Zapraszam na kolejną część, tym razem ze zdjęciami Link do bloga
Przede wszystkim musiałam się dowiedzieć, o jakie serce im chodziło. Najlepiej chciałabym jeszcze wiedzieć, gdzie jest. Nagle przypomniałam sobie, że gdy wychodzili, nie brali nic ze sobą, więc musiało tam zostać, jeśli mieli jest ze sobą. Wróciłam do miejsca, gdzie jeszcze w „nocy” była wnęka ze schodami w dół. Ku mojemu zdziwieniu, teraz wyglądała jak każda inna.
Nie miałam pomysłu, jak mogłabym się tam dostać, jednak byłam zdana na siebie. Pamiętałam, jak Michael wspomniał, że po zamianie w wampira będę mogła się teleportować. Nie miałam pojęcia, jak mam to zrobić i pierwszy pomysł jaki mi przyszedł to było pragnienie, abym się tam znalazła. Nie wierzyłam zbytnio, że tak łatwo może mi pójść, ponieważ po chwili znalazłam się tam.
Chwilowe szczęście skończyło się w chwili, kiedy przeszukałam wszystkie miejsca i okazało się, że go tam nie ma.
Zainteresowały mnie jednak książki leżące na stole. Niektóre wyglądały na bardzo stare, inne na zupełnie nowe. Wzięłam pierwszą z brzegu i zagłębiłam się w lekturze.
Po przeczytaniu kawałka zorientowałam się, że opowiada o królowej, wampirze „szlachcie” i reszcie ludzi przebywających w zamku, oraz o jego ustroju.
Kolejna książka, którą wzięłam, leżała obok pióra. Opowiadała o wydarzeniach w zamku. Każda błahostka musiała być odnotowana. Kiedyś, bardzo dawno temu, panowała Wampirza Królowa Isabell I. Podczas jej panowania ktoś mniszył serce, wszyscy umarli i wrócili do zwykłego świata jako zupełnie kto inny. Nikt nie wiedział o zamku, do czasu, kiedy znalazła się nowa szlachta. Stworzyli nowy kamień i nie wybierali królowej, tylko podzielili władze między siebie. Pozwalało im to zapobiedz powtórce wydarzeń sprzed kilku wieków. To wszystko nie działo się dawno, maksymalnie 10 lat temu.
Gdy skończyłam czytać, na stole była jeszcze tylko jedna książka. Po przejrzeniu kilku stron, dostrzegłam, że była również na ten sam temat, tylko z wcześniejszych czasów. Postanowiłam jej nie czytać, ponieważ sądziłam, że na nic nie przyda mi się już ta wiedza.
Wyszłam normalnie, czyli schodami, jednak znalazłam się w zupełnie innym miejscu. Stałam znów w wielkiej, czarnej przestrzeni.
Za mną nie było już stopni ratujących mnie od spotkania z samą mną. Nie chciałam i bałam się tego. W tamtej mnie było coś, co wywoływało strach. Tym razem nie zobaczyłam jej, tylko mgłę ciągnącą się po podłodze. Jednak za chwilę usłyszałam jej głos
- Nie doprowadzę do tego… Nie możesz widzieć mojej przeszłości i postępować jak ja… Nie doprowadzić, żebyś stała się tym, kim ja jestem…
- Ale ty nie możesz przewidzieć mojej przyszłości! – krzyknęłam, ponieważ nie wiedziałam, gdzie jest.
- Ja mogę wszystko… I widzę, że zupełnie nieświadomie robisz wszystko, żeby mną zostać…
Nagły błysk i stałam pod zamkową biblioteką.
Nie miałam czasu, żeby zastanowić się nad jej słowami, musiałam spróbować zapobiedz atakowi. Czułam jednak, że to ma z tym jakiś związek. Kim ona była? Tą informacje teraz posiadała tylko ona.
Cóż... Więcej o Lei nie będzie Wena na to całkowicie mnie opuściła, nie mam żadnego pomysłu na zaplanowanie dalszej akcji Jednak mam dobrą wiadomość, za jakiś czas, bliżej nieokreślony, zacznę wstawiać nową Wampirzą Noc, prawdopodobnie pod innym tytułem Niestety z tego zostaje tylko główny wątek i chyba tyle :shock: Nawet główny bohater będzie inny :roll: Nie zdradzę wam końca tego, ponieważ wykorzytstam go do nowej wersji :twisted: No więc dziekuję wszystkim za czytanie i komentowanie i za jakiś czas zapraszam do nowej wersji
Komentarz
Tu daję jeszcze adres do bloga, dla porównania, ile by wyszło, gdybym wrzuciła to razem http://wampirzanoc.blogspot.com/2012/04/kolejna-czesc.html
Przede wszystkim musiałam się dowiedzieć, o jakie serce im chodziło. Najlepiej chciałabym jeszcze wiedzieć, gdzie jest. Nagle przypomniałam sobie, że gdy wychodzili, nie brali nic ze sobą, więc musiało tam zostać, jeśli mieli jest ze sobą. Wróciłam do miejsca, gdzie jeszcze w „nocy” była wnęka ze schodami w dół. Ku mojemu zdziwieniu, teraz wyglądała jak każda inna.
Nie miałam pomysłu, jak mogłabym się tam dostać, jednak byłam zdana na siebie. Pamiętałam, jak Michael wspomniał, że po zamianie w wampira będę mogła się teleportować. Nie miałam pojęcia, jak mam to zrobić i pierwszy pomysł jaki mi przyszedł to było pragnienie, abym się tam znalazła. Nie wierzyłam zbytnio, że tak łatwo może mi pójść, ponieważ po chwili znalazłam się tam.
Chwilowe szczęście skończyło się w chwili, kiedy przeszukałam wszystkie miejsca i okazało się, że go tam nie ma.
Zainteresowały mnie jednak książki leżące na stole. Niektóre wyglądały na bardzo stare, inne na zupełnie nowe. Wzięłam pierwszą z brzegu i zagłębiłam się w lekturze.
Po przeczytaniu kawałka zorientowałam się, że opowiada o królowej, wampirze „szlachcie” i reszcie ludzi przebywających w zamku, oraz o jego ustroju.
Kolejna książka, którą wzięłam, leżała obok pióra. Opowiadała o wydarzeniach w zamku. Każda błahostka musiała być odnotowana. Kiedyś, bardzo dawno temu, panowała Wampirza Królowa Isabell I. Podczas jej panowania ktoś mniszył serce, wszyscy umarli i wrócili do zwykłego świata jako zupełnie kto inny. Nikt nie wiedział o zamku, do czasu, kiedy znalazła się nowa szlachta. Stworzyli nowy kamień i nie wybierali królowej, tylko podzielili władze między siebie. Pozwalało im to zapobiedz powtórce wydarzeń sprzed kilku wieków. To wszystko nie działo się dawno, maksymalnie 10 lat temu.
Gdy skończyłam czytać, na stole była jeszcze tylko jedna książka. Po przejrzeniu kilku stron, dostrzegłam, że była również na ten sam temat, tylko z wcześniejszych czasów. Postanowiłam jej nie czytać, ponieważ sądziłam, że na nic nie przyda mi się już ta wiedza.
Wyszłam normalnie, czyli schodami, jednak znalazłam się w zupełnie innym miejscu. Stałam znów w wielkiej, czarnej przestrzeni.
Za mną nie było już stopni ratujących mnie od spotkania z samą mną. Nie chciałam i bałam się tego. W tamtej mnie było coś, co wywoływało strach. Tym razem nie zobaczyłam jej, tylko mgłę ciągnącą się po podłodze. Jednak za chwilę usłyszałam jej głos
- Nie doprowadzę do tego… Nie możesz widzieć mojej przeszłości i postępować jak ja… Nie doprowadzić, żebyś stała się tym, kim ja jestem…
- Ale ty nie możesz przewidzieć mojej przyszłości! – krzyknęłam, ponieważ nie wiedziałam, gdzie jest.
- Ja mogę wszystko… I widzę, że zupełnie nieświadomie robisz wszystko, żeby mną zostać…
Nagły błysk i stałam pod zamkową biblioteką.
Nie miałam czasu, żeby zastanowić się nad jej słowami, musiałam spróbować zapobiedz atakowi. Czułam jednak, że to ma z tym jakiś związek. Kim ona była? Tą informacje teraz posiadała tylko ona.
Może to dziwnie zabrzmi, ale ja też się cieszę
I dziękuję wszystkim za komentarze
EDIT: Haha, zaczęłam 4 stronę >:D