Witajcie w mojej historii!
Moja historia pełna jest śmiechu oraz powagi, więc będzie ciekawa :P
Jakby co możecie wysyłać mi części historii na e-mail...
Rok 2011, Twinbrook
A oto simowie w historii które powinniście znać (bo będą niespodzianki

)
Czesław Rondel- Ojciec Ruperta i syn Eustachego, obecnie ma pracę jako twórca raportów... Wiek: Dorosły
Eustachy Rondel- Obecny burmistrz Twinbrook, ma brata, o którym słuch zaginął 6 lat temu... Wiek: Staruszek
Rupert Rondel- Chodzi do szkoły, ma same czwórki i kilka piątek... Wiek: Dziecko
Więc jedziemy z tym koksem:
Był późny wieczór... Czesław siedział w fotelu i czytał książkę, Rupert oglądał TV... Eustachy był akurat w ratuszu, gdy Czesław doczytał książkę... Rupert postanowił pójść do piwnicy po nektar.... Poszedł, a tam zobaczył... Butelki z nektarem (a czego się spodziewaliście? xD To nie horror :P ) Poszedł na górę, nalał nektar do szklanek, wręczył jedną ojcowi po czym wypili (bezalkoholowy xD) nektar. Nagle zabrzmiał telefon. Czesław odebrał, niestety złe wieści...
To dzwoniła policja:
-Halo, pan Czesław Rondel?
-Tak, o co chodzi?
-Pański ojciec został aresztowany za przekręty finansowe
-Że co? Mój ojciec to uczciwy człowiek!
-Dowody świadczą inaczej o pańskim ojcu...
-Zaraz tam będę!
Czesław się rozłączył i rzekł:
-Rupert, jedziemy do więzienia...
-Dlaczego!? Co się stało?
-Twój dziadek... Ech.. Został aresztowany za jakieś przekręty finansowe..
-Przekręty... jakie?
-Zrozumiesz jak dorośniesz...
Wsiedli do auta i pojechali na komisariat. Po dotarciu weszli do budynku, po czym zauważyli Eustachego... Areszt był zaraz przy recepcji. Doszli do niej i Czesław powiedział:
-Dzień dobry, Ja do Eustachego Rondla.
-Eee.. A tak, proszę bardzo
-Dzięki
(C)zesław i (R)upert podeszli do (E)ustachego:
-(C)Tato! Co się kurcze stało!?
-(E)Sam nie wiem... Ja.. Ja już nie ogarniam!
-(C)Czy robiłeś przekręty finansowe?
-(R)Co to kurcze te przekręty, co?
-(E)Mniejsza z tym... Nie robiłem żadnych przekrętów... Wrobili mnie!
-(C)No ale kto mógł Cię wrobić? Rodzina?
-(E)Podałeś błędną sugestię, ale jest możliwość , że to mój brat: Janusz
-(C)Wujek!? Przecież słuch o nim zaginął w roku 2005!
-(R)Ktoś mnie wprowadzi w tą rozmowę?
-(E)Może kiedy indziej... A tak w ogóle, to był on wredny dla całej naszej familii... Możliwe , że powrócił
-(C)No racja, nie cierpiał mnie, Ciebie, mamy... W ogóle wszystkich nie cierpiał!
-(R)Ale mnie lubi?
-(E)Nie znasz jego, a on nie zna Ciebie...
-(R)No ale nie cierpi wszystkich których zna... No a mnie nie zna, czyli mnie lubi

-(E)Nie kombinuj, po prostu trzeba jakoś to udowodnić...
-(R)Że mnie lubi?
-(C)Nie zna cię, więc cię nie lubi, a co do dowodów to jakoś się to zrobi... No dobra, cześć
-(R)Cześć dziadek!
-(E)Cześć wam...Oby wam się udało!
I wyszli z komisariatu... CDN!
Komentarz
Wyszli z komisariatu, pojechali do domu. Czesław wziął pamiętnik Eustachego... Eustachy ***** ten pamiętnik od roku 1951... Czyli od wojny o Twinbrook... Biorąc słowa z pamiętnika:
Rupert zgłodniał przez czas, gdy Czesław czytał pamiętnik, poprosił o kolację... Po zjedzeniu faszerowanego indyka, poszli spać. Rupert szybko zasnął, a Czesław wciąż rozmyślał o pamiętniku....
Następny dzień, Rupert i Czesław jedzą śniadanie... W końcu Czesław się podjął i poszukał czegoś na strychu, gdzie Janusz i Eustachy zawsze chowali rzeczy , które były dla nich ważne. Rupert w tym czasie poszedł do szkoły. Czesław w końcu znalazł: mapę Janusza do chaty, o której jest mowa w pamiętniku Eustachego. Była już czternasta, Rupert wrócił do domu... Czesław rzekł:
-Rupert! Jedziemy do... ekhm.. do chaty twojego pradziadka
-Super! No to w drogę
Wyruszyli... Dotarli do chaty.... CDN!!
Ogólnie historyjka bardzo fajna, widzę kilka błędów, ale i to się wyrobi
(ostatnio nie wiem czemu tak dziwnie *****, patrze na post który naspisałam a tam jakieś słowa które nie pamiętam żebym w ogóle kiedykolwiek napisała... jestem zakręconaXD)