Czasy nastają rożne
Zabory i rozbiory
Wojny trojańskie i wojny światowe
A jedno pozostaje
Ojczyzna nasza
Biała jak śnieg w grudniu
I czerwona jak mak w kwietniu
Flaga powiewa na wietrze
Wzdychamy pamiętnym powietrzem
Polskości nigdy nie oddamy
Lecz nauczkę wam damy
Będziemy walczyć dzielnie
A wy umierać w piekle
Że naszą ojczyznę nam odebraliście
I całą duszę zabraliście
Zaczyna się czas wyzwoleń biały
Niech żyje nam każdy Polak mały!
Dla matki
Tak oto bowiem rodzi się miłość
A ja chce jej więcej
Chce ją wziąć w me małe ręce
Choć szerzą wojny się
Ja dalej naprzód chce
Nie zdradzę
Nie jestem zawistny
A nie chce być bardziej
Jestem spragniony otulenia
Czy to przez płatki róż
Czy to przez złote kłosy zbóż
Nieważne chcę byś mnie zawsze kochała
Do śmierci otulała
Pamięć
Pamięć że zawsze będę cię kochać
Miłosna
Pamięć że zawsze jest rozwiązanie problemu
Filozoficzna
Pamięć żebyś nigdy nie był zawistny
Zapominalska
Pamięć aby się nigdy nie poddawać
Potrzebna
Pamięć że nigdy nie będzie gorzej
Niepewna
Pamięć że będziesz wielkim człowiekiem
Arogancka
Pamięć że zawsze można liczyć na siebie w potrzebie
Zaufana
Pamięć że nastąpi wreszcie koniec świata
Terrorystyczna
To wszystko są twoje cechy
Nawet jeśli mówisz że ich nie masz
Masz je w głębi siebie
Wszystko możesz zmienić
Ale nie możesz zmienić przeszłości
Nie zapomnij że jesteś
Tego wiersza możecie nie zrozumieć o pamięci jest ona o nie poddawaniu się i żeby iść ciągle naprzód ale też by pamiętać jednocześnie że cele nie wymagają żadnych ofiar od innych tylko od ciebie. 8)
Przeszkody
Gdy napotkasz je na drodze
Podbiegnij do nich srodze
Ale się uśmiechnij i przeskocz jedną po drugiej
Pomóż innym je przeskoczyć
Śmiało nadal odważnie kroczyć
To umiejętność wymagana
Aby od samego rana
Być na nogach i wesołym i realistą
A jednocześnie pozytywistą
Nie rób tego z litości
Ni z zazdrości
Tylko z serca dobrego
Aby radować się na całego
Dobra przyznaję, że przeszkody to taki trochę chyba za chrześcijański wiersz, ale proszę o komcie. Sprawiedliwe
Usiądź koło mnie
Porozmawiajmy tak jak kiedyś
Żyjemy w ciszy, czekając na koniec
Trudno jest żyć w hałasie, uciekasz od ludzi
Nie zastanawiasz się, biegniesz
Niszcząc wszystko po drodze
Nie zatrzymasz się dla bliźniego, boisz się go
Widzisz tylko siebie
Gdybyś biegł wolniej, widziałbyś nieszczęście innych ludzi
Nie czekaj, nie warto
Nie kochaj, nie warto
Nie myśl, nie warto
Chodź
Usiądź
Prozmawiajmy.
Simkadina - kolejne, piękne i patriotyczne wiersze!
Magdolcia - piękny wiersz, mam nadzieję, że też będziesz zamieszczała tu więcej prac. Taki spokojny i...elegancki . Cieszę się, że kolejna utalentowana osoba tu zaglądnęła.
Może i jestem nawiedzona, ale wszystkie moje wiersze dotyczą bólu, śmierci i innych skrajnych uczuć. A pis.zę o nich od zawsze. Jako przykład podam do niczego się nienadający wiersz, który napisałam, jak miałam dziewięć lat (tak, wiem, że jest banalny...) ._.
Oczy w chusteczce ukryte,
W jej oczach smutek się czai.
Usta w dół wykrzywione,
Jej serce puste, skrzywdzone.
Nad zimnym klęczeć ciałem,
Ostatnią jego było wolą.
Potem Śmierć go dotknęła
Mrożącą krew w żyłach dłonią.
A teraz, kiedy udowodniłam, że od dziecka pasjonowałam się śmiercią i innymi dziwnymi rzeczami (xD), teraz dla odmiany pokażę Wam przeraźliwie długi wiersz, który... zresztą sami zobaczcie.
Na skrzydłach nie-szarego anioła
szarzy ludzie
na owianej szarą mgłą
szarej ulicy
idą
szepcząc cicho
szarymi ustami
szare słowa
żyją
w szarej rzeczywistości
a szare kąciki
ich wiecznie szarych warg
pozostają nieruchome
w ich szarych oczach
nie odbija się światło
światełko nadziei
na nie-szare życie
po co
rezygnować
z wygodnej szarości
nikt nie odważy się
wziąć palety z nie-szarymi kolorami
zamalować nudę życia
nikt nie chce tkwić
w nie-szarym świecie
nie warto wyróżniać się
nie-szarymi poglądami
szary ma dużo odcieni
mówią
ja nie wierzę
chcę wyłamać się
z szarego tłumu
otacza mnie szarość
jasna ciemna bura
ale nadal szarość
mam szare myśli
można mieć inne
pytam
może mają rację
może szarość bezpieczna
a tylko ja
nie rozumiem
że jestem szara
z wyboru
jednak zostanę
w szarym tłumie
Osobiście uważam, że jest o wiele gorszy od poprzednich, ale co tam, raz się żyje - ten też możecie zobaczyć xD
@simkadina - ja w sumie nie przepadam za wierszami rymowanymi, ale Twoje nie są złe ;D Tyle, że dla mnie są zbyt... optymistyczne. Nie wiem dlaczego, ale wiersz "Przeszkody" jest zbyt słodki, rozumiem, że to apostrofa, ale pomysł z dawaniem "porad" w wierszu nieszczególnie do mnie przemawia. Nie chcę też się przemądrzać, bo moje wiersze tak naprawdę się do niczego nie nadają, ale chciałam tylko powiedzieć to, co na ich temat sądzę. Reszta utworów jest już w porządku, nie mam zastrzeżeń
Marząc o tym, że będzie lepiej
Klucza do zamkniętych drzwi szu ka my
Przebywszy ciemne miejsca
Niedostępne dla dusz czystych
I nareszcie, kochając to co mamy
Z kluczem w ręku,
Który nic nie otwiera
Konamy
Kiedy mam wenę, to choćbym nie wiem jak była radosna, zawsze wychodzi mi coś takiego
Zaniemówiłam, na prawdę... Kocham takie wiersze, które powodują, że milknę i rozmyślam Uwielbiamtematy typu "śmierć, mrok, jakieś tajemnice". Ten wiersz to ma i przyciąga jak magnez... Czekam na więcej !
Specjalnie dla grozy i dla tych co lubią śmierć :P .
Śmierć
Przyjdzie taki dzień kiedy wszystkie ludy spotkają się w jednym miejscu.
W głębokim smutku, rozpaczy, ale to nie wojna.
Przyjdzie kobieta odziana w czarne szaty zamknie coś, co było w tobie.
Możesz poczuć ból, jednak to i tak jest bez znaczenia.
Zobaczysz dzieci bawiące się w berka.
I siebie wśród ciemnej smugi światła.
Przypomni ci się pojęcie "śmierć".
Chcesz się zatrzymać.
Nie możesz.
Ujrzysz kłamstwa, jakich doznałeś.
Doznasz ulgi, jaka nieczęsto zdarzała się w twoim życiu.
Chcesz to jakoś wytłumaczyć.
Nie umiesz.
Nikt nie wie, czemu to wszystko się dzieje.
Nigdy nie dotkniesz ciał w głębokim śnie i nikt nigdy nie dotknie ciebie.
Będziesz błagał o litość.
Poznaj smak goryczy.
Dźwigaj niewidzialny ciężar.
Pomyśl, że to już koniec.
Ktoś z góry rzuci słowami, iż to dopiero początek.
Wtedy się obudzisz.
Znów będziesz w szarym świecie, który jest przepełniony łzami i płacze.
Lepiej byłoby umrzeć, cierpieć krótko i szybko.
Znać kogoś, bestię z kosą w ręku i przebiegłą kobietę, która czuje tylko głód.
HAHAHA chyba mam A.I.D.S. p.i.s.z.ą.c to czułam się jak wariatka!
I śmiałam się sama z siebie! Właśnie tak: BŁUHAHAHA!!!! :twisted:
Aha nie istnieje coś takiego jak wena, pisarze tak mówią, żeby dodać sobie wiary i otuchy.
Dobra edytuje posta, aby wstawić następne wiersze:
Uśmiechnij się!
Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle!
Wszystko odmieni się!
Nawet nędzne życie twe!
Więc posłuchaj mnie.
Jeśli chcesz mieć dobry dzień, od samego rana...
Zacznij od gimnastykowania!
Kiedy nadchodzi dzień sprawdzianu,
Nie bój się anu, anu.
Nie rżnij głupa kolego,
Trzeba się bawić i uczyć na całego!
Nie jesteś optymistą,
Nie jesteś pesymistą.
Jesteś po prostu realistą!
Uśmiechnij się!
Zacznij od tego dzień!
Rób miny przed lustereczkiem,
Rzuć okiem na fryzurę.
Podnieś kciuk w górę.
Nie ma dobrych i złych dni.
To od ciebie wszystko zależy!
Czy wierzysz?
Słodycze.
Lubię batoniki.
Dla mnie są jak narkotyki.
Sam słodycz mówię wam!
Dzisiaj aż dwa ich mam!
Jakby mówiły do mnie "Hola!",
Ze słodkiego przedszkola!
Kiedy lizaki ujrzą świat,
To tak jakbym ich szesnaście zjadł!
W końcu lizaki też lubię,
Stanowią one słodyczy dużą chlubę.
A ja lubię też kukułki.
Są ich nawet całe półki!
Jestem cukrzykiem? Nie!
Ja po prostu uwielbiam je jeść!
Smutek.
Smutek może być wielki jak góry.
Może też być chwilowy.
Może być długi.
Może być lekki jak chmury.
Może znieść nawet radości kilofy!
Może tańczyć ługi-bugi.
Może się zacząć od błędu lub snu.
Może się zacząć od problemu.
Może się zacząć od wspomnienia.
Może być w barze albo tu.
Może go mieć nawet emu!
Może przyjść od niechcenia.
Możesz się na nim zawieść.
A do przyjaciela tylko radość zanieść!
Hihi to tak dla osłody. SWEET
Żeby ci co czytają najpierw ten okropny pierwszy wiersz, potem się otrząsnęli.
Bo jeśli się nie otrząsną może to prowadzić do... samobójstwa! Nie no ja na serio. :evil:
Hihi to tylko taka nazwa, nastaniem weny nazywa się zainteresowanie się, chęć niezmiernie czegoś. I jeśli chcecie tak to nazywać to możecie. Są w końcu różne określenia, ale według mnie to tylko taka nazwa. Szybko znika i dlatego nie możecie tego opowiedzieć, jakie uczucia wam towarzyszyły. Jeśli wam się udaje to opowiedzieć, znaczy to że wciąż macie wenę!
Ale zeszłam z tematu czekam z niecierpliwością na twoje komcie Muszelko! I oczywiście na innych. :-o
Cóż wiele mówić? Idzie ci coraz lepiej . Życzę pomyślnych następnych prac. I jeszcze mój wiersz, również z mhrocznego działu :
Nic nie pozostało
Spędzam każdą chwilę samotnie. S.z.u.k.a.j.ąc światła pośród cienia. S.z.u.k.a.j.ąc życia pośród cierpienia. Krwawe oblicze odwraca się szepcząc raniące przeklęte słowa. I nic już nie pozostało. Śmierć przyszła, śmierć poszła. Długą kosą cięła łany dusz okaleczonych Zabrała te, których żywot trwał krótko, brutalnie. U bram Hadesu stanęła. Wszelkie istnienie niewinne pochłonęła. Ziarna rozpaczy posiała jakby z nudów. Każdą piękną chwilę zabrała. A kiedy deszcz wylanych łez spadł na ziemię martwą, Powstał anioł śmierci o skrzydłach jak cień.
Kiedy w palącym słońcu, marcowego dnia
Zabrzmi dźwięk lutni i gęśli,
Ktoś powie, że to nie te czasy.
Nie można za to go winić.
Każdy ma swoje zdanie na ten temat.
Ale wszyscy jesteśmy ludźmi,
Nie bestiami z piekła rodem,
I to mamy wspólne.
Mamy duszę i wiemy jak się nią posługiwać.
Wiemy co jest dobre a co złe.
Umiemy odróżnić myślenie od bezsensownej reakcji na jedną prowokującą odpowiedź.
Rozumiemy innych.
Czy to 2004 czy to 1420 rok i tak się nie zmieniamy!
Jesteśmy tylko narzędziem w łapach potwora, naszego rządu.
I będziemy cierpieć, póki nie przeciwstawimy się władzy tego tyrana.
Więc łączcie się obywatele, należy wyzwolić sprawiedliwość!
No to ja już ni rozumiem, Baśka karze pisać wesoło, bo jak nie to powie, że (tylko!) nieźle, jak p.i.s.z.e wesoło to ktoś [Orange, czyli Pomarańczka] mnie zaś zbeszta, iż napisałam za słodko. I każe pisać o zdychaniu! :? :hunf:
Nie możesz oczekiwać, że wszyscy Ci przyklaśniemy tylko z zasady. Mamy różne gusta, ale nikt nie karze Ci nic pisać na siłę :!: A poza tym czy byłabyś zadowolona z nieszczerej opinii? Bądź sobą. Przecież wiele osób Cię docenia.
No to ja już ni rozumiem, Baśka karze pisać wesoło, bo jak nie to powie, że (tylko!) nieźle, jak p.i.s.z.e wesoło to ktoś [Orange, czyli Pomarańczka] mnie zaś zbeszta, iż napisałam za słodko. I każe pisać o zdychaniu! :? :hunf:
Po pierwsze: żadna Orange ani tym bardziej Pomarańczka, tylko Pomaranczowa bądź Pom. Tak trudno to zapamiętać?
Chyba, że chcesz, żebym od tej pory nazywała się "simuniadinusia".
Po drugie: nikogo nie "zbeształam". Po prostu wyraziłam swoje zdanie, że nie lubię wierszy o idealnym życiu, bo takowe, niestety, nie istnieje. Ale niczego Ci nie kazałam. To, że sama preferuję utwory poruszające, że tak to ujmę, poważniejsze tematy, to już moja sprawa. Jasne? Na przyszłość radzę nie wkładać mi do ust słów, których nigdy nie wypowiedziałam.
Cóż, ja również wtrącę swoje trzy grosze. Nie chciałabym żeby ktoś zwracał się do mnie "Baśka", jeśli już to Basia. I nie każę ci pisać na wesoło, bo takie utwory też czasami mnie irytują. Mam wiele wierszy w swoim zeszycie, nie wszystkie są takie wesolutkie, ale umieszczam te, które lubię i jakoś głębiej odczuwam. A jeśli chodzi o komentarze, to nie komentuję bardziej "normalnego" wiersza, jako "tylko nieźle". Osobiście lubię każdy rodzaj poezji, ale podpisuję się pod Pom. Doceń to, że komentujemy twoje dzieła i staramy ci lepiej doradzić. Nie jesteś tu jedyną pisarką.
Lol coś już nie mam jak wy to mówicie "weny" i być może dlatego się tak denerwuje.
Albo to przez nadejście wakacji tak się denerwuje lub...(w 99.8%) przez to przedstawienie na koniec roku. Mamy pięć piosenek każda na stronę całą! A ja mam tyle tekstu... dodatkowo! Och, nie wytrzymam a teraz wszyscy jak na złość (przez cały rok szkolny byli dla mnie wulgarni) proszą o jakieś dziwne przysługi jak np. poproszenie pani o wyeliminowanie większości piosenek i większości tekstu. Tylko że jak ja ich o co proszę to się ze mnie śmieją i obgadują mnie na moich oczach! A w ogóle od takich spraw z prośbą top powinna być przewodnicząca klasy, a u nas ona jest bogata i nieodpowiedzialna (ale wszyscy ją lubią ;/).
Ach, chciałabym tak jak Ty Muszelko żeby coraz więcej userów zaglądało tu i pokonało swoje lęki przez napisanie pierwszego publicznie wiersza (Moderatorzy również). Wybaczcie mi proszę. Przepraszam z całego serca mojego, wy wybaczcie mi z serca swojego. Niestety nie będę już zamieszczać tu wierszy, jak też w zeszycie. Nie umiem. Nie potrafię już p.i.s.a.ć od serca. Te przeprosiny które usłyszałyście są już ostatnim moim poematem. Ale nadal będę tu zaglądać . I wstawiać do waszych wierszy sprawiedliwe opinie. Oczywiście jeśli mi pozwolicie.:>
Hmm, dawno nikt już tu niczego nie wstawiał, więc może kolej na mnie!
Pokażę Wam wiersz, który w normalnych okolicznościach nie zostałby pokazany światu (nie lubię go ._.), ale muszę Was zmotywować do wstawiania czegoś nowego!
Nieznana nie chcę być sobą
czas przysłonić twarz maską
z namalowanym uśmiechem
ukryć łzy
rozmyty makijaż
być kim chcesz
nie pamiętać o życiu
codzienności
bezsensownym męczeniu się
udawaniu szczęśliwego
podczas gdy szpony rozpaczy
rozrywają ci serce
krzyczysz
nikt nie usłyszy
mają swoje sprawy
ty też powinieneś mieć
ja gram w teatrze
podziwiają mnie za płacz na scenie
nie wiedzą
że nie muszę udawać
w końcu kogo obchodzisz
po prostu dobrze grasz
Piękny wiersz Pom. Jeśli mogę tak do ciebie mówić. Właściwie mi by nie przeszkadzało simusiadinusia, to w końcu tylko zdrobnienie tak jak Pomarańczka. Lubię pomarańcze. Ale jeśli chcesz żebym cię tak nie nazywała to spox. W sprawie tego wiersza poczułam się dziś identycznie jak w twym świetnym wierszu. Wszyscy mnie w szkole dzisiaj olewali . Umieli tylko interesować się sobą. Nie obchodziło ich, co inna osoba czuje.
Ps: Gniewacie się jeszcze na mnie? Miałam nadzieję, że mi wybaczyłyście. Jeśli stawianiem focha określiłyście nie wstawianie na forum w tym temacie swoich wierszy i nie odzywanie się do mnie, to dałyście mi nauczkę. Jeśli chcecie mogę w tym temacie zamilknąć na wieki.
Simkadino, wciąż nie rozumiem o co ci chodzi. I dlaczego umieściłaś w miejscu swojej sygnaturki zaproszenie do mojego kącika? Żeby nie było offtopu, dodam wiersz.
Upadłam
Upadłam. Potoczyłam się, zniknęłam. Już mnie nie ma. Brzmi okrutny śmiech nade mną. Upadłam. Nic nie znaczę w tym świecie. Odrzucona spijam łzy z ust śmierci. Wiję się w ciemności. Ręce mnie zabierają. Szkielet koncert grać na mych kościach zaczyna. Jadowity wąż opleciony wokół mego serca, Kłami wydrapuje na nim słowa. "Upadałam. W otchłań zapomnienia"
Ten wiersz jest stosunkowo krótki, jednak to jeden z moich mroczniejszych poezji pisanych z czarną weną :twisted:
Komentarz
Powstanie
Czasy nastają rożne
Zabory i rozbiory
Wojny trojańskie i wojny światowe
A jedno pozostaje
Ojczyzna nasza
Biała jak śnieg w grudniu
I czerwona jak mak w kwietniu
Flaga powiewa na wietrze
Wzdychamy pamiętnym powietrzem
Polskości nigdy nie oddamy
Lecz nauczkę wam damy
Będziemy walczyć dzielnie
A wy umierać w piekle
Że naszą ojczyznę nam odebraliście
I całą duszę zabraliście
Zaczyna się czas wyzwoleń biały
Niech żyje nam każdy Polak mały!
Dla matki
Tak oto bowiem rodzi się miłość
A ja chce jej więcej
Chce ją wziąć w me małe ręce
Choć szerzą wojny się
Ja dalej naprzód chce
Nie zdradzę
Nie jestem zawistny
A nie chce być bardziej
Jestem spragniony otulenia
Czy to przez płatki róż
Czy to przez złote kłosy zbóż
Nieważne chcę byś mnie zawsze kochała
Do śmierci otulała
Pamięć
Pamięć że zawsze będę cię kochać
Miłosna
Pamięć że zawsze jest rozwiązanie problemu
Filozoficzna
Pamięć żebyś nigdy nie był zawistny
Zapominalska
Pamięć aby się nigdy nie poddawać
Potrzebna
Pamięć że nigdy nie będzie gorzej
Niepewna
Pamięć że będziesz wielkim człowiekiem
Arogancka
Pamięć że zawsze można liczyć na siebie w potrzebie
Zaufana
Pamięć że nastąpi wreszcie koniec świata
Terrorystyczna
To wszystko są twoje cechy
Nawet jeśli mówisz że ich nie masz
Masz je w głębi siebie
Wszystko możesz zmienić
Ale nie możesz zmienić przeszłości
Nie zapomnij że jesteś
Tego wiersza możecie nie zrozumieć o pamięci jest ona o nie poddawaniu się i żeby iść ciągle naprzód ale też by pamiętać jednocześnie że cele nie wymagają żadnych ofiar od innych tylko od ciebie. 8)
Przeszkody
Gdy napotkasz je na drodze
Podbiegnij do nich srodze
Ale się uśmiechnij i przeskocz jedną po drugiej
Pomóż innym je przeskoczyć
Śmiało nadal odważnie kroczyć
To umiejętność wymagana
Aby od samego rana
Być na nogach i wesołym i realistą
A jednocześnie pozytywistą
Nie rób tego z litości
Ni z zazdrości
Tylko z serca dobrego
Aby radować się na całego
Dobra przyznaję, że przeszkody to taki trochę chyba za chrześcijański wiersz, ale proszę o komcie. Sprawiedliwe
Usiądź koło mnie
Porozmawiajmy tak jak kiedyś
Żyjemy w ciszy, czekając na koniec
Trudno jest żyć w hałasie, uciekasz od ludzi
Nie zastanawiasz się, biegniesz
Niszcząc wszystko po drodze
Nie zatrzymasz się dla bliźniego, boisz się go
Widzisz tylko siebie
Gdybyś biegł wolniej, widziałbyś nieszczęście innych ludzi
Nie czekaj, nie warto
Nie kochaj, nie warto
Nie myśl, nie warto
Chodź
Usiądź
Prozmawiajmy.
Magdolcia - piękny wiersz, mam nadzieję, że też będziesz zamieszczała tu więcej prac. Taki spokojny i...elegancki
Oczy w chusteczce ukryte,
W jej oczach smutek się czai.
Usta w dół wykrzywione,
Jej serce puste, skrzywdzone.
Nad zimnym klęczeć ciałem,
Ostatnią jego było wolą.
Potem Śmierć go dotknęła
Mrożącą krew w żyłach dłonią.
A teraz, kiedy udowodniłam, że od dziecka pasjonowałam się śmiercią i innymi dziwnymi rzeczami (xD), teraz dla odmiany pokażę Wam przeraźliwie długi wiersz, który... zresztą sami zobaczcie.
Na skrzydłach nie-szarego anioła
szarzy ludzie
na owianej szarą mgłą
szarej ulicy
idą
szepcząc cicho
szarymi ustami
szare słowa
żyją
w szarej rzeczywistości
a szare kąciki
ich wiecznie szarych warg
pozostają nieruchome
w ich szarych oczach
nie odbija się światło
światełko nadziei
na nie-szare życie
po co
rezygnować
z wygodnej szarości
nikt nie odważy się
wziąć palety z nie-szarymi kolorami
zamalować nudę życia
nikt nie chce tkwić
w nie-szarym świecie
nie warto wyróżniać się
nie-szarymi poglądami
szary ma dużo odcieni
mówią
ja nie wierzę
chcę wyłamać się
z szarego tłumu
otacza mnie szarość
jasna ciemna bura
ale nadal szarość
mam szare myśli
można mieć inne
pytam
może mają rację
może szarość bezpieczna
a tylko ja
nie rozumiem
że jestem szara
z wyboru
jednak zostanę
w szarym tłumie
Osobiście uważam, że jest o wiele gorszy od poprzednich, ale co tam, raz się żyje - ten też możecie zobaczyć xD
@simkadina - ja w sumie nie przepadam za wierszami rymowanymi, ale Twoje nie są złe ;D Tyle, że dla mnie są zbyt... optymistyczne. Nie wiem dlaczego, ale wiersz "Przeszkody" jest zbyt słodki, rozumiem, że to apostrofa, ale pomysł z dawaniem "porad" w wierszu nieszczególnie do mnie przemawia. Nie chcę też się przemądrzać, bo moje wiersze tak naprawdę się do niczego nie nadają, ale chciałam tylko powiedzieć to, co na ich temat sądzę. Reszta utworów jest już w porządku, nie mam zastrzeżeń
Klucza do zamkniętych drzwi szu ka my
Przebywszy ciemne miejsca
Niedostępne dla dusz czystych
I nareszcie, kochając to co mamy
Z kluczem w ręku,
Który nic nie otwiera
Konamy
Kiedy mam wenę, to choćbym nie wiem jak była radosna, zawsze wychodzi mi coś takiego
Śmierć
Przyjdzie taki dzień kiedy wszystkie ludy spotkają się w jednym miejscu.
W głębokim smutku, rozpaczy, ale to nie wojna.
Przyjdzie kobieta odziana w czarne szaty zamknie coś, co było w tobie.
Możesz poczuć ból, jednak to i tak jest bez znaczenia.
Zobaczysz dzieci bawiące się w berka.
I siebie wśród ciemnej smugi światła.
Przypomni ci się pojęcie "śmierć".
Chcesz się zatrzymać.
Nie możesz.
Ujrzysz kłamstwa, jakich doznałeś.
Doznasz ulgi, jaka nieczęsto zdarzała się w twoim życiu.
Chcesz to jakoś wytłumaczyć.
Nie umiesz.
Nikt nie wie, czemu to wszystko się dzieje.
Nigdy nie dotkniesz ciał w głębokim śnie i nikt nigdy nie dotknie ciebie.
Będziesz błagał o litość.
Poznaj smak goryczy.
Dźwigaj niewidzialny ciężar.
Pomyśl, że to już koniec.
Ktoś z góry rzuci słowami, iż to dopiero początek.
Wtedy się obudzisz.
Znów będziesz w szarym świecie, który jest przepełniony łzami i płacze.
Lepiej byłoby umrzeć, cierpieć krótko i szybko.
Znać kogoś, bestię z kosą w ręku i przebiegłą kobietę, która czuje tylko głód.
HAHAHA chyba mam A.I.D.S. p.i.s.z.ą.c to czułam się jak wariatka!
I śmiałam się sama z siebie! Właśnie tak: BŁUHAHAHA!!!! :twisted:
Aha nie istnieje coś takiego jak wena, pisarze tak mówią, żeby dodać sobie wiary i otuchy.
Dobra edytuje posta, aby wstawić następne wiersze:
Uśmiechnij się!
Uśmiechnij się!
Nie jest tak źle!
Wszystko odmieni się!
Nawet nędzne życie twe!
Więc posłuchaj mnie.
Jeśli chcesz mieć dobry dzień, od samego rana...
Zacznij od gimnastykowania!
Kiedy nadchodzi dzień sprawdzianu,
Nie bój się anu, anu.
Nie rżnij głupa kolego,
Trzeba się bawić i uczyć na całego!
Nie jesteś optymistą,
Nie jesteś pesymistą.
Jesteś po prostu realistą!
Uśmiechnij się!
Zacznij od tego dzień!
Rób miny przed lustereczkiem,
Rzuć okiem na fryzurę.
Podnieś kciuk w górę.
Nie ma dobrych i złych dni.
To od ciebie wszystko zależy!
Czy wierzysz?
Słodycze.
Lubię batoniki.
Dla mnie są jak narkotyki.
Sam słodycz mówię wam!
Dzisiaj aż dwa ich mam!
Jakby mówiły do mnie "Hola!",
Ze słodkiego przedszkola!
Kiedy lizaki ujrzą świat,
To tak jakbym ich szesnaście zjadł!
W końcu lizaki też lubię,
Stanowią one słodyczy dużą chlubę.
A ja lubię też kukułki.
Są ich nawet całe półki!
Jestem cukrzykiem? Nie!
Ja po prostu uwielbiam je jeść!
Smutek.
Smutek może być wielki jak góry.
Może też być chwilowy.
Może być długi.
Może być lekki jak chmury.
Może znieść nawet radości kilofy!
Może tańczyć ługi-bugi.
Może się zacząć od błędu lub snu.
Może się zacząć od problemu.
Może się zacząć od wspomnienia.
Może być w barze albo tu.
Może go mieć nawet emu!
Może przyjść od niechcenia.
Możesz się na nim zawieść.
A do przyjaciela tylko radość zanieść!
Hihi to tak dla osłody. SWEET
Żeby ci co czytają najpierw ten okropny pierwszy wiersz, potem się otrząsnęli.
Bo jeśli się nie otrząsną może to prowadzić do... samobójstwa!
Ale zeszłam z tematu czekam z niecierpliwością na twoje komcie Muszelko! I oczywiście na innych. :-o
Nic nie pozostało
Spędzam każdą chwilę samotnie.
S.z.u.k.a.j.ąc światła pośród cienia.
S.z.u.k.a.j.ąc życia pośród cierpienia.
Krwawe oblicze odwraca się
szepcząc raniące przeklęte słowa.
I nic już nie pozostało.
Śmierć przyszła, śmierć poszła.
Długą kosą cięła łany dusz okaleczonych
Zabrała te, których żywot trwał krótko, brutalnie.
U bram Hadesu stanęła.
Wszelkie istnienie niewinne pochłonęła.
Ziarna rozpaczy posiała jakby z nudów.
Każdą piękną chwilę zabrała.
A kiedy deszcz wylanych łez spadł na ziemię martwą,
Powstał anioł śmierci o skrzydłach jak cień.
Czas
Kiedy w palącym słońcu, marcowego dnia
Zabrzmi dźwięk lutni i gęśli,
Ktoś powie, że to nie te czasy.
Nie można za to go winić.
Każdy ma swoje zdanie na ten temat.
Ale wszyscy jesteśmy ludźmi,
Nie bestiami z piekła rodem,
I to mamy wspólne.
Mamy duszę i wiemy jak się nią posługiwać.
Wiemy co jest dobre a co złe.
Umiemy odróżnić myślenie od bezsensownej reakcji na jedną prowokującą odpowiedź.
Rozumiemy innych.
Czy to 2004 czy to 1420 rok i tak się nie zmieniamy!
Jesteśmy tylko narzędziem w łapach potwora, naszego rządu.
I będziemy cierpieć, póki nie przeciwstawimy się władzy tego tyrana.
Więc łączcie się obywatele, należy wyzwolić sprawiedliwość!
No to ja już ni rozumiem, Baśka karze pisać wesoło, bo jak nie to powie, że (tylko!) nieźle, jak p.i.s.z.e wesoło to ktoś [Orange, czyli Pomarańczka] mnie zaś zbeszta, iż napisałam za słodko. I każe pisać o zdychaniu! :? :hunf:
I Pomarańczowa, przymiotnik
Chyba, że chcesz, żebym od tej pory nazywała się "simuniadinusia".
Po drugie: nikogo nie "zbeształam". Po prostu wyraziłam swoje zdanie, że nie lubię wierszy o idealnym życiu, bo takowe, niestety, nie istnieje. Ale niczego Ci nie kazałam. To, że sama preferuję utwory poruszające, że tak to ujmę, poważniejsze tematy, to już moja sprawa. Jasne? Na przyszłość radzę nie wkładać mi do ust słów, których nigdy nie wypowiedziałam.
Skończyłam.
Amen
Albo to przez nadejście wakacji tak się denerwuje lub...(w 99.8%) przez to przedstawienie na koniec roku. Mamy pięć piosenek każda na stronę całą! A ja mam tyle tekstu... dodatkowo! Och, nie wytrzymam a teraz wszyscy jak na złość (przez cały rok szkolny byli dla mnie wulgarni) proszą o jakieś dziwne przysługi jak np. poproszenie pani o wyeliminowanie większości piosenek i większości tekstu. Tylko że jak ja ich o co proszę to się ze mnie śmieją i obgadują mnie na moich oczach! A w ogóle od takich spraw z prośbą top powinna być przewodnicząca klasy, a u nas ona jest bogata i nieodpowiedzialna (ale wszyscy ją lubią ;/).
Ach, chciałabym tak jak Ty Muszelko żeby coraz więcej userów zaglądało tu i pokonało swoje lęki przez napisanie pierwszego publicznie wiersza (Moderatorzy również). Wybaczcie mi proszę. Przepraszam z całego serca mojego, wy wybaczcie mi z serca swojego.
Pokażę Wam wiersz, który w normalnych okolicznościach nie zostałby pokazany światu (nie lubię go ._.), ale muszę Was zmotywować do wstawiania czegoś nowego!
Nieznana
nie chcę być sobą
czas przysłonić twarz maską
z namalowanym uśmiechem
ukryć łzy
rozmyty makijaż
być kim chcesz
nie pamiętać o życiu
codzienności
bezsensownym męczeniu się
udawaniu szczęśliwego
podczas gdy szpony rozpaczy
rozrywają ci serce
krzyczysz
nikt nie usłyszy
mają swoje sprawy
ty też powinieneś mieć
ja gram w teatrze
podziwiają mnie za płacz na scenie
nie wiedzą
że nie muszę udawać
w końcu kogo obchodzisz
po prostu dobrze grasz
Inspiracja: piosenka "The Show Must Go On"!
Ps: Gniewacie się jeszcze na mnie?
Upadłam
Upadłam.
Potoczyłam się, zniknęłam.
Już mnie nie ma.
Brzmi okrutny śmiech nade mną.
Upadłam.
Nic nie znaczę w tym świecie.
Odrzucona spijam łzy z ust śmierci.
Wiję się w ciemności.
Ręce mnie zabierają.
Szkielet koncert grać na mych kościach zaczyna.
Jadowity wąż opleciony wokół mego serca,
Kłami wydrapuje na nim słowa.
"Upadałam. W otchłań zapomnienia"
Ten wiersz jest stosunkowo krótki, jednak to jeden z moich mroczniejszych poezji pisanych z czarną weną :twisted: