To jest Rzeczywistość

Tak, więc "To jest Rzeczywistość" to moja nowa historia, którą będę pisała :-) Będę starała pisać się dość długie rozdziały :) . O czym jest, o co w niej chodzi dowiecie się czytając... No i chciałabym jeszcze powiedzieć, że to nie jest typowa opowieść o nastolatce, która zmienia się w wampira, czy coś... Nie, nic z tych rzeczy tu nie będzie. To coś nowego :)

Rozdział 1 "Od początku..."
Jest to opowieść o 20 - letniej kobiecie. Nazywa się Anna Saprits. Mieszka ze swoim mężem Kevinem Sapritsem w Sunset Valley. Nie mają dzieci. Anna pracuje jako reporterka w gazecie "...It`s Day!" a jej mąż, Kevin pracuje w sklepie muzycznym "Platynowa Płyta".
Zacznijmy więc od dnia, kiedy Emma - najlepsza przyjaciółka Anny, przyszła do Sapritsów na obiad.
-Witaj!
-Cześć!- powitały się przyjaciółki. Następnie poszły do kuchni.
Gdy Emma zajęła już miejsce koło Kevina Anna podała danie. Oczywiście pachniało smakowicie
i też takie było :-)
-Bardzo dobre, Anna!- pochwaliła wypiek Anny Emma.
-Dziękuję.- odpowiedziała jej zdolna kucharka :mrgreen:
Kilka minut później, po zjedzeniu obiadu Emma powiedziała:
-Bardzo mi smakowało, dziękuję. Jednak muszę już iść. Pa!- i wybiegła z domu Anny i Kevina.
Anna była trochę zdziwiona, że jej przyjaciółka tak nagle dziwnie wybiegła z jej domu.
Następnego dnia...
-Pa, kotku! Muszę lecieć do pracy.- Pożegnał się Kevin i wyszedł do pracy.
"Więc ja też zajmę się pracą..." pomyślała Anna.
Poszła do sypialni, gdzie był jej komputer. Włączyła go, i przeczytała recenzje jej dotychczasowych artykułów.
-"(...)Anna Saprits, świetna reporterka ****ę specjalnie dla "...It`s Day!" o życiu." Świetna reporterka? W moich snach! Dobra, zabieram się do roboty.- postanowiła i tak zrobiła :-)
Anna dokończyła pisać swój artykuł o tej godzinie, kiedy jej mąż wraca z pracy.
-Hej kotku! Wróciłem!- krzyknął Kevin po powrocie do domu.
-Hej, Kevin. Skończyłam pisać artykuł. Jak na kogoś tak mało pomysłowego jak ja to nawet mi wyszedł.- pochwaliła się Anna.- Niesamowite ile człowiek może się namęczyć przy pisaniu dwóch stron gazety...
-Więc dzisiaj ja zrobię obiad!- zadeklarował Kevin.
"Wow! Kevin chce zrobić obiad? Mój leniwy mąż? Cóż, nie będę go zatrzymywała... jeśli chce zrobić to pierwszy raz w życiu... to proszę!" - myślała ucieszona Anna.
Usiadła na krześle w kuchni i czekała aż Kevin coś ugotuje. Ale trochę się jednak zawiodła...
-Uuu, galaretka!- powiedziała Anna z udawanym entuzjazmem żeby nie zranić męża.
-To ta, którą kupiłam tydzień temu w Biedronce?- zapytała dość smętnie Anna kiedy już jedli.
-Zgadza się!- odpowiedział szczęśliwy Kevin.
"Z czego on tak się cieszy?" pomyślała Anna.
-Idę się przejść na spacer Kevin. Niedługo wrócę.- powiedziała Anna i wyszła. Było jeszcze dość jasno.
Anna podczas spaceru rozmyślała o sobie. O Kevinie. O dzieciństwie. O wszystkim!
Później doszła do parku. Było już dość ciemno. Anna zaczęła rozmyślać o ciemnościach drzew. No i o tym, że ostatnio dość źle się czuje. Nagle wpadła na pomysł aby iść do apteki...
W domu...
Anna była dość wesoła ale i za razem roztrzęsiona tym, czego właśnie się dowiedziała...
-Kevin, muszę ci coś powiedzieć...
C.D.N.

I jak? Może być? :) Liczę na komentarze i krytykę ;D

Komentarz

  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano września 2011
    Rozdział 2 "Impreza"
    -Kevin, muszę ci coś powiedzieć... - zaczęła Anna dość dramatycznie by wzbudzić u męża niepewność.
    -Ja... ja jestem...- Anna jąkała się. Nie wiedziała czy powiedzieć mężowi prawdę. W końcu jednak nabrała odwagi i powiedziała: -Jestem w ciąży!
    Kevin usiadł na krzesło w kuchni i zaczął patrzeć się w ścianę. Nie wiedział co zrobić, co powiedzieć. Był bardzo przestraszony....
    -Wiesz, będzie fajnie!- Anna zaczęła opowiadać Kevinowi widząc jego przestraszenie. - Taki mały maluszek... Jak do schrupania! :mrgreen: I?
    -Nie wiem czy sobie poradzimy... - Odpowiedział jej Kevin niepewnie wymachując rękami i patrząc się dalej w ścianę.
    -No jasne, że damy!- Anna uśmiechnęła się bardzo zachęcająco. - To będzie super, mówię ci.
    Rok później...
    Życie. Mandy, córka Anny i Kevina to słodka dziewczynka. Ma już roczek. Anna i Kevin nauczyli ją korzystać z nocnika oraz chodzić. Życie codzienne dość dobrze im się układa. Jak na razie nie ma żadnych problemów. Jak na razie...
    Z Mandy rodzice byli bardzo zadowoleni. Uwielbiali patrzeć jak ich maleńka córeczka zasypia :) Gdy noc była gwieździsta Anna chodziła z Mandy na spacery. Mandy miała wielki, różowy wózek.
    W końcu 2 urodziny Mandy. Anna i Kevin byli bardzo z tego powodu szczęśliwi. Ich córka ma już
    2 lata...

    -Wiesz, co Kevin?- zaczęła Anna pewnego popołudnia, tydzień później po urodzinach Mandy. -Mogli byśmy zrobić małą imprezkę z okazji 2 urodzin Mandy!
    -Tak, dobry pomysł! Ale kiedy?
    -Dzisiaj po południu!
    Kevin zamiast zgodzić się, objął Annę. Kevin i Anna zaczęli się obściskiwać.
    Za chwilę Anna postanowiła zadzwonić do Emmy i zaprosić ją na imprezę.
    2 sygnały... 3 sygnały... już!
    -Halo?- odezwał się głos z słuchawki telefonu. To był głos Emmy.
    -Hej, Emma! Robimy dzisiaj z Kevinem małą imprezkę, wpadniesz?... Około 14. Może być?...Yhm... Tak... Ok, to pa!
    Później...
    Przyszła Emma. Była ubrana w krótką, różową *******ę z czarnym paskiem. Do tego założyła wysokie, różowe *******.
    Anna ubrała się w zieloną *******ę, była krótka i falowana.
    -Cześć, kochana!- powitała się Anna z Emmą.
    -Hej!
    -To jak, zaczynamy imprezkę?- zapytała Anna.
    Po chwili oby dwie ruszyły do salonu, gdzie miała odbyć się impreza.
    Anna włączyła muzykę. Po chwili wszyscy zaczęli tańczyć.
    -Pójdę kupić jakieś ****, dobra?- zaproponowała Anna.
    Ubrała się w swój fioletowy pł***** i poszła.
    -No, myślałem że już nigdy nie pójdzie... - powiedział Kevin kiedy wyszła jego żona i zaczął... całować się z Emmą!!!
    Po chwili zaczęli całowali się namiętniej, a skończyło się na bardzo gorących pocałunkach.
    Wtedy do domu wróciła Anna. Ściągnęła pł***** i poszła do salonu.
    "Ona jest cudowna..." pomyślał Kevin o Emmie, po pocałunkach.
    -Kupiłam wino!- Anna weszła do pokoju z zakupionym winem.
    Nalała je do trzech kieliszków. Jeden podała Emmie. Wzięły razem toast za 2 - letnią córkę Anny.
    "Ale on jest słodki..." pomyślała Emma o Kevinie.
    -Było super, ale muszę już iść. Miałam zająć się jakimś dzieckiem... Pa!- powiedziała Emma.
    -Pa skar... to znaczy Emma!- pożegnał się Kevin. Strasznie mocno się uśmiechał, zawsze to robił gdy chciał ukryć jakąś tajemnice.
    "Yyy?" Anna była trochę skrępowana.

    Koniec rozdziału drugiego. I jak? ^.^
  • ciaciek12ciaciek12 Posty: 1,002 Member
    edytowano października 2011
    Mogły by być jakieś zdjęcia.
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano października 2011
    ciaciek12 napisał użytkownik:
    Mogły by być jakieś zdjęcia.
    Na początku miały być obrazki, ale Simsy mi się zepsuły więc mogłabym dodawać tylko z Sims 2 :(
  • 1KINGA1KINGA Posty: 695
    edytowano października 2011
    To daj z dwójki : D ^^
  • weronika12345weronika12345 Posty: 272 Member
    edytowano października 2011
    No właśnie nie ważne z jakiej części ważne żeby były :wink:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top