Życiowa Monotonia - rodzina WiśniaWstęp:
Rodzina Wiśnia mieszka w bardzo skrytym i tajemniczym mieście - Twinbrook.
Mieszkańcy, wolą ciche życie na "uboczu". Mieszkają w szarych domach, pracują i zajmują się rodziną - czyli jedna wielka "życiowa monotonia".

Nasza rodzina nie różni się od pozostałych mimo tego, że mieszka w domu, który znacznie odbiega od reszty.
A oto jej członkowie:

Piotr to wybitny artysta, który stara się oderwać Twinbrook od szarej rzeczywistości, ozdabiając miasto swoimi obrazami.

Alicja jest strażakiem i dba o to aby jej rodzinie niczego nie brakowało.

Rafał jest chodzącym przykładem zwykłego mieszkańca Twinbrook. Jest skryty i nikt nie wie o czym tak na prawdę myśli.

Marek dopiero zaczyna poznawać otaczającą go okolicę. Czy spodoba mu się życie w mieście?
Cała familia wieczorami zasiada przed telewizorem. Prawie nigdy ze sobą nie rozmawiają ani nawet nie jedzą wspólnie obiadu - dlatego oglądanie telewizji to ich jedyne wspólne zajęcie.
Rozdział I
"Rafał ucieka z domu"
Pewnego ranka, monotonne życie rodziny miało się gwałtownie zmienić. Alicja wstała jak zwykle o piątej rano aby zdążyć się wykąpać i przygotować śniadanie. Po niej wstawał Piotr a następnie Rafał. Jednakże ten chronologiczny układ nagle przestał funkcjonować, ponieważ Rafał nie pojawił się przy stole podczas śniadania. Rodzice myśleli, że po prostu wstał wcześniej, zjadł szybki posiłek i udał się do szkoły. Postanowili zadzwonić na jego komórkę - nie odbierał. Zaniepokojona Alicja, zostawiła Marka wraz z tatą i pojechała do szkoły. Nie zastała tam swojego syna. Pytała nauczycieli, uczniów i nikt nie wiedział gdzie on może być. Postanowiła pojechać do najlepszego kolegi Rafała, który mieszka niedaleko... I owszem, zastała kolegę w domu, bo był przeziębiony ale nie było tam jej syna. Wróciła do domu, gdzie zaczęła spekulować z Piotrem gdzie on jest, jednocześnie karmiąc Marka butelką. Zdesperowany Piotr postanowił zadzwonić na policję. Alicja usiadła w fotelu i starała się nie uronić łzy.

Rozpoczęły się poszukiwania. Rodzice byli już w pewnym sensie bezradni, zostawili sprawę miejskiej policji. Alicja z tego powodu nie myślała nawet o tym aby pójść do pracy. Wszyscy siedzieli na kanapie, oprócz Marka, który nawet nie wiedział co się dzieje. Czekali w ciszy choć nie wiedzieli nawet na co...
Po długim milczeniu zadzwonił telefon. Piotr szybko ruszył z miejsca i podniósł słuchawkę. Okazało się, że znaleziono Rafała i rodzice powinni go odebrać w komisariacie. Alicja wzięła Marka na ręce i poszła wraz z mężem do samochodu. Kiedy dotarli do komisariatu, zostawili dziecko w foteliku i weszli do środka.

Okazało się, że Rafał włóczył się po parku i grał w szachy. Kiedy spytany, dlaczego uciekł odpowiedział: "Mam dość tego, że moje życie jest po prostu nudne!".
Ciąg dalszy nastąpi.
Komentarz
Zapraszam TSR-Bozena
Nie mam czasu na p.i.s.a.nie.
Zatem - DO ZAMKNIĘCIA.