Aysha, śliczny dom, nigdy bym nie wpadła na taki pomysł. I jak ty to zrobiłaś, że on na takich wysokich "szczudłach" jest?
Bożenko - ja jestem dobra w domkach typu podmiejska willa z ogrodem, wiktoriański dworek, ew. wiejska posiadłość w starym stylu. Lubię patrzeć na nowoczesne domki, na wnętrza - takie przestrzenne i jasne, ale sama nie umiem się do tego przymusić. A jak już się za coś takiego zabiorę, to jak w tej piosence o malarzu nieszczęśliwym - cokolwiek by nie malował - zawsze mu wychodził słoń - mi i tak wyjdzie co najwyżej stary dworek :-( :-P Dom jest śliczny, to pewne. Ale ja będę się już trzymać swego steampunku...
Komentarz
milego dnia
Te "szczudła" to kolumny wzniesione na 2-3 piętra