Sknerus McKwacz - Historia i jego życie.

TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
Najpierw proszę cię Martysiu żebyś nie zadawał swego irytującego pytania pt.: "A czy to jest historia z Sims 3?".Trudno mi będzie określić więc jeśli to powiesz lub ktoś inny trzepnę tego miotłą w łeb :twisted:

Prolog
Klan McKwaczów i jego historia
Klan McKwaczów to jeden z najbardziej znanych starych rodów na Wyspach Brytyjskich,zwł****** w Szkocji.Ponure Wzgórza prawie 20 mil od Glasgow.To tutaj na Ponurych Wzgórzach kilka mil od Loch Ness swoją siedzibę wzniósł Sir Kwastierrier w 475 roku.Niestety zamek został ********** już w 1005 pod wpływem nieznanych okoliczności.Prawdopodobnie była to bestia z Loch Ness.Po przeprowadze do Glasgow McKwaczowie zajęli się Handlem Morskim.Jednak już w 1259 roku jeden z kapitanów statku McKwaczów "Złoty Milion" Ferek McKwacz został oszukany przez największych rywali do dziś McKwaczów - przez jednego z Wiskerillów.Oszust zlecił mu transport chrzanu na jamajkę.Jednak poten oszust zatopił statek.Ferkowi zostały tylko jego złote zęby i zegarek od ojca.W 1790 Gernys McKwacz słynny komponista (i jedyny :) ) z klanów McKwaczów pojechał do Salzburga zostać uczniem Mozarta.Jednak po roku Mozart zmarł.Potem Gernys komponował Beethowenem.Kilka lat później zdobył także serce pięknej księżniczki Sisi.Jednak po urodzeniu dziecka Gernys został zabity.

Mam nadzieję że się podobało :D
PS.Co do drugiej histori obowiązuje zasada - są nie ma komentarzu nie ma histori.Tutaj będzie podobnie.

Komentarz

  • TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
    edytowano listopada 2010
    Odcinek 1 cz 1 - Ostatni z Klanu McKwaczów
    Popatrz Sknerusku - Powiedział Fergus - Kiedy będziesz miał 18 lat odziedziczysz nasz Zamek - ciągnął - w końcu jutro kończysz 10 lat.
    -Tak tatku - powiedział Sknerus - Wiem.
    -Szkoda że nie możemy się tu wprowadzić - Mówił ojciec - po przeprowadzce do Glasgow trudno tutaj wrócić.

    Wieczorem w Glasgow...
    -Powinneś wtedy przetrzepać tym Wiskerwillom przetrzepać skórę! - krzyknął Nerwus McKwacz.
    Fergus siedział przy stole i pił herbatę z mlekiem (A Fe!).
    -Wujek Nerwus ma rację! - zawołał Sknerus i poszedł do swojego pokoju.
    -Uspokój się Nerwusie - powiedziała Kwakancja karmiąc Horstensję - zostaliśmy w Szkocji tylko my,a wasz bart,Georg wyjechał do Ameryki - powiedziała - trochę za mało żeby walczyć za Klan.
    -Co robisz tatku? - zapytała Matylda.
    -Zestaw do czyszczenia butów dla Skneruska - odpowiedział Fergus - Sknerus zawsze chciał taki mieć.

    -Zły wilk zjadł potem Czerwonego Kapturka... - czytała Kwakancja w pokoju Sknerusa,Matyldy i Horstensji.Po koniec Sknerus zapytał mamę:
    -Czy kiedy będę bogaty to nawet jeśli będę skąpy będziesz ze mnie dumna i będziesz mnie nadal kochała?
    Kwakancja nie wiedziała co synowi odpowiedzieć.
    -Dobranoc - powiedziała i zgasiła światło.

    C.D.N
  • HHHelenkaaHHHelenkaa Posty: 8,884 Member
    edytowano listopada 2010
    Edytuje się posta ...
  • TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
    edytowano listopada 2010
    penelope.png
    miosknerusa.png
    wrogowiesknerusa.png
    biografial.png
    PS:Co do daty urodzenia inni mowią że urodził się po II wojnie światowej a drudzy że urodził się kiedy elektryczność robiła dopiero pierwsze kroki.Ja myślę że urodził się 5 lat po II wojnie światowej.Don Rosa ciągle mówi o nim nie w szasie przeszłym ale teraźniejszym dlatego nie wiem nie wiem i jeszcze raz nic nie wiem.

    Ostatni z klanu McKwaczów odcinek 1 cz.2
    -I co zarobiłeś coś jako pucybut? - zapytał Fergus następnego ranka.
    -Nie - ospowiedział Sknerus - staram się ale chyba nie mam nosa do interesów.
    -Mówię ci coś czuje że zaraz ktoś przyjdzie z bardzo brudnymi butami - powiedział Fergus.
    Sknerus odszedł i czekał na rynku.
    -Tato,dlaczego mu nie powiedziałeś że burt przyjdzie i da mu tą amerykańską monetę? - zapytała Matylda
    -Psst!Nie kłap tak dziobem Matyldo - powiedział Fergus - Mój plan by się nie powiódł.Kiedy burt da mu tą bezużyteczną monetę chłopak przestanie być naiwny.To pierwszy krok do wielkośći!-mówił.
    -Albo do bójki z burtem - powiedziała - Znasz Sknerusa.
    -Może wyczyścić buty? - zapytał Sknerus burta.
    -Tak - odpowiedział.
    Pół godziny później
    -Pięć pensów poproszę - powiedział wykończony.Burt dał mu amerykańskie 10 centów i odszedł.
    -Moja piersza zapłata! - krzyknął uradowany - Ale co to?Oszukał mnie!To amerykańska moneta - pomyślał - Oszust!Pewnie będzie dużo drani którzy będą chcieli mnie wyrolować bo będę zarabiać uczciwie.
    -Może wyczyścić buty? - krzyknął do robotnika.
    I tak Sknerus pracował z zapałem jakiego w klanu McKwaczów dawno nie widziano.Głównie pieniądze oddawał rodzinie żeby pomóc ją utrzymywać.Zaczął sprzedawać torf,drewno,węgiel...
    Kiedy miał 13 lat pojawiła się szansa i zatrudnił się jako chłopiec okrętowy na statku który płynął do Ameryki,do Nowego Orleanu.
    -Troche mi szkoda że wyjeżdzasz bez szylina przy duszy - powiedział Fergus.
    -Masz tutaj rodowe kosztownośći.Złote zęby pradziadka i srebrny zegarek - powiedział Nerwus.
    -Pa pa Sknerusie - powiedziała Matylda
    -Papa Skneluśku - powtórzyła Horstensja.
    -Och już umie mówić! - zawołała podekstywowana Kwakancja.
    -Ciekawe jak jest w tej Ameryce - pomyślał - A może w niej nie czeka mnie nic dobrego?
    Koniec częśći pierwszej
    Następna część:Władca Missisipi

    Część druga odc.1 - Władca Missisipi
    Louisville...to wielkie miasto hazardu robiło wielkie wrażenie na biednym chłopcu z Glasgow.
    "Jeśli wujkowi się powiodło ktoś musi go znać",pomyślał
    -Przepraszam - powiedział - gdzie znajdę Georg'a McKwacza? - zapytał.
    -W przeddzień regat zawsze siedzi w kasynie w hotelu "Złotka" - odpowiedział pan z cylindrem.
    -Dziękuję - podziękował Sknerus
    Gdy tak szedł do hotelu rozglądał się.Po drodze spotkał faceta sprzedającego pigułki do czyszczenia wody.
    -Ameryka!Tu nawet wariat może zaqrobić - mruknął pod nosem - To kraj w sam raz dla mnie.
    Gdy tak wszedł do kasyno już rozpoznał wujka - McKwaczowie mieli charakterystyczny głos.Z wieloma emocjami.
    -Dobra Porker - powiedział Georg do przeciwnika - Co stawiasz?!
    Sknerus podszedł do stołu.
    -Mój statek "Zielony Dolar" - odpowiedział Porker - a ty?
    -Hmm... - zamyślił się Fergus - Co powiesz na wyłowienie parostatku na Missisipi?
    -Nie po to daje ci statek żebyś go utopił - stwierdził Porker
    -Mówię o "Białej Damie" kretynie - odpowiedział Georg
    -Nie nie - powiedział - Popatrz co mam.5 asów, 3 jokery i 2 asy.
    -A ja - podbijał stawkę Georg - 5 asów,3 asy i...4 jokery.
    -Co to "Biała Dama" - zapytał Sknerus
    -To najwspanialszy statek jaki 30 lat temu płynął na Missisipi - mówił Georg - Byłem na nim chłopcem okrętowym,tylko ja się uratowałem.
    Pół godziny później...
    -Jak się nazywasz,chłopcze? - zapytał Georg.
    -Sknerus McKwacz,jestem twoim siostrzeńcem - odpowiedział Sknerus.
    -Co cię sprowadza aż za ocean siostrzeńcze? - powiedział zapalając fajkę.
    -****** szczęścia i fortuny - odpowiedział.
    -Tutaj można to znaleść - powiedział - pół godziny temu byłem spłukany a teraz "Zielony Dolar"
    jest mój.
    C.D.N
    Idę jeszcze do łóżka.
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Nika127Nika127 Posty: 1,926 Member
    edytowano listopada 2010
    Nawet, nawet :D
  • TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
    edytowano listopada 2010
    Dobra to ja proszę moderatorów o zamknięcie.Nie mam chyba do tego talentu...No nic może kiedyś :wink:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top