Dopisuję się do tego.A co do "kujonów",to tylko ci mądrzejsi odróżniają "kujona" od osoby z dobrymi ocenami.Więc nie ma tu żadnej możliwości pozbycia się tej (czasami) bolesnej rangi Co prawda nie w każdej klasie mądrzejsze osoby są odrzucane,pozostawione sobie,lub wytykane palcem.Ja doświadczyłem na własnej skórze przykrości związanej z zauważeniem tylko gdy potrzebna jest praca domowa,czy siedzenie na teście by mieć możliwość ściągania.Zawsze jednak pocieszyć się można tym,że my znajdziemy porządne zajęcie,a oni będą siedzieć w szkole jako woźni,lub sprzedawać hot dogi.Ja również się nie uczę a mam dobre oceny.
A ja właśnie jestem ''autorytetem'' klasowym xD Wszyscy kierują się moim zdaniem i jestem całkiem popularna w klasie Ale moje koleżanka ma dobree oceny, ale nikt jej nie lubi, opórcz grupy moich przyjaciółek ;D
Mnie nazywano kujonem tylko na początku podstawówki, wtedy byłam raczej taką szarą myszką bojącą się mieć własne zdanie. Teraz słowo "kujon" jest używane w żartach. Wiadomo, pewnie tam za plecami równo nagadują, ale niewiele mnie to obchodzi. Uczę się dla siebie, nie innych, jak inni mają naukę gdzieś to nie moja sprawa.
Kujonem to można nazywać tylko takich ludzi, dla których liczą się same oceny, a nie prawdziwi przyjaciele. To że ktoś się dobrze uczy, nie znaczy od razu że jest kujonem:!: Ja się dobrze uczę, ale jest dla mnie ważna też przyjaźń. A nawet ważniejsza. Niestety jeśli ktoś komuś zazdrości to lubi z niego drwić i go denerwować. Mnie to denerwuje bo wszyscy z klasy nadal uważają mnie tylko za kujona. :-(
To się pochwalę. Chodzę do liceum, mam średnią ponad 4.3, a z moich ulubionych przedmiotów zwykle mam 5.00 lub wzwyż. Nauczyciele cisną jak nigdy, szczególnie, że chodzę na mat-fiz-info-chem, ale choćby jest fajnie. Aż mi smutno jak myślę o tym jakie cuda miałam w podstawówce.
Komentarz
Pani do Polaka powiedziała, że mam najwyższą średnią z 4 klas, które ona uczy i mam najwyższą z całej mojej klasy
Nie p.i.s.z więcej dwóch postów pod sobą, tylko edytuj pierwszy! - Anilewe89