Olga James - opowieść o 14-latce

Werciax3Werciax3 Posty: 592 Member
Jest to opowieść o Oldze James, 14-latce. W historii nie ma zdjęć, bo Simsy mi się popsuły -.-

Krótkie wprowadzenie
Olga James - czternastolatka. Nie jest chuda, ale wręcz przeciwnie, jest... gruba. Mieszka z babcią, która nazywa się Pola. Mieszka w Bridgeport, w bloku. Jej najlepsza przyjaciółka to Karolina Serin. Obu dziewczynom podoba się ten sam chłopak - Jake Sky, którego poznacie... potem.

Rozdział I - "Pokraka"
- Babciu, idę do szkoły! - krzyknęła Olga. - Kończę szkołę za 6 godzin, znaczy się 13:30, i może pójdę gdzieś z Karoliną... Paa!
- Nie zjadłaś śniadania! - odpowiedziała babcia. - Jest już gotowe, jedz.
- Ale babciu, jest już 7:49, mam na ósmą do szkoły!
- Oj co tam, trzeba zjeść śniadanie. - mówiła babcia. - No już, siadaj.
- Ych... - marudziła Olga. - No ale... Co jest na śniadanie?
- Hamburger. A wiesz, że robią je w p i z z e r i i?
- No babciu... Wiem! Jest 2068 rok, heloł!
- Heloł! Mija Ci czas a masz zjeść śniadanie!
- Dobra, dobra. Już jem... - zaczęła jeść chleba z pasztetem Olga.
- Nie mlaskaj! - krzyknęła Pola. - Jeżeli ktoś mlaszcze, mówi się, że jest ptasim móżdżkiem!
- Oj dobra, dobra. Zjadłam, idę do szkoły. Paa...
- No pa.
Olga wybiegła z domu najszybciej jak mogła. Biegła na przystanek na autobus, bo uważała, że jeżeli pójdzie pieszo spóźni się o wiele więcej niż jak pojedzie busem.
Dziewczynka wsiadła w autobus, a tam - pełno łobuzów ze szkoły. Patrzyli się krzywo na Olgę, robili dziwne miny i chichotali się po cichu tak, aby nie usłyszała. Jeden ze śmiechu nie mógł wytrzymać, zaczął się brechtać na cały autobus: "Hahahahaha! Co za pokraka, hahahahahaha!". Olga, nie wiedząc o co chodzi i z kogo się śmieją, również się śmiała. Z siebie.
- Co za głąb! Jak można się śmiać z siebie! - krzyknął jeden.
- Prawda, co za... ptasi móżdżek. - dodał drugi.
- Hahahahaha, nie mogę ze śmiechu! - śmiał się trzeci z czwartym.
Po kilku minutach przystanek - szkoła.
- "Ach, moja kochana szkoła - tutaj zdobywam wiedzę i się uczę." - pomyślała Olga. - "Są tutaj też... łobuzy."
Olga uciekła sprzed szkoły. Już otwierała drzwi... i uciekła. Karolina zauważyła ją przez okno. "Pokraka" ujrzała Karolinę, uśmiechnęła się i pobiegła dalej.
- Super! Karolina naskarży na mnie. Świetnie, po prostu WSPANIALE! - krzyknęła.
Pani woźna to usłyszała i prędko pobiegła tam, gdzie usłyszała ten głos - do Olgi...
- Olga? Jak tak mogłaś? - zdziwiła się sprzątaczka. - Jak Ty mogłaś... wagarować?
- T-to nie moja wina! - jąkała się wzorowa uczennica. - To przez łobuzów... Oni się śmiali ze mnie... To było takie smutne... dla mnie... Nie mogłam tego znieść... Nie chciałam ich widzieć w szkole... Po prostu... nie mogę, obrzydzają mnie! Ja, ja nigdy na nich nie spojrzę. Śmiali się ze mnie, robili ze mnie, szóstkowego ucznia, pokrakę!
- Chodź, pójdziemy do pani pedagog i wszystko jej opowiesz, dobrze? I pani zwolni Cię z lekcji, bo ja nie mogę.
- No cóż, dobrze. - zgodziła się Olga. - Dziękuje.
Pani woźna z Olgą poszły do klasy nr. 92, gdzie Olga miała teraz lekcje.
- Przepraszam, Olga idzie teraz do pani pedagog. Zostanie zwolniona z lekcji. - powiedziała woźna do nauczycielki Olgi.
- Dobrze, coś się stało? - zdziwiła się wychowawczyni Olgi. - Ona nigdy nie miała problemów.
- Łobuzy się z niej śmiali. Pewnie z III B...
- Dobrze. Karolina, dasz Oldze potem przepisać lekcje.
- Ok. To znaczy, yy, dobrze.
Olga wraz z panią woźną weszły do pokoju pani pedagog.
- Dasz radę - powiedziała sprzątaczka. - Idę. Powodzenia.
- Dziękuje...
Woźna wyszła. Poszła na swoje miejsce, gdzie miała pilnować szatni.
- Na czym polega Twój problem? A, i jak się nazywasz? - zapytała pedagog.
- Olga, Olgaa... James jestem. - mówiła Olga. - Olga James, tak, Olga James... Ol...ga.
Dziewczynka opowiedziała wszystko, słowo po słowie. Łobuzy wylecą ze szkoły a Olga będzie mogła normalnie jechać autobusem i przychodzić do szkoły.
Olga wyszła z pokoju, ale najpierw podziękowała i powiedziała "Do widzenia". Dziewczynka pobiegła z plecakiem na trzecią lekcję.
- Olga! - podbiegła Karolina. - Co się stało?
- Ech... - westchnęła dziewczynka. - Długa opowieść...
- No weź, gadaj! - Karolina była zaciekawiona, co się stało. - Mów, mów!
- Bo łobuzi mnie zaczepiali i będą wywaleni ze szkoły. ^^
- Ekstra! Piątka! - ucieszyła się z Olgą Karolina. - Oł jee. Ej.
- Co?
- Twoja babcia o tym wie?
- Eeeeeeeeeeeeeeeee.... nie.
- PEDAGOG ZADZWONI DO TWOJEJ BABCI I TO POWIE!
- No i?
- No i pewnie będziesz miała szlaban!
- No co ty, za co?
- No... Ej, nie mów ciągle "no" na początku zdania, okej?
- No.
- Eeeeeeeeej! - zdziwiła się Karolina. - To dziwne!
- No.
- Nie rób...
- Okej.
- POKRAKA JEST W SZKOLE! - krzyknął Patryk z klasy Olgi. - A już się cieszyłem, że Ciebie nie ma. Odebrałaś mi całą frajdę.
- Ej, Karola, czemu nazywają mnie pokraką?... - zapytała smutna Olga. - Nigdy nie wiedziałam a Ty nie chciałaś mi powiedzieć... Ech... - westchnęła.
- Wiesz... Bo 4/5 w szkole to osoby... chude, a Ty - wg. innych - jesteś 1/5 szkoły, grubą pokraką.
- Ty też tak uważ***?
- Y, niee... nie.
- Karolina, nie udawaj!
- Olga!
- Karolina!
- Olga!
- No co?! Nie chcesz się ze mną przyjaźnić?!
- Chcę!
- Nie chcesz!
- Skąd to Ci przyszło do głowy?!
- Sama tak powiedziałaś!
- Źle to zrozumiałaś!
- Serio?!
- No pewnie! Olga... Nie obrażaj się! Proszę!
- POKRAKA MÓWI ADIJOS!
- Tak się nie ***** adijos...
- A jak, pani wszystkowiedząca?!
- No weź, Olga!
- Poprawka! "No weź, POKRAKO!" - to chciałaś powiedzieć! NA PEWNO!
- No co Ty!
- Chlip, chlip...
- Przepraszam!
- Wybaczam.
- Uścisk?
- Taaak, uścisk.
Dziewczynki się przytulały, wyglądały na najlepsze przyjaciółki na całym świecie.

Koniec rozdziału pierwszego.
Podobało się? Jak wrażenia? Pisać dalej? Ciekawe?

Komentarz

  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano listopada 2011
    Podobało się? - Jasne!
    Jak wrażenia? - Noo... widzę, że masz talent ; )
    Pisać dalej? - Żartujesz? MUSISZ!
    Ciekawe? - Tak, całkiem wciągające, ale musisz trochę rozbudować fabułę.

    Ogólnie to czyta się przyjemnie, miło i nie mam ŻADNYCH zastrzeżeń. Oby tak dalej! : )
  • Werciax3Werciax3 Posty: 592 Member
    edytowano listopada 2011
    Wkrótce dodam rozdział 2. :) Czekałam po prostu na chociaż jedną opinię i dziękuje za tak miłe słowa. Szczerze, nie spodziewałam się takiej reakcji po przeczytaniu mojego dzieła. Ślicznie dziękuje.
  • PanBiszkoptPanBiszkopt Posty: 3,463 Member
    edytowano listopada 2011
    Historia dosyć dobra.
    Akcja dzieje się w przyszłości (2068 rok) czyli trochę sciene fiction. Jestem pewien że w tych czasach życie na pewno nie będzie takie samo. Będą jakieś nowe wynalazki i polepszenia. Możesz też powiedzieć że były jakieś ciekawe wydarzenia historyczne. Więc pozmyślaj trochę ciekawych rzeczy :wink:

    I za dokuczanie komuś nie wylatuje się ze szkoły. Co najwyżej ma się nieprzyjemne rozmowy.

    I że ta Olga to szóstkowa uczennica kojarzy mi się trochę z kujoństwem. Lepiej by wyglądała jako piątkowa uczennica.
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano listopada 2011
    Ciekawa fabuła, trzymaj tak dalej!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top