Meagvelis

«1
krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
Postanowiłam że zaczne prowadzić tu historię :D Jak by co, to kursywa oznacza myśli.
Był słoneczny ranek.
Agata jak co dzień wstała przed Tomkiem i robiła mu śniadanie. Tomek był jej mężem, i nieulękłym strażakiem. Dziewczyna zrobiła mu na śniadanie Naleśniki francuskie - ulubione danie, jej i męża. W sypialni rozległ się głos.
-Agata, zrobiłaś już może śniadanie?
-Jasne, ty głodomorku. Już jest. Lepiej zejdź na nie, bo się spóźnisz do pracy.
Za chwilę w drzwiach ukazał się Tomek. Na widok naleśników, wprost rzucił się na nie.
screenshot85v.jpg
-Może byś tak trochę kulturalniej zachowywał się? - zapytała zniesmaczona żona.
-Pamiętaj, że to ja za chwilę będe harował po kilka godzin w pracy. - zagroził Tom.
Zrezygnowana Agata nie mogła nic poradzić na zachowanie Tomka. Najwidoczniej udawał, że to on tu rządzi. Nagle Tomek wstał niespodziewanie od stołu i wybiegł na zewnątrz. Co jak co, ale to bardzo irytujące. Przynajmniej dla Agaty. Aby się odprężyć zaczęła się przeglądać w lustrze.
screenshot87o.jpg

Nagle za jej plecami coś się wyłoniło. Było to widac w lustrze, Agata ze strachu zamarła w bezruchu i bardzo powoli się odwróciła.
Niemożliwe
Oto przed nią stał Mroczny Kosiarz, i kobieta-anioł, we własnej osobie.
-Ttto ja już ummmarłam? - wykrzytusiła Agata, sparaliżowana strachem.

-Nie. Nie umarłaś. Przyszliśmy ci powiedzieć, że...urodzisz dziecko. - powiedział Mroczny.

-Co? - Agata była w szoku.
screenshot94o.jpg

-Masz w sobie jakąś cząstke mocy, nie wiem po kim. Ale u dziecka będzie ona ogromna. - powiedziała białowłosa piękność.

screenshot89c.jpg

-Aha.. Ale ja nie planuje żadnego dziecka! - wykrzyknęła Agata.

-Ale je i tak urodzisz. - powiedziała hardo Anioł.

-Słuchaj, - Zwrócił się Mroczny do Anioła.- musze już lecieć kolejna osoba zmarła, więc muszę ją wpuścić do świata umarłych. Chodźmy już.

-No to idziemy. - Anioł w tym momencie się rozpłynął, a Mroczny się
odwrócił i powędrował do portala.
Zaraz, do jakiego portala?!
Jednak biedna dziewczyna, nie mogła dalej o tym rozmyślać, gdyż zaczęło się robić jej przed oczami ciemno. W końcu zemdlała.
***
Następnego Rankiem Agata zrobiła Tomku śniadanie i poszła się umyć, chciała pójść do parku i jakoś wszystko sobie poukładać. Jednak Tomek podszedł.

-Aga, dzisiaj zostań w domu wyglądasz jakoś tak... choro

Oby tylko o mnie nie pomyślała jak bym jej wszystko zabraniał.

-Ech, Tomek ty nie martw się mną, lepiej idź do pracy zanim się spóźnił nie chce cię widzieć jako byłego strażaka.-powiedziała z uśmiechem po czym wyprowadziła go za drzwi.
screenshot97e.jpg

Nareszcie spokój zero roboty zero ludzi, zmieniam zdanie lepszy jest cmentarz.

Aga, wyszła z domu, na cmentarz.
Na cmentarzu świeciło pustkami , i było mrocznie

Całe szczęście że to nie jest noc

Po czym Agata usiadła na jednej z ławek.
screenshot100w.jpg

Dlaczego akurat ja?Po czym zganiła samą siebie. E, tam przestań, przecież to nie będzie aż takie straszne, zawsze marzyłaś o przygodach magii...

Nagle coś poruszyło się w krzakach, Agata zamarła. Wten wyszedł z nich królik!

Co on tu robi?! Przecież w Rivierwew jak i Twinbrook i Sunset Valley, i gdzieś tam jeszcze jest zakaz zwierząt bo mogą być zarażone simsofią!

Simsofia to śmiertelna choroba dla Simów, okazało się że większość zwierząt jest nią zarażona i trwają poszukiwania leków dla nich. Wten z krzaków wyszedł Mroczny Kosiarz!

-Co ty tu robisz?Dlaczego ja cię tu widze? - zapytała Agata.

-Przyniosłem ci książke "jak wychować magiczne dziecko" - odpowiedział

-Acha, dzięki a... co ten królik tu robi?

- jest twój, opiekuj się nim.

-Co? naprawde? ale ja nie mam dla niego akcesorii! I czy on ma simsofie?

-Nie, wyleczyłem go z tego. Jak co to samica. A klatka itp. przyniesie ci listonosz w paczce. A i nie chodź lepiej do lekarzy będąc w ciąży i kiedy urodzisz.

-Dlaczego?

-Bo on nie będzie wtedy kontrolował mocy.

-Aha, jak mam przetransportować królika do domu?

-Wejdź do portalu.

Agata nic nie myśląc weszła do portalu. Pojawiła się w domu. Portal zamknął się.
screenshot104pe.jpg

I jak ja powiem o tym mężowi? Wścieknie się! O niczym jeszcze nie wie...

-Tomek!- zawołała, chciała to już mieć za sobą.

-Agata? gdzie jesteś? - zapytał Tomek.

-W salonie!- odpowiedziała.

Tomek tam poszedł i ze zdziwienia otworzył usta.
***
-Skąd to się tu wzieło?!-zapytał z przerażeniem Tom.

-Spokojnie nie ma on simsofi,a ja musze ci coś wytłumaczyć-odpowiedziała Agata- siadaj na fotelu.-dodała. Tom posłusznie siadł i Agata mu wszystko wytłumaczyła zacząwszy od kiedy jak spotkała Mrocznego i Anioła, a skońszywszy na tym kiedy weszła do portalu z królikiem. -Pewno mi nie wierzysz , ale to prawda.- zakończyła.
screenshot2tu.jpg

-Po tym jak przyniosłaś królika to ci wierze, a jak ten listonosz ...-Po czym wybuchnął śmiechem.

-jak ten listonosz przyniesie te wszystkie tam rzeczy to powiesz w swoim zwyczaju "jak to jest mozliwe?" - Agata tym skończyła do końca. Nagle szepneła - Toaleta...- i czym prędzej pobiegła. Wróciła dopiero po kilkunastu minutach z miną chorej. Zaniepokoilo to Tomka.

-Coś sie stało, kochanie?- zapytał z coraz większym niepokojem.

-zwymiotowałam, a oprócz tego to nic sie nie stało.- odpowiedziała, kręciło się jej w głowie, to było widać. Tomek widząc jak żona ledwo utrzymywała róznowagę, wstał i podtrzymał ją. Powiedział jej zeby się położyła, ale sam ja odprowadził do sypialni. Potem Agata zemdlała. -no tak, to przez ciąże... - pomyślał z czułością, i ja przebrał do snu. Czuwał tak przy niej z jakieś półgodziny, potem zadzwonił dzwonek do drzwi.
***

Tomek otworzył drzwi. W drzwiach ukazał się listonosz!

-paczka do pana, podpisać się tu i tu. -powiedział niedbale listonosz.

-aha...jasne.- Nieukrywał zaskoczenia Tomek. Potem listonosz odszedł. Tom zaniósł wielkie pudło do pokoju w którym leżała Agata. Otworzył drzwi, i o mało nie stracił równowagi, Mroczny Kosiarz siedział przy Agacie.
screenshot105i.jpg

-Co to ma znaczyć?! -wrzasnął

-może troche spokojniej?- odpowiedział pytaniem na pytanie Mroczny.

-Co ty robisz z moją żoną? - zapytał się Tom.

-Pilnuje, bo ona jest wybranką. - powiedział Mroczny, po czym wstał i podszedł do pudła odbierając je Tomkowi. -W tym pudle są instrukcje jak co używać, królik siedzi już w klatce.

-ale jeszcze klatki stąd nie wyjąłem!- powiedział Tom.

-Co ty sobie myślisz? że ja to nie potrafie czarować? Dla mnie to drobna igraszka. -oburzył się. -ech ci Simowie, myślą że to Kosiarze tylko zabierają dusze stąd-dodał. I odłożył karton.

-Słucham?-odparł.

-Nic, co by ciebie miało obchodzić. -powiedział ze wstrętem. Drażnił go już ten dzieciak! -możesz sobie stąd już iść?-zapytał.

-Ej, to mój dom! rozumiesz?

-Aha, jasne. To teraz zamknij jadke i wynocha. -Mroczny sprawił że Tomek pojawił się za drzwiami.

-Ejjj!-powiedział Tom i nagle był już za drzwiami domu.
Co za idiota! Wywalił mnie z domu! Dobrze że drzwi są otwarte. Zaraz mu ja pokaże.


Tomek wszedł przez drzwi wejściowe, ale tych od sypialni nie mógł otworzyć. Zaczął więc w nie walić i krzyczeć. -Otwieraj! To mój dom!-
screenshot108b.jpg

Agata zaczeła się w tym momencie przebudzać,
Co to są za wrzaski? Co tu się w ogóle dzieje?! Mroczny widząc mine Agaty zaczął ją uspokajać.


-spokojnie, spokojnie. To tylko nieproszony gość, kochanie. -powiedział słodko.

Agata poruszyła się nerwowo, Ktoś za drzwiami wrzeszczał, ale ona sama nie wiedziała kto.
Zaraz, czy on powiedział "kochanie"?ja tu zwariuje!

Mroczny zdenerwował się, całą aferą. -Ty! -krzyknął doTomka- Doigrałeś się! -po czym szepnął tajemnicze słowo, i nagle Tomek umilkł. Wszystko ucichło. Mroczny wstał z łóżka z zadowoleniem i otworzył drzwi, Toma tam nie było, ale za to stał tam szklane pudełko z ruszającą się mgiełką w srodku. Podszedł z tym do Agaty, która była kompletnie zdezorientowana.

***
-To jest dusza.-powiedzial bezceremionalnie Mroczny.

-jak kto dusza?kogo?-zapytała Agata.

-Mniejsza o to, lepiej sobie wypoczywaj. Śpij słodko.- odpowiedział.

-ale...-Agata chciała cos jeszcze dopowiedzieć ale Mroczny połozył jej palec na ustach i pchnął ją delikatnie na łóżko. Zadziałało, Agata padła na łóżko jak lalka.

Magia. Zawsze działa, już śpi. -pomyslał Mroczny Kosiarz.

W tym momencie zjawił się Anioł.

- Co ty robisz?!-powiedziała zdenerwowana. - To wybranka! -dodała
screenshot109de.jpg

-Wiem że wybranka. Co ty tu w ogóle robisz?-spróbował zmienic temat.

-Nie możesz korzystać z magii na niej, ani na jej mężu! Zresztą nie możesz się w niej kochać! -powiedziała.

Czy Mroczny zgłupiał? Zakochał się w niej, terroryzując rodzine, to łamie Zasady!

-Słuchaj! Ten gościu tak wrzeszczał że należało sie go ukarać! A ja nie chciałem żeby wybranka zadawała mi zbędne pytania, i w ogóle. Należał jej się sen.

-Jasne, nie wydziwiaj mi tu! Zakochałeś się w niej gdy tylko ją spotkałeś, ale nie chciałeś sobie tego okazać więc dałeś wymówke że musisz już wracać bo kolejny sim zmarł. Później gdy tylko zaczynałam rozmawiać o jej przyszłości ty patrzyłeś nieprzytomnie w dal. A teraz jej męża zamknąłeś w tym!-to mówiąc pokazała mu to pudełko gdzie była dusza Tomka. -Ja wiem co tobie by dalej odwalało gdybym teraz nie zareagowała?!
***
-Sądze że byłbym szczęśliwy, gdybyś się nie pojawiła! - Wrzasnął Kosiarz

-Ach, to tak? Coś mi mówi że tak długo jesteś przy niej że jesteś tak zwanym "Ochroniarzem" W takim razie gdzie zaświadczenie? - złośliwie powiedział Anioł

-Och oczywiście że mam! -odzajemnił się złośliwym uśmiechem Mroczny. i pomachał przed nią świstkiem papieru.

-Niemożliwe! -krzykneła i przyjrzała się formularzowi.

Niemożliwe, że ten drań to ma! Ale zgadza się podpis, jak to mu się udało?!

-Ty! Już ja ci pokaże! - i cisneła ognistą kulą w przeciwnika. Kartka naturalnie spłoneła.

-Ha ha, wiedziałem, że to zrobisz! kartka spłoneła ale przez to świat przesunie się o 9 miesięcy! Za 10 sekund....9,8...

-Co?! Wybranka wtedy urodzi! Jeszcze nic nie wie! co ty zro...

- nie dokończyła bo nagle coś ją odrzuciło, to samo stało się z Mrocznym. Anioł zobaczył nagle z kosmosu, że oto Ziemia przyspieszyła z niebywałą szybkością... dokładnie 9 sekund Ziemia wirowała, potem przestała. Znowu coś zaczeło ciągnąć na Ziemie. I znowu była w tym samym miejscu co była przed dziewięcioma miesiącami. Z przerażeniem spojrzała na Mrocznego Kosiarza, który się uśmiechnął do niej, to nie był jednak uśmiech jaki zrobi córka dla ojca gdy ten ją obdaruje prezentami, o nie. To był uśmiech podłego spryciarza, któremu właśnie powodzi się plan.

***
-Nienawidzę cię! -wrzasnął Anioł - utrudniasz przeznaczenie wybranki! Po za tym jesteś całkowitym durniem!
-Czyżbyś się nie cieszyła z narodzin córki wybranki? Teraz obie są nimi - zapytał niewinnie kosiarz.
W tym momencie Agata przebudziła się,z dzieckiem na rękach. Pamiętała tylko to że urodziła córeczke, nie wie co jest z Tomkiem i.... i.... dalej nic nie pamiętała.
-Co się tutaj dzieje? Dlaczego tapeta jest osmalona?- zapytała wskazując palcem na tapetę.
-eeeee, nic wielkiego kochanie. Gratuluje córeczki. -wykręcił się Mroczny. - Dlaczego nie pogratulujesz nam córeczki? - I właśnie tu popełnił błąd.

-Co powiedziałeś? Wam?! P.r.z.y.w.ł.a.s.z.c.z.y.ł.e.ś sobie ją! -zezłościł się Anioł i szeptała tajemnicze słowo. Nic sie nie stało.

-Dlaczego? Dlaczego ja nic nadal nie rozumiem? Powiecie mi? - Zapytała się Agata ich. Ale oni nie zareagowali na te słowa.

-Czy ty się kiedykolwiek od demnie odczepisz?! Wkurzasz mnie już! - krzyknął na Anioła Mroczny.

-To ja cię wkurzam?! a może to na odwrót?! - odcieła się. I nagle Anioł i Mroczny stracili cierpliwość, obydwoje rzucili w siebie magnetyczno - płomienne kule. Pokój był zdemolowany. Ale oni jakby sie niec nie stało, tylko dalej rzucali się pociskami! Agata niewytrzymała.

-Przestańcie! -wykrzyknęła. O dziwo, nagle cos strzeliło z jej rąk w Mrocznego i Anioła. Obydwoje nie byli na to przygotowani. Uderzyli w ściane która groziła już się zawaleniem.
***
Teraz tutaj zmienił się styl pisania
-To niemożliwe... - szepnęła Agata, wiedziała że jej dziecko będzie mogło coś takiego robić, ale że ona? nie, to jakiś sen!
Ze strachem popatrzyła na swoje ręce. Nic im nie było, żadny swąd, nawet nie były poparzone. Zupełnie jak by im nic nie było. Anioł z Mrocznym popatrzyli na siebie zdziwieni. Przez chwile myśleli że ktoś się wtargnął do domu, ale nikogo nie było! Rozejrzeli się po pokoju. Gdy natrafili na Agatkę, zobaczyli jak patrzy na swoje dłonie. Nagle wszystko stało się jasne.

- To nie możliwe... - szepnął Anioł, niedowierzając swoim oczom.

- Ależ możliwe! - prychnął Mroczny. Dla niego to była rozkosz patrzyć na minę Anioła.

- Czy ty w ogóle myślisz?! - podniósł głos znowu na Mrocznego, Anioł.Znowu kłótnia....Przemknęło Agacie. Już miała dosyć tej wojny, między dwoma osobami. A przecież pierwszym razem było lepiej! Nie, po prostu świetnie z porównaniem co teraz jest. Gdy po raz pierwszy Agata ich spotkała i dowiedziała się że zostanie matką, oni stali obok siebie. Jakby byli przyjaciółmi lub przynajmniej dla siebie neutralnymi osobami, a teraz? To jakieś dwa psy kłócące się o kawałek kości! Agata rozejrzała się po pokoju, w poszukiwaniu tego, tego... pudełka duszą, czy jak tam mówił jej Kosiarz. Tak naprawdę ledwo przypominała sobie czyja to była dusza, a może tak się tylko jej zdawało? W końcu zauważyła na komodzie szklane "pudełko" z czymś się tam miotającym.

screenshot113s.jpg
Podczołgała się do tego z obawą że Anioł i Mroczny ją zauważą, ale ci byli wyłącznie skoncentrowani na sobie, i chyba im się wydawało że po za nimi świat nie istnieje. Agata Chwyciła to co było na komodzie, nie wiedząc jak nazwać inaczej to coś co przypominało pudełko. Następnie wróciła do dziecka i zaczęła obmyślać co dalej. Nie mogła ot tak po prostu sobie wyjść. Mroczny i Anioł nie byliby na tyle głupi, żeby nie zauważyć wychodzącej jej. Zaczęliby ją wypytywać gdzie idzie, a potem by pewno jej nie wypuścili, i wrócili do swojej nudnej i bezsensownej kłótni. Poczołgać się? Nie, gdyby sama, lub z tym pudełkiem z duszą, to jeszcze tak. Ale z dzieckiem? Absolutnie nie! Musiała wymyślić coś innego, tylko co? Nagle przypomniała sobie jak jej koleżanka, Stefania urodziła dziecko i wkręciła Agatę na kurs "nauki robienia chusty dla dziecka" Co prawda było to tam dla troszeczkę starszych dzieci, nie dla noworodków. Pozostawało jej mieć nadzieje, że jakoś to przeżyje. Wzięła chustę z estażerki stojącej obok i zaczęła ostrożnie na niemowlęciu "zakładać" dorobiła sobie jeszcze ramiączka dla siebie i założyła specjalny "plecaczek" tak zwany przez Stefanię. Po czym wzięła do ręki "pudełko" z duszą, i spojrzała na Mrocznego z Aniołem. Właśnie coś tam wrzeszczeli o tym kto ile narobił szkód w każdym świecie, ale kompletnie nie zwracali na nią uwagi, o ile ją w ogóle widzieli. Agata położyła się na brzuchu, i ostrożnie, niczym myszka czołgała się do drzwi. Będąc tuż przy Mrocznym usłyszała że Anioł krzyknął

-Tak?! zobaczymy jak lubisz ogniste kule!- Zadrżała. Nie spodziewała się takiego obrotu akcji. Na szczęście Anioł źle wycelował i kula trafiła w ścianę, która jak klocek domino runęła. Agata o mało nie krzyknęła ze strachu. Wiedziała że za kilkanaście lub kilka sekund dach też runie nie wsparty brakującymi ścianami. Przyspieszyła. Miała już za chwile przekroczyć drzwi, po czym wziąć nogi za pas, i uciec byle gdzie. I stało się. Dach nie mając wsparcia ścian zaczął runąć.
Agata zacisnęła powieki licząc że spadnie na nią jakiś odłamek odłamek dachu...

***
Jednak nic takiego się nie stało.

Agata pomyślała, że może już nie żyje, i dlatego nie czuła bólu. Powoli otworzyła oczy, dopiero kilka sekund po runięciu dachu uświadomiła sobie, że nie pamięta kiedy je zamknęła. Spojrzałą do góry, okazało się że kawałki dachu na nią spadły, tyle że po dłuższym czasie można było zauważyć jedną, dziwną i nienaturalną rzecz. Bryłki dachu były kilka metrów nad nią, i się unosiły! Przypominało mniej więcej kopułe. Agata była w szoku. Nie wierzyła, że to ona coś takiego zrobiła. Po chwili jej otępiały umysł, wrócił do normy. Teraz zaczęła trzeźwo myśleć. Musiała stąd jak najszybciej się wygrzebać, póki było powietrze. Zaczeła czołgać się do przodu, wiedząc że to tam musi być wyjście, skoro wcześniej się tam kierowała. Gdy się podczołgała, zauważyła że odłamki dachu same się przed nią rozsuwają. Dziwne pole magnetyczne musiało działać jak coś w stylu tarczy. W końcu udało się. Wolność. Już chciała wstać i pobiec przed siebie, gdy przypomniała sobie o niemowlęciu na plecach. Ostrożnie, ale stanowczo zdjęła je z pleców. Teraz mogła wstać. Od razu rozejrzała się po ruinach jej kochanego domu. Nic z niego nie pozostało. Czy tak też miało runąć jej życie? Nie - pomyślała - Ono runęło już gdy Mroczny z Aniołem się pojawili. Tak, runęło. Jak jej życie. Gruz i pył. Nagle przypomniała sobie o króliku. Królik! Położyła dziecko na trawie, i ruszyła w gruz. Doszła do miejsca gdzie była klatka. Zaczęła rozkopywać gruz. Po dziesięciu sekundach dokopała się do klatki. Nie żył. O ile nim był s.p.ł.a.s.z.c.z.o.n.y. kawałek futra w klatce. Agata szybko odeszła od tego. Muszę uciekać. - powiedział jej cichy głos w głowie. -Zanim Mroczny i Anioł tu przyjdą, i straż. - odpowiedziała glosikowi. Pobiegła do dziecka i poszukała wzrokiem tego pudełeczka. Nie było go. Zniknęło. Gdy tylko dotknęła dziecka olśniło ją. Tomek. Tomek Casella był w pojemniku! Jej mąż. Nie mogła o tym dalej myśleć, gdyż Mroczny i Anioł zaczęli się wykopywać spod gruzów. Agata ruszyła pędem przed siebie. Przed siebie. Nawet nie wiedząc gdzie iść. Instyktownie skręciła w ścieżke zwaną "Dróżką nr.3" Prowadziła ona nad wodospad. Tak zwany "Zdradliwy Wodospad". Wodospad został tak okrzyknięty w jednej z gazet "Dzisiejsze Wieści" z rok temu, i pozostało tak do dziś. Zdradliwy Wodospad... Trochę dziwna nazwa. Podobno przy tym wodospadzie trzech pragnących wyzwań, chłopców skakało sobie do wody. I nic się im nie stało, przez pewien czas. Potem bowiem porwał ich niewiadomo skąd wir. Jak w wodospadzie mógł powstać wir?! Tego nikt nie wie. Ale to potwierdza kamera, która filmowała wyczyny chłopców. Skakali sobie do wody. ale za 5 razem, gdy skoczyli razem, nagle byli wciągani przez wir. Tak! Było tylko głośne chlapnięcie wody, która rozpryskała się, a potem...wir. Biedacy, nie mieli szans na ucieczke. Agata dobrze to pamiętała. Widziała to nagranie w telewizji. Nagle Agata usłyszała hałas pobiegający z wodospadu.
screenshot128o.jpg
Raptownie się zatrzymała. Niewiedziała jak, ale jeszcze jeden mały kroczek, a by wpadła do tej wody! Jak to możliwe? -zastanowiła się. Przed chwilą było jeszcze dobre paredziesiąt metrów od wodospadu, a on tak nagle tutaj?-Niewiarygodne...- szepnęła i nie wiedząc czemu zaczęła czuć się okropnie senna. Chwiejnym krokiem odeszła na pare metrów od wody, ułożyła niemowle, i zasnęła głębokim snem. Zadne powstrzymywanie się od fali senności niepomogło. Zachwile widziała tylko
Ciemność...ciemność...ciemność...darkness....

P.S. Ale ja się nawklejałam.
To cud. :lol:
Jak by co to się jeszcze dowiecie dlaczego "Meagvelis"

Komentarz

  • goka1999goka1999 Posty: 374 Member
    edytowano stycznia 2012
    Super. Czekam na ciąg dalszy... Tylko strasznie dużo do czytania! Ale tam... Lubię czytać... I pisać (patrz - podpis)
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    No tak, ale nie martw się. To tylko na teraz. Wcześniej ja to pisałam na blogu. A zaczełam gdzieś...we wrześniu? :XD:

    To całe jest z tych kilku miesięcy. :P
  • eloelx3eloelx3 Posty: 169 Member
    edytowano stycznia 2012
    No i jest! Twoja historia na forum... co o niej myślę, to już wiesz, pisałam w komentarzach, kiedy jeszcze pisałaś ją na blogu... no, mogę jedynie dodać, że czekam na ciąg dalszy.
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    eloelx3 napisał użytkownik:
    No i jest! Twoja historia na forum... co o niej myślę, to już wiesz, pisałam w komentarzach, kiedy jeszcze pisałaś ją na blogu... no, mogę jedynie dodać, że czekam na ciąg dalszy.
    Może nawet napisze jeszcze dzisiaj? :D
    Albo jutro :mrgreen:
    Narazie, to i to i tak jest dużo. Więc... Zapewne to będzie niektórych zniechęcało. :evil: Nie poradzę.
  • eloelx3eloelx3 Posty: 169 Member
    edytowano stycznia 2012
    (...) Narazie, to i to i tak jest dużo. Więc... Zapewne to będzie niektórych zniechęcało. :evil: Nie poradzę.
    Możesz dodać zdjęcia, czy coś... xd chętnie bym zobaczyła to wszystko w Simowej wersji, porównałabym swoje wyobrażenia ze zdjęciami. ^^
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    eloelx3 napisał użytkownik:
    (...) Narazie, to i to i tak jest dużo. Więc... Zapewne to będzie niektórych zniechęcało. :evil: Nie poradzę.
    Możesz dodać zdjęcia, czy coś... xd chętnie bym zobaczyła to wszystko w Simowej wersji, porównałabym swoje wyobrażenia ze zdjęciami. ^^

    Racja. Tylko jeden mały problem.
    1. Gram bez modów więc jak niby tego anioła bym ukazała?
    2. W nowej części planowałam coś o grocie... :roll: świetnie, szczegóły już zdradzam :-o

    Spróbuje. Anioł będzie bezskrzydły. XD a mrocznego mam w studiu
  • CarraloCarralo Posty: 542 Member
    edytowano stycznia 2012
    Fajnie, ale rzeczywiście dużo czytania, a mało obrazków. Czekam na dalszy ciąg.
  • DONA_CDONA_C Posty: 412 Member
    edytowano stycznia 2012
    Bardzo fajna opowieść :wink:
    Czekam na ciąg dalszy...
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    Obrazki nadal robię. a to do najnowszej części, a to do tego co napisałam :roll: Trochę roboty jest z tym.


    P.S. Dajcie mi trochę czasu to foty powstawiam i do tego i do następnej części :wink:
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    W końcu twoja historia na forum.Tak samo jak zdanie eloex3 moje też znasz.
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    Dziękuje za wszystkie miłe komentarze, z Waszej strony. :-)

    Nie będe Was trzymała dłużej w niepewności. Wkurzyło mnie tylko to że po tym jak dałam osateczne fotki do wcześniejszych części historii, teraz ImageShack odwdzięcza mi sie "No files were uploaed" czy jakoś tak :evil:
    Nie no... Załamać się można. :( W takim razie, Nowa część, będzie tylko z jedną fotką...(no nie, nawet tą jedną fotke mi dobrze nie wysłało!) Jak tylko podporządkuje sobie niegrzecznego ImageShack'a to dodam foty.
    Przepraszam :oops:
    ***
    Agata obudziła się w jakiejś jaskini.
    screenshot116zh.jpg
    Grota była mokra i aż roiło się tam od grzybów.
    Nagle usłyszała echo swego imienia
    Agata
    Wzdrygnęła się. To nie mogły być jej myśli, ale wyraźnie było słychać to echo.
    Agata
    Kolejne wzdrygnięcie. Nie mając co innego robić poszła w tamtą stronę. W stronę odgłosu.
    Nie szła długo. Z jakieś parędziesiąt metrów, nie więcej. Tunel ciągnął się prosto, potem w prawo, a następnie rozwidlenie. Jedna droga szła dalej prosto, a druga zakręcała w lewo.
    screenshot117ru.jpg
    Jednak znowu Agata usłyszała Głos
    Agata!
    Nie myśląc więcej Agata ruszyła naprzód. Tym razem z daleka ujrzała już koniec tunelu.
    A co, jeśli pomyliłaś tunele? Co wtedy?- rzekł cichutko głosik w jej głowie. Spojrzała przed siebie. Nie, tunel nie kończył się ot tak po prostu. Tam na końcu coś było.
    Kobieta z kotłem.
    Na samą myśl aż się wzdrygnęła. Jednak cos ją ciągnęło w tamtą stronę. Kobieta miała na sobie ubranie, które miało coś w sobie, z…innej epoki? Tak się przynajmniej wydawało.
    Doszła.
    Tyle że staruszka nie zwracała na nią uwagi, a może po prostu jej nie zauważyła?
    -przepraszam? Gdzie ja jestem?
    -Agata.- Powiedziała nieprzytomnie starsza pani.
    -No przecież ja mam na imię Agata. Proszę pani.- powiedziała juz zirytowana Agata. Rozejrzała się na boki. Nikogo wokół niej nie było. Tylko ona i nieznajoma.
    Staruszka jak nigdy nic dalej wpatrywała się pochylona nad kotłem. Agata z ciekawości zajrzała co mogło być w tym kotle. Zawiodła się. To była tylko woda.
    -Gdzie ja jestem? - zapytała potrząsając ramieniem kobiety.
    Starsza pani odwróciła się gwałtownie i niespodziewanie. -Och!- wyrwało się jej.-Jak to możliwe? Dziecko drogie, skąd się tutaj wzięłaś? - zapytała z zaskoczeniem. Najwidoczniej nie spodziewała się Agaty tutaj. No, ale po co w takim razie wołała ją po imieniu?
    -Ja...Ja sama nie wiem. -bąknęła, i wpatrując się w podłogę powiedziała -Bbyłam nad wodospadem, a potem poczułam się senna i zasnęłam. A potem pojawiłam się tutaj. Nnno, niekoniecznie tutaj. Prosto, na końcu tunelu. A potem usłyszałam swoje imię więc, więc...-przerwała zawstydzona- Więc przyszłam tu. -zakończyła. Niespodziewała się że, opisywanie jak się tutaj znalazła może być takie krępujące.

    -Ach! - zamyśliła się staruszka- Nie powinno tak być. Spojrzałam w Twoją przyszłość, dziecko. Tylko to. Nic więcej. -uśmiechnęła się- Zapomniałabym. Nazywam się Imcoria.

    -Imcoria? Niemyślałam że takie imię może istnieć! Ale, gdzie ja w ogóle jestem? Co to za miejsce - Zapytała Agata.

    -Tam na górze jest Meagvelis.- uśmiechnęła się Imcoria- Jesteśmy w podziemiach. W moich podziemiach.

    -Meagvelis? Co to za miejsce? -zapytała Agata.

    -Meagvelis... Cóż, to miasto istot związanych z magią, jak i ludzi. Podejrzewam że jesteś półczłowiekiem.

    -Półczłowiekiem?! Przecież urodziłam się człowiekiem! -przerwała znienacka Agata.
    Staruszka nie zareagowała na niegrzeczne zachowanie gościa.

    -Półczłowiekiem, bo urodziłaś się jako człowiek. Ale uaktywniła się w tobie moc. To zadziwiające, bo nikt z ludzi tak jeszcze nie miał. Ale nie zbaczajmy z tematu. Meagvelis to niewielkie miasto. Można powiedzieć że to miasto dla tych, którzy chcą mieszkać w "normalnym" świecie. Nie chcemy się tak wyróżniać. Mamy dwie szkoły.-uśmiechnęła się zawadiacko.- Jedną dla ludzi, a drugą dla istot naszego rodzaju.

    -Jak rozróżniacie która osoba nie jest jak inni? Jak mogą być dwie szkoły, a nie ujawniacie swego pochodzenia jak rozumiem, skoro na jednej jest napisane "Szkoła dla ludzi" a na drugie "Szkołą dla "innych"- Agata prawie nie zauważyła że zaczęła mówic coraz piskliwiej, zupełnie bez powodu.
    Imcoria zaśmiała się.
    -Agatko, na żadnej szkole nie ma takich tabliczek. Po prostu odróżniamy naszych o ludzi tym, że ludzie nadają takie zwyczajne, tak zwane "na topie" imiona. np. Sylwia, Julia, Agata, Robert, Tomek, Diana., i takie tam. Nasze są oryginalne. -uśmiechnęła się z wyższością.
    screenshot118af.jpg
    Imię Diana, dla Agaty dało coś do przemyślenia. Diana. Gdzieś to imię słyszała, chciała coś z tym imieniem zrobić. Komuś je nadać. Nadać to imię komuś, ale komu? Nagle oprzytomniała. Chciała je nadać swojej córeczce!

    -widzę że się mocno zamyśliłaś, nad czym?- Zapytała Imcoria.
    Agata nie od razu odpowiedziała. Tyle że powinna.

    -Właśnie, dlaczego skoro ja tu jestem, to nie ma ze mną mojej, eee... córki?

    -Córka? Przecież ty nie masz córki. Dopiero ja urodzisz. - spojrzała zdziwiona kobieta na brzuch Agaty. - Chyba że... No nie, przecież to zakazane! Czy on zgłupiał? A zresztą, sam już odszedł do tego swego królestwa cieni. Razem ze swoją dziewczyną, rzecz jasna. Tylko żeby po sobie zostawić taki ślad? Niebywałe! Co za....

    -Przepraszam, Imcorio, ale o kogo ci chodzi? -zapytała Agata.

    -To oczywiste, Mrocznego Kosiarza i jego dziewczynę, tą anielicę.

    -To ten Anioł towarzyszący Mrocznemu jest jego dziewczyną?! -krzyknęła Agata.

    -Tak. Jak tu ostatnio był to mu przepowiadałam że z tego związku nic nie wyjdzie. Tylko doprowadzi siebie i ją do kłótni, która ich w końcu zabije. Tyle że Nie było żadnej mowy o posuwaniu się do Zakazanych Czynów!

    -Ale ja nawet nic nie zauważyłam! Nie zauważyłam żadnej zmiany w czasie.

    -Och, ty to na pewno. Spojrzała w dal.-Posłuchaj mnie, nieważne co się tam stało, czy nie. Musimy pomyśleć na temat Twojego dziecka. W takim razie. Jak zamierzasz je nazwać?

    -Diana.-odpowiedziała Agata bez namysłu.

    -Diana? To złe imię. Mogłaś pomyśleć o jakiś bardziej oryginalniejszych imionach! No, ale to do was podobne. -prychnęła.-może np. Locoria, Mitylla, Alandile, Amandile...

    -Anaid. -palnęła Agata.

    -Anaid? to już jest oryginalne. Dlaczego tak?

    -Bo to jest od tyłu imiona Diana. Diana- Anaid.

    -chmmm... No dobra.

    W ten na górze było słychać rżenie konia. Zachwilę potem, zagrzmiało.
    Jaskinia zaczęła się trząść...
    P.S. Dzisiaj udało mi się wstawić foty. :)
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Historia super :-) .A co do fot to mi się podobają :wink: .
  • YukizYukiz Posty: 413 Member
    edytowano stycznia 2012
    Fajoska i ciekawa :D
    Czekam na kolejną część...
  • eloelx3eloelx3 Posty: 169 Member
    edytowano stycznia 2012
    Super. Świetnie. Czekam z niecierpliwością na następną część.
    I mam pytanie: dlaczego tam w tle, na ostatnim zdjęciu, jest kaczuszka? xD
    O i jakby co, to zdjęcia możesz też linkować na tinypic.com ^^
  • CarraloCarralo Posty: 542 Member
    edytowano stycznia 2012
    Super! :D
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano stycznia 2012
    eloelx3 napisał użytkownik:
    Super. Świetnie. Czekam z niecierpliwością na następną część.
    I mam pytanie: dlaczego tam w tle, na ostatnim zdjęciu, jest kaczuszka? xD
    O i jakby co, to zdjęcia możesz też linkować na tinypic.com ^^
    kaczuszka? A kto powiedział że Imcoria nie ma swoich zwariowanych zainteresowań? :D
    To tak dla śmiechu. Wcześniej jeszcze były tam odpalane fajerwerki XD
    Wierzcie mi lub nie. Imcoria tak tylko udaje poważną i mądrą, ale ma szalonwe pomysły. Odpalane fajerwerki, pokój w kaczuchach, pobicie nastolatka, policjanta...i chyba jeszcze złodzieja XD :lol:

    Nie moge znaleźć płyty. Dlatego w następnym odcinku może nie być fot (i tak imageshack odmawia posłuszeństwa :roll: )
  • FimfimFimfim Posty: 2,388 Member
    edytowano stycznia 2012
    Jak nie możesz to nie musisz.Najwyżej później wstawisz(lub nie).Po prostu napisz kolejną część. :wink:
  • DONA_CDONA_C Posty: 412 Member
    edytowano stycznia 2012
    Ależ to nic,że zdjęć nie będzie :wink:
    Czekam na więcej, a zdjęcia dasz kiedy indziej
  • eloelx3eloelx3 Posty: 169 Member
    edytowano stycznia 2012
    Zgadzam się z Doną i Fimfimem. ;)
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano stycznia 2012
    Ciekawa historia :D

    Imcoria i kaczuszka? Niezłe xD
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top