Ja z resztą też mam koszmary z panią od matmy. Jeny, ale w każdym śnie mnie goni i mówi (sorry, krzyczy XD) albo "Dlaczego nie odrobiłeś pracy domowej?", albo "Znowu trója ze sprawdzianu! Nie zdasz!". I to mnie dziwi. Jak można z tróją z matmy nie zdać :?
Ja z resztą też mam koszmary z panią od matmy. Jeny, ale w każdym śnie mnie goni i mówi (sorry, krzyczy XD) albo "Dlaczego nie odrobiłeś pracy domowej?", albo "Znowu trója ze sprawdzianu! Nie zdasz!". I to mnie dziwi. Jak można z tróją z matmy nie zdać :?
Pomimo pozorów nauczyciele od matmy są dziiiwni
Moja pani od matematyki jest fajna. Lubię ją.
Edit: I te sny o niej to nie koszmary. Zwykle w tych snach coś do mnie mówi (czasem odpowiadam), albo po prostu w nich jest i nic szczególnego nie robi.
Nie chciałbym się z tobą kłócić ale moja pani od matmy to koszmar. Na dziś zadała nam 20 zadań. Więc chyba jest trochę... bardzo surowa
Edit:
Ale żeby nie było przypomniał mi się sen. Brrrr... Nie zgadniecie kto w nim był. Wkleję tu jego portret. Kto odgadnie pierwszy kto to daję mu snickersa
Dobra, wracając do tego snu to gdy on mnie gonił, zawsze, ale to ZAWSZE chowałem się pod takim mostem, a gdy jego nie było to zawsze się znajdywał. Jej. Ja to jednak jestem trochę dziwny
P.S. Z czego mam się odchudzać? Z mojej skóry i kości.
Albo na diecie, albo nie lubi Snickersów... Halo!
Ej, ale dlaczego ******* nie na temat? To temat o snach... Ale dobra mi nic się nie
będzie śnić. Chyba.
Mi się śnili moi rodzice i pani do matematyki (znowu...). Siedzieliśmy w sali od matematyki i rozmawialiśmy.
Moja koleżanka powiedziała, że miała dziwny sen w którym był m.in. ptak z głową pani od matematyki. Nazwała to "Martodaktyl" (od imienia pani). Mówiła, że byłam też ja w jakichś dziwnych butach i dwie nauczycielki wychodzące spod ziemi. Jeśli nie zmyślała to ma niezłe sny.
Komentarz
Pomimo pozorów nauczyciele od matmy są dziiiwni
Moja pani od matematyki jest fajna. Lubię ją.
Edit: I te sny o niej to nie koszmary. Zwykle w tych snach coś do mnie mówi (czasem odpowiadam), albo po prostu w nich jest i nic szczególnego nie robi.
Edit:
Ale żeby nie było przypomniał mi się sen. Brrrr... Nie zgadniecie kto w nim był. Wkleję tu jego portret. Kto odgadnie pierwszy kto to daję mu snickersa
Dobra, wracając do tego snu to gdy on mnie gonił, zawsze, ale to ZAWSZE chowałem się pod takim mostem, a gdy jego nie było to zawsze się znajdywał. Jej. Ja to jednak jestem trochę dziwny
Dlaczego miałbyś się ze mną kłócić? Nawet nie ma o co. Chyba nie mamy tej samej pani od matematyki, co?
Yeah! Brawo w nagrodę dostaniesz całe pudło! Tylko jedz przed snem to będziesz miał koszmary i o nich tu opowiesz! Oto nagroda:
- Blee.To są słodycze.Blee.Wole zjeść pomarańczę.
P.S. Z czego mam się odchudzać? Z mojej skóry i kości.
Albo na diecie, albo nie lubi Snickersów... Halo!
Ej, ale dlaczego ******* nie na temat? To temat o snach... Ale dobra mi nic się nie
będzie śnić. Chyba.
Moja koleżanka powiedziała, że miała dziwny sen w którym był m.in. ptak z głową pani od matematyki. Nazwała to "Martodaktyl" (od imienia pani). Mówiła, że byłam też ja w jakichś dziwnych butach i dwie nauczycielki wychodzące spod ziemi. Jeśli nie zmyślała to ma niezłe sny.
Galg mi się oświadczył o.O
Co do gadania przez sen...
Galonger!Ty nie wdzięczniku!
AAAA!!!xD
Lunatykowanie
Galonger!Już ja ci dam!
Max!Gdzie moja kawa?!
Ale nie przejmujcie się! Sny,to tylko sny! Mi się śniło że dyrektor mojej szkoły był Galongerem!
Niezły sen
Ale czemu?xD