Tworzymy romans ;]

«134
Tworzymy przyziemny romans. Najlepiej bez fantasy, wanpirów czy takich tam. O miłości ; p

Do Sunset Valley, wprowadziła się młoda kobieta o imieniu Rebeca. Była ona całkiem ładna, lecz uparta jak osioł i miała paskudny charakter.
Pewnego dnia gdy przechadzała się się po plaży, zobaczyła że pewien młodzieniez siedzi koło krzaków i marzycielsko spogląda na morze Valleyskie :D

Komentarz

  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    edytowano stycznia 2012
    Pewno jakaś lady puściła go w trąbę, pomyślała z krzywym uśmiechem.
    Pomimo swego osądu zerkała co chwilka na niego. Zza krzaków wyłoniła się dostojna pani, podeszła od tyłu do młodego mężczyzny i objęła go rękoma w pasie.
    Ha, a nie mówiłam, utwierdzała się w swym przekonaniu Rebeca.
    Nieznajomy odrzucił jej dłonie osuwając ją od siebie. Donośnie, nieświadomy, iż ma widownie powiedział:
    - Teraz przepraszasz?! Kiedy kładłaś się mu do łóżka, to o mnie raczej nie myślałaś. Zaręczyny zerwane. Odejdź... - zamilkł na chwilę, po czym dodał stanowczo - odejdź na zawsze!
    Kobieta zrobiła się czerwona ze złości.
    - Pożałujesz Adamie, mnie się nie odmawia. - Odeszła szybkim krokiem.
    Rebeca stała jak słup soli... takiego obrotu sprawy sobie nie wyobrażała.
  • DONA_CDONA_C Posty: 412 Member
    edytowano stycznia 2012
    Rebeca nie wiedziała, czy ma do niego podejść czy nie... Jego wyraz twarzy nie był zbyt przyjemny, ale te oczy... Widać w nich było wiele... Zbyt wiele...
    I nagle zwrócił wzrok ku niej. Receca się zarumieniła, jednak nie mogła przestać patrzeć w te jego oczy... nie mogła...
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Nie mogła tak bardzo,że zemdlała :mrgreen: .Nieznajomy zauważył to i zrobił jej oddychanie usta-usta :lol: .Gdy się przebudziła mężczyzna do niej powiedział:
  • Everyone_thinkEveryone_think Posty: 135
    edytowano stycznia 2012
    -Wszystko w porządku ? - rzekł z widocznym zaniepokojeniem - zemdlałaś, musiałem ci zrobić usta usta...
    Rebeca zawstydzona dopiero teraz uświadomiła że siedzi z otwartymi ustami i czym prędzej je zamknęła.
    - Ekhem.. nie było to potrzebne. To b-była wielka głupota !
    Młodzieniec spojżał na nią troskliwie swoimi złocistymi oczyma. Reb myslała, że się w nich zatraci, gdy on żucił:
    - Tak przy okazji to jestem Adam.
    - Ja R-reb-beca.
    - Zimno ci, chodz do mojego domu, mam znakomity przepis na gorącą czekoladę...
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Kiedy tam dotarli Rebeca zobaczyła ładny,przeciętny domek.Salon nie był rozległy.Harry zaproponował jej by usiadła na kanapie i pooglądała TV,a sam poszedł robić gorącą czekoladę.W telewizji leciało jakieś romansidło.Adam szybko przyrządził deser i poszedł z dwoma kubkami do salonu.Usiadł obok Rebeci.Gdy podawał jej kubek ich dłonie delikatnie się złączyły,a twarze zbliżyły się do siebie.
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Everyone_thinkEveryone_think Posty: 135
    edytowano stycznia 2012
    Adam zamknął oczy i powoli przybliżał swoją twarz do twarzy Rebecki.
    Reb poczuła słodki zapach jego oddechu i szyko odskoczyła.
    - Em... dziękuję za czekoladę - szepnęła biorąc gorący kubek w swoje zimne dłonie.
    - Nie ma za co - zawołał Adam lekko spięty. - Czy opowiesz mi dlaczego zemdlałaś ?
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    -Po prostu miałam drobny atak serca :lol: -odpowiedziała Rebeca.Następnie troche speszona wróciła do domu.
  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano stycznia 2012
    Wieczorem położyła się spać, a dzięki zmęczeniu szybko zasnęła. Nagle zalazła się w Urzędzie Stanu Cywilnego, ubrana w białą suknię. Szybko zorientowała się, że to jej ślub. Nie wiedziała co robi, i chwilę potem w momencie kiedy Adam mówił "Tak", obudziła się. Znowu była w domu, w swoim łóżku. Podniosła się i ujrzała cień w oknie za firanką. Wyjrzała i ujrzała Adama z bukietem kwiatów...
  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    edytowano stycznia 2012
    Otworzyła okno z zamiarem ostrego skrzyczenia Adama za podglądanie. Mam gdzieś te kwiaty, pomyślała ze złością. Złapała go za kurtkę i zanim zdążyła nim potrząsnąć dodając swoją reprymendę, poczuła jego usta na swoich. Oniemiała i zszokowana zesztywniała, nie mogąc ani drgnąć...
  • Everyone_thinkEveryone_think Posty: 135
    edytowano stycznia 2012
    Zawstydzacie mnie :oops: ;P
    Rebeca po jego łapczywych ruchach uświadomiła sobie, że chłopak jest czymś zmartwiony. Na początku spięta dziewczyna teraz całowała go z niemałą przyjemnością mimo iż wiedziała, że to co robi jest bez sensu, bo poznała go tego samego dnia, a teraz co robi ? Obściskuje obcego faceta.
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Ogarnął ją nagły gniew.Wyskoczyła przez okno,a następnie wypędziła Adama grożąc,że jeśli nie pójdzie to zadzwoni na policję.Mężczyzna uciekł.Kobieta z złości podeptała bukiet.Potem znów poszła spać.Śniło jej się,że stoi w kościele w sukni ślubnej,a obok stoi Adam.Ksiądz właśnie powiedział słynne słowa,,A teraz możecie się pocałować.". :mrgreen:
  • DONA_CDONA_C Posty: 412 Member
    edytowano stycznia 2012
    Rano promienie słoneczne przedostały się na twarz dziewczyny. Usiadła na miękkim łóżku i przetarła oczy, z salonu dochodził słodki zapach budyniu malinowego....Ach taki zawsze robiła jej matka... Ale zaraz, skąd u niej zapach budyniu ?!
    Ubrała muślinowy szlafrok i zbiegła na dół. Na stoliku stały pełne po brzegi dwie miseczki, a po kuchni krzątał się ....Adam :!:
    - Co ty tu ro...- nie dokończyła. Adam przyłożył jej palec do ust
    - Nic nie mów - nie wiadomo dlaczego Rebeca wylądowała z nim na kanapie. Delikatne pocałunki mężczyzny zaczęły schodzić po szyi niżej i niżej...
    -Nie każ mi przestawać - szepnął...
  • Everyone_thinkEveryone_think Posty: 135
    edytowano stycznia 2012
    - Adam co ty wyrabiasz !? - Krzyczała dziewczyna - Jesteś normalny ? ******** mnie !
    Rebeca tak się szarpała, że Adam był zmuszony przestać.
    - Adam proszę powiedz mi co ty chcesz zrobić ? Poznałam cię wczoraj, a ty zachowujesz się jak byśmy się znali pare lat !
    Chłopak milczał. Dopiero po chwili szepnął:
    - Wiem jestem głupim masochistą... zaczęło się to gdy poznałem moją wielką miłość: Agatę. Byliśmy razem 5 lat, do czasu gdy ona zmarła, potem ....
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    ...poznałem Karen.Bardzo ją kochałem,ale ona lubiła tylko moje pieniądze.Rzuciła mnie wczoraj,a potem poznałem ciebie.To była miłość od pierwszego wejrzenia.Rebeca kocham cie.
  • ASHATKA123ASHATKA123 Posty: 1,307 Member
    edytowano stycznia 2012
    Wychodzi na to, że Adam jest nieświadomym prześladowcą :lol: .

    Dziewczyna nie wiedziała, co ma powiedzieć, ani tym bardziej, co ma zrobić.
    W końcu wydusiła z siebie:
    - A-a-ale jak ty się tu dostałeś?
    - Eee... Wiesz... Nieważne... - odpowiedział lekko zmieszany mężczyzna
    - A czy wiesz, że włamanie do cudzego domu nie jest bezkarne?! Czy wiesz, że prześladowanie i podglądanie ludzi, których się prawie nie zna nie jest normalne?! Czy...
    I w tym momencie Adam włożył delikatne dłonie Rebeci w swoje i począł mówić, że to nie jest tak, że on po prostu się w niej zakochał, ale nie tak, jak w Agacie czy w Karen... Tak jakoś po prostu... Mówił też, że w nocy nie mógł wytrzymać i wybrał się do niej po jakiś kontakt, np. numer telefonu, a kwiaty były w formie przeprosin za obudzenie, jednak ona zareagowała trochę gwałtownie, wszystko potoczyło się nie tak, jak miało być i po prostu, zmieszany, uciekł (po za tym Rebeca mu groziła). Chciał jeszcze raz spróbować, więc rano zakradł się do jej domu i przyrządził budyń, ale reakcja Reb znowu była zbyt gwałtowna. A jeśli chodziło o włamanie, to Adam nie wiedział, co robi, był po prostu na skrzydłach miłości...
    - Proszę wybacz... - powiedział, patrząc się na nią swymi złotymi oczyma
    Za to Rebecę po raz drugi zatkało. Jeszcze nigdy żaden facet czegoś takiego dla niej nie zrobił...
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Dziewczyna poczuła się jak w niebie.Czuła,że ten mężczyzna jest wyjątkowy.Teraz sama z własnej woli pocałowała Adama.Następnie jakby nigdy nic zasiedli do śniadania.
  • DONA_CDONA_C Posty: 412 Member
    edytowano stycznia 2012
    - Ja umyję - wstał i wyjął z rąk dziewczyny miseczkę. Po chwili z kuchni można było usłyszeć plusk wody. Rebeca podeszła do wejścia od kuchni i oparła się o framugę.
    - Wiesz... Nigdy w życiu nie poznałam takiego mężczyzny jak Ty. Skąd się wziąłeś Adamie ?- na jej twarzy po raz pierwszy od włamania pojawił się promienny uśmiech.
    - To chyba było nieuniknione- podszedł do niej i zanurzył swą dłoń w jej miękkie włosy- Czysty zbieg okoliczności...
    Gorący pocałunek sprawił, że na policzkach dziewczyny pojawiły się rumieńce. Odsunęła go lekko od siebie i popatrzyła mu w oczy...
    - Niestety, ale reszta na wieczór...
    Adam roześmiał się. Przytulił mocno do siebie Rebecę i szepnął:
    - Już nie mogę się doczekać...
  • Everyone_thinkEveryone_think Posty: 135
    edytowano stycznia 2012
    Potem Adam musiał pójść do pracy , a Rebeca poszła do...
  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    edytowano stycznia 2012
    ... Spa, głęboki masaż miał chociaż w minimalny sposób rozluźnić jej spięte ciało. Do tego kilka zabiegów upiększających i każda kobieta od razu czuła się lepiej. Po Spa jeszcze sklep odzieżowy... spożywczak, dobre produkty na wieczór zawsze się przydadzą. Wracała do domu kiedy na pobliskiej ławce zobaczyła...
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    ...przystojnego blondyna.Rebeca,aż upuściła zakupy.Blondyn szybko do niej podbiegł i pomógł jej z torbami.Ich ręce delikatnie się styknęły,a spojrzenia spotkały.Blondyn powiedział miłym tonem:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top