Przeprowadzka do innego miasta

Witam, czy jest możliwośćprzeprowadzki do innego miasta (np. z Sunset Valley do Riverview) bez tracenia drzewa geneaologicznego Simów? Mam już któreś pokolenie i bardzo mi zależy na utrzymaniu wspomnień w drzewie :]

Komentarz

  • parka632parka632 Posty: 548
    edytowano sierpnia 2010
    Możesz przenieść rodzinę ale stracisz wtedy wszystkie znajomości. Niemożliwe jest aby mieć rodzinę w SV, a drugą jej część w RV. W drzewie byliby wtedy simowie, którzy nie istnieją i nie istnieli w mieście.
  • marynia2marynia2 Posty: 48
    edytowano września 2010
    Nie chciałam zakładać kolejnego tematu o przeprowadzce.

    Jak w ogóle przeprowadzić Simów do innego miasta?
  • parka632parka632 Posty: 548
    edytowano września 2010
    marynia2 napisał użytkownik:
    Nie chciałam zakładać kolejnego tematu o przeprowadzce.

    Jak w ogóle przeprowadzić Simów do innego miasta?
    Dajesz na opcje, a potem edycja miasta. Klikasz na rodzinę i "dodaj do biblioteki" (razem z domem). Potem wchodzisz w nowe miasto i wprowadzasz rodzinę na wolną parcelę.
  • marynia2marynia2 Posty: 48
    edytowano września 2010
    Dzięki. Nie byłam pewna jak to zrobić.
  • anie_1981anie_1981 Posty: 923 Member
    edytowano września 2010
    Może z kodem Testingcheatsenabled true by się dało. Zapra.sz.a się w.sz.ystkich do domu i klika na nich z SHIFT'em. Wybiera się "Dodaj do aktywnej rodziny". A gdy w.sz.yscy już mie.sz.kaja razem, to wtedy się ich daje do biblioteki i przenosi.
  • parka632parka632 Posty: 548
    edytowano września 2010
    anie_1981 napisał użytkownik:
    Może z kodem Testingcheatsenabled true by się dało. Zapra.sz.a się w.sz.ystkich do domu i klika na nich z SHIFT'em. Wybiera się "Dodaj do aktywnej rodziny". A gdy w.sz.yscy już mie.sz.kaja razem, to wtedy się ich daje do biblioteki i przenosi.
    Ale wtedy nie ma ich w drzewie genealogicznym.
  • anie_1981anie_1981 Posty: 923 Member
    edytowano września 2010
    Czy ja dobrze rozumiem? Jak w.sz.yscy mie.sz.kają razem, to po przeprowadzce się nie znają? Ja rzadko przeprowadzam ludzi do innego miasta, ale jakoś jak mam powiedzmy rodziców i dziecko, to są w drzewie genealogicznym (O ile mie.sz.kają w tym samym domu). Mi chodziło o to, że załóżmy mamy starsze małżeństwo, syn się wyprowadził z domu i ożenił... Jeśli wyprowadzimy ich do innego miasta jako dwie osobne rodziny, no to faktycznie nie będą się znali, znikną z drzewa genealogicznego. Ale jeśli ci rodzice zaproszą syna i synową, żeby z nimi mieszkali i wtedy się ich przeprowadzi do innego miasta, to wtedy będą w drzewie genealogicznym. Dlaczego? Bo mieszkali pod jednym adresem gdy się ich przeprowadzało.
  • justyna444justyna444 Posty: 299
    edytowano września 2010
    anie dobrze mówi
  • parka632parka632 Posty: 548
    edytowano września 2010
    justyna444 napisał użytkownik:
    anie dobrze mówi
    Mówi dobrze, ale pod warunkiem, że masz max 8 osób w rodzinie. Gdy masz ich 9 jedna z nich będzie musiała zniknąć z drzewa genealogicznego.
  • anie_1981anie_1981 Posty: 923 Member
    edytowano września 2010
    Może to będzie trochę groteskowe, ale w dwójce miałam na to sposób. Trzeba było zabić w.sz.ystkich do wyprowadzki, wrzucić nagrobki to domu, który miał iść do innego miasta, oczywiście z kimś żywym... I po przeprowadzce ich wskrzesić, ale nie mam pojęcia, czy to zadziała w trójce... Trzeba mieć jakiegoś moda do wskrze.sz.ania, w dwójce był "telefon do kostuchy".
  • parka632parka632 Posty: 548
    edytowano września 2010
    anie_1981 napisał użytkownik:
    Może to będzie trochę groteskowe, ale w dwójce miałam na to sposób. Trzeba było zabić w.sz.ystkich do wyprowadzki, wrzucić nagrobki to domu, który miał iść do innego miasta, oczywiście z kimś żywym... I po przeprowadzce ich wskrzesić, ale nie mam pojęcia, czy to zadziała w trójce... Trzeba mieć jakiegoś moda do wskrze.sz.ania, w dwójce był "telefon do kostuchy".
    Ambrozja, czyli specjalna potrawa pozwala wskrzeszać. Ale nie wiem czy wtedy simowie pozostaną w drzewie genealogicznym
  • anie_1981anie_1981 Posty: 923 Member
    edytowano września 2010
    "Do.pó.ki śmierć nas nie rozłączy". Wszystkie małżeństwa musiałyby być od nowa zawarte.
Ta dyskusja została zamknięta.
Return to top