Rozdział IV Przyłapana
Wstałam o świcie.Po chwili zobaczyłam smutną Ilonę.
- Coś się stało - zapytałam
- Nic,ale noga mnie boli - powiedziała
- Wybacz.Ja naprawdę nie chciałam.
- Wierzę ci ,ale jesteś niebezpieczna
- Wiem.Przepraszam - powiedziałam.Po tych słowach zapadła cisza
- Słuchaj wiedziałaś,że Papi,Aga i Wera zostały rozdzielone - powiedziała Ila
- Nie mów.Na serio - tak zaczęła się rozmowa
Po kilku godzinach zaszło słońce.Jak co noc zmieniłam się w wampira.
- Mniam Ilka jak ty smakowicie wyglądasz- powiedziałam
- Nie tylko nie to - powiedziała Ila
- Mniam zjem cię - powiedziałam.Wtedy Ilona zaczęła krzyczeć.
- Nie,Hela nie ! - wrzasnęła Ila.Wtedy zaczęłam ją gryźć.
Po chwili usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi,czyiś krzyk i nagle dostałam czymś ciężkim w głowę.Potem zdarzyło się coś co miało nigdy nie nastąpić.
- Masz prawo zachować milczenie.Wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie - powiedział Policjant
- Gdzie ja jestem - zapytałam
- W więzieniu.Wiemy kim jesteś.Jesteś Wampirem - powiedział Policjant
- Co z Iloną - zapytałam
- Jest w ciężkim stanie - powiedział Policjant
- Nie,to niemożliwe.
- Ależ możliwe.Podpiszesz się - powiedział Policjant wyciągając książkę ,,Zmierzch" z kieszeni
- No dobra - wzięłam długopis od Policjanta i się podpisałam
- Dzięki.Moja córka zawsze chciała by prawdziwy wampir podpisał się jej.
- Ile osób wie o tym - zapytałam
- O czym - spytał Policjant
- O ataku na Ilonę - powiedziałam
- Cały świat o tym trąbi.W telewizji,w radiu,w gazetach,w necie,wszędzie
- Co będzie ze mną - spytałam
- Jeszcze nie wiemy.Zależy czy dziewczyna przeżyje - po tych słowach do Policjanta przyszedł drugi Policjant i zaczęli do siebie szeptać.Po chwili ten drugi Policjant wyszedł.
- Przykro mi twoja koleżanka nie żyje - Powiedział Policjant
- Nie tylko nie Ila.Nie ona.Ona ... ona ... co ja zrobiłam - powiedziałam i zaczęłam płakać.
- Na necie jest sonda która ma pytanie co mamy z tobą zrobić.Są trzy odpowiedzi.Jedna spalić,druga uwolnić,trzecia dożywocie.
- Jestem gotowa zginąć za mój czyn powiedziałam.Do kiedy trwa ta sonda?
- Do godziny 16 - powiedział Policjant
- A jest ...
- 14 - powiedział Policjant.
- Czyli zostały mi dwie godziny życia - powiedziałam
- Jeszcze nie znamy wyników ...
- Czy Pan myśli,że będą głosować za uwolnieniem - spytałam
- Chyba nie - powiedział Policjant
- Mogę ją zobaczyć - spytałam
- Kogo - spytał Policjant
- Ilonę - powiedziałam
- Nie - powiedział Policjant
- Proszę.Chce ją zobaczyć po raz ostatni - powiedziałam
- Dobrze - powiedział Policjant i zaprowadził mnie do kostnicy w której leżała Ila.
- Ilona przepraszam.Ja nie chciałam.Wybacz mi - powiedziałam i zaczęłam płakać.
Mijały godziny,a ja nadal przy niej byłam.Podszedł do mnie Policjant i powiedział:
- Zdecydowano cię spalić.Jesteś gotowa - spytał
- Tak jestem.
Zaprowadzono mnie do palącego stosu.Po chwili się w nim znalazłam.I zdarzyło się coś co naprawdę mnie zdziwiło,ale o tym w następnym rozdziale.
Rozdział V Stary dzień,nowa szansa I zdarzyło się coś co naprawdę mnie zdziwiło ...
Po chwili obudziłam się na ziemi usłyszałam szczekanie psa. Rozewrzałam się dookoła i zobaczyłam,że jestem w parku w tym w którym zostałam zmieniona w wampirzycę.Wtedy złapałam się za zęby i zobaczyłam,że mam te ,,Wampirze".Wzięłam na ręce psa.Pobiegłam do domu.W progu zastałam tatę.
- Gdzie ty byłaś!? - zapytał tata - Już chciałem zgłosić zaginięcie.
- No nie znowu to samo ... Historia lubi się powtarzać - pomyślałam
- Z Marley'em na spacerze - powiedziałam
- Tak długo? - spytał tata
- Ile mnie nie było? - spytałam
- 3 godziny.Jak to wytłumaczysz?
- Znalazłam patyk i bawiłam się nim z Marley'em.Straciłam poczucie czasu.Przepraszam.
- Nic się nie stało.
Poszłam do pokoju.
- Nic nie zjesz? - zapytała mama
- Nie.Jadłam przed wyjściem - skłamałam i weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi.
Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam coś dziwnego.Na stole leżały dwie butelki z jakimiś napojami.Jeden z narysowanym przekreślonym wampirem,a drugi tylko z narysowanym wampirem.Byłam bardzo zmęczona więc poszłam spać.Martwić się tym będę jutro.
Następnego dnia ...
Obudziłam się o 14.Zobaczyłam,że w kuchni jest remont.
- Hej co się tu dzieje - spytałam
- Remontujemy dom,ty idź do Ilony.Będziesz tam 4 dni i 3 noce - powiedział tata
- Ok. to ja się pakuję i idę.
Poszłam do pokoju spakowałam się i do torby włożyłam dwie butelki ze stołu.Gdy przyszłam do Ilony zaczęłam jej opowiadać o tym co stało się w tym ,,niby śnie" ,ale o tym w następnym rozdziale.
Rozdział VI
Sekrety i wybory
Zaczęła się rozmowa o wampirach.Przez cały czas Ilona słuchała mnie z uwagą
- I tak trafiłam do cb.
- A co z fiolkami?
- Mam je w torbie,a co?
- Musze ci o czymś powiedzieć ...
Dalsza część rozdziału VI Sekrety i wybory - Muszę ci o czymś powiedzieć ...
- Słucham - powiedziałam
- Też byłam wampirzycą -powiedziała Ilona
- Że co proszę? Opowiadaj!
- Gdy miałam 6 lat złapał mnie wampir.Karmił się mną.W końcu przemienił w wampira.Za to został ukarany - został zabity,a na mnie rzucono klątwę.
- Jaką klątwę? Opowiadaj! - powiedziałam z ekscytacją
- Klątwa polegała na tym,że jeśli chcę być wampirem muszę się zmienić nie przez ugryzienie i z własnej woli.
- Chyba wiem co zrobię - powiedziałam
- Co?
- Wypijemy płyn przemieniający w wampira.Każda połowę płynu ...
- I dzięki temu obydwie będziemy wampirzycami! - krzyknęła Ilona
- Tak.Ty pierwsza.
Po chwili Ilona piła płyn.Po niej ja.Po chwili leżałyśmy nieprzytomne na ziemi.
Gdy się obudziłam byłam w ciasnym,ciemnym pomieszczeniu.Nie wiedziałam jakim cudem tu jestem,ani co się stało wiedziałam,że muszę wyjść.Zaczęłam kopać sufit pomieszczenia.Nagle coś otworzyło wieko i zobaczyłam Ilonę.Nie tą co znałam inną.Miała paznokcie na ok. 40 cm i długie czarne włosy do kolan,bladą skórę, czarne oczy i starszą.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem - spytałam
- Nie wiesz? - spytała Ilona i wskazała na coś za mną.
Gdy się odwróciłam zamarłam.Zobaczyłam tabliczkę z napisem:
Helena Sashake*
urodzona 05.10.1997
umarła 01.09.2010
- Tt...to niemożliwe - powiedziałam
- A jednak.Wypijając miksturę umarłyśmy i przez pewien czas nasze ciała przechodziły transformację w wampira.My nie żyjemy Helu - powiedziała Ilona
- A nasz wygląd czemu jest taki? - spytałam
- Ludziom po śmierci rosną włosy i paznokcie oraz ich ciała rosną - odpowiedziała Ilona
- A czemu masz czarne włosy? - spytałam
- Raczej.Czemu my mamy czarne włosy? Bo wampiry mają czarne włosy.Ty też taka jesteś jak ja.
- A który to rok? - spytałam
- 2022 Zanim cię wyciągnęłam spytałam grabarza - powiedziała oblizują usta
- Nie.Co naprawdę mu zrobiłaś? - spytałam
- Miałam wielkie pragnienie.I trochę za mocno ugryzłam - wydusiła Ilona - Moja transformacja się skończyła,bo już piłam ... sama wiesz co.Ty też spróbuj.
- Nie,nie zrobię tego.
- Zobaczymy
- A powiesz mi kto jest teraz prezydentem?
- W USA Lady GaGa,a w Polsce Doda.
- Nie no świat powariował - powiedziałam
- Może.Musimy wmieszać się w tłum być normalne.
- Ile mamy lat na oko i jak chcesz byśmy były normalne skoro nawet dowodu tożsamości nie mamy.
- Na oko mamy 16 lat i ja mam już rozwiniętą moc przekonywania.
- Na czym ona polega?
- Lampię się w oczy człowieka i rozkazuje mu co ma robić,a on to robi.
- Od jakiego czasu jesteś na ziemi?
- Od 3 dni.Nawet kupiłam mieszkanie.Spodoba ci się.To stare mieszkanie na pobrzeżach miasta zbudowane w stylu Goth.
- Ile zapłaciłaś za niego? - spytała
- Przecież ci mówiłam,że mam dar przekonywania i dostałam go za darmo.I mamy dowody tożsamości i zapisałam nas do Technikum Fotograficznego.I dziś mamy rozpoczęcie roku szkolnego i musimy się spieszyć- powiedziała Ilona i wyciągnęła z krzaków taką s.u.k.i.e.n.k.ę dla mnie:
I taką dla siebie:
- No to ubieramy się - powiedziałam i ubrałam się w s.u.k.i.e.n.k.ę,Ilona też.
- No to biegnijmy,bo się spóźnimy.
Następna będzie w piątek.Zdradzę wam,że w następnym rozdziale dziewczyny dowiadują się o tym kto jeszcze wypił płyn w fiolce oraz dowiadują się dokładniej co się jeszcze zmieniło.
Komentarz
Przyłapana
Wstałam o świcie.Po chwili zobaczyłam smutną Ilonę.
- Coś się stało - zapytałam
- Nic,ale noga mnie boli - powiedziała
- Wybacz.Ja naprawdę nie chciałam.
- Wierzę ci ,ale jesteś niebezpieczna
- Wiem.Przepraszam - powiedziałam.Po tych słowach zapadła cisza
- Słuchaj wiedziałaś,że Papi,Aga i Wera zostały rozdzielone - powiedziała Ila
- Nie mów.Na serio - tak zaczęła się rozmowa
Po kilku godzinach zaszło słońce.Jak co noc zmieniłam się w wampira.
- Mniam Ilka jak ty smakowicie wyglądasz- powiedziałam
- Nie tylko nie to - powiedziała Ila
- Mniam zjem cię - powiedziałam.Wtedy Ilona zaczęła krzyczeć.
- Nie,Hela nie ! - wrzasnęła Ila.Wtedy zaczęłam ją gryźć.
Po chwili usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi,czyiś krzyk i nagle dostałam czymś ciężkim w głowę.Potem zdarzyło się coś co miało nigdy nie nastąpić.
- Masz prawo zachować milczenie.Wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie - powiedział Policjant
- Gdzie ja jestem - zapytałam
- W więzieniu.Wiemy kim jesteś.Jesteś Wampirem - powiedział Policjant
- Co z Iloną - zapytałam
- Jest w ciężkim stanie - powiedział Policjant
- Nie,to niemożliwe.
- Ależ możliwe.Podpiszesz się - powiedział Policjant wyciągając książkę ,,Zmierzch" z kieszeni
- No dobra - wzięłam długopis od Policjanta i się podpisałam
- Dzięki.Moja córka zawsze chciała by prawdziwy wampir podpisał się jej.
- Ile osób wie o tym - zapytałam
- O czym - spytał Policjant
- O ataku na Ilonę - powiedziałam
- Cały świat o tym trąbi.W telewizji,w radiu,w gazetach,w necie,wszędzie
- Co będzie ze mną - spytałam
- Jeszcze nie wiemy.Zależy czy dziewczyna przeżyje - po tych słowach do Policjanta przyszedł drugi Policjant i zaczęli do siebie szeptać.Po chwili ten drugi Policjant wyszedł.
- Przykro mi twoja koleżanka nie żyje - Powiedział Policjant
- Nie tylko nie Ila.Nie ona.Ona ... ona ... co ja zrobiłam - powiedziałam i zaczęłam płakać.
- Na necie jest sonda która ma pytanie co mamy z tobą zrobić.Są trzy odpowiedzi.Jedna spalić,druga uwolnić,trzecia dożywocie.
- Jestem gotowa zginąć za mój czyn powiedziałam.Do kiedy trwa ta sonda?
- Do godziny 16 - powiedział Policjant
- A jest ...
- 14 - powiedział Policjant.
- Czyli zostały mi dwie godziny życia - powiedziałam
- Jeszcze nie znamy wyników ...
- Czy Pan myśli,że będą głosować za uwolnieniem - spytałam
- Chyba nie - powiedział Policjant
- Mogę ją zobaczyć - spytałam
- Kogo - spytał Policjant
- Ilonę - powiedziałam
- Nie - powiedział Policjant
- Proszę.Chce ją zobaczyć po raz ostatni - powiedziałam
- Dobrze - powiedział Policjant i zaprowadził mnie do kostnicy w której leżała Ila.
- Ilona przepraszam.Ja nie chciałam.Wybacz mi - powiedziałam i zaczęłam płakać.
Mijały godziny,a ja nadal przy niej byłam.Podszedł do mnie Policjant i powiedział:
- Zdecydowano cię spalić.Jesteś gotowa - spytał
- Tak jestem.
Zaprowadzono mnie do palącego stosu.Po chwili się w nim znalazłam.I zdarzyło się coś co naprawdę mnie zdziwiło,ale o tym w następnym rozdziale.
C.D.N
Stary dzień,nowa szansa
I zdarzyło się coś co naprawdę mnie zdziwiło ...
Po chwili obudziłam się na ziemi usłyszałam szczekanie psa. Rozewrzałam się dookoła i zobaczyłam,że jestem w parku w tym w którym zostałam zmieniona w wampirzycę.Wtedy złapałam się za zęby i zobaczyłam,że mam te ,,Wampirze".Wzięłam na ręce psa.Pobiegłam do domu.W progu zastałam tatę.
- Gdzie ty byłaś!? - zapytał tata - Już chciałem zgłosić zaginięcie.
- No nie znowu to samo ... Historia lubi się powtarzać - pomyślałam
- Z Marley'em na spacerze - powiedziałam
- Tak długo? - spytał tata
- Ile mnie nie było? - spytałam
- 3 godziny.Jak to wytłumaczysz?
- Znalazłam patyk i bawiłam się nim z Marley'em.Straciłam poczucie czasu.Przepraszam.
- Nic się nie stało.
Poszłam do pokoju.
- Nic nie zjesz? - zapytała mama
- Nie.Jadłam przed wyjściem - skłamałam i weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi.
Gdy weszłam do pokoju zobaczyłam coś dziwnego.Na stole leżały dwie butelki z jakimiś napojami.Jeden z narysowanym przekreślonym wampirem,a drugi tylko z narysowanym wampirem.Byłam bardzo zmęczona więc poszłam spać.Martwić się tym będę jutro.
Następnego dnia ...
Obudziłam się o 14.Zobaczyłam,że w kuchni jest remont.
- Hej co się tu dzieje - spytałam
- Remontujemy dom,ty idź do Ilony.Będziesz tam 4 dni i 3 noce - powiedział tata
- Ok. to ja się pakuję i idę.
Poszłam do pokoju spakowałam się i do torby włożyłam dwie butelki ze stołu.Gdy przyszłam do Ilony zaczęłam jej opowiadać o tym co stało się w tym ,,niby śnie" ,ale o tym w następnym rozdziale.
C.D.N
Sekrety i wybory
Zaczęła się rozmowa o wampirach.Przez cały czas Ilona słuchała mnie z uwagą
- I tak trafiłam do cb.
- A co z fiolkami?
- Mam je w torbie,a co?
- Musze ci o czymś powiedzieć ...
- Muszę ci o czymś powiedzieć ...
- Słucham - powiedziałam
- Też byłam wampirzycą -powiedziała Ilona
- Że co proszę? Opowiadaj!
- Gdy miałam 6 lat złapał mnie wampir.Karmił się mną.W końcu przemienił w wampira.Za to został ukarany - został zabity,a na mnie rzucono klątwę.
- Jaką klątwę? Opowiadaj! - powiedziałam z ekscytacją
- Klątwa polegała na tym,że jeśli chcę być wampirem muszę się zmienić nie przez ugryzienie i z własnej woli.
- Chyba wiem co zrobię - powiedziałam
- Co?
- Wypijemy płyn przemieniający w wampira.Każda połowę płynu ...
- I dzięki temu obydwie będziemy wampirzycami! - krzyknęła Ilona
- Tak.Ty pierwsza.
Po chwili Ilona piła płyn.Po niej ja.Po chwili leżałyśmy nieprzytomne na ziemi.
C.D.N
Po Śmierci
Gdy się obudziłam byłam w ciasnym,ciemnym pomieszczeniu.Nie wiedziałam jakim cudem tu jestem,ani co się stało wiedziałam,że muszę wyjść.Zaczęłam kopać sufit pomieszczenia.Nagle coś otworzyło wieko i zobaczyłam Ilonę.Nie tą co znałam inną.Miała paznokcie na ok. 40 cm i długie czarne włosy do kolan,bladą skórę, czarne oczy i starszą.
- Co się dzieje? Gdzie ja jestem - spytałam
- Nie wiesz? - spytała Ilona i wskazała na coś za mną.
Gdy się odwróciłam zamarłam.Zobaczyłam tabliczkę z napisem:
Helena Sashake*
urodzona 05.10.1997
umarła 01.09.2010
- Tt...to niemożliwe - powiedziałam
- A jednak.Wypijając miksturę umarłyśmy i przez pewien czas nasze ciała przechodziły transformację w wampira.My nie żyjemy Helu - powiedziała Ilona
- A nasz wygląd czemu jest taki? - spytałam
- Ludziom po śmierci rosną włosy i paznokcie oraz ich ciała rosną - odpowiedziała Ilona
- A czemu masz czarne włosy? - spytałam
- Raczej.Czemu my mamy czarne włosy? Bo wampiry mają czarne włosy.Ty też taka jesteś jak ja.
- A który to rok? - spytałam
- 2022 Zanim cię wyciągnęłam spytałam grabarza - powiedziała oblizują usta
- Nie.Co naprawdę mu zrobiłaś? - spytałam
- Miałam wielkie pragnienie.I trochę za mocno ugryzłam - wydusiła Ilona - Moja transformacja się skończyła,bo już piłam ... sama wiesz co.Ty też spróbuj.
- Nie,nie zrobię tego.
- Zobaczymy
- A powiesz mi kto jest teraz prezydentem?
- W USA Lady GaGa,a w Polsce Doda.
- Nie no świat powariował - powiedziałam
- Może.Musimy wmieszać się w tłum być normalne.
- Ile mamy lat na oko i jak chcesz byśmy były normalne skoro nawet dowodu tożsamości nie mamy.
- Na oko mamy 16 lat i ja mam już rozwiniętą moc przekonywania.
- Na czym ona polega?
- Lampię się w oczy człowieka i rozkazuje mu co ma robić,a on to robi.
- Od jakiego czasu jesteś na ziemi?
- Od 3 dni.Nawet kupiłam mieszkanie.Spodoba ci się.To stare mieszkanie na pobrzeżach miasta zbudowane w stylu Goth.
- Ile zapłaciłaś za niego? - spytała
- Przecież ci mówiłam,że mam dar przekonywania i dostałam go za darmo.I mamy dowody tożsamości i zapisałam nas do Technikum Fotograficznego.I dziś mamy rozpoczęcie roku szkolnego i musimy się spieszyć- powiedziała Ilona i wyciągnęła z krzaków taką s.u.k.i.e.n.k.ę dla mnie:
I taką dla siebie:
- No to ubieramy się - powiedziałam i ubrałam się w s.u.k.i.e.n.k.ę,Ilona też.
- No to biegnijmy,bo się spóźnimy.
C.D.N.