Nasze historie z The Sims 3

1235»

Komentarz

  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    edytowano marca 2010
    Pati, bardzo mi się spodobała twoja historia. Wiesz, ja nigdy nie mam serca, aby zabic Sima przez zagłodzenie lub pożar czy utopienie. Kodem każe mu się zestarzec a gdy jest staruszkiem znów daję polecenie zmiany wieku, przychodzi Mroczny... i w ten sposób wyprowadzam na tamten świat zbędnego Sima. Trochę mi smutno i straszno się zrobiło po przeczytaniu o tych zagłodzonych na śmierć Simach.
  • KowalusKowalus Posty: 3,490 Member
    edytowano marca 2010
    Dzięki :mrgreen: Powiem ci, że też nie mam serca do zabijania simów, ale tamci simowie sobie na to zasłużyli. Kradli, zdradzali, a potem porzucali... I, co stwierdziłam ze zdziwieniem, robili to sami, bez mojej pomocy (wiesz, grałam na zmianę dwoma rodzinami w jednym mieście). Nie lubiłam ich. Z resztą to jedni z nielicznych simów, które zabiłam. Jeszcze kiedyś potopiłam simów w The Sims 1, bo potrzebowałam na straszny dom, a tak to nigdy nie wyżywałam się na simach.
  • Jucuia33Jucuia33 Posty: 268 Member
    edytowano marca 2010
    mój sim pojechał sobie do Egiptu na wakacje. Pomyślałam że wypada poznać choć kilku miejscowych więc wiele nie myśląc odwiedziłam pierwszą lepszą rodzinkę . Przywitała go jakaś staruszka przywitał się z nią obejrzał dom i jeszcze tego samego dnia wrócił do domu . Któregoś dnia postanowiłam znaleźć mu jakąś dziewczynę no i jest w parku i patrzy a ta baba z Egiptu siedzi na ławce to ją zignorował (a co :lol:) i zaczął flirtować z jakąś Katrin . Ja patrze a ta starucha podchodzi do niego i go policzkuję patrze a tu się okazuję że to jego żona!! jak to możliwe przecież cały czas ja nim gra
    łam
  • KowalusKowalus Posty: 3,490 Member
    edytowano marca 2010
    Norma, simowy błąd :wink: Też tak kiedyś miałam, ale moja simka była staruszką i miała dwóch mężów :shock: Pojechała do Egiptu, poznała kilku miejscowych i wróciła do domu do swojego męża. Okazało się, że tamten traktował ją, jak swojego śmiertelnego wroga, więc sobie popatrzyłam na związki. Jakiś gościu z Egiptu był jej mężem, chociaż wcale o tym nie wiedziałam :shock:
  • AlicjaAlicja Posty: 7,018 Member
    edytowano marca 2010
    Ja też gram na zmianę dwoma rodzinami, żeby się nie nudzic. Mam rodzinkę tych trzech blondynek (umieścilam je na gw), ale ostatnio gralam rodzinką dwóch facetów - braci. Robiłam w międzyczasie ten modern dom Villa Corvetta Admirała Langraaba i postanowilam wprowadzic blondynki. I co się okazalo - jedna z nich urodzila mi zaraz dziecko. Wkurzylam się, bo musialam domek przerabiac i robic pokój dziecinny! Nawet na zdjęciach, które umieścilam w moim kąciku My secret Garden widac pozostalości po dziecku w postaci krzeselka do karmienia. Dzieciak musial z konieczności dorastac w przyspieszonym tempie i wyprowadzilam go z braku miejsca - poza tym zla bylam, że mi się jedna z moich ulubionych Simek tak źle prowadzila! :-)
  • KowalusKowalus Posty: 3,490 Member
    edytowano marca 2010
    Nieżle, nieżle... Ale czekał je mały remoncik :D
  • TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
    edytowano kwietnia 2010
    Za pomoca moda zabilam wszystkie kobiety bo mi chlopakow zabieraly xD
  • TheNelly123TheNelly123 Posty: 525 Member
    edytowano czerwca 2010
    Napisze o mojej rodzinie Ross które ma ileś tam pokoleń...Dosyć dużo bo gram nimi od październnika 2009 roku :shock:

    Najpierw młode małżeństwo - Tony i Francessa Ross.Pracowali w karierze przestępczej i kiedy doszli do szczytu urodziła im się córkeczka - Ariel.Ariel była inteligentna ale odzieciczyła jedną ceche...Kleptomanka.Gdy Ariel wracała po 6 diu w szkole rodzice Ariel - Cesarzowa i Cesarz Zła nie żyli.Umarli niewiadomo czemu.Rozpoczeło się śledztwo a Ariel przydzielone mieszkanie do rodziny Langraab.Danuta była ostra i zła dla małej Arielki.Jedyny Malcolm w tym okropnym domu dażył ją zaufaniem i przyjaźnią.Danuta gdy spojrzała na tą przyjaźn a nawet lekkie zauroczenie odetchneła z ulgą.Gdy Ariel i Malcolm stali się nastolatkami zakochali się w sobie na zabój.I wtedy się wydało że Tony i Francessa Ross,rodzice Ariel zostali zamordowani przez Johna Atari.Ariel rozpaczała a Malcolm wspierał ukochaną.Do domu przynosili złe oceny.Ojciec (nazywajmy go Gerhard) Malcolma,Gerhard popełnił samobójstwo sambójstwo o świcie,gdy miały być urodziny Danuty.Malcolm i Ariel dorośli kilka dni po pogrzebie.Zaręczyli się a Danuta odeszłą z tego świata kilka dni po zaręczynach.Malcolm i Ariel się pobrali.Ona chciała być cesarzową zła a on - sportowcem.Jednak Ariel spotkała Diego Armani.Zakochali się i wkońcu Ariel zaszła z Diego w ciąże.Ariel po cichu zabiła Malcolma i uznała majątek i rezydencję za swoją.Diego i Ariel zostali małżeństwem i po kilku dniach urodził im sie syn - Darcy.Darcy miał cechę po matce - Kleptoman xd.No cóż...rodzinne.Tymczasem duch Malcolma wchodził do rezydencji żeby zobaczyć swoją ukochaną Arielkę.Jednak nie miał co tu *****ć.Odszedł z Sunset Valley na wieki i nigdy nie widziano jego ducha nigdy.Nigdy.

    Później napiszę o Kamili i Kasi Ross,które są poszukiwane przez policję trzech stannów.
  • Neta97Neta97 Posty: 2,194 Member
    edytowano lipca 2010
    A ja stworzyłam biedną rodzinkę która nazywa się Biedak. Jest tam małżeństwo i małe dziecko i robot;)
    Zaczęło się oczywiście bez robota. Rodzinka wprowadziła się na bagna w Twinbrook. Mężczyzna cały czas siedział przed telewizorem z piwem (tak naprawdę sokiem ale można sobie wyobrazić, że to piwo ;D). A kobieta była kurą domową. Nie dość, że musiała sprzątać to jeszcze zajmować się dzieckiem. Powoli nie wyrabiała i nie miała nawet czasu na sen więc z pomocą przyszedł nie kto inny jak nasz robot. Okazało się, że robot był wynalazcą więc nie chciał zajmować się dzieckiem ani sprzątać. Miał ochotę tylko majstrować. Pożytek był z niego taki, że naprawiał różne rzeczy.
    Później dziecko dorosło a robot wpadł w szał i rozwalał wszystkie przedmioty w domu doprowadzając do tego że rodzinka miała tylko 8 simoleonów.
    Na tym grę skończyłam.
    I jak?
  • olanetolanet Posty: 306
    edytowano lipca 2010
    Suuuper :D.
  • simkadinasimkadina Posty: 573 Member
    edytowano czerwca 2012
    Moja simka Zina (już jej nie ma.-Sfajczony komp.) ożeniła się. Rodzina nazywała się Lodo. Mieli bliźniaków i bliźniaczki. Później za pomocą kodów dodałam do rodziny taką dziewczynkę, co rozwoziła gazety. Zmieniłam jej strój. Kiedy dzieci były już nastolatkami urodziło się kolejne dziecko-chłopczyk. Rodzice byli wciąż młodymi dorosłymi, tak jak nimi zaczęłam grać. (To za pomocą określenia długości życia.) Zina miała 10 poziom gotowania i znała przepis na ambrozję, a jej mąż Nordin miał ostatni poziom sportu. Zina sama pojechała do Francji. Pogawędziła z jednym z Francuzów i on się w niej zakochał.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top