Nasze historie z The Sims 3

245

Komentarz

  • paulina278paulina278 Posty: 706 Member
    edytowano października 2009
    A ja mam rodzine w ktorej byly dwie kobiety. Przyjaciolki. Jedna sie pobrala. A druga utopila, bo ona wszystkie zwiazki psula, az stali sie wrogami. Byla zwiazana z dziewiecioma mezczyznami. Ta pierwsza zyla dlugo i szczesliwie.
  • AyshaaAyshaa Posty: 4,976 Member
    edytowano października 2009
    A ja stworzyłam chłopaka, potem dziewczynę i swatam ich i się okazuje że on ma syna o imieniu Kelly ; o
  • Mateusz91Mateusz91 Posty: 2,555 Member
    edytowano października 2009
    Ayshaa napisał użytkownik:
    A ja stworzyłam chłopaka, potem dziewczynę i swatam ich i się okazuje że on ma syna o imieniu Kelly ; o
    Wzruszające^^ xD
  • AyshaaAyshaa Posty: 4,976 Member
    edytowano października 2009
    Ja staram się mieć jakieś uczucia, a ty co? d; Zbijasz mnie perfidnie! xD
  • Mateusz91Mateusz91 Posty: 2,555 Member
    edytowano października 2009
    Ayshaa napisał użytkownik:
    Ja staram się mieć jakieś uczucia, a ty co? d; Zbijasz mnie perfidnie! xD
    Przepraszam xDDD
    Nie wiedziałem,że nie posiadasz uczuć xD
  • VillVill Posty: 113
    edytowano października 2009
    Chciałabym Wam polecić stronkę, którą właśnie założyłam.
    W simach gram tylko własną rodziną, rodziną Marcolla, jednak przez całą rozgrywkę bacznie obserwuję rozwój historii w moim Sunset Valley. Obserwacje przerodziły się w notatki robione dla własnej przyjemności, zaś owe notatki – w fascynujące hopowieści. Postanowiłam podzielić się z internautami tym, jak u mnie potoczyły się losy poszczególnych rodzin. Mam nadzieję, że czytanie tego będzie dla Was taką samą zabawą jak obserwowanie rozwoju własnego miasta. Czekam na komentarze pod notkami co u Was stało się z danymi simami. Umieram z ciekawości!
    http://sunsetvalley.mylog.pl/blog
    P.S. Zachęcam do zakładania podobnych blogów. Na pewno będę czytała z zapartym tchem!
  • AyshaaAyshaa Posty: 4,976 Member
    edytowano października 2009
    O rany ile jeszcze razy to napiszesz? xD
  • olanetolanet Posty: 306
    edytowano października 2009
    Vill napisał użytkownik:
    Chciałabym Wam polecić stronkę, którą właśnie założyłam.
    W simach gram tylko własną rodziną, rodziną Marcolla, jednak przez całą rozgrywkę bacznie obserwuję rozwój historii w moim Sunset Valley. Obserwacje przerodziły się w notatki robione dla własnej przyjemności, zaś owe notatki – w fascynujące hopowieści. Postanowiłam podzielić się z internautami tym, jak u mnie potoczyły się losy poszczególnych rodzin. Mam nadzieję, że czytanie tego będzie dla Was taką samą zabawą jak obserwowanie rozwoju własnego miasta. Czekam na komentarze pod notkami co u Was stało się z danymi simami. Umieram z ciekawości!
    http://sunsetvalley.mylog.pl/blog
    P.S. Zachęcam do zakładania podobnych blogów. Na pewno będę czytała z zapartym tchem!

    Brkuje mi takich historii! :) DZIĘKI!! xD
  • Gosia96Gosia96 Posty: 637
    edytowano października 2009
    A ja miałam sima, który zdradził żonę z pokojówką. To dopiero było kreatywne :-)
  • AyshaaAyshaa Posty: 4,976 Member
    edytowano listopada 2009
    Tak, prosto z amerykańskiego filmu^ :mrgreen:
  • patrycjavippatrycjavip Posty: 3
    edytowano listopada 2009
    A ja miałam coś takiego,że mój sim zakochał się w dziewczynie która miała na imię Roxana.Poznałam ich no i się pobrali. :D Rox zaszła w ciąże.Weiss(Czyli ten chłopak)bardzo się ucieszył.Kiedy Roxana urodziła dziecko okazało się że od pasa w dół nie ma nóg! :shock: Kiedy dziecko dorosło do wieku no powiedzmy 10 lat okazało się że ma nogi.Tylko że jak mroczny kosiarz.Zaczęłam sprawdzać o co chodzi.I się dowiedziałam.Jej rodzice nie żyli a kiedy przyszedł do nich mroczny kosiarz zaczęła z nim flirtować ;-). A gdy stał się nastolatkiem a ja wpisałam kod i wciskałam SHIFT to wtedy stawał się kosiarzem i można było patrzeć jak lata i zbiera duszę zmarłych.
  • martys15martys15 Posty: 4,192 Member
    edytowano listopada 2009
    Ach będzie to dłuuga historia...

    Dawno dawno temu, gdzieś na obrzeżach SV mieszkała sobie rodzina Abnest, jednak nie tak bogata, początkowo okradali co się tylko dało, a potem wyprowadzili się na 52 er simowych do Riverview, tam zaczęła się klątwa duchów.Kobiety po 3 dniach zamieniały się w proch, jednak że ta klątwa trwała przez nie mal że 5 pokoleń, pewien sim i tu są inne źródła według telexpersu to Igor nie był duchem a według Giełdy wymian to Lesław nie był już zjawą... i to na razie koniec 3 rozdziału.. a teraz to co będzie za kilka miesięcy...
    Pewien gostek z rodziny Abnest wyruszył do Egiptu, jednak wrócił cały w w bandażach :mrgreen:Kilka pokoleń później jego prapra pra pra pra wnuk wyruszył ponownie do tego samego grobowca, nie był już mumią tylko zwykłym simem.Uradziły mu się dwa synki Ron i Ribos, jednak że Ribos był tak ciekaw historii swojego ojca wyruszył prosto do Swinksa ale wylądował na całkowicie gdzie indziej w dzielnicy o nazwie Canion Ribos.Jego brat Ron chciał bardzo odnaleźć swojego brata a więc popłynął łodzią w stronę słonica (jak mowi legenda).Gdy już ***ływał jego łódź zotała zniszczona i tak ***łynął do wyspy zwanej MostAbnest.

    Jedak że wyspa MostAbnest ma dla mnie szczególne znaczenie, tam rozpocznę grę...A następnie wyruszę do Canion Ribos...Eh i tak nie kumacie... :?
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • michasia97michasia97 Posty: 274
    edytowano listopada 2009
    Yym, to naprawdę jest bardzo skomplikowane... :shock:

    Ja też opowiem dłuugą historię :D
    Miałam sobie simkę (moja pierwsza w TS3). Simka poznała faceta, mieli dwójkę dzieci, starszego Adama i młodszego (imię zmyślone, prawdziwego nie pamiętam :)) Pawła. Adam gdy dorósł poznał simkę, która byla gwiazdą rocka (ja ją stworzylam, jakby co) Wprowadzil się do niej iii... (tu się kończą nudy) ona już miała dziecko, nie wiadomo z kim, w dodatku brzydkie i grubaśne. Dzielny Adam nie zostawił jednak Iriny, tylko się z nią pobrał. Mieli córkę Laurę i właśnie wtedy zmarli rodzice Adama. :cry: Młodszy Paweł pozostal sam. Był szalony i brzydki, więc chcial się utopić, ale Mroczny Kosiarz powiedział mu, że jest potrzebny na ziemi (serio :shock:) Paweł spalił więc cały dom i w tak upiększonym pomieszkiwal samotnie. :lol: Tymczasem w domu Adama odezwał się istniejący na parceli od niepamiętnych czasów duch Kerry'ego Day'a. Budził wszystkich w nocy i na ich oczach pożerał zawartość lodówki i o zgrozo, zatykał kibelek. :D Wkurzona Irina poszła z nagrobkiem do naukowców, ale oni spartolili robotę i ożywili nieznośnego ducha, który ku przerażeniu rodziny zaczął podrywać owe brzydkie dziecko, które w międzyczasie doroslo. Brzydula dziwnym zbiegiem okoliczności miala na imię Kerry. :shock: Po pewnej nocy duch ku uldze wyparowal i ku przerażeniu Brzydula Kerry byla w ciąży. Urodzila dziecko jeszcze brzydsze od niej samej. Stara już Irina tego nie wytrzymala i umarla. :( Adam więc się wyprowadził i zamieszkał z nową narzeczoną, i kiedyś tam umarli (nie wiem kiedy, umknęło to mojej uwadze). Laura (córka Adama i Iriny) nie znalazła sobie męża i przez całe życie byla singielką, chociaż była ładna. Kerry Żyła sobie z brzydką córką, aż kiedyś pomyślała ,,Dość! Muszę się odchudzić" i umarła z zagłodzenia. Na szczęście jej brzydka córka odchudzała się razem z nią i też dołączyła do perfidnego ojca :twisted:. Paweł zaś, już dawno powinien zdechnąć ze starości, ale na złość wszystkim żyje po dziś dzień. :roll:

    Niezła telenowela, co nie? Można to wstawić do Mody na s.u.k.c.e.s :lol:
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Kari_karmelekKari_karmelek Posty: 42
    edytowano listopada 2009
    Kurczę... To trudne. Mam simkę którą gram po wymordowaniu 3 rodzin (ją też swoją drogą chciałam zabić no ale dziewczyna miała fart. zadowoliłam się jej 2 córkami.) Nazywa się Mariah. Miała męża, nastoletnią córkę oraz niemowlę (dziewczynkę). Lubiła się z nastoletnią córką (lubię to laboratorium, zmieniłam ją w żywego ducha), kochała męża, ale wszystko się rypło. Mąż od niej odszedł razem z córkami, a ona w samotności jeszcze jedną zaadoptowała, lecz ta adoptowana umarła (ehh... nie upilnowałam w basenie :oops: ). Mariah rozwinęła na max 3 umiejętności. Dręczyła ją samotność to kupiłam jej akwarium i poszła łowić rybki (ryba śmierci do akwarium :twisted: ). Ciągle chodziła na cmentarz. gdy jej córki dorosły wyprowadziły się od ojca i zaczęły mieszkać same. Mariah przestała widywać się ze znajomymi i wychodziła tylko do warzywniaka lub po książki. Izolowała się od otoczenia, aż w końcu umarła ze starości...


    Wzruszające, nie?
  • Gosia96Gosia96 Posty: 637
    edytowano listopada 2009
    No :mrgreen: Fajna historyjka
    PS. Widzę, że nie tylko ja lubię zabijać simów :-)
  • KowalusKowalus Posty: 3,490 Member
    edytowano listopada 2009
    A ja stworzyłam sobie simkę (młodą dorosłą) o imieniu Natalie (nazwałam ją tak, żeby pasowała do otoczenia, bo wszyscy mają w Sunset Valley "niepolskie" imiona). Była wirtuozem i miała pragnienie, aby zostać gwiazdą rocka. Stworzyłam jej niewielki, śliczny dom na parceli koło rodziny Zadek. Gram na kodach, więc wybrałam jej 8 stopień kariery muzycznej. Jednak pewnej nocy moja simka zapomniała wygasić kominka i na jej parceli wybuchł pożar. Na parcelę przyszedł strażak A. (pamiętam pierwszą literę imienia) i się z nim zaprzyjaźniła. Potem to przerodziło się w romans, a kiedy on dowiedział się, że Natalie jest z nim w ciąży, ożenił się z nią. Kiedy Natalie pracowała (on był bezrobotny), A. zaczął flirtować z szprzątaczką X. (nie znam imienia). Potem, wiadomo co, Natalie dowiedziała się, że sprzątaczka jest w ciąży (pani X. już z nimi mieszkała), więc zerwała z A. i się wyprowadziła na pustą parcelę. Tam urodziła dziecko (Angelikę) i poznała pana Y. (nie pamiętam imienia). Jednak ten zdradził ją w dniu ślubu i go rzuciła. Ale na ślub zaprosiła swojego byłego A., więc nie marnowałam okazji i znów ich zeswatałam. Wzięli drugi ślub, A. wprowadził się do Natlie, a pani X. została na parceli obok rodziny Zadek i urodziła córkę, która jest w wieku Angeliki i się z nią przyjaźni. Za to pan A. został kucharzem pięciogwiadkowym :)
    Post edited by Nieznany użytkownik on
  • Gosia96Gosia96 Posty: 637
    edytowano listopada 2009
    :wink: Skomplikowana historia
    Ja nie mam takich pomysłów :(
  • Nacia666Nacia666 Posty: 632
    edytowano listopada 2009
    A ja mam kilka historyjek:

    1. Dawno, dawno temu jak grałam jeszcze w TS2 moja simka pierwszy raz w historii mojego grania urodziła bliźniaki. Dwóch chłopców. Chciałam skasować napis "chłopiec" ale zamiast kliknąć Back Space kliknęłam Enter. A więc nazywali się Chłopiec i Chłopiec. Miałam też bliźniaki Chłopiec i Bob, .(przecinek był w jego imieniu). A to pech :mrgreen:

    2. Moja przyjaciółka zrobiła sobie simke i nastoletnią córkę. Ale nie grała nimi. Ja grałam sobie swoją simką. Ale pewnego razu chciałam zobaczyć co u niej sie dzieje. Więc włączyłam tą rodzinkę. Okazało sie, że młoda dorosła ma dziecko(sama ze sobą i to niemowlę) a nastolatka ma... dziewczynę :P

    3. Teraz moja historyjka. W TS2 Grałam sobie takim tam małżeństwem. Mieszkali w domu wielorodzinnym (miałam Osiedlowe Życie). Gram sobie gram i patrzę: mam nowego sąsiada. A dokładniej około 30 identycznych! Nie wiem czemu sklonował się. Na dachu tego budynku był taki sobie barek. Oczywiście moich 30 sąsiadów nie miało co robić, więc cały czas pili. A, że w mieszkaniu mieli jeden kibelek cały czas sśikiwali się na dachu. Po pewnym czasie zauażyłam, że mogę ich sprzedać. Na szczęście oryginału nie dało się sprzedać:D

    4. To krótka historja. Gy mój brat grał w TS2 zdarzyło mu sie, że jak jego simka wyszła z basenu cały czas leciała jej z tyłka piana. Fajnie wyglądało jak hustała się na huśtawce:D
  • michasia97michasia97 Posty: 274
    edytowano listopada 2009
    Nacia666 napisał użytkownik:
    A ja mam kilka historyjek:

    1. Dawno, dawno temu jak grałam jeszcze w TS2 moja simka pierwszy raz w historii mojego grania urodziła bliźniaki. Dwóch chłopców. Chciałam skasować napis "chłopiec" ale zamiast kliknąć Back Space kliknęłam Enter. A więc nazywali się Chłopiec i Chłopiec. Miałam też bliźniaki Chłopiec i Bob, .(przecinek był w jego imieniu). A to pech :mrgreen:

    2. Moja przyjaciółka zrobiła sobie simke i nastoletnią córkę. Ale nie grała nimi. Ja grałam sobie swoją simką. Ale pewnego razu chciałam zobaczyć co u niej sie dzieje. Więc włączyłam tą rodzinkę. Okazało sie, że młoda dorosła ma dziecko(sama ze sobą i to niemowlę) a nastolatka ma... dziewczynę :P

    3. Teraz moja historyjka. W TS2 Grałam sobie takim tam małżeństwem. Mieszkali w domu wielorodzinnym (miałam Osiedlowe Życie). Gram sobie gram i patrzę: mam nowego sąsiada. A dokładniej około 30 identycznych! Nie wiem czemu sklonował się. Na dachu tego budynku był taki sobie barek. Oczywiście moich 30 sąsiadów nie miało co robić, więc cały czas pili. A, że w mieszkaniu mieli jeden kibelek cały czas sśikiwali się na dachu. Po pewnym czasie zauażyłam, że mogę ich sprzedać. Na szczęście oryginału nie dało się sprzedać:D

    4. To krótka historja. Gy mój brat grał w TS2 zdarzyło mu sie, że jak jego simka wyszła z basenu cały czas leciała jej z tyłka piana. Fajnie wyglądało jak hustała się na huśtawce:D

    1. Możesz zmieniać simom imiona w ratuszu.
    2. Moje simy tez mają samotnie dzieciaki (patrz moja historia). A to drugie... nie skomentuję tego :mrgreen:
    3. To faktycznie problem, dom pełen pijanych sąsiadów, sikających na dachu :lol:
    4. Ja raz tak miałam, że mojej simce cały czas leciały z ręki bąbelki, albo... płatki śniadaniowe, jak się zamachnęła :D
  • Nacia666Nacia666 Posty: 632
    edytowano listopada 2009
    Nie mogłam zmienić imion, bo to było w TS2.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Return to top