Witam tu zacznę pisać moje historie a co jakiś czas robić dni otwarte kiedy bkażdy napisze coś od siebie. A więc:
Historia o życiu jak film.
Ann obudziła się w swojej sypialni w tym starym brzydkim małym domu poszła zrobić śniadanie.Ale okazało się że ma w lodówce tylko kawałek sera i starą dwu tygodniową bułkę,
a na dodatek zadzwonił jakiś zastrzeżony numer
-CZEGO :x :x :x
-hym a może dzień dobry dla czego pan dzwoni [ironia]
-Ups przepraszam mam zły poranek :XD:
-A to dobrze bo mam propozycję nie do odzucenia...
-więc...
-więc mam dla pani propozycję spotkania sunset center 12:30
-A co ja będe z tego miała
-dowiesz się w swoim czasie ann
skąd wiesz jak mam na imię
-O ja wiem o pani znacznie wiecej
-a więc dobrze
-dobrze
CDN
0
Komentarz
-"to ona ideał, dziedziczka"-pomyślał wysoki mężczyzna o imponującej muskulaturze
-dzień dobry Ann
-A więc to pan tak?-zapytała rudowłosa dziewczyna o poważnej a jednocześnie zaufanej twarzy
-tak chodź Ann
-Gdzie?
-Nie gdzie bo to ja ustalam reguły gry, a raczej pani nie zrezygnuje bo gdy dojdzie do starcia to JA mam przewagę
-dobrze-ann coraz bardziej żałowała że odebrała ten telefon
=`~~`=
13.14 ********** szopa
-pr...
o nie to ten ciąg dalszy ukradł mi kontynuację muszę go teraz gonić
P.S.Sory że takie krótkie ale mam masę pomysłów ale
jestem zbyt ,,leniwy"*
*w moim wypadku nie lubię rutyny