"Wszystko od nowa"

Hej! Będę tworzyła nową historię. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Wkładam w tą historię połowę mojego czasu, gdy mogłabym wyjść z moimi NP (NajlepszymiPrzyjaciółkami) na dwór czy gdziekolwiek indziej. Oceńcie, a ja będę się starała regularnie pisać.

Odc. 1 "W pracy jest dobrze"
Jest 7 10. Britney wychodziła za 10 minut do pracy. Pracowała jako dziennikarka, w popularnym magazynie "Time". Spakowała torebkę, ubrała buty, założyła kurtkę i wyszła. Padało, więc wróciła się jeszcze do domu po parasol.
"Diabli niech biorą taką pogodę" pomyślała rozzłoszczona. Gdy wyszła po raz drugi z mieszkania otworzyła parasol i poszła. Samochód miała w naprawie, więc musiała iść piechotą, co, w taką pogodę, nie było dość przyjemnie. Do pracy doszła w 20 minut. Popatrzyła na zegarek i wtedy spostrzegła, że jest już spóźniona. 5 minut, niby nic, ale wiedziała, że szefową to rozwścieczy.
-Pani Clar. Znowu spóźniona. Czy pani wie, że spóźnienie to zła rzecz, jeśli chodzi o pracę?- Zapytała szefowa Britney.
-Przepraszam. - Spuściła głowę. - ...Ale mój samochód popsuł się i musiałam iść na piechotę, a mieszkam jakieś... - nie zdążyła dokończyć bo pani Ground, jej szefowa powiedziała:
- Nie obchodzi mnie to. Było trzeba szybciej wstawać. To już nie moja sprawa.
Pani Ground zawsze była taka surowa. Nic jej nigdy nie ucieszyło. Z wyjątku wyrzucenia tej grubej dziewczyny, Lany, której tak bardzo nie lubiła. Poza tym nigdy.
-Dobrze, to się więcej nie powtórzy. - Powiedziała Britney i poszła do swojego gabinetu, gdzie siedziały już jej współpracownice.
-Hej, Britney! Znowu niemiła rozmowa z szefunią?- Zapytała Nicole, chuda dziewczyna z długimi czarnymi włosami. Lubiła ona żartować. Britney bardzo ją lubiła.
-Niestety...- Powiedziała smutno Britney siadając przed swojego laptopa.
-Ooo, to ci współczujemy, co nie Miranda?- Nicole popatrzyła na Mirandę. Miała ona krótkie, brązowe włosy i była również chuda. Znana jest z tego, że często kłóci się z szefową. Wszyscy zastanawiają się czemu ta nie zwolniła jeszcze Mirandy.
-Co? A, tak.- Miranda wyrwała się w reszcie znad laptopa.
Później już żadna z nich nie odezwała się słowem. Dopiero po pracy wszystkie wyszły i Miranda zagadała:
-Może umówimy się w piątek na małą imprezkę?
Nicole i Britney popatrzyły na siebie.
-Dobrze. Może być u mnie.- Powiedziała Britney.
-Świetnie!- Zawołała Miranda. - To jesteśmy umówione!
Potem rozeszły się do domów.

W domu Britney rozebrała się i (no wiecie, nie jak do TEGO :roll: :oops: ) i zaczęła bawić się ze swoim pieskiem, Miką.
-Mika, Mika, będzie balanga! Trzeba się będzie naszykować. A na balandze się drinka napije! Juhu!
No tak, było się trzeba ubrać. Ale co założyć na taką imprezkę ze znajomymi z pracy ?


Komentujcie :wink: Już niedługo kolejny odc.

Komentarz

  • KLAUDIA16KLAUDIA16 Posty: 909
    edytowano czerwca 2011
    Superowe!Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka.
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano czerwca 2011
    Ciesze się , że się podoba :-) Szczerze się zdziwiłam :shock: Ale teraz dodam 2 odc :)
    Odc.2 "Impreza"
    Dzisiaj impreza. Zaczyna się ona o 17:00 a była 15:30.
    "Już niedługo impreza!" myślała szczęśliwa.
    W końcu była 16:50. Miranda i Nicole przyszły razem.
    itamy naszą koleżankę!- Powiedziała Nicole wchodząc do środka, gdy Miranda przytulała Britney.
    -Hej! Wchodźcie.- Zaprosiła Britney. Dziewczyny weszły do środka, usiadły na kanapę a Nicole powiedziała:
    -Mira przyniosła ciasto. Mam nadzieję,że sobie je zjemy, jeśli pozwolisz...
    Britney popatrzyła na Nicole zupełnie zdziwiona.
    -Co ty?!- Powiedziała po chwili. -No jasne! Już idę po talerzyki! Mira, pomożesz mi?- Mówiła dalej entuzjastycznie.
    Miranda pokiwała głową i poszła za przyjaciółką. Nicole została sama.
    Wtedy do pokoju wszedł piesek Britney, Mika. Nicole od razu się uśmiechnęła szeroko i...
    Do pokoju weszły Miranda i Britney. Zobaczyły, jak Nicole bawi się z Miką. Chociaż "bawi się" to za delikatne słowo... "zapieszcza" to może dobre słowo :wink: .
    -Kizi-mizi, kizi-mizi! Ale sunia... Ale sweet`ka! Jaka milutka! Kizia-mizia! Bąbel! Ale pieszczoch! Mrau! - Mówiła pieszczotliwie do Miki.
    Mika miała najwyraźniej b. smutną minę. Była chyba... Zamęczona.
    Britney zaczęła się śmiać a Miranda stała zdziwiona ale kątem ust też się śmiała. Dopiero wtedy Nicole zobaczyła, że koleżanki się z niej śmieją. Wtedy przestała. Uśmiechnęła się i też zaczęła się śmiać.
    Później babska impreza, jak babska impreza. Trochę piły, wygłupiały się, gadały o pracy, o miłości... I tak się skończyła impreza.

    C.D.N. :D Proszę o komentarze!







  • KLAUDIA16KLAUDIA16 Posty: 909
    edytowano czerwca 2011
    Wow!Jestem pod wrażeniem!Czekam na c.d.n
  • ASHATKA123ASHATKA123 Posty: 1,307 Member
    edytowano czerwca 2011
    Nie można się do niczego przyczepić, a tytuł intrygujący...
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano czerwca 2011
    Masz talent! Czekam na więcej :D
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano czerwca 2011
    Ciesze się bardzo że wam się podoba. Trzeci odcinek jutro :D
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano czerwca 2011
    No i jest - trzeci odcinek. ****ę go na szybkiego dlatego mógł mi się on nie udać :( OK, już nie przynudzam tylko zaczynam pisać ;)

    Odc.3 "Kim ona jest?!"

    Był poniedziałek rano. Britney wstała do pracy nie chcąc się znowu spóźnić.
    I tym razem się nie spóźniła. W pracy znajome powitały ją w dość dziwny sposób:
    -Słuchaj Brit, ,my tu z Mirandą przyszłyśmy pół godziny wcześniej i była tu jakaś dziewczyna, dość młoda, miała chyba 19 lat, wysoka, brunetka z blond pasemkami. Pytała się czy jesteś... - Mówiła Nicole.
    -Dziewczyna? Ale... Nie znam... jej... Coś jeszcze chciała?- Britney była bardzo zdziwiona.
    -Nie. To chyba jakaś, za przeproszeniem, dziwaczka, bo co ona by chciała od ciebie? No wiesz, skoro ty jej nie znasz.
    Britney naprawdę się tym zdziwiła ale i... zmartwiła.
    "Dziwne... Nie znam nikogo takiego." myślała.

    Gdy wychodziła po pracy stała ... dziewczyna, którą opisywała Nicole! Britney się zdziwiła i przestraszyła.
    -Ty... ty... chce-chce-chcesz coś od-od-ode mn-mn-mni-mnie?- Zapytała cicho.
    -Tak.- Odpowiedziała dziewczyna i zbliżyła się do Britney.- Nazywam się Kate i jestem... tego na razie nie mogę ci powiedzieć. Ale chcę się spotkać. Przyjdę do ciebie jutro o 14, dobrze? To do zobaczenia.
    Poszła. Britney jeszcze za nią poszła ale ona... zniknęła! Jak to się stało? Co chce ta dziewczyna? Dlaczego nie może powiedzieć Britney kim jest? Czy skrywa jakiś sekret...? A może przez nią zacznie się nowe życie???

    I to na tyle. Krótkie, więc chyba się nie namęczyliście xD To do zobaczenia. Aha, i jeszcze sorki, że to takie krótkie, ale teraz jest... poczekajcie, sprawdzę. ...
    22:30. Więc rano idę do szkoły a znając mnie jeszcze przez godzinę będę czytać książkę więc... Pa! :)
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano czerwca 2011
    Świetne, ale faktycznie krótkie ;)
  • ASHATKA123ASHATKA123 Posty: 1,307 Member
    edytowano czerwca 2011
    Pliis, nie p.isz posta pod postem tylko edytuj.

    W ogóle krótkie te rozdziały :/ Ale opowiadanko fajne ^^
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano czerwca 2011
    Hejka :) Dzisiaj część 4! Mam nadzieje, że ktoś to jeszcze czyta... Ale dobra, już zaczynam

    Odc. 4 "Kate i magiczny klub"

    Wtorek, 13:50. Dziś Britney kończyła pracę bardzo szybko bo o 12:45. Teraz czekała na Kate, która miała ją odwiedzić za 10 minut. Usłyszała dzwonek. Pobiegła więc szybko do drzwi by je otworzyć. Była podekscytowana spotkaniem z nią. Kate prawdopodobnie powie jej dziś kim jest. Britney trochę się cieszyła ale też... bała.
    -Cześć. Pamiętasz, że byłyśmy umówione?- Zapytała stojąc w drzwiach.
    -No jasne. Wejdź.
    Kate weszła do mieszkania. Obie poszły do salonu i usiadły na kanapie.
    -Britney... Muszę ci powiedzieć prawdę. Pewnie mi nie uwierzysz i będziesz kazały mi wyjść czy coś w tym stylu... Ale...- Przerwała i popatrzyła się na Britney.
    -Ale co?- Zapytała ostrożnie Britney.
    -Ale... Jestem twoją siostrą.
    Żadna z nich nie odzywała się przez pełne 3 minuty.
    -Wiem, wiem, ty mnie nie znasz i pewnie mi... nie wierzysz. Ale uwierz!- Przekonywała Kate.
    -Ja... wierze. Czy coś jeszcze?- Spytała Britney patrząc na siostrę.
    -Tak. Jesteśmy... czarodziejkami.- Powiedziała patrząc się w ziemie. Bała się, że Britney zaraz wybuchnie i zacznie krzyczeć lub wygoni ją z mieszkania, ale Britney zareagowała odwrotnie.
    -Super! Takimi czarującymi, z różdżkami? A jest jakaś szkoła dla czarodziejek? Jesteśmy sławne?!- Wypytywała podekscytowana Britney.
    -Nie... Jesteśmy czarodziejkami, które wróżą... Jakby to powiedzieć... Rękami. Nie ma różdżek, szkół czy czegokolwiek innego. Ale mamy... klub. I pod żadnym pozorem nie możesz tego nikomu zdradzić!- Mówiła Kate.
    -Spokojnie. Nie wypaplam.- Britney uśmiechnęła się do Kate i złapała ją za ramie. - A... kiedy ten klub mogę zobaczyć?- Po tych słowach uśmiechnęła się jeszcze bardziej.
    -No, nawet teraz. Ale to nie tylko jakieś dyskusje jak w normalnym klubie. W tym klubie uczysz się być czarodziejką.- Wyjaśniała Kate. - To taka... mini-szkółka. Tyle, że fajniejsza.- Teraz to Kate się uśmiechnęła.
    -Extra!!!- Britney aż zaczęła skakać.- Chodźmy teraz do tego klubu! Proszę!
    -No jasne! Chodź!- Kate wstała, wzięła za rękę Britney i poprowadziła ją do kuchni.
    -I... Jesteśmy w kuchni.- Britney zrobiła bardzo znudzoną i zawiedzioną minę.
    -Nie, nie! Teraz dopiero idziemy do klubu. - Kate powiedziawszy to, machnęła rękom i pojawił się portal.
    -Wskakuj!- Zawołała Kate biorąc Britney za rękę i skacząc w portal.
    -Au!- Krzyknęła Britney po wylądowaniu na ziemi. -To tu? Wow... ładnie tu.- Rozglądała się.
    -A kto to?!- Zapytała dość gruba pani w szortach i bluzce w wojenne wzory.
    -To moja siostra, Britney. Jest czarodziejką.- Wyjaśniła Kate.
    -Bardzo fajnie, ale właśnie zamykamy klub. Wróćcie jutro. - Powiedziała kobita.
    -Dobrze...- Powiedziała trochę zawiedziona Kate.
    -Wrócimy jutro?- Spytała Britney.
    -No jasne!- Odpowiedziała jej Kate.


    Taaak, dziewczyny wrócą do klubu. Ale jutro nie napiszę, bo wyjeżdżam do kuzynki aż do poniedziałku, a w środę wyjeżdżam na 3 dniową wycieczkę klasową do Niemiec. Jedynie mogę napisać we wtorek, ale wątpie, bo wtedy mam wtedy zajęcia ratownicze na basenie i kurs tańca. Więc spodziewajcie się wpisu w sobotę lub niedziele (następną). Narka!
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano czerwca 2011
    Super, jak zawsze ;) Taka mała uwaga-to chyba odcinek 4, nie 3?
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano czerwca 2011
    Super, jak zawsze Taka mała uwaga-to chyba odcinek 4, nie 3?
    Tak wiem, błąd :( Ale już edytowałam :wink:
  • SimomaniaK9SimomaniaK9 Posty: 1,214 Member
    edytowano czerwca 2011
    Świetna historia! Uwielbiam wątki o czarownicach :-)
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano lipca 2011
    Przyznam, że nie mam weny do pisania. Jednak gdy przyszedł mi do głowy pomysł, postanowiłam wsiąść laptopa i zacząć pisać. Może coś mi wyjdzie? W tym odcinku/części dowiecie się trochę więcej o klubie czarodziejek i czymś nowym... Nie przynudzając - czytajcie ! :-)

    Odc. 5 "Pierwsze odwiedziny klubu"
    Kate i Britney teleportowały się do klubu. Gdy weszły widziały dużo dziewczyn i chłopaków - pewnie czarodziei.
    -Uuu, popatrz na tego chłopaka. Jest sexi! - Powiedziała Britney po teleportacji.
    -Nie zajmuj się chłopakami tylko chodź!- Kate pociągnęła ją w stronę jakichś drzwi.
    -Co to za drzwi?- Spytała Britney.
    -To drzwi do naszego klubu. Widzisz te inne drzwi? Tamte to klub wampirów, ten to wilkołaków... A ten jest kosmitów! Dziwnie, nie?- Mówiła Kate.
    -Trochę. A tamte...?- Spytała Britney pokazując na drzwi, stojące w ciemnym kącie.
    -To są drzwi... Duchów. A raczej zbłąkanych dusz. Nie radzę ci wchodzić pod żadnym pozorem! Te zjawy są naprawdę potężne, Britney. - Mówiła Kate z bardzo poważną miną.
    -A co, zjedzą mnie?- zaśmiała się Britney - Nie bój się, nie wejdę. Sama się takich boję.
    I weszły do swojego klubu.
    -Jak tu... ładnie!- Wykrzyknęła Britney.
    Rzeczywiście. Było ładnie. Ściany miały odcień ciemnego fioletu, na niektórych kawałkach ściany były napisy typu:
    "Magia jest super!",
    "Ten napisik od Karmen ;]",
    "różdżki są fe!"czy
    "S.z.u.k.a.m. dziewczyny!".
    Te napisy na pewno napisali ludzie z klubu. Były też wielkie, fioletowe rolety w niektórych miejscach, które wydawały się zbędne bo w klubie nie było okien :wink:
    -Wiesz co, zaciekawiły mnie teraz te drzwi zjaw.- Powiedziała Britney.
    -To trudno. Chodź, chyba zaczęły się lekcje!- Kate ciągnęła za rękę Britney do pomieszczenia zasłoniętego zasłoną.
    -Le... Lekcje?- Majaczyła Britney.
    -Nie mówiłam ci? - Zdziwiła się Kate - Chodź, Brit!
    Dziewczyny weszły do "sali". Było tam kilka dziewczyn.
    -A chłopcy?- Zapytała Britney.
    -Mają osobną salkę.- wyjaśniła Kate. I zaraz zadzwonił dzwonek, zupełnie taki jak w szkole.
    -Mam 22 lata, nie będę chodzić jeszcze raz do szkoły! - Zezłościła się Brit.
    Do pomieszczenia weszła wtedy gruba pani, którą dziewczyna już widziała.
    -To Mariah, nasza nauczycielka.- Szepnęła do Britney Kate.
    -Nauczycielka? Jak w szkole!- Jęczała Britney.
    -Britney Clar? Coś nie pasuje? I czy coś mówiłaś?!- Mariah zwróciła się do Britney.
    Później była prawdziwa lekcja. Tyle że nie było to o Chopinie, nie była to matma czy fizyka. Ani wf. Była to lekcja magii. Uczyli się tego dnia o zaklęciu na niewidzialność.
    Britney starała się skupić, ale była tym wszystkim tak zszokowana, że jej się nie udało.
    Ale jednak coś osiągnęła - poznała całkiem fajną dziewczynę. Nazywała się Crystal. Była o 2 lata od niej młodsza. Umówiły się na spotkanie. Crystal była już tu 4 lata. Brit chciała ją wypytać trochę o drzwi z duchami... Bardzo ją to wciągnęło.

    Mam nadzieje, że się podoba :wink: W następnym odc. dowiecie się czegoś o kolejnych drzwiach i interesujących wampirkach... :wink:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano września 2011
    Niestety, ta historia nie będzie kontynuowana. Ale będzie nowa ;)
    Może nie będzie taka sama lub podobna, ale myślę, że może troszkę ciekawa...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top