Mama do Jasia:
-Jasiu, daję ci pieniądze, idź i kup mięso na obiad.
No to Jasiu idzie, jednak po drodze zobaczył sklep z zabawkami i wydał wszystko na zabawki. Po wyjściu przypomniał sobie, że miał kupić mięso. Poszedł na cmentarz, otworzył mogiłę, wyrwał nieboszczykowi pośladek i zadowolony idzie do domu. W domu, mama gotuje obiad z na tym "mięsie", nagle ktoś dzwoni do drzwi
-Jasiu otwórz-mówi mama.
Jasiu otwiera, w drzwiach stoi ten sam nieboszczyk, któremu Jasiu wyrwał pośladek. nieboszczyk mówi:
-Dajcie zupy z mojej d**y!!!
1.-Na jakiej ulicy mieszkasz?
-Małej.
-To ty na ulicy mieszkasz?!Nie wiedziałam.
2. Nauczycielka pyta Gosię:
-Jakie znasz warzywa?
-Marchewka...
-Gosiu nie mówi się marchewka tylko marchew.
-Aha no to pietrusz.
3. Czemu koło sklepów mediamarkt nie budują teatrów? Motto tego sklepu to: Nie rób sceny liczą się ceny!
Ja znam taki:
Jasiu przychodzi do domu z koszem jabłek, mama się pyta:
-Jasiu skąd masz te jabłka?
-Od sąsiada
-A sąsiad o tym wie?
-Tak, przecież mnie gonił.
Ja mam dwa o Lechu, Czechu i Rusie
1. Lech, Czech i Rus zakładają się, że zrzucą kamienie z wielkiej góry. Ten, kogo kamień poczyni najmniej szkód wygrywa. Rzuca Rus- jakiś pan krzyczy, że mu zgniotło żonę, rzuca Czech- jakaś pani krzyczy, że jej zgniotło dziecko. Rzuca Lech- babcia się śmieje. Więc pyta się jej : - Babciu, dlaczego się śmiejesz? - A babcia na to: - Bo jak dziadek pierdnął, to stodoła wyleciała w powietrze.
2. Lech, Czech i Rus zakładają się, że wejdą do jaskini pełnej komarów, wygrywa ten, kto będzie miał najmniej ukąszeń. Wchodzi Czech- cały w ukąszeniach, pojechał do szpitala. Wchodzi Rus- cały w ukąszeniach, pojechał do szpitala. Wchodzi Lech- ANI JEDNEGO UKĄSZENIA. Rus i Czech pytają się go: -Jak ty żeś to zrobił? - A on na to: - No, bo zabiłem jednego, a reszta poszła na pogrzeb.
I znam jeszcze jeden o Jasiu:
Pani na przyrodzie pyta się Jasia : "co wiesz o jaskółkach?" , a Jaś na to: "To bardzo mądre ptaki, odlatują, kiedy rozpoczyna się rok szkolny".
Komentarz
-Stary,nie ogarniam tej kuwety.
Idą dwa niedźwiedzie polarne przez pustynie.Jeden mówi:
-Zobacz jak tu było ślisko.Tyle piachu nasypali.
Piosenkarka-Moje auto?!
Fanka-Nie autograf!
Piosenkarka-Po co ci mój grafik?
Gdy połamiesz wszystkie kości ości dostarczą ci radości!
-Jasiu, daję ci pieniądze, idź i kup mięso na obiad.
No to Jasiu idzie, jednak po drodze zobaczył sklep z zabawkami i wydał wszystko na zabawki. Po wyjściu przypomniał sobie, że miał kupić mięso. Poszedł na cmentarz, otworzył mogiłę, wyrwał nieboszczykowi pośladek i zadowolony idzie do domu. W domu, mama gotuje obiad z na tym "mięsie", nagle ktoś dzwoni do drzwi
-Jasiu otwórz-mówi mama.
Jasiu otwiera, w drzwiach stoi ten sam nieboszczyk, któremu Jasiu wyrwał pośladek. nieboszczyk mówi:
-Dajcie zupy z mojej d**y!!!
-Panie doktorze mój mąż jest wampirem.
-A pytała go pani.
-Nie śpimy w osobnych trumnach.
-Małej.
-To ty na ulicy mieszkasz?!Nie wiedziałam.
2. Nauczycielka pyta Gosię:
-Jakie znasz warzywa?
-Marchewka...
-Gosiu nie mówi się marchewka tylko marchew.
-Aha no to pietrusz.
3. Czemu koło sklepów mediamarkt nie budują teatrów? Motto tego sklepu to: Nie rób sceny liczą się ceny!
Jasiu przychodzi do domu z koszem jabłek, mama się pyta:
-Jasiu skąd masz te jabłka?
-Od sąsiada
-A sąsiad o tym wie?
-Tak, przecież mnie gonił.
1. Lech, Czech i Rus zakładają się, że zrzucą kamienie z wielkiej góry. Ten, kogo kamień poczyni najmniej szkód wygrywa. Rzuca Rus- jakiś pan krzyczy, że mu zgniotło żonę, rzuca Czech- jakaś pani krzyczy, że jej zgniotło dziecko. Rzuca Lech- babcia się śmieje. Więc pyta się jej : - Babciu, dlaczego się śmiejesz? - A babcia na to: - Bo jak dziadek pierdnął, to stodoła wyleciała w powietrze.
2. Lech, Czech i Rus zakładają się, że wejdą do jaskini pełnej komarów, wygrywa ten, kto będzie miał najmniej ukąszeń. Wchodzi Czech- cały w ukąszeniach, pojechał do szpitala. Wchodzi Rus- cały w ukąszeniach, pojechał do szpitala. Wchodzi Lech- ANI JEDNEGO UKĄSZENIA. Rus i Czech pytają się go: -Jak ty żeś to zrobił? - A on na to: - No, bo zabiłem jednego, a reszta poszła na pogrzeb.
I znam jeszcze jeden o Jasiu:
Pani na przyrodzie pyta się Jasia : "co wiesz o jaskółkach?" , a Jaś na to: "To bardzo mądre ptaki, odlatują, kiedy rozpoczyna się rok szkolny".