Życie Jolanty
środa, 18 VI 59373 r
- Kochanie! Wstawaj! - budziła mnie mama z łóżka. - Spóźnisz się do szkoły! Dziecko!
- Już wstaje... - mówiłam zaspana - Co na śniadanie?
- Jajecznica z pomidorem ..- odpowiedziała mama - Pasuje?
Kiwnęłam głową, co oznaczało "tak". Mama poszła do kuchni i smażyła jajecznicę z pomidorem. Powoli wstawałam, zobaczyłam na zegar.. W pół do 10, więc się nie spóźnię. Mam na 11:35. Ubrałam się w luźną białą bluzkę, rurki czarne, i czerwone trampki. Włożyłam czerwone kolczyki - moje ulubione.
Poszłam do kuchni, a tu to, co lubię - jajecznica z pomidorem. Mniam!
Mama też zabrała się do jedzenia.
Gdy zjadłam , była już 10. Poszłam na komputer.
Nowa wiadomość na msn!
Od Wiki...
"w pt nie idę na wycieczke ! ;ppp. mama mi zakazała -,-!"
****ę do niej : "dobra .spox .! ale czemu ? ;-c"
O, zrobiła się dostępna
- "jolka! mama mówi, że 3-4 dniowa wycieczka to za długaa."
"Za długa wycieczka? Co? Jaka jej mama durna! - pomyślałam. - Co by jej napisać..."
jola:
- wika, a wiesz czy ta nowa jedzie? yyyy... eee.. nooo... :x!
Nie wiedziałam co napisać...
wika:
- ta nowa, emily? która uwielbia hanke montanke? jak mi jej żal... 1 kl gim i uwielbia hanke montanke...
jola:
- taa.. żal mi jej. totalny żaaaal!
dobra już jest 10 39 zaraz mykam
wika:
- może do cb przyjdę tera ? ;dd :]]
jola:
- ok. spox.
Wyłączyłam komputer. Po chwili Wiktoria do mnie przyszła, ta Wika to moja najlepsza przyjaciółka. Przyjaźnie się z nią od 1 kl podstawówki.
Weszła nie zapukała.
- Dzień dobry pani Neon. - powiedziała do mojej mamy. - Weszłam se, "ot tak".
- Witaj, Wiktoria - odpowiedziała mama - Jolanta jest u siebie.
Wiktoria przyszła, właściwie przybiegła.
0
Komentarz
- Coś strasznego! - krzyknęła Wiktoria - Straszne rzeczy!
- Ktoś Ci zmarł?
- Gorzej!
- Wika! Gadaj!
- Chłopak mnie rzucił, Jola, wyobraż*** to sobie?
- Wiktoriu, kochana. Rzucił cię bo zdradzałaś go!
- Ale jak o tym się dowiedział? Mówiłam mu że mam tylko jednego przyjaciela.
- Wika masz siedmiu chłopaków, teraz sześciu...
- Mało mam.
Proszę o zamknięcie tematu!