Moja Simka (niezamężna) wyjechała z rodziną do Egiptu i od razu po przyjeździe była wdową po jakimś starym Arabie. Pękło jej serce, rozpaczała, zmieniło się jej nazwisko, własny syn stał się dalekim znajomym. Zamiast niego miała innego syna o egipskim imieniu.
Tego syna z Egiptu trzeba było kodem przyłączyć do rodziny (szalony małolat ale sympatyczny, więc został) a mężowi-Arabowi wystawić grobowiec w ogrodzie egipskiej willi mojej Simki.
no prosze ...;p czyli przeznaczenie jednak istnieje ;D
oczywiscie żartuje...;p
Ale racja ,to musi by[/code]ć jakiś błąd..nie zapisuj tego ...;*
pozdr:***
Komentarz
To pewnie jakiś błąd
Lub wyszłaś za gościa, porzuciłaś go i zapomniałaś xdd
Tego syna z Egiptu trzeba było kodem przyłączyć do rodziny (szalony małolat ale sympatyczny, więc został) a mężowi-Arabowi wystawić grobowiec w ogrodzie egipskiej willi mojej Simki.
No i całą genealogię rodziny diabli wzięli...
oczywiscie żartuje...;p
Ale racja ,to musi by[/code]ć jakiś błąd..nie zapisuj tego ...;*
pozdr:***