Wstęp
Trzeci ostatni rozdział rodziny Fortuna będzie stosunkowo długi. Początkowo poznacie co takiego wydarzyło się w Hidden Springs, gdy już zostanie uroniony romek tajemnicy. Nastąpi około jedno/dwu letnia przerwa i poznacie bohaterów z drugiej linii fabularnej przygody. W drugiej części historii wybierzemy się do innego miasta…. Tam poznacie autentyczne zakończenie całej tej historii. To będzie bardzo ciekawa długa opowieść. Pierwsze wieści już nie bawem.
Komentarz
Historia toczy się ok. 35 lat po zakończeniu historii „Ciemna strona CrystalRock”, kiedy to Izold Fortuna wyprowadził się z CapitalCity do Hidden Springs. Zamieszkał w typowo letniskowym domku, nie były to żadne luksusy jakie panowały w rezydencji Państwa Fortuny w CapitalCity. Domek jest stosunkowo skromny jak na ich wielki budżet finansowy. Izold nie był głupi, zainwestował część simleonów na nowoczesne Kasyno Royale. W nowym mieście Izold poznał przepiękną simkę o imieniu Aleksandra. Była to inflantczyka simka, bardzo szalona od czasu zabawiała się dziecinnymi zabawkami. Izold poślubił Aleksandrę. Oczywiście nie tylko sprawy miłosne się fajnie układały. Izold osiągnął szczyt kariery reżyserskiej i stał się wybitnie uzdolnionym reżyserem.
Izold i Aleksandra zaczęli myśleć o potomstwie, dziewięć miesięcy później na świat przyszła Naomi Fortuna. Oczko w głowie Aleksandry. Ich córka nie różniła się od pozostałych dzieci. Była normalnym dzieckiem.
Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. W wieku 83 lat umiera Izold Fortuna. W spadku pozostawia pozostałe 5 milionów simleonów. Naomi otrzymała w spadku od ojca coś dziwnego była to napisana księga. Co ciekawe nie pochodzi ona z obecnych lat 10 - XXI wieku lecz aż z końca X wieku na samym początku średniowiecza. Co to może być? Też sobie to zadaję pytanie…
Kilka miesięcy później, Naomi postanawia przeczytać Książkę otrzymaną od swojego ojca lecz gdy tylko przeczytała spis treść zauważa że treść jest dla niej nie zrozumiana gdyż napisana została nieznanym językiem z praepoki.
Tak więc Naomi nie tracąc czasu postanawia się wybrać do jedynej osoby znającą teksty z epoki średniowiecza to bibliotekarz Tomy Pretenson.
Niestety Naomi nie dowiedziała się zbyt wiele o Księdze. Bibliotekarz był co nieco zaskoczony gdyż nigdy nie widział tak starej księgi. Przysiągł że nie możne przetłumaczyć całej księgi a tłumaczenie fragmentów księgi zajmie sporo czasu. Jedynie czego się do wiedziała to tego że księga została napisana w 1204 roku autorem tej księgi jest jeden z kapłanów o imieniu Renaldo Abenst.
@Naomi- Dała bym głowę że nazwisko gdzieś już słyszałam choć nie jestem stanie sobie tego przypomnieć. Może prysznic odświeży mi pamięć?
@Tomy- Gdy przetłumaczę większość księgi zadzwonię do pani...
(trzy tygodnie później)
Zadzwonił do mnie telefon, to był bibliotekarz Tomy Pretenson prosił mnie o natychmiastowe zjawienie się w bibliotece, to nie była rozmowa na telefon. Pojechałem tam jak najszybciej.
@Bibliotekarz- Witam Panią, sprawa ma się następująco. Jeden z moich podopiecznych archeologów uniwersytetu na Rzecz Małych Mruczących Kotków (RMMK) zbadał dokładnie księgę.
@Naomi- Czy wiesz coś więcej? Jak ten słynny archeolog ma na imię i gdzie mieszka?
@Bibliotekarz- Niestety nie wiem zasadzie za wiele, zresztą to co wiedziałem opowiedziałem Pani wcześniej. Archeolog ma na imię Aleksander Tombervager , mieszka w zachodniej części miasta nie daleko od bazy wojskowej. Muszę zaraz wracać do domu na kolacje (bigos i pierogi), więc proszę ruszaj póki widno.
Ta księga wydaje mi się coraz bardziej podejrzana dlaczego nikt o niej mi nie wspominał? Ale to nie czas na zastanowienia muszę udać się do tego wybitnie słynnego archeologa, choć sama przyznaje że słyszę o nim po raz pierwszy.
{kilka minut później Naomi przybywa do domu Aleksandra}
@Aleksander- Ah dobry wieczór, jesteś Naomi Fortuna?
@Naomi- Tak bibliotekarz nakazał mi się do Pana udać, gdyż podobno ma Pan cenne informacje na temat księgi.
@Aleksander- To nie jest zwykła księga to Księga Abenstów, ale najpierw zapraszam do środka nie chcę aby całe miasto o tym się dowiedziało.
@Naomi- Dowiedziało? Dlaczego ona jest tak cenna, czemu nikt o niej nie może wiedzieć ?
@Aleksander- Usiądź proszę. A więc tak zacznijmy od tego.
{Dawno dawno temu w okresie wczesnego średniowiecza nie jaki Ronaldo Abenst napisał Księgę Abenstów. Kilka lat później uznano go za winnego piractwu, obwiniono go również za używanie czarnej magii i wykonano karę śmierci. Władał tak potężną mocą że niekiedy z dnia robił się dzień a niekiedy potrafił zniknąć na całe dnie gdy, wracał w snach swych wrogów i skrupulatnie ich zabijał. W dniu w którym go uśmiercono starożytny stwór potocznie zwanym krabem uciął mu głowę, czaszka z wiekiem zamieniła się w jak podaje księga, tętniący szklany kamień. Każdy kto go posiadał miał wiecznego pecha. Czaszkę ukryto w nieznanym miejscu a potem jego piraccy przyjaciele zrabowali kamień, niestety nie mieli farta . Łódź na której transportowano kamień natrafiła na bardzo silne sztormy. Podobno łódź rozbiła się gdzieś po środku dzisiejszego Oceanu Abenstowego }
@Naomi- Rozum mówi mi coś nie logicznego. Przecież Abenst nie mógł napisać księgi podczas gdy nie żył.
@Aleksander- Ronaldo miał syna, który zaginął. Przez następne pokolenia jego syn, wnuki, prawnuki kontynuowały pisanie księgi. Ostatni wpis w księdze ma około dziewięćdziesięciu – stu lat temu został napisany przez Jakuba Abensta. Jeśli to prawda to być może Abneści wciąż gdzieś żyją na tej ziemi.
Ale to nie koniec legendy pozwól że ją dokończę…
{Sama czaszka Ronalda była bez użyteczna. Potrzebny był magiczny topór Thora, to była jego broń. Według legendy rozbicie szklanego kryształu przez topór spowoduje że ten kto to zrobi władać będzie złą mocą.}
@Naomi- A więc co musimy zrobić?
@Aleksander- Musimy nie dopuścić aby topór oraz sam kryształ wpadł w ręce Abnestów. Niestety mamy mały problem. Legenda mówi że topór znajduje się gdzieś na pustyni śmierci. Podczas walki z psami zombi Ronaldo utracił topór, spadł w głęboką szczelinę. Nawet najsilniejsza magia nie pomogła go wydostać. Aby tam się dostać do pustyni śmierci trzeba „Ujrzeć oczy sfinksa” Sam tego zwrotu nie rozumiem. Chociaż.. W 1809 roku zanotowano w Egipcie ułany dymu a potem nastąpił rozbłysk, tak potężny że połowa mieszkańców Simhary stała się ślepa. Gdy zdobędziemy oba fragmenty relikwii musimy je zniszczyć aby nie dopuścić do najprawdopodobniej Konica świata. Zostało nam nie wiele czasu. Bo co jeśli któryś z potomków Ronalda odnalazła topór?
@Naomi- Kryształ.. wspomniałeś że łódź rozbiła się pośrodku oceanu.
@Aleksander- Tak i do dziś niewiadomo gdzie dokładnie. Jeśli chcemy zdobyć topór Thora oraz czaszkę Ronalda musimy najpierw odnaleźć czaszkę następnie martwić się o topór.
@Naomi- Jejku, namieszałeś mi strasznie w głowie. A Wisz może skąd mój ojciec miał Księgę Abnestów.
@Aleksander- Domyślam się choć nie jestem do końca tego pewien. Myślę że jeden z twoich przodków dowiedział się o klątwie Abnesta i wykradł księgę z ich domu. Przekazywano ci ją z pokolenia na pokolenia. Nie zmarnuj tego..
PS. Jeśli czegoś nie rozumiecie to p.i.s.z.c.i.e. Staram się aby było zrozumiale.
Następnego dnia przybyli do mnie Tomy i Aleksander wraz z czymś kudłatym emm…
@Tomy: Witaj Naomi. Przyszliśmy Ciebie odwiedzić mamy dla ciebie prezent. Jedna z naszych kociąt dorosła, ma na imię Miśka. Pomyśleliśmy że może zechcesz nią się zająć ona taka śliczna i mrucząca.
@Naomi: Kot?! Emm.. nie mam zbytnio miejsca w moim skromnym domu dla kolejnego domownika, ale z powodu że ona tak pięknie pomrukuje zaryzykuje i ją przygarnę.
@Aleksander: Tylko nie zapomnij o Świerzym piasku i mleczku!
@Tomy: Lecz my nie o kocie a o Twojej posesji chcemy porozmawiać. Wraz z Aleksandrem myślimy że część zagadki Abnestów kryje się w Twoim domu. Czy posiadasz jakieś prywatne rzeczy codziennego użytku Twojego ojca?
@Naomi: Prywatne rzeczy, było tego mało. Lecz mój ojciec w chwilach wolnych pisał scenariusze do filmów. A więc warto było by zajrzeć do jego laptopa, nic nie ruszałam w nim po jego odejściu.
Poszliśmy na piętro. Do laptopa mojego ojca, Aleksander zabrał się za przeszukanie komputera Ojca. Tymczasem pomówiłam z Tomim gdyż kotka Miśka zrobiła się mi nico podejrzana..
@Naomi: Czy ten kot aby na pewno normalnie się zachowuje, czemu ona czai się na Moją papużkę?
@Tomy: Bądź spokojna, ona zazwyczaj nie poluje na zbyt wielkie zdobycze kulinarne.
@Aleksander: Dysk C:/ Programy/ Moje biuro/ Uruchom podziemne wejście.exe ? hym.. zobaczmy *klick* <w ogrodzie słychać rozgłos jak by coś zostało uruchomione > MAM COŚ! Biegiem do ogrodu chyba znalazłem tajne pomieszczenie!
@Naomi: Co takiego? W moim domu nie ma piwnic! Chociaż…
Wybiegliśmy z domu, przy wejściu do Mojej posesji oczom ukazały się mi się nigdy dotychczas tajne schody.. Zeszliśmy po schodach na dół. Pomieszczenie było pokryte kurzem i starymi antykami, wygląda na to że nikt tutaj nie zaglądał w przeciągu kilku- kilkunastu lat.
@Aleksander: Odsuńcie się, rozbiję tą kupę gruzu, mam w tym wprawę.
@Tomy:Ok. Panie przodem.
@Naomi: Dziękuję miło z Twojej strony.
Druga sekcja piwnicy była w zasadzie prosta, trzeba było wskoczyć na kamień który odblokowuje drzwi do kolejnego pomieszczenia. Weszliśmy do środka, oczą ukazał się nam kolejny pokój, to na pewno było biuro Mojego ojca, tyle tu ciekawych obrazów.
@Tomy: Nic nie ruszajcie, możliwe że biuro jest naszpikowane pułapkami. Aleksandrze zajrzyj do tego komputera, może ojciec Naomi pozostawił dla nas jakieś cenne informacje .
@Aleksander: Jejku na tym laptopie zainstalowany jest Windows 98 SE! W ogóle zastanawiam się czy on jeszcze działa (8 minut później) O jednak działa lecz jest tak wolny komputer że chyba nawet pasjans pająk się tutaj nie uruchomi. Komputer służył w zasadzie tylko do wysyłania i odbierania e-maili. Znasz może hasło Twojego Ojca? O nie trzeba w notatniku Twój kochany ojciec pozostawił nam hasło, a teraz logujmy się na jego pocztę e-mail. Bardzo ciekawe, z przed dwóch tygodni został wysłany e-mail od jakieś Spółki AgroGnom. (po kliknięciu czeka kolejne 8 minut na załadowanie się załączników ). Nawet film nam wysłali (cytat z filmu)..
Izold? Izold! Nasi ludzie kontaktowali się z tobą kilka lat temu, potrzebujemy Twojej pomocy! Abnest wraz z jakąś simką terroryzują wyspę, chciał abyśmy podali mu miejsce ukrycia czaszki jego pradziada, odmówiliśmy. Ten potraktował nas czarną magią, nasza baza płonie, ludzie umierają. Musimy się ukryć aby nie zginąć. Proszę przybądź na wyspę i uratuj świat przed apokalipsą. Oto współrzędne N: 52° 10' 26" E: 18° 51' 9" … <połączenie przerywa huk poczym obraz z nagrania znika>
@Tomy: Musimy dostać się na wyspę..
@Naomi: Udać się? Nie mamy pojęcia co tam jest i co tam się dzieje. Czym tam się udamy?
@Aleksander: W CrystalRock jest lotnisko, wg. Współrzędnych wyspa mieści się niedaleko tego miasta.. pora się tam udać..
Ciąg Dalszy Nastąpi Koniec części I
... i nadal czekamy
Obiecuje że kolejna moja historia będzie bardzo ciekawa. A historia Fortuny to wstęp do epickiego końca. Mam mnóstwo czasu by to wymyślić jak i wymyślać kolejny projekt miasta