Witam w klubie, Galonger. A teraz kawał:
Mama pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
Jaś:
- Mamo, a czy ty byś chciała kolegować się z kimś, kto pali, pije i przeklina?
Mama:
- Nie, Jasiu.
- Kaziu też nie chce.
ja mam taki
Mama pyta tatę
-jak mam sie ubrac do teatru
-szybko
albo
Nauczyciel geografi pyta jasia
-jasiu czemu sie spóżnilesz na lekcje
-bo mylem rece i uszy
odpowiada jaś
-ale proszę pana to się już nigdy nie powturzy
Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rusek.
Założyli się o to, kto pokaże coś efektywniejszego.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi 10 sek. i zgaście światło.
Po 10 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi 5 sek. i zgaście światło.
Po 5 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu się okazuje, ze wszyscy mają pozawiązywane sznurówki.
Polak mówi:
- Dajcie mi 1 sek. i zgaście światło.
Po 1 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie, koniec jazdy, ktoś ukradł lokomotywę...
Jedzie samochodem staruszek i widzi przy drodze młodą kobietę. Miniówa, krótka bluzka - wiadomo o co chodzi. Staruszek podjeżdża.
-Podwieźć Cię?
-Nie, po dwieście pięćdziesiąt.
Ja rozumiem, tylko jedno pytanie, po co jeszcze jeden taki temat, a aby offtopu nie było:
Jasio przeklina w szkole, więc pani mówi, aby wszyscy wyszli z klasy, jak powie coś brzydkiego. Wtedy jaś przybiega:
-Hej **** burdel otwierają
Wszyscy wychodzą
-Ale dopiero fundamenty kładą.
Przychodzi jegomość do restauracji i prosi kelnera:
- Poproszę jedno jajko na twardo, ale tak abym nie mógł go ugryźć, jednego tosta nie dopieczonego, drugiego spalonego na węgiel, kawę zimną i ze starą śmietaną.
- No wie pan to bardzo trudne zamówienie - odpowiada kelner
- A wczoraj się wam k****a udało!!!
NAUCZYCIEL ODDAJE JASIOWI KLASÓWKĘ.ZAMIAST OCENY NAPISAŁ ******.
JAŚ SPOJRZAŁ NA KARTKĘ,POTEM NA NAUCZYCIELA I MÓWI:
-ALE PAN JEST ROZTARGNIONY.MIAŁ PAN WYSTAWIĆ OCENĘ,A NIE PODPISYWAĆ SIĘ
Niezłe Bozena
A ja mam coś takiego:
W przedziale pociągu siedzi matka z dzieckiem i jakiś mężczyzna.
Po jakimś czasie syn pyta mężczyzne
-Ma pan żonę?
-Nie.
-A ma pan samochód?
-Tak.
- A dużo pan zarabia?
-Tak.
Mamo, oczym miałem go jeszcze zapytać?
Lecą samolotem Polak, Rusek i Niemiec. Pilot mówi:
-Wyrzućcie zbędne towary! Będziemy awaryjnie lądować!
Na tę komendę Rusek wyrzuca nóż, Niemiec siekierę, a Polak bombę. Po awaryjnym lądowaniu Rusek podchodzi do płaczącego chłopca. Pyta się go co się stało. Chłopiec odpowiada:
-Mojego pieska trafił nóż!
Podchodzi Niemiec do płaczącej dziewczynki. Pyta jej co się stało. Dziewczynka odpowiada:
-Mojego kotka trafiła siekiera!
Podchodzi Polak do śmiejących się dzieci. Pyta ich co się stało. One odpowiadają:
-Jedliśmy kolację, tata puścił bąka i wybuchła stodoła!
Ze złotej limuzyny wysiada facet ubrany na złoto, cały w złotych łańcuchach. Wyjmuje złotą wędke i zaczyna łowić. Po jakimś czasie złowił złotą rybkę. Ogląda ją i wyrzuca spowrotem do wody. Facet chce już odejść, ale rybka mówi:
- Stój, a trzy życzenia?
- No dobra. Czego chcerz?
Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
Je-sie-nią!
Czym różni się gołąb od z w ł a s z c z a
Gołąb siedzi na oknie, a z w ł a s z c z a na parapecie!
Niedługo jeszcze coś napisze!
Do Wisły (czy jakoś tak) przyjeżdża Ignacy Mościcki.
Wszystko fajnie. Kobitka wysstrojona trzyma w ręku chelb z solą żeby gościa przywitać. Gośc podaje jej rękę i mówi:
-Mościcki.
-Kobitka taka zmiesznana trochę imówi:
Móm, ale małe.
Na lekcji geografi pani pyta Jasia:
-Jasiu,gdzie leży Kuba?
-Kuba leży w łóżku i jest chory
Też na lekcji geografi pani pyta Jasia:
-Gdzie leży Dominika?
-Dominika leży na ławce i się nudzi
Dzwoni klient do masarni:
-Czy ma pan pierś z kurczaka?
-Mam.
-A czy ma pan lopatkę cielęcą?
-Mam.
-A ma pan świński ryj?
-Mam.
-No to musi pan śmiesznie wyglądac
Mucha spotyka stonogę:
-Dlaczego nie bylaś na lodowisku?
-Bo zanim zalożylam lyżwy,przyszla wiosna.
-Wiesz jak rano slyszę budzik,to czuję jakby do mnie strzelali.
-I co? Zrywasz się?
-Nie, leżę jak zabity.
Na opakowaniu sztucznego miodu:
składniki to woda, cukier, sztuczne pszczoły...
Do sklepu przychodzi blondynka ze skurką od banana i mówi:
-Poproszę nowy wkład!
Jdzie blondynka chodnikiem. Nagle zatrzymuje się przed kamiennym murem. Po chwili mur się rozsypuje, a blondynka idzie dalej. Jaki z tego morał? Mądrzejszy zawsze ustępuje głupszemu!
Mam nadzieje, że nie uraziłam żadnej blondynki, a jeśli tak to przepraszam :oops:
Nie długo też coś jeszcze napisze!
Czekają dwie blondynki na przystanku. Jedna pyta drugą:
- Na jaki numer autobusu czekasz?
- Na jedynkę,a ty?
- Na ósemkę.
Przyjechała osiemnastka i obie wsiadły.
- Co robi baba w jednostce wojskowej na dachu?
- Próbuje nakarmić chlebem helikopter.
-Dlaczego na środku pokoju stoi piec?
- Bo ktoś chciał mieć centralne ogrzewanie.
- Dlaczego ludzie są chudzi i grubi?
- Bo jedni jedzą makaron wzdłuż, a inni w poprzek.
Komentarz
-Tato koledzy się ze mnie śmieją dlatego że mam wielkie zęby!
-Ciho synu po porysujesz mi parkiet!
Mama pyta Jasia:
- Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
Jaś:
- Mamo, a czy ty byś chciała kolegować się z kimś, kto pali, pije i przeklina?
Mama:
- Nie, Jasiu.
- Kaziu też nie chce.
ja znam, myślę że dobry, kawał:
- Jak masz na imię?
- Joanna.
- Jo Roman, tyż ze wsi.
;p
Mama pyta tatę
-jak mam sie ubrac do teatru
-szybko
albo
Nauczyciel geografi pyta jasia
-jasiu czemu sie spóżnilesz na lekcje
-bo mylem rece i uszy
odpowiada jaś
-ale proszę pana to się już nigdy nie powturzy
Założyli się o to, kto pokaże coś efektywniejszego.
Niemiec mówi:
- Dajcie mi 10 sek. i zgaście światło.
Po 10 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rusek mówi:
- Dajcie mi 5 sek. i zgaście światło.
Po 5 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu się okazuje, ze wszyscy mają pozawiązywane sznurówki.
Polak mówi:
- Dajcie mi 1 sek. i zgaście światło.
Po 1 sek. zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
- Panowie, koniec jazdy, ktoś ukradł lokomotywę...
Jedzie samochodem staruszek i widzi przy drodze młodą kobietę. Miniówa, krótka bluzka - wiadomo o co chodzi.
-Podwieźć Cię?
-Nie, po dwieście pięćdziesiąt.
Niektórzy się domyślą o co chodzi. 8)
Jasio przeklina w szkole, więc pani mówi, aby wszyscy wyszli z klasy, jak powie coś brzydkiego. Wtedy jaś przybiega:
-Hej **** burdel otwierają
Wszyscy wychodzą
-Ale dopiero fundamenty kładą.
Sam ocenzurowałem z przyczyn moralnych
- Poproszę jedno jajko na twardo, ale tak abym nie mógł go ugryźć, jednego tosta nie dopieczonego, drugiego spalonego na węgiel, kawę zimną i ze starą śmietaną.
- No wie pan to bardzo trudne zamówienie - odpowiada kelner
- A wczoraj się wam k****a udało!!!
NAUCZYCIEL ODDAJE JASIOWI KLASÓWKĘ.ZAMIAST OCENY NAPISAŁ ******.
JAŚ SPOJRZAŁ NA KARTKĘ,POTEM NA NAUCZYCIELA I MÓWI:
-ALE PAN JEST ROZTARGNIONY.MIAŁ PAN WYSTAWIĆ OCENĘ,A NIE PODPISYWAĆ SIĘ
Zapraszam TSR-Bozena
A ja mam coś takiego:
W przedziale pociągu siedzi matka z dzieckiem i jakiś mężczyzna.
Po jakimś czasie syn pyta mężczyzne
-Ma pan żonę?
-Nie.
-A ma pan samochód?
-Tak.
- A dużo pan zarabia?
-Tak.
Mamo, oczym miałem go jeszcze zapytać?
Lecą samolotem Polak, Rusek i Niemiec. Pilot mówi:
-Wyrzućcie zbędne towary! Będziemy awaryjnie lądować!
Na tę komendę Rusek wyrzuca nóż, Niemiec siekierę, a Polak bombę. Po awaryjnym lądowaniu Rusek podchodzi do płaczącego chłopca. Pyta się go co się stało. Chłopiec odpowiada:
-Mojego pieska trafił nóż!
Podchodzi Niemiec do płaczącej dziewczynki. Pyta jej co się stało. Dziewczynka odpowiada:
-Mojego kotka trafiła siekiera!
Podchodzi Polak do śmiejących się dzieci. Pyta ich co się stało. One odpowiadają:
-Jedliśmy kolację, tata puścił bąka i wybuchła stodoła!
HeHe Pani na to powiedziała jak sprawdzała listę obecności
- Joanna ?
- Jestem
i jej się przypomniało xd i nam powiedziała tylko że z Jo Tomek xD
- Stój, a trzy życzenia?
- No dobra. Czego chcerz?
Co ma wspólnego łyżka z jesienią?
Je-sie-nią!
Czym różni się gołąb od z w ł a s z c z a
Gołąb siedzi na oknie, a z w ł a s z c z a na parapecie!
Niedługo jeszcze coś napisze!
Wszystko fajnie. Kobitka wysstrojona trzyma w ręku chelb z solą żeby gościa przywitać. Gośc podaje jej rękę i mówi:
-Mościcki.
-Kobitka taka zmiesznana trochę imówi:
Móm, ale małe.
-Jasiu,gdzie leży Kuba?
-Kuba leży w łóżku i jest chory
Też na lekcji geografi pani pyta Jasia:
-Gdzie leży Dominika?
-Dominika leży na ławce i się nudzi
-Czy ma pan pierś z kurczaka?
-Mam.
-A czy ma pan lopatkę cielęcą?
-Mam.
-A ma pan świński ryj?
-Mam.
-No to musi pan śmiesznie wyglądac
Mucha spotyka stonogę:
-Dlaczego nie bylaś na lodowisku?
-Bo zanim zalożylam lyżwy,przyszla wiosna.
-Wiesz jak rano slyszę budzik,to czuję jakby do mnie strzelali.
-I co? Zrywasz się?
-Nie, leżę jak zabity.
Jak coś mi się przypomni to dopiszę
- Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.
składniki to woda, cukier, sztuczne pszczoły...
Do sklepu przychodzi blondynka ze skurką od banana i mówi:
-Poproszę nowy wkład!
Jdzie blondynka chodnikiem. Nagle zatrzymuje się przed kamiennym murem. Po chwili mur się rozsypuje, a blondynka idzie dalej. Jaki z tego morał? Mądrzejszy zawsze ustępuje głupszemu!
Mam nadzieje, że nie uraziłam żadnej blondynki, a jeśli tak to przepraszam :oops:
Nie długo też coś jeszcze napisze!
- Na jaki numer autobusu czekasz?
- Na jedynkę,a ty?
- Na ósemkę.
Przyjechała osiemnastka i obie wsiadły.
- Co robi baba w jednostce wojskowej na dachu?
- Próbuje nakarmić chlebem helikopter.
-Dlaczego na środku pokoju stoi piec?
- Bo ktoś chciał mieć centralne ogrzewanie.
- Dlaczego ludzie są chudzi i grubi?
- Bo jedni jedzą makaron wzdłuż, a inni w poprzek.