[ND, OD] Konkurs na fotostory!

olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
Konkurs polegać będzie na stworzeniu historii ze zdięciami wykonanymi w The Sims 3. Historia nie musi być bardzo długa, ale musi zawierać minimum 10 zdięć. Temat jest dowolny.

Oceniam:
- Jakość zdięć
- Styl pisma
- Oryginalność

Starajcie się zachować poprawną ortografię i interpunkcję. Nie będę się czepiać drobnych błędów, ale ma to być czytelne. Czas oddawania prac mija 31 sierpnia. Wyniki ukażą się niedługo potem. Jeżeli pracę odda choć jedna osoba, nagrody i tak zostaną rozdane.

Nagrody:
Za pierwsze miejsce: Sygnaturka lub dyplom (do wyboru), 20 poleceń
Za drugie miejsce: Sygnaturka lub dyplom (do wyboru), 15 poleceń
Za trzecie miejsce: Sygnaturka lub dyplom (do wyboru), 10 poleceń
Dla pozostałych uczestników po pięć poleceń.

START!

Komentarz

  • ciaciek12ciaciek12 Posty: 1,002 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Zgłaszam się.
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano sierpnia 2011
    ciaciek12 napisał użytkownik:
    Zgłaszam się.

    Mam nadzieję, że oddasz pracę, bo ci, co ****ą tylko "zgłaszam się" zwykle pracy nie oddają.
  • ciaciek12ciaciek12 Posty: 1,002 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Czy może składać się na dwie części?
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Niezbyt rozumiem o co Ci chodzi. Możesz trochę jaśniej?
  • ciaciek12ciaciek12 Posty: 1,002 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Jak odcinki :D tylko części np.1,2.
    A co do konkursu zaniędługo oddam prace.
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano sierpnia 2011
    W takim razie nie mam zastrzeżeń :wink:
  • Tonks27Tonks27 Posty: 18
    edytowano sierpnia 2011
    Czy praca może być na moim blogu, czy musi znajdować się tutaj, jako odpowiedź na forum?
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Raczej jako odpowiedź na forum. Byłoby lepiej.
  • ciaciek12ciaciek12 Posty: 1,002 Member
    edytowano sierpnia 2011
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Nie. To ma być zdjęcia i tekst w tym temacie.
  • Tonks27Tonks27 Posty: 18
    edytowano sierpnia 2011

    scaled.php?server=824&filename=screenshotsyf.jpg&res=medium

    Bianca Gilbert

    Młoda poszukująca przygód, odważna Simka, która spełnia właśnie swoje marzenie i zostaje strażakiem. Wreszcie robi to co kocha, niesie pomoc pozostałym Simom wykorzystując swoje umiejętności: Majsterkowania i Sportu. Codziennie naraża swoje życie i z satysfakcją świętuje każdą udaną akcję. Pokój Bianci wypełnia się nagrodami wdzięcznego burmistrza, a telefon stale dzwoni, to Simowie, których życie i dorobek ocaliła Bianca, dzwonią aby podziękować raz jeszcze za jej bohaterstwo. Bianca jest doceniania w mieście, ludzie znają ją doskonale i pokazują dzieciom jako wzór do naśladowania. Tyle miłości i podziwu, jednak Bianca po każdej bohaterskiej akcji wraca do pustego domu i zmęczona kładzie się spać w łóżku, którego zawsze jedna strona jest pościelona i nieużywana.

    Bianca postanawia odpocząć i wyjechać do Francji, licząc, że pozna tam przystojnego Francuza, z którym spędzi resztę życia ...

    scaled.php?server=20&filename=screenshots1v.jpg&res=medium

    Gérard Chevalier

    Bianca po męczącej podróży dociera na miejsce. Jest zachwycona urokiem jaki rzuciła na nią Francja. Uliczni grajkowie zachwycają niesamowitymi melodiami, Bianca próbuje nauczyć się kilku piosenek i słów z powodzeniem. Odkąd zaczęła pracę jako strażak miała niewiele czasu na rozrywki czy zakupy. Teraz ma okazję pospacerować po targu, poznając nowych ludzi i kupując pamiątki z tej wyprawy. Kupuje aparat z postanowieniem aby podszkolić się nieco w dziedzinie fotografowania. Uwieczniając kolejny krajobraz Bianca słyszy męski głos udzielający jej rad jak poprawnie i najlepiej wykonać to zdjęcie. Mężczyzna przedstawia się jako Gérard Chevalier i od tej pory, codzienne wycieczki Bianca odbywa tylko w jego towarzystwie. Mężczyzna jest doskonałym przewodnikiem i świetnie potrafi zorganizować Biance czas. Codzienne spacery, zakupy i wspólne robienie zdjęć to dla Bianci coś nadzwyczajnego. Nadchodzi jednak czas rozstania. Ostatni wieczór zakochani spędzają razem wpatrując się w gwiazdy. Bianca pierwszy raz od dawna czuje coś takiego przy kimś. Po raz pierwszy od dawna liczy się dla niej coś więcej niż kariera. Całuje ukochanego na pożegnanie, z obietnicą, że będzie dzwonić często i z przeczuciem, że jej serce umierać będzie z tęsknoty. Nie traktuje tego jako wakacyjnej przygody. Obiecuje sobie, że kiedy wróci do domu, jeszcze bardziej odda się w wir pracy, aby zapomnieć o dręczącej ją tęsknocie: Co jednak czuje Gerard...?

    scaled.php?server=17&filename=screenshots2tu.jpg&res=medium

    Bianca zgodnie z obietnicą poświęciła swojej pracy jeszcze więcej czasu i zaangażowania. Zaczęła podejmować się coraz trudniejszych akcji przeznaczonych dla najbardziej doświadczonych Simów. Uratowała tyle Simów, zarówno dzieci i dorosłych, że rodziny z całego miasta poprosiły burmistrza o zorganizowanie specjalnej uroczystości na cześć Bianci. Burmistrz zgodził się na to natychmiastowo i wręczył jej kolejną nagrodę - klucz do miasta - największe wyróżnienie, a wielu Simów z okolicy wygłosiło wspaniałe i wzruszające przemowy. W pracy czekała ją także podwyżka, a także nowiusieńki wóz strażacki, do którego otrzymała kluczyki. Każdą wolną chwilę po pracy spędzała w siłowni lub na konserwowaniu alarmów przeciwpożarowych i wozów strażackich. Wszystko to miało na celu zajęcie głowy i rąk i zapomnienie o Gerardzie. Jednak niestety bez powodzenia. Gerard nie dzwoni, nie daje znaku życia. Bianca rozważa dwie opcje:

    * zainteresowanie się jakimś chłopakiem ze swojego miasta

    * zaproszenie Gerarda do siebie i zaproponowanie mu pozostania u siebie na dłużej

    Innej opcji nie ma, bo Bianca postanowiła, że to koniec z byciem singlem i samotnymi nocami w dwuosobowym łóżku. Chce dzielić się swoimi osiągnięciami ze swoją drugą połową. Bardziej jednak trzyma kciuki za to, żeby to Gerard zgodził się zostać u niej na dłużej.

    scaled.php?server=809&filename=biancaj.jpg&res=medium

    Bianca decyduje się zadzwonić do Gerarda. Okazuje się, że ten wyczekiwał od dawna jej telefonu, gdyż zgubił jej numer i nie miał sam możliwości, żeby się z nią połączyć i skontaktować. Dziewczyna podekscytowana tą wiadomością zaprasza Francuza do siebie. Ten natychmiast przyjmuje zaproszenie zapowiadając się na kolejny dzień. I znów rozpoczynają się piękne chwile. Bianca bierze urlop w pracy aby mieć czas na odwdzięczenie się Gerardowi i oprowadzenie go po swoim mieście. Kino, restauracja, park ... Dni mijają a Gerardowi wcale nie spieszy się aby opuścić dom Bianci. Żadne z nich nie było wcześniej tak zakochane. Opowiadają sobie wszystko ze szczegółami. Pragną wiedzieć o sobie wszystko. Po miesiącu znajomości Gerard wyciąga pierścionek. TAK. To odpowiedź Bianci. "Pobierzmy się dziś!" Para bierze prywatny ślub. Poukładane życie Bianci znudziło ją. Z radością oddaje się spontanicznemu szaleństwu, jakie w jej życie wprowadził Gerard. Wszystko wreszcie jest kompletne. Wymarzona praca, wymarzony mąż, wymarzone życie!

    ***

    Bianca Chevalier - nowe nazwisko bardzo przypadło Biance do gustu. W pracy i wśród znajomych również się już przyjęło. Również Gerard z dumą nazywał swoją żonę Panią Chevalier. Para zaczęła urządzanie mieszkania. Zastanawiali się nad zakupem mebli, dobudowywaniem kolejnych pokoi i doborze kolorów ścian. Gerard wybrał się na zakupy, podrzucił Biance do lekarza gdyż ostatnio dręczyły ją dolegliwości żołądkowe i postanowiła ona znaleźć ich przyczynę. Lekarz po wykluczeniu wielu opcji zaproponował kupno testu ciążowego. Bianca zaskoczona wyszła z gabinetu. W ogóle nie wzięła tego pod uwagę. Mdłości pojawiały się zwykle rano. Jak mogła być tak ślepa!? Wstąpiła do apteki wykonując polecenie lekarza. Wróciła do domu i nie czekając długo wykonała test. A więc... Czas myśleć o dobudowaniu pokoju dziecięcego pomyślała z radością. Wyciągnęła telefon aby popędzić męża z powrotem do domu. Nie odbierał, najwyraźniej zajęty zakupami. Usiadła więc szczęśliwa wspominając rozmowy o dzieciach, które prowadziła z Gerardem:
    "Najpierw będziemy mieć syna i nazwiemy go ... Pascal, co myślisz?" - pytał. "Sama nie wiem, Pascal... ładnie. A jeśli dziewczynkę ?" Pytała z zadziorną miną. "Oooo.. co do syna jestem w stanie dyskutować o imieniu, ale córka... córka musi mieć na imię Annabelle!"
    "A to dlaczego?"
    "To najpiękniejsze imię jakie w życiu dotarło do moich uszu! Nie ma dyskusji! Moja córka będzie miała na imię Annabelle!"

    Bianca śmiała się do siebie wspominając ten upór małego chłopca wymalowany na jego twarzy. Poszła do łazienki aby raz jeszcze spojrzeć na test i przekonać się, że to nie był sen. A jednak to nie sen.

    Telefon zaczął dzwonić, Bianca podekscytowana, że to pewnie Gerard zakończył zakupy, odebrała prędko. To nie był Gerard. To kolejne niespodziewane wieści dobiegły jej uszu, kolejne, które miały zmienić jej przyszłość...

    scaled.php?server=98&filename=desktop2w.jpg&res=medium

    ***

    scaled.php?server=233&filename=screenshot61e.jpg&res=medium

    Bianca popadła w depresję. Dostała urlop macierzyński i zupełnie nie wiedziała, co ze sobą zrobić. Zaczęła zajmować się czym tylko popadło. Sprzątała, robiła masę niepotrzebnych zakupów. Kiedy przesiadywała w domu, rzadko kiedy w ogóle przebierała się z piżamy. Nie spotykała się z żadnym ze swoich znajomych. Nie odbierała telefonów. Dodatkowo dobił ją fakt, że dowiedziała się po śmierci Gerarda, że ten ukrywał przed nią fakt, że był wampirem. Jak w ogóle zdołał to zrobić? Okazało się więc, że dziecko Bianci, ma 50% szans aby urodzić się wampirem. Bianca dowiedziała się, że będzie to córka i postanowiła zgodnie z wolą męża dać jej na imię - Annabelle. Jak dotąd dobrze znosiła ciążę. Nie myślała o kupnie łóżeczka ani o zorganizowaniu pokoju dziecięcego. W zasadzie w ogóle nie myślała o przyszłości. Była zupełnie zrezygnowana. Gdy nagle odwiedził ją stary znajomy - Gerard. Pech chciał, że nosił imię jej zmarłego męża.

    scaled.php?server=853&filename=screenshot93b.jpg&res=medium

    Gerard jednak zamiast przywołać złe wspomnienia, bardzo podniósł Biancę na duchu. Spędzili razem fantastycznie czas i bardzo pomogło to Biance oderwać się od dręczących ją ostatnio problemów. Przypomniał jej też, że jeśli Annabelle dorośnie będzie mogła wybrać się do ośrodka naukowego po specjalny lek na wampiryzm i tym samym zostać człowiekiem. Jej przyszłość nie jest przekreślona przez decyzję jej ojca. Bianca wreszcie miała kogoś kto zaczął ukazywać jej pozytywy sytuacji w której się znalazła.

    scaled.php?server=846&filename=screenshot94d.jpg&res=medium

    Zaproponował też Biance wyjazd i odpoczynek po porodzie kiedy tylko będzie chciała, bo zobowiązał się zaopiekować Annabelle podczas jej nieobecności. Bianca uznała to za dobry pomysł, jednak powiedziała, że zdecyduje się na to dopiero kiedy przestanie karmić córkę i odważy się opuścić ją na tak długi czas. Od dawna marzyła jej się podróż do Egiptu. Wreszcie zaczęła patrzeć na życie tak jak dawniej - z radością i nadzieją na lepsze jutro. Wiedziała też, że ma wsparcie w Gerardzie. Jednak nie patrzyła na niego jak na potencjalnego tatusia dla Annabelle. Gerard od dawna był żonaty, jego wybranką była Edith. Miał też nastoletniego syna Pascala. Zresztą nie myślała teraz o tym, żeby znaleźć następnego męża. Teraz chciała dostrzegać we wszystkim radość i chęć do życia.

    scaled.php?server=196&filename=screenshot92c.jpg&res=medium
  • olizgsolizgs Posty: 1,462 Member
    edytowano września 2011
    Bardzo dziękuję za oddanie pracy :wink:

    EDIT: Bardzo mi przykro, że tylko Tonks oddała pracę. Ale otrzymujesz oczywiście pierwsze miejsce! Tonks, powiedz czy wolisz dyplom o wygranej czy sygnaturkę?
    Post edited by Nieznany użytkownik on
Ta dyskusja została zamknięta.
Return to top