-Martyneczko kochaneczko moje ty małe chodź no tu do mnie - zawołała mama z kuchni. Ona myśli że jestem jeszcze dzieckiem. Trudno, pomyślałam.
Od progu kuchni od razu zawołała:
-Martyniu zobacz co dla ciebie mam!
Na stole leżał domek dla lalek:
-Mamo, ja nie bawię się już lalkami!
-Och przestań. Na pewno ci się podoba ale nie chcesz się przyznać.
Nie było sensu się z nią sprzeczać. Wzięłam domek do swojego pokoju, który już był cały zapełniony ,,prezentami" od mamy. Musiałam zrobić porządek i to wszystko gdzieś wyrzucić. Cóż, tego dnia nie za bardzo mi się chciało...
Następnego dnia mój chłopak Seba miał odwiedzić mój dom.Miał przyjść zaraz po szkole.Dopiero w domu zdałam sobie sprawę, że Seba nie może zobaczyć mojego pokoju w takim stanie:
-Eeee... może chodźmy najpierw do salonu co?-zapytałam spanikowana
-Ok, ale potem muszę zobaczyć twój pokój.
-No...dobrze
Gdy weszliśmy do salonu wpadłam na pewien pomysł. Powiedziałam mojemu chłopakowi, że idę to łazienki wiadomo w jakim celu. Tak naprawdę zaczęłam sprzątać swój pokój. Wynosiłam wszystkie rzeczy na strych co nie było łatwe bo musiałam się wdrapywać po schodach.
Kiedy już wszystko wylądowało na strychu pobiegłam szybko do salonu.
-No nareszcie jesteś. - powiedział Seba - Co ty tam tak długo robiłaś?Hahahahahaha
-Haha. No to możemy już iść do mojego pokoju.
-No dobra...
W pokoju zauważyłam jeszcze jedną małą różową lalkę, którą przeoczyłam w pośpiechu. O nie, pomyślałam, co będzie jak on to zobaczy. Cała się zaczerwieniłam. Seba chyba to zauważył bo powiedział:
-Co wstydzisz się mnie?
-Nie, ja... mam jakieś uczulenie bo w tym pokoju jest jakaś yyy... roślina co robi te pyłki i one no wiesz... - plotłam co tylko mogłam żeby zająć jego uwagę - A widziałeś ostatnio ten no...mecz?
-Który?
-Ten co szedł na HBO
-Na HBO?
-Chciałam powiedzieć na Polsacie.
Dlaczego nie było żadnego meczu na HBO???
C.D.N.
I jak ??
0
Komentarz
-A tak, - powiedział Seba - oglądałem ten mecz. Nie wiedziałem, że się interesujesz piłką nożną.
-Nie, ja tylko oglądałam bo nie było nic innego w TV. - niezła wymówka, pomyślałam
-Jak to? A ten superhit ,,Diga''?
Tak naprawdę to nie interesował mnie ten film. Jednak w porównaniu z meczem byłby dużo ciekawszy. Musiałam dalej wymyślać wymówki. Trochę mi było głupio okłamywać własnego chłopaka ale nie było wyjścia:
-Byłam na nim w kinie.
-Na serio? I co ciekawy był? Musisz mi o nim opowiedzieć.
-Dzisiaj nie mam ochoty może jutro.
-No...ok.
Nie oglądałam tego filmu więc gdy Seba poszedł do domu musiałam coś wykombinować.
Na szczęście mama nagrała film i zajęłam się oglądaniem. Był to film science-fiction a ja niezbyt takie lubiłam. Dla niektórych może byłby super ale dla mnie nudny jak flaki z olejem. Oglądałam, oglądałam i zasnęłam w połowie akcji. Obudziłam się pod koniec filmu. Myślałam, że nie dam rady oglądnąć go do końca. Zmusiłam się jednak do tego. Strasznie się męczyłam bo oczy same mi się zamykały.
Nazajutrz musiałam udawać entuzjazm gdy opowiadałam o filmie. Ale chyba nie udało mi się to bo Seba patrzył na mnie dziwnym wzrokiem. Na szczęście się nie czepiał. Co za ulga.
The end
Gdy tylko Seba poszedł do domu mama od razu weszła do mojego pokoju i na mnie nawrzeszczała:
-Jak mogła oglądać film nie dla dzieci takich jak ty? Przecież wiesz, że ci nie wolno!!!
-Ale on był od 12 lat a ja mam 14!
-Wiesz, że telewizja kłamie. Za karę masz szlaban na oglądanie TV do końca miesiąca!
Wtedy dopiero mama rozejrzała się po pokoju. Omal oczy nie wyleciały jej z orbit:
-Gdzie podziały się wszystkie prezenty ode mnie?!
-Ja...
-Dosyć! Masz szlaban na dwa miesiące!
Jakbym miała jeszcze nie dość kłopotów mama wprowadziła hasło na komputer więc nie mogłam też na niego wejść. Kompletna klapa.
Pewnie się dziwicie gdzie jest tata. Otóż jest on kierowcą ciężarówki i bywa w domu tylko w weekendy. Dlatego też nie znam go zbyt dobrze. Szkoda, że tyle czasu bywa nieobecny bo on rozumie, że nie jestem już dzieckiem.
Tego samego dnia przyszła do mnie moja przyjaciółka Karolina. Już miałam nadzieję, że pogadamy ale moje plany się nie udały. Mama powiedziała jej, że mam szlaban i nie mogę się z nikim spotykać.
Czy to znaczy, że nie mogę spotykać się także z Sebą? Szkoda, że do szkoły nie zabroniła mi chodzić bo nie musiałabym się uczyć. Ale z drugiej strony z nikim bym nie pogadała.
Dwa miesiące minęły okropnie nudnie. Mama nie chciała ze mną rozmawiać a gdy tata się dowiedział co zrobiłam też nie był zbyt miły.
W końcu nadszedł ten upragniony dzień końca szlabanu. Jak ja tęskniłam za telewizją i komputerem. Od razu gdy wstałam siadłam przed telewizorem. Popołudniu przyszła do mnie Karolina.
To był najpiękniejszy dzień w moim życiu(no dobra może nie całkiem).
C.D.N