Rozdział VIII Imprezka
Po zakończeniu rozpoczęcia roku postanowiłam przejść się po mieście.Ilona dała mi adres naszego domu i się rozdzieliłyśmy.Po godzinie wróciłam do domu.Zastałam Ilonę i dwóch chłopaków tańczących po całym mieszkaniu.
- Ilona co się tu dzieje? Ilona! -zaczęłam wrzeszczeć
- Bawimy się! Cho też się dołącz.A no tak ty jeszcze nie piłaś krwi.Dam ci jej trochę - powiedziała i ugryzła jednego z chłopaków w rękę.
- Nie! Przestań to ich boli ... Ale ten zapach jest boski - powiedziałam
- A smak jeszcze lepszy.Spróbuj nie pożałujesz - powiedziała i jeden z chłopaków podszedł do mnie
- No może odrobinkę - powiedziałam i wgryzłam się w rękę tego chłopaka - Hmm jakie to dobre
- A nie mówiłam - powiedziała Ilona
Nie wiem czy to krew tak zadziałała,ale nagle wszyscy zaczęliśmy tańczyć po domu.Zrobiła się niezła impreza.Po 2 godzinach zabawy postanowiliśmy odpocząć.
- Hela.Mam pewną sprawę do załatwienia.Niedługo wracam,a i jak coś to nie zniszcz chaty i jeszcze jedno.Każdy zwykły wampir ma takie same moce.Na przykład szybkie bieganie, zmuszanie innych by robili to co każesz czyli jak ja na to mówię moc przekonywania no i takie tam inne.Zademonstruję ci teraz szybkie bieganie - powiedziała,pobiegła z prędkością światła i już jej nie było.
- No to pa ja się jeszcze trochę pobawię - powiedziałam i ugryzłam jednego z chłopaków
Po godzinie przybiegła Ilona.
- Helcia patrz co mam - powiedziała i pokazała mi jakiś soczek w kartoniku
- Yyy i co to ma być - spytałam
- Spróbuj - powiedziała
- Okej - powiedziałam i napiłam się soku - Hmm,ale to pyszne.Co to?
- Krew.Ukradłam ją ze szpitala i wlałam do kartonikach po soczkach - powiedziała Ilona
- A po co mi to - spytałam
- Do szkoły.Chyba w szkole nie będziemy zjadać nauczycieli - powiedziała dziewczyna
- A no tak.A co z chodzeniem w dzień? Nie spalimy się - spytałam
- Nie.Teraz po przemianie nic nam nie będzie,ale radzę nie siedzieć zbyt długo w pełnym słońcu - powiedziała Ilona i spojrzała się na chłopaków - Koniec imprezy! Hala teraz użyj mocy przekonywania.
- Ale jak - spytałam
- Spójrz się na nich.Wyobraź sobie,że jesteś w ich głowie - powiedziała Ilona
- Okej - powiedziałam i spojrzałam się na chłopaków.Na chwilę jakby zafalował mi się obraz
- Dobrze ci idzie teraz powiedz co mają zapomnieć - powiedziała dziewczyna
- Macie zapomnieć,że tu byliście.Zapomnijcie o tym co tu robiliście i zapomnijcie o naszym zachowaniu - powiedziałam jak w transie
- Teraz powiedz co mają pamiętać.Możesz powiedzieć nawet to co nigdy nie miało miejsca.
- Szliście przez parki i nagle się potknęliście.My was znaleźliśmy i zabrałyśmy do domu - powiedziałam.Wtedy obraz powtórnie zafalował
- Dzięki,że nam pomogłyście to narka dziewczyny - powiedzieli chłopacy i wszyli z naszego domu
- Brawo.Nieźle ci poszło jak na pierwszy raz.Teraz weź trochę ,,soczku" do pokoju i idź spać.Nie zapomnij wziąć ,,soczku" do szkoły.
- Okej,a gdzie mam pokój - spytałam
- Obok mojego.Jak coś to ś**** w trumnie albo na niej.Rób jak wolisz - powiedziała Ilona - idę spać pa.A i nie zapomnij napić się przed snem,bo będzie ci się źle spało.
- Aha dzięki - powiedziałam
Potem poszłam napić się troszkę ,,soczku" i poszłam do pokoju.Po kilku minutach zasnęłam.
Rozdział IX
Po imprezowe szaleństwo
- Hej - powiedziałam do Ilony
- Jestem warriatką hi hi hi - wrzasnęła Ilona i wybiegła z domu
- Boże co ta wariatka znowu wymyśliła - powiedziałam i za nią pobiegłam
Ilona podbiegła do jakieś kolesi i zaczęła z nią gadać.Nagle Ilona ją ugryzła.Na oczach wszystkich! Po chwili Ilona pobiegła dalej i powtarzała ataki na ludzi.Za trzecim razem zauważyła to jakaś babcia i zadzwoniła na policję.Helena trzymała się od tej akcji z daleka.Ilonie nagle wróciły zmysły i razem z Heleną pobiegły do domu.
- Co ty zrobiłaś! Przez ciebie mamy kłopoty! - wrzasnęłam
- Prze...Przepraszam - powiedziała smutna Ilona
- Wyjdźcie z domu,bo zacznięmy strzelać - powiedział policjant
Wraz z Iloną wyszłyśmy z domu.Naszym oczom ukazał się tłum ludzi.Czując się winna za czyn Ilony postanowiłam działać.
- To nie jej wina! To nie ona to zrobiła ... Tylko ja.Zauroczyłam ją i to ja ją zmusiłam do tych ataków.Pokażę wam - powiedziałam i spojrzałam się w oczy jakieś staruszki - Teraz masz tańczyć - powiedziałam i babcia zaczęła tańczyć - To nie ej wina.Tylko moja.
- To ty zapłacisz za to życiem - krzyknął jakiś świrus z tłumu
Padł strzał.Helena padła bezwładnie na ziemię.
---
- Więc mówisz,że przeżyje? - te słowa obiły się o uszy Helenie
Dziewczyna obudziła się i usiadła na kanapie na której leżała.Helena była słaba,ale na tyle silna by móc rozmawiać.W towarzystwie Ilony była brązowowłosa dziewczyna o czarnych,pustych oczach i pięknej urodzie.
- Co się stało? Długo spałam - spytałam
- Żyje - powiedziała brązowowłosa
- Kto to jest? - spytałam
- Boże ty żyjesz! Gdy zostałaś postrzelona ja z Katheriną przeniosłyśmy cię do domu,a wcześniej Katherina wykasowała całemu tłumowi pamięć.Ona jest świetna - powiedziała Ilona
- Czy ona jest ... - powieszałam i Katherina przerwała mi w połowie zdania
- Vampirem? Tak.Jestem Vampirzycą od 1788.Wy to pewnie od niedawna.Widać to - powiedziała Katherina - Powiesiłam się po tym jak zabito mojego chłopaka wampira.Wcześniej dał mi swoją krew,a ja się powiesiłam.Krew wampira ożywia umarłych i zmienia ich w wampira.Tak żyłam przez stulecia.Mogę zamieszkać z wami.Mogę was wiele nauczyć - zaproponowała Katherina
- Mnie przekonała - powiedziała Ilona - Dom jest też twój Hela. Możesz się nie zgodzić ... - powiedziała Ilona i jej przerwałam
- Nie.To twój dom jak ci to pasuje i masz do niej zaufanie to ja też - powiedziałam i poszłam spać
Rozdział X
Zamiary Katheriny
Gdy wstałam rano nikogo nie było.Na stole leżała jakaś książka.
- Co to? Hmm nie zaszkodzi poczytać - pomyślałam i otworzyłam książkę
To był pamiętnik.Pamiętnik Katheriny. Postanowiłam poczytać od ostatniego wpisu. Te dziewczyny są naprawdę silne.Tą Ilonę łatwo przeciągnę na naszą stronę,ale z tą Heleną będzie trudniej.Najwyżej ją zabijemy.Ważne jest by dzielić się siłą.Gdy ta Helena zginie otrzymam jej moc i będę jeszcze silniejsza.Ja i inne wampiry zawładniemy światem ludzi ...
W tym momencie przerwałam.Poczułam,że ktoś mnie obserwuje.To była ona.Wybiegła z sypialni i w jednej sekundzie była przy mnie.Nie dałam się.Uciekłam na dwór.Nagle poczułam,że pali mnie skóra.Był to piekielny ból.Przypomniałam sobie,że byłam postrzelona.
- Może moje ciało jeszcze się regeneruje - pomyślałam - Jeżeli zranię Katherinę i wystawię ją na słońce,to ona zginie.
Wróciłam do domu.Katherina już na mnie czekała.Gdy do mnie podbiegła wzięłam gwóźdź i wbiłam go jej w serce.Ona go szybko wyjęła i popędziła za mną.Wybiegłam na dwór.Spojrzałam na słońce którego promienie słoneczne sprawiały mi tak wielki ból.Katherinie też go sprawiały.Obok drzwi zobaczyłam wystraszoną Ilonę.Ostatnie spojrzenie na nią,potem na słońce i śmierć.Ona i ja.Razem.Na zawsze ... nieżywe.
Rozdział XI
Ta nowa
- Niee! - zaczęłam krzyczeć - Czemu? Czemu ona? - powiedziałam i uklęknęłam na ziemi - Znowu muszę to przeżyć! Dopiero co ją odzyskałam,a ona już umarła! Czemu - powiedziałam patrząc na ciało Heli
Nagle błysnęło jakieś światło.Już niej nie było.Katheriny też.Zaczęłam płakać.Pobiegłam do domu.Usiadłam na kanapie.Nagle rozległ się dźwięk dzwonek do drzwi.Podbiegłam do nich z myślą,że zobaczę Helę.Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam jakąś nieznaną mi dziewczynę.
- Witaj.Jest u cb Katherina? - spytała nieznajoma
- Proszę wejdź - powiedziałam
Czułam,że coś tu jest nie tak.Dziewczyna była blondynką o krótkich włosach.
- Powiedz skąd ją znasz - powiedziałam używając mocy przekonywania
- To nie zadziała - powiedziała nieznajoma,wykonała jakiś dziwny gest i nagle poleciałam kilka metrów dalej
- Co jest - spytałam
- To ja teraz zadaje pytania - powiedziała nieznajoma - Gdzie jest Katherina?
- Umarłam.Kim ty jesteś - spytałam
- Czarownicą - powiedziała dziewczyna - Jeżeli ona nie żyje to jestem wolna.Nie muszę już jej służyć.Dziękuje - powiedziała i uśmiechnęła się - Mogę coś dla cb zrobić.W końcu to dzięki tobie jej już nie ma
- I Heleny też nie ma - powiedziałam smutno
- Rozumem.Ty jesteś Ilona tak? - spytała
- Tak.Czy mogła byś coś zrobić by była z nami - spytałam
- Tak.Wpierw spróbujmy się z nią skontaktować
- Dobrze.A i jak ci na imię - spytałam
- Emily.Daj mi jakiś pamiętnik lub coś w tym stylu - powiedziała Emily
Pobiegłam po pamiętnik Heli
- Proszę - powiedziałam
- Teraz połóż ją na stole i pobiegnij po 2 świeczki,zapal je i połóż obok książki,a i pamiętaj zgaś wszystkie światła.Przy wywoływaniu Heli musi być ciemno.I tak już jest noc.
Zrobiłam co kazała Emily
- Co teraz? - spytałam
- Usiądźmy na krzesłach naprzeciwko siebie - powiedziała Emily
Zrobiłam co kazała.Emily zaczęła mówić coś do książki
- Czy jesteś z nami - spytała Emilyi otworzyła książkę
Nagle pojawił się napis: Tak
- To ty Heleno - spytała Emily Tak
- Dobrze to teraz zacznijmy wywoływanie - powiedziała Emily - Powtarzaj za mną: "Nadejdziesz prędkim krokiem
Trzy razy wezwany mym zaklęciem
Trzy razy wezwany tym płomieniem
Przyjdź na moje zawołanie Heleno
Przyjdź do mnie niezwłocznie"
Po tym zaklęciu zgasły świeczki,a potem wszystkie światła (.Nagle pojawił się snop światła i zobaczyłam Helenę.Wtedy zapalił się żyrandol.
- Jej ze mną nie było.Katherina żyje - wydusiła Hela i zemdlała
Rozdział XII
Zaczynają się kłopoty
- Helu.Helu wstawaj.Jesteś wśród żywych.No o budź się wreszcie - wrzasnęła Ilona
Helena wstała bardzo obolała,ale wstała.
- Niestety nie mogłyśmy cię przywrócić do żywych w twoim ciele.Na szczęście magia zrobiła swoje.Dała ci nowe ciało.Wyglądasz całkiem ładnie,ale ... - powiedziałem i nagle Hela mi przerwała
- Jestem człowiekiem! Całkiem ładnym człowiekiem - powiedziała Hela
Miała krótkie brązowe włosy,kręcone na końcach.Nie było grzywki.
- Mam nadzieję,że wiesz kim jestem - powiedziałam
- Tak.Jesteś Emily ta fajna kolesia która mi dała nowe życie.Ajj wszystko mnie boli - powiedziała Hela
- To może ja skoczę do apteki po Apap? - zaproponowałam
- Okej - powiedziała Hela
- Dobra to ja idę.A i jeszcze jedno.Przez najbliższe 3 dni próbuj unikać różnych zranień i zmiany w wampira.Mogło by to sprawić,że znowu będziesz duchem - powiedziałam i poszłam do apteki
Po godzinie wróciłam.
- Hejo.Słuchajcie miałam wizję! - oznajmiłam
- A jaką to? - spytała Ilona
- Widziałam chłopaka który mówił:
Oni się zbliżają.Musimy połączyć siły i zniszczyć je raz na zawsze - powiedziałam
- Widać,że bardzo przejęłaś się tą wizją - powiedziała Hela
- Bo wzięłaś z apteki Apap dla dzieci - odburknęła Hela
- O boże! Przepraszam pójdę jeszcze raz obie ... - powiedziałam i przerwałam
Nagle rozległ się dźwięk dzwona od drzwi.Przed drzwiami stał ten sam chłopak co w mojej wizji.
- Witaj.Mam nadzieję,że się mnie spodziewałaś - powiedział chłopak
- Wybacz,ale my się chyba nie znamy - powiedziałam
- No Emil nie mów,że mnie nie pamiętasz - powiedział chłopak
- Emil? Tak mówił na mnie mój przyjaciel z Salem ... Lucas.To ty! - wrzasnęłam
- No brawo.Przyszedłem tu by ci powiedzieć,ze oni się zbliżają - powiedział Lucas
- Kto - spytałam
- Wampiry.Samanta,Katherina i inne wampiry - powiedział Lucas i spojrzał się na Helę - Aaa doppelganger - wrzasnął Lucas
- Co? - spytałam
- Ona - powiedział wskazując na Helę - jest klonem Samanty! Samanta to taka zła wampirzyca.Silniejsza od Katheriny.A ona jest jej doppelgangerem.
- O matko! Co teraz? Kiedy oni przyjdą - spytałam
- Po zmroku - powiedział chłopak parząc na zegarek - To za sześć godzin.
Rozdział XIII
Stracone
- Gdzie i kiedy - spytałam
- W pobliskim parku - odpowiedział Lucas
- Idziemy - spytałam
- Tak - odpowiedzieli razem Hela,Emily i Lucas
Poszliśmy.Naszym oczom ukazał się widok 4 wampirów.Samantę,Katherinę i dwóch innych wampirów.
- No to do ataku.Tylko powiedźcie mi jak zabić wampira - powiedziałam
- Ohh to proste.Wystarczy ich ugryźć - odpowiedziała Emily
Hela schowała się za nami.Ja ugryzłam jednego z wampirów,a Emily i Lucas za pomogą jakiś czarów osłabili jednego z wampirów i on zemdlał.Potem pobiegliśmy do Katheriny.
- O widzę,że moja wiedźma zerwała łańcuchy - powiedziała Katherina
- Tak.I teraz cię zniszczymy - powiedziała Emily.
Ugryzłam Katherinę,ale nic jej się nie stało.Emily i Lucas sprawili,że Katherina zemdlała.Nagle usłyszałam krzyk Heli.Samanta dorwała ją.Emily i Lucas sprawili,że Katherina zemdlała.
- Doppelganger musi się podzielić ze mną krwią.Krew doppelgangera zawiera substancję która sprawia wampiry silniejszymi,więc trochę się napiję - powiedziała Samanta i ugryzła Helę.
Wtedy stało się nieszczęście.Dusza Heli wyrwała się z ciała - Hela umarła.
- Niee! - krzyknęłam
Do oczu napłynęły mi łzy.
- Musimy ją pomścić - powiedziała Emily do Lucasa
- Nawet wiem jak.Złap mnie za ręce i powtarzaj za mną: Zgiń wampirze obleśny
Zgiń wampirze cielesny
Dusza do ciała
Ciało do duszy
Niech ciało Heli się nie kruszy
- Na zawsze razem ? - spytała Emily
- Tak.Na zawsze razem - odpowiedział Lucas
Błysnęło nagle jakieś światło.Emily,Lucas i Samanta leżeli już umarli na ziemi.Hela nadal nie żyła.
- Nie Emily! Tylko nie ty! - wrzasnęłam
Komentarz
Ale innym może się podobać.
Imprezka
Po zakończeniu rozpoczęcia roku postanowiłam przejść się po mieście.Ilona dała mi adres naszego domu i się rozdzieliłyśmy.Po godzinie wróciłam do domu.Zastałam Ilonę i dwóch chłopaków tańczących po całym mieszkaniu.
- Ilona co się tu dzieje? Ilona! -zaczęłam wrzeszczeć
- Bawimy się! Cho też się dołącz.A no tak ty jeszcze nie piłaś krwi.Dam ci jej trochę - powiedziała i ugryzła jednego z chłopaków w rękę.
- Nie! Przestań to ich boli ... Ale ten zapach jest boski - powiedziałam
- A smak jeszcze lepszy.Spróbuj nie pożałujesz - powiedziała i jeden z chłopaków podszedł do mnie
- No może odrobinkę - powiedziałam i wgryzłam się w rękę tego chłopaka - Hmm jakie to dobre
- A nie mówiłam - powiedziała Ilona
Nie wiem czy to krew tak zadziałała,ale nagle wszyscy zaczęliśmy tańczyć po domu.Zrobiła się niezła impreza.Po 2 godzinach zabawy postanowiliśmy odpocząć.
- Hela.Mam pewną sprawę do załatwienia.Niedługo wracam,a i jak coś to nie zniszcz chaty i jeszcze jedno.Każdy zwykły wampir ma takie same moce.Na przykład szybkie bieganie, zmuszanie innych by robili to co każesz czyli jak ja na to mówię moc przekonywania no i takie tam inne.Zademonstruję ci teraz szybkie bieganie - powiedziała,pobiegła z prędkością światła i już jej nie było.
- No to pa ja się jeszcze trochę pobawię - powiedziałam i ugryzłam jednego z chłopaków
Po godzinie przybiegła Ilona.
- Helcia patrz co mam - powiedziała i pokazała mi jakiś soczek w kartoniku
- Yyy i co to ma być - spytałam
- Spróbuj - powiedziała
- Okej - powiedziałam i napiłam się soku - Hmm,ale to pyszne.Co to?
- Krew.Ukradłam ją ze szpitala i wlałam do kartonikach po soczkach - powiedziała Ilona
- A po co mi to - spytałam
- Do szkoły.Chyba w szkole nie będziemy zjadać nauczycieli - powiedziała dziewczyna
- A no tak.A co z chodzeniem w dzień? Nie spalimy się - spytałam
- Nie.Teraz po przemianie nic nam nie będzie,ale radzę nie siedzieć zbyt długo w pełnym słońcu - powiedziała Ilona i spojrzała się na chłopaków - Koniec imprezy! Hala teraz użyj mocy przekonywania.
- Ale jak - spytałam
- Spójrz się na nich.Wyobraź sobie,że jesteś w ich głowie - powiedziała Ilona
- Okej - powiedziałam i spojrzałam się na chłopaków.Na chwilę jakby zafalował mi się obraz
- Dobrze ci idzie teraz powiedz co mają zapomnieć - powiedziała dziewczyna
- Macie zapomnieć,że tu byliście.Zapomnijcie o tym co tu robiliście i zapomnijcie o naszym zachowaniu - powiedziałam jak w transie
- Teraz powiedz co mają pamiętać.Możesz powiedzieć nawet to co nigdy nie miało miejsca.
- Szliście przez parki i nagle się potknęliście.My was znaleźliśmy i zabrałyśmy do domu - powiedziałam.Wtedy obraz powtórnie zafalował
- Dzięki,że nam pomogłyście to narka dziewczyny - powiedzieli chłopacy i wszyli z naszego domu
- Brawo.Nieźle ci poszło jak na pierwszy raz.Teraz weź trochę ,,soczku" do pokoju i idź spać.Nie zapomnij wziąć ,,soczku" do szkoły.
- Okej,a gdzie mam pokój - spytałam
- Obok mojego.Jak coś to ś**** w trumnie albo na niej.Rób jak wolisz - powiedziała Ilona - idę spać pa.A i nie zapomnij napić się przed snem,bo będzie ci się źle spało.
- Aha dzięki - powiedziałam
Potem poszłam napić się troszkę ,,soczku" i poszłam do pokoju.Po kilku minutach zasnęłam.
C.D.N.
Po imprezowe szaleństwo
- Hej - powiedziałam do Ilony
- Jestem warriatką hi hi hi - wrzasnęła Ilona i wybiegła z domu
- Boże co ta wariatka znowu wymyśliła - powiedziałam i za nią pobiegłam
Ilona podbiegła do jakieś kolesi i zaczęła z nią gadać.Nagle Ilona ją ugryzła.Na oczach wszystkich! Po chwili Ilona pobiegła dalej i powtarzała ataki na ludzi.Za trzecim razem zauważyła to jakaś babcia i zadzwoniła na policję.Helena trzymała się od tej akcji z daleka.Ilonie nagle wróciły zmysły i razem z Heleną pobiegły do domu.
- Co ty zrobiłaś! Przez ciebie mamy kłopoty! - wrzasnęłam
- Prze...Przepraszam - powiedziała smutna Ilona
- Wyjdźcie z domu,bo zacznięmy strzelać - powiedział policjant
Wraz z Iloną wyszłyśmy z domu.Naszym oczom ukazał się tłum ludzi.Czując się winna za czyn Ilony postanowiłam działać.
- To nie jej wina! To nie ona to zrobiła ... Tylko ja.Zauroczyłam ją i to ja ją zmusiłam do tych ataków.Pokażę wam - powiedziałam i spojrzałam się w oczy jakieś staruszki - Teraz masz tańczyć - powiedziałam i babcia zaczęła tańczyć - To nie ej wina.Tylko moja.
- To ty zapłacisz za to życiem - krzyknął jakiś świrus z tłumu
Padł strzał.Helena padła bezwładnie na ziemię.
---
- Więc mówisz,że przeżyje? - te słowa obiły się o uszy Helenie
Dziewczyna obudziła się i usiadła na kanapie na której leżała.Helena była słaba,ale na tyle silna by móc rozmawiać.W towarzystwie Ilony była brązowowłosa dziewczyna o czarnych,pustych oczach i pięknej urodzie.
- Co się stało? Długo spałam - spytałam
- Żyje - powiedziała brązowowłosa
- Kto to jest? - spytałam
- Boże ty żyjesz! Gdy zostałaś postrzelona ja z Katheriną przeniosłyśmy cię do domu,a wcześniej Katherina wykasowała całemu tłumowi pamięć.Ona jest świetna - powiedziała Ilona
- Czy ona jest ... - powieszałam i Katherina przerwała mi w połowie zdania
- Vampirem? Tak.Jestem Vampirzycą od 1788.Wy to pewnie od niedawna.Widać to - powiedziała Katherina - Powiesiłam się po tym jak zabito mojego chłopaka wampira.Wcześniej dał mi swoją krew,a ja się powiesiłam.Krew wampira ożywia umarłych i zmienia ich w wampira.Tak żyłam przez stulecia.Mogę zamieszkać z wami.Mogę was wiele nauczyć - zaproponowała Katherina
- Mnie przekonała - powiedziała Ilona - Dom jest też twój Hela. Możesz się nie zgodzić ... - powiedziała Ilona i jej przerwałam
- Nie.To twój dom jak ci to pasuje i masz do niej zaufanie to ja też - powiedziałam i poszłam spać
C.D.N.
Zamiary Katheriny
Gdy wstałam rano nikogo nie było.Na stole leżała jakaś książka.
- Co to? Hmm nie zaszkodzi poczytać - pomyślałam i otworzyłam książkę
To był pamiętnik.Pamiętnik Katheriny. Postanowiłam poczytać od ostatniego wpisu.
Te dziewczyny są naprawdę silne.Tą Ilonę łatwo przeciągnę na naszą stronę,ale z tą Heleną będzie trudniej.Najwyżej ją zabijemy.Ważne jest by dzielić się siłą.Gdy ta Helena zginie otrzymam jej moc i będę jeszcze silniejsza.Ja i inne wampiry zawładniemy światem ludzi ...
W tym momencie przerwałam.Poczułam,że ktoś mnie obserwuje.To była ona.Wybiegła z sypialni i w jednej sekundzie była przy mnie.Nie dałam się.Uciekłam na dwór.Nagle poczułam,że pali mnie skóra.Był to piekielny ból.Przypomniałam sobie,że byłam postrzelona.
- Może moje ciało jeszcze się regeneruje - pomyślałam - Jeżeli zranię Katherinę i wystawię ją na słońce,to ona zginie.
Wróciłam do domu.Katherina już na mnie czekała.Gdy do mnie podbiegła wzięłam gwóźdź i wbiłam go jej w serce.Ona go szybko wyjęła i popędziła za mną.Wybiegłam na dwór.Spojrzałam na słońce którego promienie słoneczne sprawiały mi tak wielki ból.Katherinie też go sprawiały.Obok drzwi zobaczyłam wystraszoną Ilonę.Ostatnie spojrzenie na nią,potem na słońce i śmierć.Ona i ja.Razem.Na zawsze ... nieżywe.
C.D.N.
Ta nowa
- Niee! - zaczęłam krzyczeć - Czemu? Czemu ona? - powiedziałam i uklęknęłam na ziemi - Znowu muszę to przeżyć! Dopiero co ją odzyskałam,a ona już umarła! Czemu - powiedziałam patrząc na ciało Heli
Nagle błysnęło jakieś światło.Już niej nie było.Katheriny też.Zaczęłam płakać.Pobiegłam do domu.Usiadłam na kanapie.Nagle rozległ się dźwięk dzwonek do drzwi.Podbiegłam do nich z myślą,że zobaczę Helę.Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam jakąś nieznaną mi dziewczynę.
- Witaj.Jest u cb Katherina? - spytała nieznajoma
- Proszę wejdź - powiedziałam
Czułam,że coś tu jest nie tak.Dziewczyna była blondynką o krótkich włosach.
- Powiedz skąd ją znasz - powiedziałam używając mocy przekonywania
- To nie zadziała - powiedziała nieznajoma,wykonała jakiś dziwny gest i nagle poleciałam kilka metrów dalej
- Co jest - spytałam
- To ja teraz zadaje pytania - powiedziała nieznajoma - Gdzie jest Katherina?
- Umarłam.Kim ty jesteś - spytałam
- Czarownicą - powiedziała dziewczyna - Jeżeli ona nie żyje to jestem wolna.Nie muszę już jej służyć.Dziękuje - powiedziała i uśmiechnęła się - Mogę coś dla cb zrobić.W końcu to dzięki tobie jej już nie ma
- I Heleny też nie ma - powiedziałam smutno
- Rozumem.Ty jesteś Ilona tak? - spytała
- Tak.Czy mogła byś coś zrobić by była z nami - spytałam
- Tak.Wpierw spróbujmy się z nią skontaktować
- Dobrze.A i jak ci na imię - spytałam
- Emily.Daj mi jakiś pamiętnik lub coś w tym stylu - powiedziała Emily
Pobiegłam po pamiętnik Heli
- Proszę - powiedziałam
- Teraz połóż ją na stole i pobiegnij po 2 świeczki,zapal je i połóż obok książki,a i pamiętaj zgaś wszystkie światła.Przy wywoływaniu Heli musi być ciemno.I tak już jest noc.
Zrobiłam co kazała Emily
- Co teraz? - spytałam
- Usiądźmy na krzesłach naprzeciwko siebie - powiedziała Emily
Zrobiłam co kazała.Emily zaczęła mówić coś do książki
- Czy jesteś z nami - spytała Emilyi otworzyła książkę
Nagle pojawił się napis:
Tak
- To ty Heleno - spytała Emily
Tak
- Dobrze to teraz zacznijmy wywoływanie - powiedziała Emily - Powtarzaj za mną:
"Nadejdziesz prędkim krokiem
Trzy razy wezwany mym zaklęciem
Trzy razy wezwany tym płomieniem
Przyjdź na moje zawołanie Heleno
Przyjdź do mnie niezwłocznie"
Po tym zaklęciu zgasły świeczki,a potem wszystkie światła (.Nagle pojawił się snop światła i zobaczyłam Helenę.Wtedy zapalił się żyrandol.
- Jej ze mną nie było.Katherina żyje - wydusiła Hela i zemdlała
C.D.N.
Zaczynają się kłopoty
- Helu.Helu wstawaj.Jesteś wśród żywych.No o budź się wreszcie - wrzasnęła Ilona
Helena wstała bardzo obolała,ale wstała.
- Niestety nie mogłyśmy cię przywrócić do żywych w twoim ciele.Na szczęście magia zrobiła swoje.Dała ci nowe ciało.Wyglądasz całkiem ładnie,ale ... - powiedziałem i nagle Hela mi przerwała
- Jestem człowiekiem! Całkiem ładnym człowiekiem - powiedziała Hela
Miała krótkie brązowe włosy,kręcone na końcach.Nie było grzywki.
- Mam nadzieję,że wiesz kim jestem - powiedziałam
- Tak.Jesteś Emily ta fajna kolesia która mi dała nowe życie.Ajj wszystko mnie boli - powiedziała Hela
- To może ja skoczę do apteki po Apap? - zaproponowałam
- Okej - powiedziała Hela
- Dobra to ja idę.A i jeszcze jedno.Przez najbliższe 3 dni próbuj unikać różnych zranień i zmiany w wampira.Mogło by to sprawić,że znowu będziesz duchem - powiedziałam i poszłam do apteki
Po godzinie wróciłam.
- Hejo.Słuchajcie miałam wizję! - oznajmiłam
- A jaką to? - spytała Ilona
- Widziałam chłopaka który mówił:
Oni się zbliżają.Musimy połączyć siły i zniszczyć je raz na zawsze - powiedziałam
- Widać,że bardzo przejęłaś się tą wizją - powiedziała Hela
- Bo wzięłaś z apteki Apap dla dzieci - odburknęła Hela
- O boże! Przepraszam pójdę jeszcze raz obie ... - powiedziałam i przerwałam
Nagle rozległ się dźwięk dzwona od drzwi.Przed drzwiami stał ten sam chłopak co w mojej wizji.
- Witaj.Mam nadzieję,że się mnie spodziewałaś - powiedział chłopak
- Wybacz,ale my się chyba nie znamy - powiedziałam
- No Emil nie mów,że mnie nie pamiętasz - powiedział chłopak
- Emil? Tak mówił na mnie mój przyjaciel z Salem ... Lucas.To ty! - wrzasnęłam
- No brawo.Przyszedłem tu by ci powiedzieć,ze oni się zbliżają - powiedział Lucas
- Kto - spytałam
- Wampiry.Samanta,Katherina i inne wampiry - powiedział Lucas i spojrzał się na Helę - Aaa doppelganger - wrzasnął Lucas
- Co? - spytałam
- Ona - powiedział wskazując na Helę - jest klonem Samanty! Samanta to taka zła wampirzyca.Silniejsza od Katheriny.A ona jest jej doppelgangerem.
- O matko! Co teraz? Kiedy oni przyjdą - spytałam
- Po zmroku - powiedział chłopak parząc na zegarek - To za sześć godzin.
C.D.N.
Stracone
- Gdzie i kiedy - spytałam
- W pobliskim parku - odpowiedział Lucas
- Idziemy - spytałam
- Tak - odpowiedzieli razem Hela,Emily i Lucas
Poszliśmy.Naszym oczom ukazał się widok 4 wampirów.Samantę,Katherinę i dwóch innych wampirów.
- No to do ataku.Tylko powiedźcie mi jak zabić wampira - powiedziałam
- Ohh to proste.Wystarczy ich ugryźć - odpowiedziała Emily
Hela schowała się za nami.Ja ugryzłam jednego z wampirów,a Emily i Lucas za pomogą jakiś czarów osłabili jednego z wampirów i on zemdlał.Potem pobiegliśmy do Katheriny.
- O widzę,że moja wiedźma zerwała łańcuchy - powiedziała Katherina
- Tak.I teraz cię zniszczymy - powiedziała Emily.
Ugryzłam Katherinę,ale nic jej się nie stało.Emily i Lucas sprawili,że Katherina zemdlała.Nagle usłyszałam krzyk Heli.Samanta dorwała ją.Emily i Lucas sprawili,że Katherina zemdlała.
- Doppelganger musi się podzielić ze mną krwią.Krew doppelgangera zawiera substancję która sprawia wampiry silniejszymi,więc trochę się napiję - powiedziała Samanta i ugryzła Helę.
Wtedy stało się nieszczęście.Dusza Heli wyrwała się z ciała - Hela umarła.
- Niee! - krzyknęłam
Do oczu napłynęły mi łzy.
- Musimy ją pomścić - powiedziała Emily do Lucasa
- Nawet wiem jak.Złap mnie za ręce i powtarzaj za mną:
Zgiń wampirze obleśny
Zgiń wampirze cielesny
Dusza do ciała
Ciało do duszy
Niech ciało Heli się nie kruszy
- Na zawsze razem ? - spytała Emily
- Tak.Na zawsze razem - odpowiedział Lucas
Błysnęło nagle jakieś światło.Emily,Lucas i Samanta leżeli już umarli na ziemi.Hela nadal nie żyła.
- Nie Emily! Tylko nie ty! - wrzasnęłam
Koniec