątnąć szafę też, wstawić nowe okno,
Co pokazywać będzie, jak niegdyś to było.
Kiedy jesień miała swój własny czas,
Lecz oddała go w posiadanie zimie!-Applejack ( :XD: ) Choć raczej to by bardziej pasowało do Rarity, nie uważacie?
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-czwarty raz chórem :XD:
Miałam tam jeszcze coś dopisać, ale nie zdążyłam. Zabrakło mi czasu.
Moje kochane, malutkie miasteczko,
mieszkam w nim stale, raz zjem ciasteczko,
w niewielkim parku, nieopodal ratusza,
jestem ciekawa, ile lat tu spędzę,
ile wytrzyma tutaj ma dusza...
- Wytrzyma, wytrzyma - zapewnia mnie mama,
ale ja sądzę, tak sobie sama,
że lat tu spędzę bardzo nie wiele.
Bo studia, nauka, rodzina, przyjaciele,
wszystko mnie wprost do miasta przyciąga
lecz me miasteczko, w pamięci zachowam...
To jest mój pierwszy wiersz, więc proszę o wyrozumiałość.
Ten jest już trochę bardziej dopracowany i napisany z większą starannością:
Kogucik.
Kogucik, co stoi na płocie,
śpiewa, gdacze, czeka na wschód,
co następują za chwilę,
jak nasz kogucik spędzi nockę milej.
Zaopiekuje się też kurkami,
by w nocy nie uciekły,
były razem z nami.
- Jaki kogucik? - pyta się mama.
- Mamo na głowie, co stoi z rana,
gdy do szkoły wstawać czas,
nocka miła, z moim misiem,
co pasek ma u boku,
i zapiekuję się kurkami,
Tobą, babcią, ciocią, czasami!
Wierszyk dłuższy, ale mi się wydaję, że fajny, ale to wasza decyzja, jak go ocenicie! :roll:
Muszelką, Twoje wierszyki naprawdę zawróciły mi w głowie
Ja napisałam kiedyś książeczki "Kolorowe wierszyki", "wierszykowa magia". Kolorowe się chyba jeszcze zachowały, ale ja głupia przez przypadek skasowałam dpkument na kompie. A miałam wiersz rymowany o ratowaniu wielorybów! Napisałam go z pomocą info z Wikipedii
Muszę niedługo wziąść się za te Simy i je wreszcie uruchomić i pstryknąć fotkę Simce,bo teraz czuję,że bez avatara wyglądam niepoważnie,ale OK. Spróbujcie to potraktować w miarę...
_______________________________________________________________________________ Łzy spływają mi po policzkach.
Uderzają w niewiadome miejsca.
Cisza?
Tylko łkanie.
Gorzki płacz.
I to wspomnienie,jak mówiłeś-Kocham.
I fakt,że to zrobiłeś. Na moich oczach.
Teraz nie chcę Cię znać.
Chcę byś wyjechał.
Ale nie chcę byś zginął.
Bo mimo wyrządzonej mi krzywdy,ja tęsknie.
Chcę byś mnie przytulił i tak jak wtedy powiedział-Kocham. Prawdziwie.
______________________________________________________________________________
Pisane na szybko na podstawie mojego pewnego opowiadania(tsa ****ę dużo opowiadań,lubię literaturę).
Może jak znajdę w biurku,to wstawię coś innego.
Komentarz
Oto jedna z nich :pt " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ? "
1. Tego dnia idąc jesienną alejką, dostrzegła parę spacerującą razem.
Wtedy,właśnie,wróciły do mnie wspomnienia.
2. Przykucnęłam, podniosłam z ziemi czerwony liść, wszystko wróciło.
Wtedy sprawiłeś,że trudniej jest ruszyć naprzód, nie mogąc się zdecydować .
Ref. Zastanawiam się " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?".
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?"
Nie dostrzegam w tym sensu.
3.Ból prowadzi Cię do mnie, do mnie.
A ja zawszę będę raniona.
Jeśli kiedyś zacznę myśleć rozsądnie .
To zapomnę o bólu.
A tymczasem...
Ref: Zastanawiam się " Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?"
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?
Dlaczego tak bardzo lubimy ranić ?
Nie dostrzegam w tym sensu.
by Emila
W książkach mądrość jest zawarta,
I w tych starych,
Młodych też.
Każda ma gdzieś swój początek,
Koniec no i chwałę też.
Książka wierna i przyjacielem jak pies jest.
A od ludzi różni się tym,
Że nigdy nie dobije cię.
Może jest niewinna jak niemowlę,
Dokładnie tak.
Może przetrwać w swym milczeniu,
Dobrych jeszcze parę lat.
Nie zostawi nie opuści,
Choć ty pójdziesz w siną dal.
Książka kumpel na deszcz dobry,
Zgłębisz także historię jej.
Będzie opowiadała bez słów,
Choć to niemożliwe.
'Wysłuchaj mnie.'-prosi.
Bo ona duszę również ma.
Przyłącze sie do Was, jeżeli pozwolicie, pieknie tworzycie, serce rośnie.
raz...
dwa, dwa...
trzy, trzy, trzy...
po szkarłacie Twoich ust płyną krople krwi
słowa goryczy kwitną na języku
raz...
w błękicie Twoich oczu
utopiły się Twoje marzenia, zamarzły
dwa, dwa...
na dłoniach, w bruzdach pól
odłogiem leżą pieszczoty
trzy, trzy, trzy...
Twoja twarz odległa, zroszona zamyśleniem
tylko mój cierpki krzyk
żebyś się zlitował...
Pozdrowienia serdeczne dla Wszystkich Tworcow
Budzić się przytomnym to już za dużo, nie?
Być może to twa droga i dziś wybrałeś ją.
Otwórz wreszcie wrota i do domu wejdź!
Być może tam zastaniesz tylko cichy szept...
Który będzie nakazywał właśnie tobie;
Rób co chcesz, będziesz zawsze tylko sobą.
W chwili śmierci będzie i tak twój sąd.
Jeśli tylko jedno, jedno będziesz miał za sobą;
Dziwne życie te, te dziwne życie...
Nie bądź ubogim w wiarę,
Zajdziesz zawsze, gdzie pragniesz.
Zbierz się wreszcie w sobie i zawołaj, że
Jesteś już panem świata i umierać już chcesz,
O ile ktoś pogrzebie z gitarą w ręku cię.
Ty nadal będziesz wierny światu i nie zawiedziesz go!
Już teraz wiedz,
Że dni są godzinami,
A los nasz naszymi uczynkami,
Powiedz mi, że tylko tego teraz chcesz,
Już dziś nic nie stoi ci na twej drodze.
Koniec jest już blisko,
Puka do twych drzwi,
Bądź gotów na wszystko,
Na ciemność ich, i na światło oświeconych, i na setki drwin...
Póki co jest bez tytułu.
A tak przy okazji długo dość wierszy nie pisałam. Po pierwsze: nie miałam weny, po drugie: nie miałam czasu. W ostatnim czasie tylko przy muzyce Zawsze tam gdzie ty to napisałam, co wyjaśnia że można z tą zmianą tekstu ową piosenkę zaśpiewać i dwa inne, kiedy słuchałam openingi i endingi z Vampire Knight.
p.s SimkoDino masz talent Szanowna Kolezanko, wiec niczym sie nie zniechecaj i ciesz innych swoim talentem
Możecie potraktować to jako pożegnanie, ale nie wiem czy zdołam się od Was uwolnić. W każdym bądź razie nie żywcie nadziei że coś napiszę...
Mam niezwykłą przyjemnosc odpowiedziec Ci cytatem z mentora mojego zycia, Stephena Kinga:
Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.
Tak to widze, trzeba robic swoje
Znajdz cel i trzymaj sie go jak Pana Boga za mankiet.
Wszystkiego dobrego, Pozdrawiam.
p.s. P.I.S.Z.! To czasem ratuje zycie (i nie mowie tu o Twoim).
Destrukcyjnie, tak?
Ona sama cała jest destrukcją, chaosem i ruiną... -.- Tylko że nie ja się do niej doczepiłam tylko ona do mnie! A dopiero teraz kiedy jesteśmy w tej samej klasie to się mnie uczepiła jak rzepak. -.- Ale teraz przynajmniej znalazła sobie przyjaciół(można by to tak nazwać
A tak na osłodę macie tutaj wiersz, albo raczej przerobioną piosenkę. Nie wiem, sami to stwierdźcie... -.- (bez tytułu znowu xD) :
Tej dziewczynie,
co kochała zblakłe.
Tej księżniczce,
której czasu zawsze brak.
Tej, co stawia na uczciwość wykształcenie.
I potrafi przeciwstawić złemu się.
Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Wiara złudna, czas pokorny zawsze jest.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Już nie wszystko czarno-białe takie jest.
Tej dziewczynie,
co kolejny raz dziś kłamie,
aby honor uratować rodziny.
No bo przecież przyjaciele też rodzina,
której honor,
równie dobrze życiem jest.
Nowa szkoła to też nowa jej rodzina,
żałuję że zobaczyć nie mogę.
Niech ta miłość będzie twoim przeznaczeniem,
wyborowym zależącym od ciebie.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Wina moja, że zepsułam wtedy cię.
To wszystko prawda! To wszystko prawda!
Ty przyjaciół teraz zaufanych masz.
Tak, jak widzicie nie przestałam fantazjować. :roll: Może to i lepiej dla mojego opowiadania. A właśnie i jeszcze jedno: to coś jest o moim opowiadaniu, nie cierpię pisać wszystkiego o moim opowiadaniu. No bo pewnie się raczej nie połapiecie. xD A coś mi się wydaje że mojego opowiadania nie czytaliście. :?
P.S.:Tego o Vampire Knight! Nie tych o strażnikach, itp....
Bardzo zaniepokoiło mnie te zdanie a zwł.a.sz.cz.a piosenka. Wiadomo, każdy może sobie pi.sa.ć piosenki. Ale dziwne, jest to,że tydzień temu prosiłaś mnie na GG,żebym pokazała Tobie kilka swoich piosenek. Pokazałam. A co tutaj teraz widzę...
To jest refren do jednej z moich piosenek " Czas"
Proszę bardzo nawet wam daję tą piosenkę:
pt" Czas"
1. Przywykliśmy, by zaprzyjaźniać się tak łatwo,
Nigdy nie sądząc nikogo, tak miało być.
Ale telewizja i gazety szybko zmieniły nasze myśli.
Ale kiedy wyjechałeś, we mnie jest taka pustka.
Ref:Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
2.Byłam samotna w tłumie ludzi, którzy ustawili mi moją pozycję bez mojego zdnaia.
Niewolnica, ******ąca wolności.
Czas sprawi,ze któregoś dnia zapomnisz... o mnie
Wkrótce to odejdzie i się oddali...
A ja nie doczekam się tej chwili kiedy...
Ref:Niech czas stanie, abym mogła ci powiedzieć,
że ulewa zaprzestanie działań swych.
Gdy coś trapi zawsze na to jest lekarstwo,
kiedy słońcem zacznie się znów nowy dzień.
3.Kiedy w końcu się ockniesz,
Cienie zmienią się w duchy.
Simkadino, dziwne,ze w twoim piosenko-wierszu znalazła się zwrotka identyczna do mojego refrenu.
A piosenkę napisałam w tamtym roku.
Brak mi słów :?
,,Bez tytułu"
Bezkresne morze,
bez lądu, bez
plaży...I
wielki księżyc,
co tonę waży.
I mgła ta przejrzysta i
drzewa płaczące.
Ten smutek,ten żal,
co w sercu mym gości.
Uczucia te
smutne, ponure
złośliwe, chwytając
mnie w swoje
szpony chciwe.
Żadnej nadziei,
miłości czy
szczęścia!
Nic...Nic,
tylko łzy
gorzko płynące...
Ciężko się czyta,to fakt. To jest mój jedyny smutny wiersz, jak już pisałam ;p
Czy wiesz,
o co pokłóciły się dwa księżyce nocy tej?
Jaki był ich cel?
Jaki był ich cel?
Tak krótko widziały słońca blask,
tak uległy, troskliwy też.
Zawsze pragnęły go.
Kochały, choć serc nie miały.
Pragnęły z całych ich serc siły.
Tak chciały mieć go.
Lecz blasku nie miały.
Nie dziwcie się, ten ending z Vampire Knight też jest równie krótki.
Dobrze, już dobrzse simkadino, tylko skoro ty nie masz GG to kto do mnie pi.sał.?
Porozmawiam z ta osoba, po to pewnie jakiś oszust, no dobrze, nie chcę z tego robić afery. Ale to naprawdę dziwny zbieg okoliczności. Nie powinno Cię dziwić,ze tak pomyślałam skoro to MÓJ refren. A więc wszystko wyjaśnione
Miesiące suchych liści
i szkoły nowy czas.-tę (tą?!) zwrotkę powinna według zasady śpiewać Rainbow
Szafek dźwięk i stuk i brzęk,
zachwycał dotąd nas.-to powinna Pinkie
Marznie każdy kto, zapomni o,
cieplutkiej kurteczce-to akurat Applejack, "kurteczce"?naprawdę?!
Choć buty te wygodne są,
to wolę cieplejsze.-tutaj Rarity
Powitać z zimą święta te, zadanie ciężkie.
Ledwo co straciłam rzecz, odzyskać ją muszę.
Wiarę w Ducha Świąt by nie obraził się.
I wybaczył mi zachowanie złe.-z tej strony Twilight. Ducha Świąt z małej, poważnie???!:hunf: :XD: Jak znajdę resztę kartek na których mam to zapisane to wam dam cynka
Wiersz jak zwykle bardzo ładny
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-to chórem :XD:
Wprost z wysokich bardzo gór, widać już śniegu sznur.
Burzowych chmur teraz będzie brak, z nieba sypnie gradu garść.
Choinka świecić będzie. Zjeżdżaj z górki!
Czeka na ciebie znowu wujek ci drogi!-ta zwrotka należy do Rainbow
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-znowu chórem :XD:
Choć tak wielką sztuką jest, uśmiechać zawsze się.
To jednak warto napomknąć, że uśmiech również jest,
Doceniany w czasie Wesołych Świąt,
No bo przecież same wesołe są!-Fluttershy (chyba :XD: )
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może.-trzeci raz chórem :XD:
Trzeba uprzątnąć szafę też, wstawić nowe okno,
Co pokazywać będzie, jak niegdyś to było.
Kiedy jesień miała swój własny czas,
Lecz oddała go w posiadanie zimie!-Applejack ( :XD: ) Choć raczej to by bardziej pasowało do Rarity, nie uważacie?
Mija wrzesień, za nim jesień,
Choć było nam z nimi dobrze.
Mija wrzesień, za nim jesień,
Wrócą jeszcze może, wrócą jeszcze może...-czwarty raz chórem :XD:
Miałam tam jeszcze coś dopisać, ale nie zdążyłam. Zabrakło mi czasu.
Moje miasteczko...
Moje kochane, malutkie miasteczko,
mieszkam w nim stale, raz zjem ciasteczko,
w niewielkim parku, nieopodal ratusza,
jestem ciekawa, ile lat tu spędzę,
ile wytrzyma tutaj ma dusza...
- Wytrzyma, wytrzyma - zapewnia mnie mama,
ale ja sądzę, tak sobie sama,
że lat tu spędzę bardzo nie wiele.
Bo studia, nauka, rodzina, przyjaciele,
wszystko mnie wprost do miasta przyciąga
lecz me miasteczko, w pamięci zachowam...
To jest mój pierwszy wiersz, więc proszę o wyrozumiałość.
Ten jest już trochę bardziej dopracowany i napisany z większą starannością:
Kogucik.
Kogucik, co stoi na płocie,
śpiewa, gdacze, czeka na wschód,
co następują za chwilę,
jak nasz kogucik spędzi nockę milej.
Zaopiekuje się też kurkami,
by w nocy nie uciekły,
były razem z nami.
- Jaki kogucik? - pyta się mama.
- Mamo na głowie, co stoi z rana,
gdy do szkoły wstawać czas,
nocka miła, z moim misiem,
co pasek ma u boku,
i zapiekuję się kurkami,
Tobą, babcią, ciocią, czasami!
Wierszyk dłuższy, ale mi się wydaję, że fajny, ale to wasza decyzja, jak go ocenicie! :roll:
Muszelką, Twoje wierszyki naprawdę zawróciły mi w głowie
Życie jest trudne i każdy to wie,
każdy musi przejść załamanie, to wie,
bez przyjaciół, bez miłości, bez nikogo.
A gdy już się zdarzy coś miłego,
wiatr musi to zdmuchnąć.
Marzenia chowają się pod poduszką,
zaś łzy zostają.
Świat staje się szary,
kwiaty więdną, przyroda umiera,
gdy już wszystko stracone wylewam łzy,
ale będę czekać na cud.
I jeszcze jeden ale już wesoły
Lato, lato już się zbliża,
czeka na nas tysiąc zabaw,
więc się cieszmy dobrym czasem,
póki jeszcze mamy czas.
Tyle miejsc czeka na nas
wesołe miasteczko, park,
morze, rynek i tyle do zwiedzenia!
A gdy wakacyjny czas szybko minie,
dzień staje się szary,
dzieci ze smutną miną chodzą, czemu?
Bo czas na kolejny rok.
_______________________________________________________________________________
Łzy spływają mi po policzkach.
Uderzają w niewiadome miejsca.
Cisza?
Tylko łkanie.
Gorzki płacz.
I to wspomnienie,jak mówiłeś-Kocham.
I fakt,że to zrobiłeś. Na moich oczach.
Teraz nie chcę Cię znać.
Chcę byś wyjechał.
Ale nie chcę byś zginął.
Bo mimo wyrządzonej mi krzywdy,ja tęsknie.
Chcę byś mnie przytulił i tak jak wtedy powiedział-Kocham. Prawdziwie.
______________________________________________________________________________
Pisane na szybko na podstawie mojego pewnego opowiadania(tsa ****ę dużo opowiadań,lubię literaturę).
Może jak znajdę w biurku,to wstawię coś innego.