Przygody Evelyn D.i.k.k.e.r.

«1
Cześć, jestem Evelyn D.i.k.k.e.r., w skrócie Eve D.
52950593.jpg
Mieszkam na przedmieściach Bridgeport. Choć to miasto sławnych gwiazd, jeszcze żadnej nie spotkałam. Może dlatego że nie bywam zbyt często w mieście. Wolę siedzieć w domu i marzyć o dalekich podróżach do egzotycznych krajów. Kiedyś rodzice zabrali mnie na wycieczkę po Stanach, więc już nie ma tu miast, znanych rzeźb ani miejsc, których nie widziałam ani nie słyszałam. Od kąd miałam sześć lat, bardzo chciałam pojechać do Chin. Te piękne ogrody, domki, ludzie,kultura. Ach! Kilka miesięcy temu skończyłam studia na uniwersytecie im. Floriana Sima. Jakiś poeta lub coś innego. Po studiach spędziłam wakacje u rodziny. A że moi rodzice nie należą do oszczędnych do domu wróciłam z jakąś starą dychą. Teraz zbieram na moje największe marzenie: Wyjaz do Chin!
***
Otworzyłam lodówkę. Poza kujących w oczy pustek, nic nie było. Trudno, zjem na mieście. Wzięłam kluczę i wyszłam z domu. Wsiadłam do samochodu i pojechałam do najbliższej knajpy, bo jestem straaasznie głodna ;-).

Ale korki...
66296345.jpg

Wreszcie dojechałam. Wybrałam pierwsze danie jakie wpadło mi w oko. Po kilku minutach przyszła kelnerka i podała mi jakąś dziwną rozpływającą się papkę. Skrzywiłam się, ale byłam tak głodna, że wystarczyło mi tylko kilka sekund, żeby to niezbyt smaczne danie znalazło się w moim brzuchu. Spojrzałam na mały telewizor na końcu pokoju. To co tam zobaczyłam zmieniło moje życie na zawsze.
84648412.jpg
C.D.N.

Przepraszam, że może trochę jest nudne,ale to moja pierwsza historia. Proszę o wyrozumiałość :wink: .

Komentarz

  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano stycznia 2011
    Czemu, czemu skończyłaś w tym momencie?! :-)
    Nie jest tak źle, nawet fajnie, chociaż trochę chaotycznie pis.zesz.
    Moja ulubiona kwestia - Kiedy next?

    Edit: Nie masz jeszcze ferii?
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • MagdolciaMagdolcia Posty: 313
    edytowano lutego 2011
    Taliana97 napisał użytkownik:
    Czemu, czemu skończyłaś w tym momencie?! :-)
    Nie jest tak źle, nawet fajnie, chociaż trochę chaotycznie pis.zesz.
    Moja ulubiona kwestia - Kiedy next?

    Lubie utrzymywać napięcie :twisted:

    Dzięki za pozytywną opinię :wink: A co do następnej części,spróbuje w weekend. Sorry, ale tu mam tylę lekcji... :-o

    Taliano97, u mnie zaczną się pod koniec lutego :cry:

    EDIT: Kolejny rozdział:

    Pewnie ciekawi jesteście co takiego może zmienić życie w jakimś dziwacznym barze. Otóż to że ogłosili konkurs ''Sims Model'' pod hasłem Fiolet,Czerń i biel i można wygrać wyjazd do Francji, Egiptu lub do... CHIN!!!
    Cóż, możecie być trochę zadziwieni, ale ta wiadomość to dla mnie szansa życia! Serio! Nie chodzi mi o zostaniu fotomodelką tylko o wyjeździe do Chin! Szybko zawołałam kelnerkę i zapłaciłam, nie patrząc nawet ile jej wścisnęłam do reki , ale chyba za dużo, bo zrobiła dziwaczną minę. Trudno. Dla teraz liczy się wygranie konkursu i wyjechanie do mojego ukochanego kraju. Wstałam od stolika i wyszłam z budynku. Sięgnęłam do kieszeni i wyciągnęłam z niej kluczyki od samochodu. Nacisnęłam na klamkę. Niestety, drzwi znowu się zacięły. Szarpnęłam drzwiczki, raz, drugi, ale nie chciały się otworzyć. Ludzie patrzyli się na mnie jak na idiotkę, bo przecież można wejść z drugiej strony. Ale jakoś nie pomyślałam o tym i przez pół godziny. Po wielu minutowej walce z kalmką, udało mi się wsiąść do samochodu i wrócić do domu.
    hejol.jpg

    Weszłam do domu. Wyciągnęłam z lodówki soczek porzeczkowy, rozłożyłam się na kanapie i włączyłam telewizor. Zaczęłam rozmyślać w co mogę się ubrać na konkurs. Myślałam o każdym ubraniu, który wisi w mojej szafie, jednak nie było nic co by się nadawało na Fiolet,Czerń i biel. Po wypiciu napoju (z wieeelkim wysiłkiem) podniosłam się z sofy. Poszłam pod prysznic. Później zgasiłam wszystkie światła w salonie i poszłam na górę. Szybko otworzyłam szafę, z nadzieją, że jest tam coś co się nada na casting. Przymierzałam każdy ciuch, nawet rościągnięte, stare koszule, ale nic nie było odpowiedne. Zrezygnowana, zamknęłam zamknęłam drzwi od szafy. Już byłam w połowie drogi do łóżka, gdy usłyszałam cichy odgłos. Jakby ktoś zmierzał w moją stronę. Szybko złapałam butelkę dezydorantu, która stała na półce i już byłam gotowa psiknąć napastnikowi w oczy, ale nikogo nie było. Dziwne. Podeszłam do szafy, cały czas trzymając butelkę. Ostrożnie złapałam za gałkę, powoli otworzyłam drzwiczki... AAA!!!

    Żart, nie mogłam się powtrzymać :mrgreen:! Tak naprawdę to prawie nic się nie zmieniło. Ale pamiętajcie-prawie robi wieelką różnicę! Otóż na jednym z wieszaku, wisiała s.u.k.i.e.n.k.a. Biało-czarno-fioletowa. Krzyknęłam z radości. Tylko z kąd ona się tu wzięła? Tego już nigdy się nie dowiedziałam. W podskokach dotarłam do łóżka. Postawiłam dezodorant na honorowym miejscu obok łóżka, a sama do niego weszłam (do łóżka, nie do buelki :wink: ) i natychmiast zasnęłam. Dobranoc.
    hejm.jpg

    C.D.N.

    Zdjęcia wstawię później,ImageShack mi nie działa :cry:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • KLAUDIA16KLAUDIA16 Posty: 909
    edytowano lutego 2011
    Jeju!Super historia!Czekam na...CDN!
  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano lutego 2011
    Fajne. Coś czuję, że ktoś jej pomaga. Dezodorant do obrony? Trochę dziwne... :mrgreen:
    No i soczek porzeczkowy mnie zainspirował! Szkoda, że nie mam w lodówce :wink:
    Kiedy next?
    ps. Mów mi Tali albo Nati. :D
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano lutego 2011
    No, no! jakoś tobie idzie, co do historii? ciekawa, szczególnie podobał mi się dezodorant;)
  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano lutego 2011
    Będzie następna część? Czy raczej już nie będzie? :lol:
  • MagdolciaMagdolcia Posty: 313
    edytowano marca 2011
    Przepraszam,że tak długo to trwało, ale mój komputer się zepsuł i musiałam poczekać, aż go naprawią (mówiąc ''naprawią'' chodzi o mojego tate :wink: ). Ale mam teraz wakacje, więc mam nadzieję, że uda mi się znaleść czas na pisanie :)

    A tu następny rozdział:

    Otworzyłam oczy. sz.u.ka.łam przyczyny mojej radości. Dopiero po chwili przypomniałam sobie co takiego wydarzyło się wczoraj. Popędziłam do szafy, modląc się w duchu, żeby s.u.k.i.e.n.k.a nie była snem. A jednak nie. Wisiała na tym samym miejscu. Ucieszyłam się jeszcze bardziej niż wczoraj. Otworzyłam okno i zaczęłam oddychać świeżym powietrzem. W pewnym momencie, grupka facetów zaczęła na mnie gwizdać i wołać coś w stylu '' WOW!!''. Nie wiedziałam o co im chodzi. Dopiero po chwili zauważyłam że mam na sobie dwóczęściową piżamkę od babci ( jak to babcia mówi '' na rozbierane randki'' xD). Cała czerwona odeszłam od okna i poszłam na dół zjeść śniadanie. Wyciągnęłam z szafki miskę, płatki, mleko i łyżkę. Wlałam mleko do miski dołożyłam płatki, usiadłam na sofie i zaczęłam jeść.

    Po śniadaniu przyszła pora, na którą czekałam z niecierpliwością, ale też z niepokojem- Przymierzanie s.u.k.i.e.n.k.i. Powoli zakładałam ubranie, żeby go przez przypadek nie uszkodzić. Podeszłam do lustra. Wyglądam wspaniale!! Z początku wydawała mi się za duża, ale po chwili pasowała idealnie! Magia! Uplotłam sobie do tego warkocza.

    Po chwilach ekscytacji, musiałam zdjąć su.kie.nkę. Założyłam inne ubranie i zeszłam do ogródka. Uwielbiam pracę w ogródku. Ach, znowu bezdomne psy wykopały dziurę w ziemi. Co za życie!

    Po zakopaniu dziury, zbliżała się pora obiadu. Zrobiłam sobie kanapkę i włączyłam telewizor. Na moim ulubionym kanale leciał jakiś romans, a że nie jestem miłośniczką filmów takiego rodzaju, przełączyłam na horror. Wole to niż ''Julia i jej miłość ''(mdli mnie na widok takiego tytułu). Niestety zdąrzyłam na ostatnie minuty filmu i musiałam szybko zjeść posiłek (nie lubie jeść bez telewizora :P) Będę miała więcej czasu na przygotowanie się do konkursu. Ubrałam się jeszcze raz w *******ę i zaplotłam kolejny warkocz. Umalowałam usta, oczy, paznokcie. Poraz pierwszy w moim życiu przygotowywałam się ponad godzine. Spojrzałam na zegarek: 14:42. Czas ruszać! Założyłam szybko buty i w mgnieniu oka, znalazłam się w samochodzie. Odpaliłam silnik i ruszyłam. Myślałam tylko o tym jak będzie w Chinach. Jednak po chwili zgasł cały zapał - jeszcze nie wygrałam. Ale zawsze jest szansa. Próbowałam znaleźć inny temat, żeby trochę się rozluźnić, ale nim znalazłam coś sensownego, byłam już na miejscu. Umm... Stanęłam przed maską samochodu, wpatrując się w drzwi budynku. Nadeszła TA chwila. Wzięłam głęboki wdech i zamkniętymi oczami, weszłam do restauracji. Wnętrze wyglądało o wiele ciekawiej, niż ostatnim razem. Usłyszałam dzwonek. Każda zawodniczka musiała przejść po wybiegu, i zrobić jaką ''pozę ''. Nie wiem o jaką ''pozę '', ale nie miałam zbyt dużo na myślenie, bo byłam następna. Mam nadzieję, że uroda modelki się nie liczy. Wyszłam na scenę, zrobiłam jakąś dziwaczną pozę, i ruszyłam do tyłu. Usiadłam na jakiś krzesełku, i czekałam tak do końca konkursu. Wreszcie nadszedł czas ogłoszenia wyników! Po chwili, dosyć postawny mężczyzna wyszedł na scenę i powiedział:
    Moi drodzy uczestnicy czas na ogłoszenie wyników. Trzecie miejsce zajmuję...Panna Alice Linde!
    Na całej sali było słychać oklaski. W końcu na wybiegu pojawiła się drobna blondynka. Dopiero po chwili zauważyłam że ja jedyna mam rude włosy! Z pewnoscią się wyrówniam z tłumu...
    Drugie miejsce zajmuje...Panna Stephanie McLaren!
    Nie minęła chwila, a mężczyzna znów zaczął mówić:
    A pierwsze miejsce i wyjazd do Chin, otrzymuje...
    Evelyn Di.k.ke.r, Evelyn Di.k.ke.r ,powtarzałam z duchu. Na sali nie było słychać najmiejszego odgłosu, nawet tykania zegarka! Po chwili pan nabrał powietrza w płuca i powiedział:
    Panna Emily Mihaylov!! Wielke brawa!!
    Chociaż wszyscy stali, i klaskali w ręcę, ja nawet nie drgnęłam. To koniec. Taka szansa może już się nigdy nie powtórzyć! Nie trwało to dużej niż pięć minut. Gdy zauważyłam że tłum zaczyna opu.sz.cz.ać knajpę, poszłam za nimi. Gdy już wrócilam do domu padłam na łóżka zmęczona (wiem że było dopiero osiemnasta, ale jak mam doła to śpię xD), i poszłam spać.

    C.D.N
  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano marca 2011
    A już myślałam, że wygra! :shock:
    Znów mnie zaskoczyłaś :wink: Zaczynasz być w tym lepsza ode mnie :lol:
    Ty napisał użytkownik:
    Ale mam teraz wakacje...
    Jakie wakacje? :-o
  • MagdolciaMagdolcia Posty: 313
    edytowano marca 2011
    Taliana97 napisał użytkownik:
    Ty napisał użytkownik:
    Ale mam teraz wakacje...
    Jakie wakacje? :-o

    Ferie.
  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano marca 2011
    To nie to samo :mrgreen:

    Czekam na kolejny odcinek. Mam nadzieję, że przestaniesz mnie zaskakiwać. :wink: To już się robi denerwujące... :P
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano marca 2011
    Ciekawe, co z Evelyn, czy wyjedzie do Chin... Historia świetna.
  • Taliana97Taliana97 Posty: 3,929 Member
    edytowano marca 2011
    Pewnie tak chociaż z mistrzynią w Nieoczekiwanych zwrotach akcji nigdy nic nie wiadomo... :wink:
  • krzyhu12krzyhu12 Posty: 664 Member
    edytowano sierpnia 2011
    ciekawe... specjalnie tak zrobiłaś! Przecież normalnir to by wygrała! ale ty postanowiłaś żeby nie było załatwo 8) 8)rozgryzłam cię :lol:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • JagodaWJagodaW Posty: 188
    edytowano kwietnia 2011
    Świetna historia! :)
  • Mati10000Mati10000 Posty: 1,037 Member
    edytowano kwietnia 2011
    Super historia

    Jesteś nieprzewidywalną pisarką :D
  • MagdolciaMagdolcia Posty: 313
    edytowano lipca 2011
    Haha! Evelyn powraca! Już od dłuszego czasu nie pisałam, ale dostałam nowy komputer, bo tamten ciągle miał jakieś problemy i zapomniałam zgrać Evelyn na klucz USB... Zaczęłam pisać od nowa i tu miacie kolejny rozdział:

    (Bez zdjęć, bo usunęłam tą simkę :mrgreen: )

    Obudziłam się rano z dziwnym przezuciem, że coś się zmieniło. Wyskoczyłam z łóżka, łapiąc pustą już butelke po dezodorancie. Gdyby dobrze się przyjrzeć, pokój wyglądał tak samo jak wczoraj wieczorem. Lecz jedna rzecz się różniła od innych. Była to zielona koperta. Szybko ją wzięłam, by dowiedzieć się do kogo jest zaadresowana i co najważniejsze: kto ją wysłał. Na kopercie pisało tylko: ’’ Panna Evelyn D.i.k.k.e.r, 16 ulica Płaczącej Wieżby, 78544 Bridgeport’’. Troche się przeraziłam, bo niedawno oglądałam film o dziewczynie, która w przedzień śmierci otrzymuje dziwny list... (za dużo telewizji, za dużo telewizji!). W końcu zebrałam się na odwage i otworzyłam kopertę: Droga Panno D.i.k.k.e.r,
    Gratulacje,wygrała pani pierwsze miejsce w konkursie ‘’Sims Model’’! Proszę przyjechać 13 lipca na lotnisko St Antoine de Brigdeport o godzinie 12, razem z biletem. Przygotuj się na przygodę Twojego życia!

    Na początku myślałam, że ktoś mi zrobił kawał. Jednak coś w tych słowach sprawiło , że uwierzyłam. Zaraz, zaraz... 13 lipca!? To jutro! Muszę się spakować! W całe dziesięć minut udało mi się ubrać, umyć i zjeść śniadanie. Potem wyciągnęłam moją największą walizkę i zaczęłam wkładać do niej różne ciuchy: bluzki, spodnie, skarpetki... Po godzinie walizka była pełna i gotowa do wyjazdu. Postawiłam ją przed pokoju. Później poszłam zjeść obiad. Przygrzałam p.i.z.z.e i zaczęłam jeść (kocham niezdrowe jedzenie!).
    Normalnie p.i.z.z.e pochłaniam w pięć sekund(naprawde, jak byłam mała wygrałam konkurs, w którym trzeba było zjeść jak najszybciej ogromny kawał p.i.z.z.e Tylko potem przez cały weekend moim najlepszym przyjacielem był sedes :( ),ale teraz czas mijał baardzo szybko, a ja jadłam baaardzo wolno.

    Kiedy skończyłam odiad była już szesnasta. Pojechałam do najbliszego sklepu i kupiłam czipsy, sok, kanapki i batoniki na podróż. Wróciłam do domu. Zaparkowałam samochód i poszłam do sypialni po ostatnią rzecz- bilet. Włożyłam go do torby podręcznej i poszłam oglądać telewizje. W Wiadomościach mówili o grupce turystów, która zaginęła w Shang Simla w Chinach! Jaki zbieg okoliczności – ja też tam jadę! Wyłaczyłam telewizor i poszłam wziąć prysznic, cały czas myśląc o tym wypadku. A jeśli ja... Nie to niemożliwe! Ale na wypadek wezmę ze sobą (zgadnijcie co!) mój stary dezodorant. Wyszłam spod przysznica. Była dwudziesta pierwsza. Nie miałam co robić, więc poszłam spać. Butelke spakuje rano :).

    C.D.N
  • Czarek100Czarek100 Posty: 7
    edytowano lipca 2011
    Kilka błędów, ale to tylko takie błahe błędy, czyli "duperele".. Fabuła, no cóż, rozgrywa się dość szybko, można by dodać np. przeciwniczkę Evelyn, która chce się jej pozbyć.. No cóż, na książkę się nie nadaje, ale na takie forumowe historyjki jest świetnie... Czekam na CDN do ocenienia no i pomysłów życzę, pomysły tak dla urozmaicenia :D Pozdro
  • wiktoriabanas99wiktoriabanas99 Posty: 39
    edytowano lipca 2011
    Ta historia jest super! Również widzę kilka błędów, ale to mało znaczne. Fabuła jest niesamowita i nieprzewidywalna! Zapraszam do swojego opowiadania "Wszystko od nowa" (jest na drugiej stronie :wink::mrgreen: )
    A więc pozostaje mi teraz czekać na kolejną część twojego super opowiadania :wink:
  • PiramidkaPiramidka Posty: 628 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Rzeczywiście, parę błędów jest. Ale to nie zmienia faktu, że historia jest ciekawa :mrgreen: Czekam na kolejny rozdział!
  • eloelx3eloelx3 Posty: 169 Member
    edytowano sierpnia 2011
    Zauważyłam parę błędów, jednak mało istotnych. Ogólnie - historia ciekawa, nieprzewidywalna. Czekam na ciąg dalszy. :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top